Usypianie niemowlaka

26.09.08, 21:01
Szukam pomocy, dobrych rad, które podziałają, jesli chodzi o
usypianie 9-cio miesięcznego dziecka. Wieczorem, po karmieniu (
butelka i pierś ), do godziny 23 pobudki praktycznie co pół godziny.
Jedyne co działa na usypianie, to szum suszarki, albo pierś. Jak
przy piersi nie zaśnie, to pozostaje mi włączyć suszarkę. Tylko jak
często dziecko może jeść. W nocy generalnie nie wiem ile razy je, bo
automatycznie podaję mu pierś i jakoś przesypiamy do rana.
Napiszcie, proszę, co zrobić, żeby dziecko zasnęło jak należy.
Pozdrawiam
    • soilew Re: Usypianie niemowlaka 26.09.08, 21:11
      Moj tez sie budził co pół godziny.Zawsze go usypialismy w wozku
      nieraz po godz.Jak sie budził w nocy to wstawał i marudził ,ze nas
      widział to zaczepiał.Pewnego razu mąz wysunał łózeczko do jego
      pokoju i o dziwo przestał sie budzic w nocy.Tylko zostało bujanie w
      wozku by zasnał i szum wentylatora i na to znalazł sie sposób raz po
      2 godz bujania zmeczona odłozyłam go do łozeczka napakowałam zabawek
      i czekam po 10 min zadnej reakcji a tu patrze a dziecie spi.Widac
      tego im potrzeba.Spróbuj moze go wywiezc z łozeczkiem do innego
      pokoju i słuchaj jak bedzie.Pozdrawiam
      • gr.azyna Re: Usypianie niemowlaka 26.09.08, 22:01
        Z tym odkładaniem do innego pokoju, to raczej może być problem,
        śpimy razem z maluchem w pokoju właśnie ze względu na karmienia. On
        przy piersi ładnie zaśnie( o ile zaśnie ), ale to budzenie co pól
        godziny... Nie można go w żaden sposób uspokoic. Płacze, ma
        zamknięte oczy, jakby przez sen, ale jak go biorę na ręce to się
        wykręca i nie mogę go nawet przytulić.
    • mamulenka Re: Usypianie niemowlaka 26.09.08, 22:03
      z Twojej opowieści wnioskuję, że chyba śpicie razem (??) Jesli faktycznie, to
      synek sprawdza, czy ciągle jesteś przy nim i chce się przytulić - jak najbliżej
      i jak najprzyjemniej, no więc gdzie tak jest?? - PRZY CYCUSIU wink Jedyne wyjście
      - "odseparowanie" małego, co jednak może mu sie nie spodobać. Wtedy do akcji
      MUSI wkroczyć tatuś - z tatą dziecko szybciej uczy sie usypiac po przebudzeniu w
      nocy, bo wie, że nic "dobrego" od taty nie dostanie wink
      Na "pocieszenie" dodam, że może to potrwać kilka nocy, ale później niezupełnie
      przespane noce to sporadyczność smile
      Powodzenia smile
      • gr.azyna Re: Usypianie niemowlaka 26.09.08, 22:14
        Może masz i rację, musiałabym się przenieśc do łóżka naszego
        starszego synka. W zasadzie to nie wiem, czy mały w nocy faktycznie
        je, czy po prostu sobie "cyca", bo zasypiam i nie kontroluję tego
        zupełnie. A tatuś musiałby niestety poświęcic kilka nocek, ale to
        nic w porównaniu do tych moich 9-ciu miesięcy nieprzespanychsmile.
        Dzięki za radę.
        • mamulenka Re: Usypianie niemowlaka 26.09.08, 22:34
          ...tylko uważaj, żeby straszy synek nie zaczął się i Cię budzić co pół godziny wink
          • gr.azyna Re: Usypianie niemowlaka 26.09.08, 22:43
            Ten starszy przychodzi do nas i tata musi iśc do niego spaćsmile
            • mary.uk Re: Usypianie niemowlaka 26.09.08, 23:12
              Witam,
              jestem na etapie nauki samodzielnego zasypiania. Moj synus ma 4
              miesiace, i od poniedzialku spi w swoim lozeczku, tzn. po kapieli,
              karmieniu... -czas na spanko. Wczesniej wygladalo to tak:
              kapiel, karmienie.i ...chaos, czyli syn zasypial kiedy chcial, gdzie
              chcial i jak chcial (najczesciej marudzil, po godzinie - dwoch, wiec
              go karmilam i wtedy zasypial). kladlam go do lozeczka, a od
              pierwszej nocnej pobudki (kolo polnocy) juz spal ze mna do rana.
              Teraz wyglada to tak:
              Kapiel, karmienie i zasypianie w lozeczku. Pon.- placz (czytaj:
              wycie) przez poltorej godziny, nie uspokajal sie nawet na rekach.
              Skapitulowalam i uspilam go w wozku. Wt.- zasnal podczas karmienia,
              wiec go odlozylam do lozeczka. Po godzinie sie obudzil. Placz przez
              45 min., ale zasnal sam w lozeczku. Sr.- placz przez 40 min., potem
              zasnal, wczoraj- tak samo. Dzis zasypial ok. 45 min., ale placzu
              bylo zdecydowanie mniej, w sumie moze z 15 min.
              Podczas usypiania jestem caly czas z nim, spiewam mu cichutko
              kolysanki, ale nie wyjmuje go z lozeczka. Nie zalezy mi na tym aby
              zasypial zupelnie sam, bez mojej obecnosci, bo ten czas, ktory
              poswiecam na kolysanki, zamierzam wkrotce zamienic na opowiadanie
              (czytanie) bajek- jak juz nauczy sie zasypiac w lozeczku.
              W sumie nie jest najgorzej, ale placz mojego dziecka ogromnie mnie
              porusza i, z wielkim trudem, ale staram sie zachowac spokoj.
    • minnetaki Re: Usypianie niemowlaka 26.09.08, 23:33
      Nie napiszę, co zrobić, ale może chociaż pocieszę Cię tym, że nie
      jesteś sama smile Mój synek ma 7 mies., też zasypia przy piersi (ok 20-
      21) i do północy, zanim my idziemy spać, budzi się też co pół godz. -
      45 min. Wyraźnie potrzebuje cycusia - dostaje i od razu zasypia
      znowu. W nocy nie wiem, co jest, bo też śpi z nami i je ile i kiedy
      chce... Na razie mi to nie przeszkadza, śpię dobrze i noce uznaję za
      całkowicie przespane, chyba że budzi się wyjątkowo często przez
      zęby. Ale spodziewam się, że za jakiś czas trzeba będzie przejść
      przez jakieś trudne dni, żeby to wszystko zmienić... Na razie próba
      uśpienia w inny sposób, albo przez tatę, kończy się dzikim rykiem, a
      spanie w innym pokoju nie pomaga (vide pobudki wieczorne, zanim
      przyjdziemy do sypialni).
      Wiem, że to żadna pomoc, ale może poczujesz się lepiej, wiedząc, że
      nie ty jedna tak masz smile No i w sumie zawsze mogłoby być gorzej smile
      • gr.azyna Re: Usypianie niemowlaka 28.09.08, 20:34
        Dzięki za te wszystkie dobre rady i słowa wsparcia. Pewnie, że
        zawsze mogłoby być gorzej, tylko do nauki samodzielnego zasypiania
        jakoś nie mogę się przełamać, chociaż bardzo bym chciała, ze względu
        na moich "wrażliwych" sąsiadów. Płaczu mojego dziecka nie można
        zaliczyć do kategorii kwilenia, szlochania, tylko do wycia, więc
        jest mi trudno się na ten krok zdecydować, no ale kiedyś musi być
        ten pierwszy raz...Trzeba zacisnąć zęby i zacząć kiedyś tę naukę.
        • monique_78 [...] 29.09.08, 09:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • smerfetka8801 Re: Usypianie niemowlaka 29.09.08, 09:58
      1 własny pokoik
      2 wlasne łóżeczko
      3 rezygnacja z ulatwiaczy typu suszarka i pierś bo moim zdaniem to
      nie kwestia głodu budzi się bo zasnąl przy piersi a orientuje się,ze
      mu ją zabrano
      4 konsekwencja
      5karmienie przytulanie odkładanie do łóżeczka jak coś tam sobie gada
      nie wchodzić nie przeszkadać jak płacze na ręce i znowu szybko do
      łóżeczka i wychodzisz najlepiej nie gadać za dużo w tym czasie do
      dziecka a jak już to szeptem

      co prawda moje dziecko ma skończone dopiero 8 tyg,ale nigdy nie
      zasypiala przy piersi jedyny ułatwiacz to karuzelka-włączam ją zawsze
      tylko na jeden cykl!!!
      • monique_78 Re: Usypianie niemowlaka 29.09.08, 10:37
        własny pokoik owszem, ale nie każdy ma warunki do tegosmile
        Moja córeczka śpi z nami w sypialni, bo jej pokoik zajmuje...
        babcia, która z nami mieszka ponieważ opiekuje się córeczką, gdy
        rodzice idą do pracy.
        Wystarczy własne łóżeczko.
        No i z własnego doświadczenia wiem, że zupełnie inaczej uczy się
        usypiania 8 tygodniowe maleństwo a zupełnie inaczej 8 miesięcznego
        bobasa, "świadomego szantażystę" smile
        Niektóre maluszki do 3 miesiąca często mają kolki i wtedy wszystkie
        zasady niestety ale można międy bajki włożyć...
        Moja córeczka tak miała do 3 miesiąca i suszarka była... po prostu
        wiedziałam, że ją bardzo boli brzuszek i jakoś to trzeba było
        wspólnie przetrwać. Ale później już szło super.
        Problemy zaczęły się dopiero gdy mała "stanęła na nogi".

        Tak samo nie polecam brania na ręce - już lepiej pogłaskać po
        główce, utulić w łózeczku i spokojnie odejść. Gdy ja brałam moją
        córeczkę na ręce, wtulała się we mnie z całych sił i nie chciała dać
        się położyć w ogóle do łózeczka. Walczyłysmy tak po kilka razy w
        ciągu nocy przez kilka tygodni...
    • e-kociczka Re: Usypianie niemowlaka 29.09.08, 20:58
      Hej dziewczyny!
      Troche mnie pocieszyło że nie tylko ja mam taki problem. Mój synek ma 9,5
      miesiąca i ten scenariusz występuje u nas od jakichś 2 miesięcy. Od piątego
      miesiąca śpi w swoim pokoiku, kiedy miał 4-5 mcy potrafił przesypiać całą noc
      albo budził sie 1-2 razy. Teraz jest to koszmar o jakim i wy piszecie-pobudki do
      10 razy w nocy, tata nie może być, tylko mama i cyc ew. nawet bez cyca. Budzi
      się, staje w łóżeczku i ryczy nawet co 0,5-1 h. Jedyne dłuższe czasy snu są na
      początku (kiedy my jeszcze nie spimy) i rano (kiedy już musimy
      wstawać)smileWydawało mi się, że ma to związek z moim powrotem do pracy i minie,
      ale w miarę upływu czasu problem nasila się.Kilka dni temu dowiedziałam się , że
      jestem w drugiej ciąży i tym bardziej sytuacja staje sie trudna do zniesienia.
      Ostatniej nocy wstał do niego mąż i był ryk przez ok.10-15 min a potem zasnął i
      spał 2 godziny.Chyba zaczynam być zdeterminowana, powoli też przymierzam sie do
      odstawienia od piersi...Z ciekawością czytam o waszych doświadczeniach. Pozdrawiam.
      • aniana18 Re: Usypianie 3,5 mies. niemowlaka? 04.10.08, 17:30
        witam,
        mam pytanie do mam, które walczyły z nałogiem usypiania dziecka na
        rękach. piszecie o waszych 7 lub 9-cio miesięcznych maluchach; ja
        natomiast jestem mamą 3,5 mies. dziewczynki, którą przez kolkę do
        drugiego miesiąca przyzwycziliśmy do noszenia na rękach.
        wieczorne usypianie do niedawna to był istny 3,4 godz. koszmar;
        zasypiała po 24.00. ostatnio zasypia o 21.00 przy piersi i póki co
        to mnie cieszy. nie ukrywam jednak, że chciałabym ją nauczyć
        samodzielnego zasypiania w łóżeczku, również w dzień, bo bez wózka i
        wyboistej drogi lub bujania w chuscie ,Mała nie zasypia.
        czy mogę zastosować tę drastyczną metodę u mojej córki?
        właściwie to już dziś zaczęliśmy; krzyczała przez 1h, w efekcie nie
        zasnęla, tylo się rozbudziła, ale była spokojna, a nawet wesoła.
        po paru godzinach spróbowalismy po razkolejny- tym razem mąż odłożył
        ją do łóżeczka, głaskał ją i nucił oraz delikatnie kołysał t4zymając
        zapupkę; zasnęła. wiem, że to nie jest samodzielne zasypianie, ale
        może to taki etap przejściowy z rąk do łóżeczka, a gdy się do niego
        przyzwyczai, spróbujemy ja zostawiać samą.
        co o tym sądzicie?
    • wikiiga Re: Usypianie niemowlaka 05.10.08, 20:55
      ja przestałam karmić jak córeczka miała 5mc i teraz nasze zasypianie
      to przyjemnosc!Codziennie o tej samej porze kąpie małą potem daje
      butelke i po odbiciu kłade do łóżeczka i mała zasypia natychmiast ja
      za to zasypianie duzo winie karmienie piersią!
Pełna wersja