Czemu ona wrzeszczy???

20.09.08, 15:31
Ja już nie mam siłysad( Takie miałam spokojne dziecko, tylko jeść i spać- i się
skończyło... Teraz jest tylko "jeść i wrzeszczeć", a ja nie wiem dlaczego ona
wciąż płacze. Na piersi zasypia, kładę ją do łóżeczka i po 3 minutach jest
wrzask. Noszę, przytulam, klepię po pleckach, kołyszę, śpiewam kołysanki,
tarmoszę, zmieniam po raz tysięczny pieluchę, zostawiam w łóżeczku- jest 30
sekund spokoju, a potem znów płacz. W nocy podobnie, mąż dziś walczył z nią
chyba przez 3h. Wydaje się przysypiać na chwilę- a po minucie znów krzyk...
Spokój jest podczas spacerów i kiedy ssie. Nie wydaje się być chora, brzuszek
jest miękki- ale ja już nie mam siły, brodawki mam pogryzione i obolałe. Nawet
na chwilę nie mogę się zdrzemnąć, zjeść, umyć. Macie jakieś pomysły, patenty?
Bo ja nie rozumiem własnego dziecka i nie mam pojęcia o co jej chodzi...
    • golfstrom Re: Czemu ona wrzeszczy??? 20.09.08, 15:48
      sad to masz podobnie jak było u nas

      Nasz wrzeszczał do 8 tygodnia. Był zdrowy, ale podobno był to taki
      trudny okres adaptacyjny.Trochę pomógł smoczek... uncertain

      Dasz radę.
    • intra7 Re: Czemu ona wrzeszczy??? 20.09.08, 15:51
      mała zapewne kilkutygodniowa? Obydwa moje łobuzy ryczały non stop przez pierwsze
      tygodnie. U starszego kolki, ciągły głód (przynajmniej tak to wyglądało ;P bo
      non stop by tylko przy cycu wisiał), nic nie pomagało, aż teściowa go niestety
      nauczyła bujania w wózeczku i tak usypiał. Szczerze tego nie polecam uncertain Młodszy
      syn też dużo płakał, miał kolki i jeszcze jakieś bóle brzuszka bo miękki
      brzuszek był i bulgotało w nim. Uspakajało go noszenie w pozycji pionowej,
      zasypiał też często na klatce piersiowej na brzuszku, później też wystarczył
      smoczek (od 3 tyg daję). Ale ogólnie to mi sie wydaje, że dzieci (może i nie
      wszystkie) juz tak po prostu mają na początku życia, bo się przystosowują,
      potrzebują noszenia, bliskości mamy, trzeba to po prostu przetrwać. U nas około
      2 m-ca zaczynało się to zmieniać, jak dziecko zaczyna bardziej interesować się
      światem, obserwować, uśmiechać się smile) Tak więc powodzenia i wytrwałości życzę smile
    • mruwa9 bo mlode niemowleta tak maja. 20.09.08, 16:56
      norma. serio. Z tego wlasnie powodu pozbylismy sie lozeczka. Karm na
      lezaco i nie ruszaj dziecka po zasnieciu, niech spi tam, gdzie
      zasnela. Mozesz czolko delikatnie przykryc jej podczas karmienia np.
      tetrowa pieluszka i po zasnieciu zostaw te pieluszke przy dziecku,
      bedzie czulo Twoj zapach. Wez w nocy mala do lozka i karm przez sen,
      niech spi przy piersi. To naprawde ulatwia zycie na tym etapie.
      • grazia2704 Re: bo mlode niemowleta tak maja. 20.09.08, 17:10
        Na tym etapie tak, ale w późniejszym niezbyt, niestety, potem
        pojawia się problem nauczenia dziecka spania w łóżeczku i wiele
        innych...
        • kaeira Re: bo mlode niemowleta tak maja. 20.09.08, 17:24
          grazia2704 napisała:
          > Na tym etapie tak, ale w późniejszym niezbyt, niestety, potem
          > pojawia się problem nauczenia dziecka spania w łóżeczku i wiele
          > innych...

          Ee, no niekoniecznie. Moja mała ma prawie 24m, nadal karmię piersią, śpi w
          łóżeczku bez boku przysuniętym do naszego łóżka, prawie zawsze przesypia noce.
          Absolutnie żadnych problemów u nas zasypianie przy piersi ani wspólne spanie nie
          spowodowało. Z tym że oczywiście dla mnie to nie są grzechy, błędy ani problemy
          do rozwiązania.
        • jakw Re: bo mlode niemowleta tak maja. 21.09.08, 12:08
          Ja tam z perspektywy 3 lat jakoś tych problemów nie dostrzegam...
    • kaeira Re: Czemu ona wrzeszczy??? 20.09.08, 17:25
      To naprawdę częste w tym wieku (zwykle pomiędzy 10d a 3t) zjawisko. I typowe
      jest to, że to zwykle właśnie odkładanie do łóżeczka "powoduje" problemy.
      Zobacz ten wątek i bardzo mądrą wypowiedź miki_p:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=58105405&a=58105405

      I jeszcze zobacz tutaj mój post o skokach rozwojowych:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=71995441&a=72001851

      PS. Bardzo często w takich momentach mamy zaczynają podejrzewać brak pokarmu,
      jego "chudość" (nie istnieje za chudy pokarm) albo winić swoją dietę. To
      naprawdę nie o to chodzi.

      PS2. Wiem, że trudno wytrzymać "wiszenie" i memłanie, kiedy bolą sutki. Mnie
      bolały potwornie przez miesiąc.
      Aby temu zapobiec macerowaniu i nie dać się bólowi: miedzy
      karmieniami zawsze smaruj sutki mascią Purelan albo Bepanthen, wietrz biust,
      przemywaj raz czy dwa na dzien roztworem nagietka (mozna kupic torebki fix),
      mydła nie stosuj.
      Kiedy bardzo boli, można się spokojnie wspomagać ibuprofenem albo paracetamolem,
      dozwolonym przy karmieniu. Mnie konsultantki musiały do tego strasznie namawiać,
      ja się wzbraniałam, a to był błąd. To naprawdę nie zaszkodzi dziecku, a tobie
      pomoże. (oczywiście, nie brać niż mówią normalne zalecenia i tylko tyle ile
      trzba; najlepiej wziąć ok. godziny przed spodziewanym bólem)
    • memphis90 Re: Czemu ona wrzeszczy??? 20.09.08, 19:29
      Ech, no to chociaż mi ulżyło, że nie jestem w tym sama smile Widzę światełko w
      tunelu- jeśli jest szansa, że samo w końcu przejdzie i w repertuarze zachowań
      pojawi się coś oprócz krzyku. Szczególnie, że jak Lila już wreszcie zaśnie, to
      śpi jak kamień (wczoraj przestawialiśmy meble, przejeździła na kanapie cały
      pokój i nawet na chwilę nie otworzyła oczu) i jest aniołem. Najchętniej
      karmiłabym ją w łóżku, ale jakoś nie możemy się zgrać z jedzeniem na leżąco-
      tysiąc razy ją przystawiam, a i tak jak pije, to boli. Dzięki za pocieszenie,
      fajnie się chociaż wygadać smile
      • mama_frania1 Re: Czemu ona wrzeszczy??? 20.09.08, 22:36
        probuj na lezaco co jakis czas - nam na poczatku tez nie wychodzilo, a w pewnym momencie obydwoje zalapalismy i od tej pory moje zycie stalo sie znacznie latwiejsze. dziec spi z nami, budzi sie, je i zasypia. a ja zasypiam natychmiast jak poczuje, ze zassal...
        a w dzien pomogla chusta - dziec zadowolony, ze u mamy, a ja moglam ogarnac troche dom, zjesc, oskrobac ziemniaki...
        • matylda07_2007 Re: Czemu ona wrzeszczy??? 20.09.08, 22:46
          Ja też tak miałam. Co prawda szybko przeszłam na modyf, ale to broń B. nie dlatego, że sądziłam, że Młoda się nie najada!
          To prawda, że tak się dzieje. U nas sie uspokoiło po podaniu mleka modyf, ale to mógł być zbieg okoliczności.
          Poczekaj jeszcze. Nie załamuj się. A nóż widelec przejdzie?
          Ja też czekałam jak na zbawienie, kiedy Młoda przestanie się budzić po 10 razy w nocy z niewiadomych powodów (potrafiła nie spać godzinę lub dwie wtedy). I w końcu się powoli "doczekuję". Przyszło i jest coraz lepiej smile
Pełna wersja