problem z wózkiem:)

01.09.08, 22:23
Potrzebuję jakiejś rady odnośnie mojego Maluszka.Mój synuś ma
2mies.i w sumie od początku nie chce leżeć w wózku ani na spacerze
ani w domu również co oczywiste w nim nie zaśnie.Dla mnie to koszmar
nie moge z nim nigdzie wyjść tylko jeśli uspie go w domu wcześniej
ale jeśli się obudzi muszę go brać na ręce tak się zanosi.Strasznie
to dziwne bo wszystkie dzieci uwielbiają spać w wózku.Moja siostra
ma 3 dzieci i pomimo problemów czasem ze spaniem w domu w wózku
spali zawsze.Jestem tym już zmęczona i nie wiem co dalej robić.
Marze o tym,żeby zasnął w wózku i żebyśmy mogli spokojnie
spacerować.Proszę o jakąś radę
    • agnen Re: problem z wózkiem:) 01.09.08, 22:30
      aż się boję to napisać... ale może chusta? Na spacery świetnie się sprawdzasmile
    • roneczka Re: problem z wózkiem:) 01.09.08, 23:03
      też sie boję napisać o chuście więc nie będę pisałasad
      Ale napiszę coś ciekawego: a może wózek ma ciemną budkę?
      Moja siostrzenica jak była maleńka około 5 lat temu to też nie
      lubiła spać w wózku ani jeździć, ale jak kupili wóżek z wyściełaną
      budką białą bawełaną - taka poszewka to problem znikł natychmiast.
      Teraz to chyba już nie robią takich wózków, ale kiedyś na allegro
      widziałam takismile)
      Niedrogo - 1 złsmile
      • ktosia.0 Re: problem z wózkiem:) 01.09.08, 23:44
        czemu się boicie pisać o chustach ?smile
        dzięki niej przeżyłam gorącą niechęć mojej małej do wózka właśnie, teraz już
        siedzi - więc łaskawie pojeździ trochę w wózku, ale pod ręką awaryjnie mam
        zawsze MT...
        Uważam, że chusta jest rewelacyjnym wyjściem dla dzieci niewózkowych.
      • aduska80 Re: problem z wózkiem:) 03.09.08, 09:09
        Rzeczywiście wózek ma ciemną grafitową budę odsłaniam mu ją kiedy
        tylko mogę bo też o tym pomyślałam ale sama już nie wiem.
        • joanna_4 Re: problem z wózkiem:) 05.09.08, 22:28
          mój synek miał dokładnie to samo, ale od środka budy przyszyłam mały
          jasny ręcziczek i było lepiej ale wszystko minęło jak synek skończył
          4 miesiące.powodzenia i pozdrawiam
    • mamaly Re: problem z wózkiem:) 02.09.08, 09:15
      A w jaki sposób Twoje dziecko usypia w domu ??? Jeżeli przy piersi,
      lub jest bujane (noszone) to właśnie tu leży problem. Małe dzieci
      umieją zasypiać w jeden sposób, w taki w jaki zostały nauczone.
      Jeżeli Twoje dziecko zasypia przy piersi (lub butelce) to nie wie,
      że na spacerze też ma spać

      Pozdrawiam,

      A.
      • emilka_x Re: problem z wózkiem:) 02.09.08, 09:57
        Może problem tkwi w wózku a nie w dziecku,moja córcia miała tylko problemy na
        dworze w uleżeniu w wózku,ale za to w domu chętnie spała w wózku,znowu dziecko
        znajomej darło się jak tylko go wsadzali do wózka,obojętnie gdzie się to
        odbywało,w wózku mojej Amelki za to chętnie leżał,może dlatego że to wózek
        większego typu i miał w nim więcej miejsca.Jeśli w domu nie chce spać w wózku
        to może w łóżeczku lub w kołysce smile
        • aduska80 Re: problem z wózkiem:) 03.09.08, 09:12
          No tak w domu zasypia albo na rękach albo przy butelce choc zdarza
          się,ze zasypia sam w łóżeczku.Za to wieczorem po kąpaniu zasypia sam
          włożony do łóżeczka po kilkunastu minutach i bez płaczu.
    • dagmaraswierkowska Re: problem z wózkiem:) 02.09.08, 09:56
      Moja dzidza zawsze usypiala przy butli...nie lubiala jezdzic w wozku ani
      zasypiac wnim w ciagu dnia,az do momentu kiedy nie zamienilam jej gondolki na
      spacerowke (miala wtedy jakies 3,5 miesiaca) a ze dzieciaczki wlasnie w tym
      wieku zaczynaja sie swiatem ineresowac to byla tak zafascynowana otaczajacymi ja
      nowosciami,ze siedziala cicho i nawet nie pisnela...po dluzszej chwili jak juz
      ja zaczynalo to obserwowanie nuzyc,zamykala oczka i usypiala,nawet nie
      wiedzialam kiedy...musisz troszke poczekac.tez bylam zalamana,bo wydawalo mi sie
      ze wszystkie dzieci lubia spacerki i ze swieze powietrze samo je
      usypia...powodzenia.
      • aduska80 Re: problem z wózkiem:) 03.09.08, 09:15
        Dzięki za słowa pociezenia.Miło to słyszeć taką też mam nadzieje,że
        Malutki zacznie sie interesować światem.Ma 2 mies. więc jeszcze
        troszkę musimy poczekać.Ostatnio wychodzę z nim gdy jest od razu po
        jedzeniu wtedy potrafi uleżeć jakies 15minsmilepotem na ręce a jak
        zaśnie spowrotem do wózka:0 no coż jakoś trzeba sobie radzić
    • mama_frania Re: problem z wózkiem:) 02.09.08, 14:59
      Mój tez nienawidził wózka, ale co ciekawe jak kładłam go w wózku na balkonie to
      wystarczyło kilka ruchów i spał jak suseł. Za to jak chciałam gdzies wyjść, to
      musiałam ululac go w domu i modlić sie by się na spacerze nie obudził, bo albo
      wracalismy na syrenie, albo dziecko w jednej ręce, a wózek w drugiej co przy
      stanie polskich chodników jest dość karkołomne. Problem zniknął jak wsadziłam
      synka do spacerówki- najpierw rozłożonej na płasko, bo jeszcze nie siedział> W
      spacerówce mogł podróżowac cały dzień.
      Chusty nie próbowałam, teraz żałuję. na dniach rodzę drugie dziecko, chusta już
      czeka w szafie na wszelki wypadek.
      • aduska80 Re: problem z wózkiem:) 03.09.08, 09:18
        My mamy wózek taki wielofunkcyjny.Jest wsadzony w to nosidło i w nim
        jeździ i właśnie chciałam zapytać kiedy można go przełożyć i wyjąć
        nosidło czy to nie będzie za duża dla niego ta spacerówka nawet za
        miesiąc?
    • kra123snal Re: problem z wózkiem:) 03.09.08, 09:53
      Moja w wózku - to była porażka. Pomogła zmiana pory roku, ale ja i
      tak dopiero po przesiadce do spacerówki zorientowałam się, że moje
      dziecko musiało z gorąca w pierwszych miesiącach wrzeszczeć. W
      spacerówce tylko raz się darła, jak ją folią przeciwdeszczową (w
      czasie deszczu smile ) zasłoniłam. To dało mi do myślenia. Może Twoje
      dziecko jest zimnolubne? A może za ciepło ubierasz? Ja moją
      ubierałam na tyle lekko, że mi babcie uwagę zwracały, ale widocznie
      dla mojej małej to nadal za ciepło było...
      • aduska80 Re: problem z wózkiem:) 03.09.08, 13:52
        o tym też już myślałam bo jak jest na dworze chłodniej to nawet w
        domu śpi o wiele ładniej i dłuzej.Za ciepło na pewno nie bo w te
        ciepłe dni w zasadzie tylko body miał.moze zrobi się chłodniej
        będzie już większy i moze bęzie lepiej.troszke się zajmie
        otoczeniem.Taka mam nadzieje.
    • alliccee Re: problem z wózkiem:) 03.09.08, 15:00
      moje dziecko tez nie chciało w wózku być, aż do 3ciego miesiąca,
      wyła w niebogłosy, a jak juz zaczęła dostrzegać otoczenie to po
      obudzeniu zamiast płakać zaczęła się rozglądać, terazma 4 miesiące i
      już mogę z nią wyjść jak nie śpi smile może u Ciebie też poterzeba
      czasu, najwazniejsze to się nie poddawac i byc spokojną, bo dziecku
      udziela się nerwowy nastrój mamy. no i wazne: czy nie ma mokro, czy
      nie jest głodny, czy nie jest mu zimno lub gorąco itd.jak to
      wszystko wykluczysz a mały nadal płacze to uzbrój się w cierpliwosc
      i staraj sie nie denerwowac, powinno przejsc z wiekiem. wiem co
      czujesz doskonale więc trzymam kciuki i powodzenia!
      • aduska80 Re: problem z wózkiem:) 03.09.08, 20:21
        dzisiaj byłam z moim malcem na spacerze.Był przebrany,
        pojedzony,miał odsłoniętą budę.Spacerkiem do mojej mamy szliśmy pół
        godzinki ani zakwilił.Spowrotem to samo.Po drodze było mnóstwo drzew
        chyba wszystkie mój synek dokładnie obejrzał takie były
        ciekawe.Myślę,że to kwestia czasu i zainteresuje go swiat.Ale
        zasypiania w wózku nadal sobie ne mogę wyobrazićsmile dzięki za porady
    • intra7 Re: problem z wózkiem:) 06.09.08, 01:25
      nie czytałam wszystkich powyższych odpowiedzi i może się powtórzę, ale mogę się
      pocieszyć że to powinno niedługo minąć. Mój młodszy na początku przyzwyczaił się
      do noszenia i też nie chciał spać w wózku, najczęściej wrzeszczał, ale szybko
      minęło gdy tylko zaczął się coraz bardziej interesować otaczającym go światem.
      Wcześniej po prostu odkładany do wózka mógł się czuc źle w ciemnej budzie sam
      gdy nie czuł mojej bliskości, ale gdy się zaczął rozglądać więcej, interesować
      zabawkami, swoimi rączkami wink ku mojemu zdziwieniu potrafił spędzić coraz więcej
      czasu w wózku czy łóżeczku sam, a ja miałam chwilę wytchnienia ;P Na spacerze
      też się długo rozgląda i nieraz po dłuższym czasie dopiero zaśnie. A swoją drogą
      to nie ma sensu uczyć dziecko usypiania w wózku, od tego jest łóżeczko, bo potem
      dziecko może sie szybko przyzwyczaić do wózka i nie będzie potrafiło
      samodzielnie zasnąć. Mój starszy syn pod moją nieobecność był bujany w wózku
      przez babcię, bo nie potrafiła go inaczej uspokoić i zasypiał w ten sposób i
      potem nie potrafił sam poleżec w łóżeczku nie mówiąc już o samodzielnym
      zasypianiu! Domagał się bujania. Miał półtora roku i żeby zasnął w dzień trzeba
      było go nieraz godzinę bujać i spał w wózku sad(( Teraz przy drugim dziecku (4
      m-ce) kategorycznie zakazałam babci bujania w wózku i mały zasypia na spacerze
      kiedy się zmęczy, zasypia sam w łóżeczku i jest ok. W twoim przypadku radzę
      przeczekać, ta niechęć powinna minąć. A może pomogłyby jakies zabawki do wózeczka?
      • gosia1775 Re: problem z wózkiem:) 06.09.08, 07:48
        Witaj,
        Mój synek ma 3,5m-ca, też nie lubił jeździć w gondoli. Problemy były
        dwa:
        1. wózek ma słabą amortyzację i bardzo trzęsie jak są wyboje,
        kamienie i takie tam( choć teraz się przyzwyczaił i jest ok)
        2. gondola nie ma opcji podnoszenia, więc dziecko leży na płasko,co
        nie bardzo mu się pewnie podoba. Ja pod materac podłożyłam małą
        poduszeczkę, dzięki temu leży trochę wyżej i jest szczęśliwy, bo
        dużo więcej widzi. mogę z nim jeździć i jeździć.
        Ja też zastanawiałam się nad spacerówką, ale myślę, że to jest
        stanowczo za wcześnie, dziecko nie jest jeszcze stabilne, a poza tym
        im dłużej wytrzyma na płaskiej powierzchni w gondoli tym lepiej dla
        jego kręgosłupa.
        Na każde dziecko co innego działa,a tu dziewczyny napisały tyle
        pomysłów, że warto wypróbowac zanim zdecydujesz się na spacerówkę.
        Dobrym sposobem jest też jeżdżenie pod drzewami i miejscami gdzie
        dziecko będzie widziało różne rzeczy leżąc na płasko.
        Życzę powodzeniasmile)
      • angelaxyz84 Re: problem z wózkiem:) 06.09.08, 20:51
        Moja mała od początku nie miała problemów ze spacerkami.Teraz ma 5 miesięcy i
        czasami ma problem jak ja z nią jestem na spacerze aby zasnąć,a jak jedzie z nią
        mój mąż zawsze śpi.Zastanawiałam się długo dlaczego ze mną nie śpi(ale też nie
        płacze),a z tatusiem zawsze,do czasu aż razem się nie wybraliśmy.On jak to
        typowy facet chodził z wózkiem bardzo szybko chwila i mała spała jak suseł.Teraz
        jak wychodzę z małą i chcę aby sobie pospała to idę szybkim krokiem,może wtedy
        ją bardziej buja na dziurawych chodnikach...spróbujsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja