Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY!

08.09.08, 18:12
Mój 7 - tyg. Synek ma bardzo duże problemy z zasypianiem pomimo
zmęczenia. Odkładanie do łóżeczka, wózka kończy się wielkim płaczem.
Ziewa, jest zmęczony ale nie potrafi zasnąć. Zasypia jedynie przy
piersi, po odłożeniu wybudza się natychmiast, lub po najwyżej 5
minutachsad Czasami przy dużym zmęczeniu jest w stanie usnąć na
rękach ale również wybudza się zaraz po odłożeniu. Smoka wypluwa,
uspokaja go jedynie pierś. Czy któraś z Was ma/miała podobnie?
Możecie coś doradzić? Dodam, że sytuacja dotyczy głównie dnia, w
nocy zazwyczaj śpi 3x po ok. 2-3 godziny, ale z reguły zasypia
dopiero po ssaniu piersi w łóżku.
    • sabciass Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 08.09.08, 18:51
      To jest całkowicie naturalne, moje dziecko przez długi czas
      sasypiało tylko przy piersi, i zaraz po wyjęciu piersi z buzi
      budziło się, trochę pomógł smoczek (też na początku wypluwała, ale w
      końcu zassała) i mogłam ją w końcu odłożyć jak juz zasneła, poprostu
      musiała mieć coś w buzi. A przy piersi i na rękach zasypiała do pół
      roku i wydawało mi się to całkowicie normalne, w końcu dopiero co
      wyszeda z mojego brzucha i bez mojej bliskości było jej źle.
    • mama-tyma Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 08.09.08, 19:39
      Sytuacja jak najzupełniej normalna przy takim maluszku, ja też to
      przechodziłam. U mnie czasem sprawdzało się karmienie małego, ściśle
      owiniętego w kocyk i po nakarmieniu, jak usnął przy piersi,
      taką "mumię" odkładałam, co pozwalało mu sie niewybudzić od razu wink.
      • dorinn2 Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 08.09.08, 20:06
        hej, moj ma 6 tygodni i jest to samo. Zasypia przy cycu i jak tylko
        chce go odlozyc to wybudza sie. To samo jest w nocy, nie chce spac
        sam i placze a jak tylko go wezme do swojego lozka to aniolek smile
        Ponoc normalne choc czasem mam juz dosc smile) pozdrawiam
    • nomira Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 08.09.08, 21:15
      Tak, jak napisala mama-tyma radze zawinac w kocyk ale musi to byc naprawde
      ciasno no i w mieszkaniu nie moze byc wtedy za cieplo. U nas sie to zwietnie
      sprawdzalo na poczatku, bo maly nie mogl wierzgac i dawalo mu to poczucie
      przytulnosci jak w brzuszku. Nie gwarantuje, ze Twoje dziecko to polubi ale
      warto sprobowac. Zwroc tez uwage na to, czy odkladasz dziecko wtedy, kiedy spi
      snem glebokim (cichy, regularny oddech,rozluznione miesnie twarzy...). U nas
      trzeba na to poczekac i wtedy mozna z nim cuda robic a i tak sie nie obudzi.
      Jesli probuje odlozyc go od razu to zazwyczaj tez sie rozbudza.
    • monika7920 Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 08.09.08, 22:07
      zgadzam się, to jest naturalne, maluszek chce czuć bliskość mamy, u mnie było to
      samo

      położyliśmy materac bezpośrednio na podłodze, mały zapypiał na piersi na
      materacu, a ja obok niego, w końcu wypuszczał pierś i spał dalej, to było
      rozwiązanie, bo z odkładaniem do łóżeczka było ciężko, teraz śpi cały czas ze
      mną na tym materacu na podłodze, w nocy karmie przez sen, wysypiam się smile
      • awtorek Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 09:00
        Zgadzam się z przedmówczyniami. Na pewno ciasne zawinięcie w kocyk albo
        pieluszkę flanelową uspokaja i wycisza dziecko - i wtedy większa szansa, że nie
        obudzi się odłożone bo nie poczuje "pustej przestrzeni". Ale u mnie córka
        zasypiała tylko na rękach i przy piersi i absolutnie nie dała się odkładać.
        Niestety był to ogromny problem bo nie było mowy o samodzielnym zaśnięciu (np. w
        wózku na spacerze - trzeba było najpierw uśpić ją w domu i dopiero potem do
        wózka i na spacer). Zasypianie trwało też długo... Jak teraz o tym myślę (córka
        ma 8 miesięcy) - jak zawsze jak albo mój mąż musiał siedzieć na kanapie, bo
        córka spała tylko na rękach, a ja kładłam się do łóżka z córką o 20 i to był
        koniec mojego dnia bo córa musiała mieć cyca w pobliżu.

        Do 3-4 miesiąca córka spała tylko na nas i z nami w łóżku. Potem powoli zaczęło
        się dawać ją odłożyć w dzień (do wózka lub łóżeczka). Ale musiała być zawinięta
        (wtedy czuła się cały czas opatulona i nie czuła że nie jest już w niczyich
        ramionach). Ale trzeba było robić to bardzo umiejętnie i właściwie potrafiłam to
        tylko ja. Dodam, że w dzień zasypianie odbywało się tylko na rękach: kołysanie,
        szumienie do ucha, ciasne zawiązanie i zaciemniony, cichy pokój (nie słuchaj
        tych, co mówią że trzeba dziecko przyzwyczaić do zasypiania w hałasie - te osoby
        nigdy nie miały problemu ze spaniem u swoich dzieci, dzidziusie którym ciężko
        zasnąć muszą mieć zapewnioną tzw. higienę snu - cisza, ciemno, spać zawsze w tym
        samym miejscu i być usypianie w ten sam sposób, bo wtedy kojarzą że np. mama
        zawija mnie w kocyk, czyli zaraz będę usypiał) A jak córka skończyła 6 miesięcy
        nauczyłam ją zasypiać samodzielnie (wg książki "Każde dziecko musi nauczyć się
        spać"). Nie obyło się bez płaczu ale od tamtej pory córka zasypia i śpi w
        łóżeczku w swoim pokoju (również w nocy) i nie wyobraża sobie zasypiania w inny
        sposób. Jak jest śpiąca to wręcz domaga się położenia w łóżeczku...

        Więc na razie musicie się przemęczyć. Daj dzidziusiowi wszystko czego się
        domaga, niech ciągle będzie blisko Ciebie. A jak podrośnie to nauczysz go
        zasypiania w inny sposób (są inne książki, np. "Noc bez płaczu", albo sama
        wypracujesz swój sposób, niektóre mamy odkładają do łóżeczka, głaszczą po głowie
        i mówią do dziecka i to pomaga, różnie, każdy robi inaczej; w moim przypadku
        żadne głaskanie po głowie, pieluszka do przytulenia itd. nic nie dały, był tylko
        ryk że muszą być koniecznie ręce, więc musiałam wprowadzić "krótkie cięcie").

        Dodam, że wiele osób polecało mi chustę. Niestety nie poradziłam sobie z
        wiązaniem 6 metrowego kawałka materiału. To była katorga. Może u Ciebie będzie
        lepiej. Są jeszcze chusty kółkowe albo moja córka nie tolerowała pozycji na
        plecach. To było dla niej nie do przeżycia. Musiało być tylko w pionie. Jak
        córka była starsza kupiłam nosidełko Mei Tai. Super sprawa. Jak jesteśmy poza
        domem to córka potrafi w tym zasnąć. Więc jeśli udało być Ci się opanować sztukę
        wiązania chusty albo Twój dzidziuś lubi być w pozycji leżącej to kup sobie coś
        do noszenia dziecka i dzidziuś mógłby zasypiać w dzień i spać na Tobie a Ty
        miała być wolne ręce.

        Powodzenia!
        • awtorek Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 09:04
          Przepraszam za błędy. To z pośpiechu. Powinno być "miałabyś", udałoby Ci się" i
          "ALE moja córka nie tolerowała pozycji na plecach". Sorry!
    • mamaly Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 09:14
      Proponuję przeczytanie książki Tracy Hogg "Język Niemowląt". To czy
      wprowadzisz ją w życie czy nie będzie Twoją decyzją, ale wcale nie
      musi tak być, że Twoje dziecko usypia przy piersi i śpi tylko na
      rękach. W ten sposób męczy się Twoje dziecko i Ty , wiem co piszę,
      bo miałam ten problem ze starszą córką. Co gorsza to się może
      pogłębiać, bo uczysz dziecko w ten sposób nieprawidłowego nawyku
      zasypiania (dorośli nie chodzą przecież spać z łyżką w buzi), więc
      czemu uczymy tego dziecka ????
      Ja miałam z tego powodu bardzo wiele problemów z córką. Ona nie
      umiała w inny sposób wogóle zasypiać, więc nie było mowy o spacerze
      w wózku, nie było mowy o jeździe samochodem , o wizycie u znajomych
      itp. Poza tym córka była wiecznie niedospana (bo kimała przy piersi
      lub na rękach, nie było zdrowego , głębokiego snu), miała sińce pod
      oczami, bardzo dużo chorowała (co się zmieniło jak zmieniliśmy jej
      nawyki) była marudna i wymagała wiecznej uwagi (całkiem serio
      nauczyłam się gotować obiady z dzieckiem przy piersi).
      Tak własnie wyglądało pierwsze kilka miesięcy życia mojej starszej
      córki (obecnie ma 5 lat). Niestety wtedy nikt mi nie powiedział, że
      może być inaczej a wręcz, że powinno być inaczej a zanim sama do
      tego doszłam trochę czasu minęło.

      Życzę przyjemniej lektury (wpisz tytuł książki w google znajdziesz
      ją bez problemu)

      A.
      • minnetaki Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 12:34
        Witam smile
        Moim zdaniem to nie tak, że my UCZYMY dziecko zasypiać z piersią w
        buzi - żadna matka nie chce się "wkopać" w takie usypianie, każda
        wolałaby odłożyć do łóżeczka i odpocząć smile Dzieci po prostu
        potrzebują pomocy w usypianiu - piersi, kołysania, czy co tam
        któremu pomaga. Mój synek przez 6 miesięcy umiał zasnąć tylko w
        chuście - zamotany ciasno, ze schowaną główką, kołysany przez mój
        chód. Ostatnio (teraz ma prawie 7 m) mu się odmieniło i zasypia na
        łóżku przy piersi - karmię go na leżąco i odchodzę, jak zaśnie.
        Odłożyć się nigdy nie da, więc jeśli zaśnie na rękach, umarł w
        butach smile)
        Do autorki wątku: Takie 7tygodniowe maleństwo trzeba rozpieszczać i
        zaspokajać wszystkie jego potrzeby, więc usypiaj jak chce i
        korzystaj z chwil przymusowego odpoczynku, Tobie też bardzo się
        przydadzą smile
    • aska28-pl Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 12:11
      Witam ja miałam to samo moja córeczka spała tylko pierwszy tydzień po powrocie
      ze szpitala, później tylko w nocy za to w dzień przespała może łącznie godzinkę,
      wieczorem urządzała straszną histerię bo była bardzo zmęczona i właściwie
      usypiał ją jej płacz lub padała ze zmęczenia, ale od niedawna (dziś ma 6
      tygodni) kładziemy ją na brzuchu i tak przesypia dwie nawet 3 godziny, za to w
      nocy śpi na plecach i też przesypia tyle.
    • pocztaklary Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 13:58
      Żeby zasnąć człowiek potrzebuje wyciszenia - dorośli w tym celu na przykład
      marzą lub myślą o przyjemnych rzeczach. Niemowlę nie ma takich możliwości,
      jedynym dostępnym mu sposobem uspakajania się jest ssanie i bliskość mamy. Z
      czasem to się zmienia i wachlarz możliwości się rozszerza. Moja 4 miesięczna
      córka też zasypia tylko przy piersi, a ja w tym czasie czytam, piszę bloga,
      czasem oglądam telewizję. Kiedy czuję, że rozluźnia mięśnie i zapada w głęboki
      sen wstaję delikatnie lub przenoszę ją do łóżeczka. Dobrze uśpiona (3 godziny
      przy piersi!!) przesypia całą noc (od 22 do 7 rano), a w ciągu dnia śpi trzy
      razy po półtorej godziny. Najważniejsze to nie doprowadzić dziecka do zbytniego
      zmęczenia, bo wtedy bardzo trudno je wyciszyć i uśpić. Na początku się
      buntowałam, że tyle czasu muszę leżeć bezczynnie z przyssanym drzemiącym
      dzieckiem, ale kiedy to zaakceptowałam okazało się że w ogólnym rozrachunku to
      się opłaca, bo dziecko jest przez cały dzień zadowolone i można coś ugotować,
      czy posprzątać kiedy ono nie śpi.

      hellohela.blox.pl
    • asta79 Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 15:42
      Hmm...musisz sie z tym pogodzić. U nas było to samo- praktycznie
      prawie przez 6 miesiecy. Dla mnie to był koszmar, jakies 3 miesiące
      płakałam ze złosci, denerwowałam sie na siebie, Małego i w ogóle na
      cały świat. Az w koncu zaakceptowałam sytuację...niektóre dzieci po
      prostu tak mają. Jedyne co mogę jeszcze dopowiedziec do kolezanek
      (wszystkie cennie radzą)- nie słuchaj opowiesci innych mam, typu-
      Moja/Mój odkładana/y do łóżeczka zasypia sam/a po 5 minutach. Są
      takie dzieci, grzeczne, spokojne, to prawda, ale słuchanie i chęc
      posiadania równie spokojnej istotki w łózeczku wpędzi cie w
      niepotrzebny stres. Musisz przez to przejsc, nie ma rady. U nas jest
      już duzo lepiej. Jeszcze czasem jest płacz, ale w porównaniu do
      pierwszych miesiecy, nie mam prawa narzekać. Tak wiec, to wszystko
      minei. Cierpliwosci życze, bo bedziesz jej potrzebowac. Aha, u nas
      trwało to ok 5 miesiecy, u Ciebie moze znacznie krócejsmile Głowa do
      góry!
      Pozdrawiam
    • jak_na Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 18:55
      Mam ten sam problem. Michasia ma 11 tygodni. W nocy śpi bardzo dobrze w swoim
      łóżeczku, ale w dzień tylko na rękach. Wkurza mnie to, że cokolwiek nie zrobię
      spotykam się z krytyką otoczenia. Jeśli ją mam na rękach, to słyszę, że ją uczę
      spania na rękach (to prawda) i mam ją zostawić do "wyryczenia się". Jeśli nie
      biorę na ręce, to zawsze znajdzie się ktoś, kto to zrobi za mnie. Boję się tego,
      co będzie jak mała będzie miała 6 miesięcy i ja pójdę do pracy.
      • nuria.1 Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 09.09.08, 22:42
        Ja mam bliźniaki i wszystkim dumnym mamom, które zadowolone, że nauczyły dziecko
        samodzielnie zasypiać mogę powiedzieć tylko tyle, że to dziecko się samo
        nauczyło i że to wyłącznie jego zasługa. Mój starszy ( o 1 min. ) syn odkąd
        skończył dwa miesiące stanowczo się dopomina spania w łóżeczku i nigdzie indziej
        nie zaśnie, a już na pewno nie na rękach. Jak jest senny i wezmę go na ręce, to
        kwęka. Natomiast mój młodszy syn w dzień zasypia tylko na rękach i to wzięty w
        najodpowiedniejszym z momentów - nie za wcześnie i nie za późno, bo inaczej wyje
        ( potwornie ) i już wiem ,że mogę dzień spisać na straty, bo już do wieczora nie
        będzie mógł się wyciszyć, nie będzie jadł, nie będzie spał, nie da się położyć
        do wózka - przede mną cały dzień rozdzierającego krzyku i wiadra łez.
        Na pocieszenie mogę powiedzieć, że po trzecim miesiącu jest na prawdę dużo
        lepiej. Poznasz troszkę swoje dziecko i ono przyzwyczai się do świata, który
        stanie się dla niego bardziej fascynujący niż przerażający jak dotychczas.
        Wydaje mi się ,że najważniejsze to szanować swoje dziecko i jego potrzeby.
        Ale się rozgadałam.
    • intra7 Re: Bardzo duże problemy z zasypianiem-POMOCY! 10.09.08, 00:21
      Ja mam możliwość porównania sposobów zasypiania, bo moi dwaj synowie pod tym
      kątem się nieco różnią.Starszy syn od urodzenia zasypiał przy piersi i w tych
      pierwszych, najtrudniejszych tygodniach najczęściej po godzinie wiszenia przy
      cycku wybudzał się gdy próbowalam go odłozyć, albo pospał 5-10 min i pobudka sad
      Tak było w dzień, natomiast po wieczornej kąpieli karmienie i dłuzsza kimka wink
      (od 2,5 m-ca przesypia całe noce). Ale dopóki był na piersi (15 m-cy!!) zasypiał
      przy cycu i w dzień i wieczorem. A gdy mnie nie było to teściowa go niestety
      nauczyła bujania w wózku i tak zasypiał. A co gorsza zasypiał w tym wózku ssąc
      kciuka. Po prostu musiał coś ssać, a smoczka od początku nie zaakceptował. Gdy
      musiałam już go odstawić od piersi zasypiał w dzień w wózku albo wieczorem ze
      mną w łóżku i ssał kciuka, a drugą ręką glaskal moją rękę. To była dopiero jazda
      hehe, uziemiona byłam nieraz na 1,5 godziny! Bo jak nie było mojej ręki do
      głaskania to nie ssal kciuka a tym samym nie mógł zasnąć. Nie potrafił też
      zasnąć w swoim łóżeczku. Dopiero gdy urodził się jego braciszek (jak on miał 22
      m-ce) siłą rzeczy nauczył się samodzielnego zasypiania w swoim łóżku. Kładłam go
      tam, zastawiałam czym się dało żeby nie zwiewał i odchodziłam. O dziwo tylko
      może ze 2 wieczory płakał, ale krótko i potem zasypiał SAM!! Bez ssania kciuka,
      bo nie miał ręki do głaskaniawink
      Teraz drugiego syna nie pozwalamy bujać w wózku a zasypia różnie (ma 4,5 m-ca).
      Przez pierwszy miesiąc praktycznie caly czas leżałam z nim w łóżku bo nie mogłam
      dlugo dojść do siebie po porodzie ;/ i on zasypiał najczęściej przy cycu i juz
      go nie ruszałam. Potem gdy już mogłam swobodnie usiąść, karmiłam na siedząco i
      ku mojemu zdziwieniu nie zawsze zasypiał przy piersi. Teraz czasem mu się to
      jednak zdarza, zwłaszcza wtedy gdy karmię go jak juz jest zmęczony i nadchodzi
      pora drzemki. No ale przynajmniej zasypia wtedy tak twardo, że mogę go nawet
      podnieść do odbicia, o czym nie było mowy przy usypianiu starszego synka ;P
      Dodatkowo przy młodszym jest jeszcze ten luksus, że zaakceptował smoczek i
      najczęściej wystarczy go położyć w łóżeczku ze smoczkiem i sam zasypia po
      chwili. Nieraz zdarzalo mu się także zasnąć bez zadnych wspomagaczy, np. siedząc
      w foteliku w głośnej restauracji podczas gdy my jedliśmy obiad wink
      Jeśli chodzi o takie maleństwo jak twoje to potwierdzę to co juz wyżej jest
      napisane, że na razie niech zasypia jak chce: na rękach, przy cycu, potrzebuje
      przecież bliskości. Wiadomo, ze jesteś wtedy uwiązana non stop przy dziecku, ale
      to w końcu minie jak zacznie się bardziej interesować otaczającym go światem
      (ok. 2-3 m-ca). Tak więc cierpliwości smile A może warto mu trochę tego smoka w
      buzi przytrzymać żeby od razu nie wypluł, może jeszcze załapie...
Pełna wersja