Dodaj do ulubionych

To jest be? Publiczne karmienie piersią

29.09.08, 16:44
Akurat mieszkam w sztockholmie i w biurze gdzie pracuje moje kolezanki to robia (np. w kuchni przy wszystkich ) I nikt sie nie dziwi.

Ja jak to zobaczylem pierwszy raz - wbilem sie wszok i pomyslalem sobe ze torche prowincjonalny jestem. Wkoncu dziecko glodne, a karmienie to zlwykla rzecz.
Obserwuj wątek
    • przemas_expat no a gdzie ma ta mama ma się schować? 29.09.08, 17:14
      do brudnego kibla w jakimś supermarkecie? w miejskim szalecie?
      Jak komuś przeszkadza to niech odwróci wzrok. Zresztą bez przesady, mamuśki tak się maskują, że piersi praktycznie nie widać przy karmieniu ... Nie róbmy wideł z igły! Trochę zdrowego rozsądku by się przydało!
        • em_obywatel Taka jest ludzka natura i do niej nie uciekniemy 29.09.08, 22:44
          Taka jest ludzka natura i do niej nie uciekniemy. Przychodząc na świat wyhodzimy
          z naszych matek przez część ciała którą nazywamy dupą. Przychodzimy na świat
          umazani krwią. W naszych wnętrzach jest gorąca lepka krew i mięso. Nie wygląda
          to może estetycznie, ale daje nam siłę by żyć. To właśnie to jak jesteśmy
          zbudowani dało nam jako gatunkowi siłę do tego aby przetwać. Żadne mechaniczne
          urządzenie nie przetrwa 70 lat w nieustannym rychu. Negowanie naszej biologii,
          niegowanie naszej budowy, negowanie tego co daje nam siłą jest debilizmem.
          Czy w matce karmiącej piersią nie ma piękna? Czy nie jest piękne to, że młode
          życie, że przyszłość naszego gatunku czerpie siłę z piersi swojej matki? Trzeba
          być debilem żeby kazać matce chować się kamieniem swego dziecka piersią. Po to
          kobieta ma piersi, żeby je używać. Taki jest jest jej prawo. Żadne religijne
          zabobony nie mają moralnego prawa zakazać matce karmić jej dziecka.
          --
          www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
          • kra123snal Re: Taka jest ludzka natura i do niej nie uciekni 02.10.08, 17:59
            Taka jest ludzka natura i do niej nie uciekniemy. Przychodząc na
            świat wyhodzim
            > y
            > z naszych matek przez część ciała którą nazywamy dupą.

            Wiesz, nie wiem, czy to co napisałeś/aś wynika z tego, ze matka nie
            chciała Ci wprost powiedzieć, ze jesteś... kałem(??????????).
            Ja jako człowiek wyszłam pochwą, to od dupy bardziej do przodu,
            wiesz?
            Jak tak bardzo chcesz doceniać nasze ciało, to błagam! Doucz się!
            Odbytem tylko gó... naturalnie wychodzi!
          • w_u_j_e_k Kobieta karmiąca jest piękna. 02.08.09, 00:29
            Każdy był dzieckiem i każdego wykarmiła matka. Widok matki karmiącej piersią,
            czyli całą sobą, dziecko jest najpiękniejszym widokiem. Nie przypadkiem
            wizerunek Madonny karmiącej piersią małego Chrystusa jest zamieszczony na
            ołtarzach wielu kościołów. Wielu twórców uwieczniło postać kobiety karmiącej
            piersią niemowlę w swoich dziełach. Jako przykład podam tylko naszego
            Wyspiańskiego i jego Macierzyństwo.
            Zastanawiam się jakim durniem trzeba być, by uważać, że jest w karmieniu
            dzieciątka piersią coś niestosownego.
            Dziewczyny, karmcie swoje dzieciątka wtedy, gdy chcą jeść. A jeżeli ktoś poczuje
            się zażenowany lub będzie uważał, że robicie coś niewłaściwego, to znaczy, że
            jest kompletnym głupkiem.
            Przepraszam, uniosłem się. Ostatnio denerwuje mnie głupota.
            • ophelia78 Re: Zakłamanie w Polsce sięga zenitu.Jak kobieca 30.09.08, 09:26
              > może być nieestetyczna? tylko dla napalonych młodzieńców i kochających inaczej.

              Nie mierz wszystkich swoją miarą. Dla wielu ludzi to JEST nieestetyczne, mniej
              więcej tak samo jak publiczna defekacja, wymiotowanie itp. Na przykład dla mnie
              (choć może nie do tego stopnia, co podane przez mnie przykłady), mimo że nie
              mieszczę się w żadnej z podanych przez Ciebie kategorii (jestem mężatką,
              aktualnie w 5. miesiącu ciąży)

              Co nie zmienia faktu, że to raczej problem tych, których to zniesmacza, a nie
              karmiącej mamy... Wcale się nie dziwię, że mają w nosie to, że innym to nie
              pasuje. ich problem.
              • mcgoo Re: Zakłamanie w Polsce sięga zenitu.Jak kobieca 30.09.08, 09:42
                Sadze, ze wiara w to, ktora miara jest lepsza do mierzenia innych
                ludzi jest znacznie mniej uprawniona do takich pomiarow niz
                odniesienie do siebie samego smile... Przeciez wiara to tylko i
                wylacznie wiara - jakis dogmat, cos w co wierzymy, a odniesienie do
                siebie samego to cos, co znamy i doswiadczylismy namacalnie.
                Zawsze staram sie mierzyc ludzi wlasna miara - bo innej nie mam ..
                nikt inny nie jest taki jak ja, ani ja nie jestem taki jak nikt
                inny.
                Karmienie piersia jest super - mi sie podoba ... mowie za siebie.
                Ciekawe co jeszcze w ludziach jest takiego nieestetycznego - moze
                starcy powinni nie afiszowac sie ze swoimi pomarszczonymi twarzami?
                a moze czarni nie epatowac takim ciemnym kolorem skory?
                Nie bardzo rozumiem o co chodzi z ta estetyka..


                --
                McGoo - mcgoo.blox.pl/html
                  • realgniot Re: Zakłamanie w Polsce sięga zenitu.Jak kobieca 04.10.08, 20:54
                    easyenglishpz napisała:

                    > moja dziecinka ma za chwile 7 m-cy, od poczatku karmiona jest butla,
                    > wiec tego rodzaju hasla juz sa nie trafione w moja strone.

                    Jak możesz być taką egoistką i karmić butlą. Twoje dziecko zapłaci już za to z nawiązką jak zacznie chodzić do przedszkola, albo szkoły.
                    A fuj, narazić dziecko na brak odporności...
                    No chyba, że z jakiś powodów nie możesz karmić i cię zazdrość zżera, że jakaś matka karmi.

                    A tak poza tym karmiące matki nie mają gdzie karmić, bo jest niewiele miejsc w których można zaspokoić potrzeby dziecka, a toalety się do tego nie nadają, osobiście brzydzę się wchodzić do publicznych toalet, bo praktycznie zawsze są zaszczane i śmierdzące bez względu czy to jest supermarket, czy poza wyjątkami najlepsza sieć stacji benzynowych. Nawet jak bym był zniesmaczony (nie jestem) widząc karmiącą matkę to wolę, by je karmiła, bo jak jakieś maleństwo zacznie się drzeć z głodu to dopiero może być problem...
                    • easyenglishpz Re: Zakłamanie w Polsce sięga zenitu.Jak kobieca 04.10.08, 23:13
                      dziewczyny, mylicie pojecia kompletnie.nie zazdroszcze matkom
                      karmiacym, bo naprawde uwazam, ze nie ma czego!! nie karmie, bo nie
                      chce i tyle.moje dziecko, moja kwestia.a co ma do tego przedszkole
                      badz szkola???sama jestem "butelkowa" i jakos przezylam 31 lat, a i
                      paluchami mnie nikt nie wytykal.pronaturalne mateczki, a takie
                      jadowite.
                      • realgniot Re: Zakłamanie w Polsce sięga zenitu.Jak kobieca 05.10.08, 03:02
                        Różnica jest bardzo duża, bo dziecko karmione butlą będzie musiało odchorować to czego mu matka nie dała, to jest tak jakby z mlekiem matki został przekazany cały system odpornościowy.
                        Z doświadczania wiem, że dotyczy to również dorosłych, bo ci którzy nie byli karmieniu przez matkę zarażają się od swoich dzieci, które np. poszły do przedszkola kilka razy bardziej od dorosłych karmionych w dzieciństwie.
                      • elle444 Re: Zakłamanie w Polsce sięga zenitu.Jak kobieca 14.10.08, 18:26
                        No ale tolerancji to Ci jednak brakuje. Mam wrażenie, że to nie
                        obnazona pierś, ale sama czynność budzi w tobie emocje. Wreszcie
                        masz okazje, zeby okazac troche pogardy matkom karmiącym , bo na
                        ogół to one gardzą Tobą. Jesteś egoiską w stosunku do własnego
                        dziecka, to i egoistycznie podchodzisz do reszty świata.
                        Przyjmij do wiadomści jedno. Zadna kobieta nie karmi publicznie jak
                        nie musi. Udawaj , ze nie widzisz , a wyświadczysz jej tylko
                        przysługę, bo to i tak wystarczająco krepujące. Wszelkie komentarze
                        sa nie na miejscu.
              • ophelia78 Re: Zakłamanie w Polsce sięga zenitu.Jak kobieca 24.06.09, 10:37
                Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

                Odszczekuję wszystko, co tu napisałam. Jak jeszcze byłam w ciąży też mi się
                wydawało, że publiczne karmienie piersią jest obrzydliwe. A teraz (Młody ma 3
                miesiące) sama karmię i się nie przejumję (oczywiście na tyle dyskretnie, na ile
                to możliwe). Po prostu, jak dziecko płacze z głodu, to konwenanse ma się w
                głebokim poważaniu...
              • kra123snal Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 02.10.08, 18:04
                oczywiście, ze milszy, ale tu nie chodzi o wartościowanie a o sam
                fakt poczucia dyskomfortu. Przecież jeszcze gorszy byłby widok
                wychodzącego kału z odbytu tegoż pijaczka.
                Ja się wstydziłam karmić piersią w miejscach publicznych i sama
                odczuwam dyskomfort - nie wiem co mam zrobić ze wzrokiem, kiedy
                widzę karmiącą matkę. Niby wiem, ze to naturalne, ale w końcu jest
                to intymne i piersi karmiące, czy nie, są częścią ciała intymną
                właśnie.
                  • kra123snal Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 03.10.08, 10:20
                    deodyma napisała:

                    > niestety, ale to przeciwnicy karmienia i ci zgorszeni matka
                    > karmiaca, maja ze soba problem.

                    Ale jaki problem? Przecież jestesmy wychowywani w atmosferze
                    zawstydzenia i pogardy dla ekshibicjonizmu. Do czego by piersi nie
                    służyły, to stały się częscią zakrywaną a ich pokazanie nie jest
                    przecież tak oczywiste jak pokazania klatki piersiowej faceta. Nie
                    żyjemy w jaskini i to co naturalne wcale nie zwycięża z cywilizacją
                    i kulturowym zawstydzeniem. Pierś to pierś i mnie nie zawstydza
                    niemowlak do niej przyssany a widok jednak części ciała, którą
                    zwykłyśmy ukrywać. A skoro to takie normalne, to nie wierzę, że
                    kobieta karmiąca nie poczułaby się zawstydzona gdybym patrzyła na
                    jej piersi (co byłoby całkiem naturalne, gdybym patrzyła na jej
                    rękę). Oczywiście mam na myśli patrzeć a nie gapić jak sroka w gnat
                    (czy coś takiego)smile
                      • kra123snal Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 04.10.08, 20:38
                        Wyrosłam w rodzinie ekshibicjonistek, jeżeli porównać mamę i siostrę
                        do mnie. Siostra bez odrobiny skrępowania karmi przy każdym i
                        wszędzie.
                        Błędna diagnoza. Musisz popracować chyba nad zadawaniem pytań, aby
                        zdiagnozować "pacjenta" a nie wyciągać wnioski wzięte z sufitu.
                        Uważam, że karmiąca powinna się schować, zakryć... Widziałam, np.
                        siostrę właśnie smile, że to nie jest tak, że delikatnie się
                        przystawia, przysłaniając, itp.
                        Tu nie chodzi o obrzydliwość karmienia, ale o to, że pierś nie jest
                        ręką i karmiące powinny też wziąć pod uwagę, że to jest dla
                        otoczenia krępujące i w miarę możliwości uczynic tę
                        czynność "zasłoniętą". Jeżeli tak robią, to ja nie widzę problemu w
                        karmieniu nawet w kościele, w banku, czy w restauracji.

                        A z innej beczki, to całe nasze ciało jest naturalne (z założenia
                        przed operacjami smile ), cała nasza fizjologia jest naturalna,
                        jedzenie paluchami jest naturalne... I co z tego? Pewne normy
                        społeczne uczyniły piersi częścią ciała intymną i ich widok (a nie
                        karmienie nimi) budzi skrajne emocje. Masz chyba problem z
                        uspołecznieniem, ale to już Twoja dobra wola, zeby sobie to
                        uświadomić i ewentualnie popracować nad tą częścią życia.

                        Mnie w tej całej dyskusji bardziej przeszkadza obrzydzenie
                        karmieniem piersią malucha. Szczególnie w tak "prorodzinnym" kraju.
                        Gdzieś niżej było napisane o wzburzonej kobiecie, która zwróciła
                        uwagę karmiącej "o wywalaniu piersi". Mnie zadziwia jak troska
                        o "życie" diametralnie maleje, gdy to życie przyjdzie w końcu na
                        świat.
                        • otrzewna Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 04.10.08, 21:30


                          > Błędna diagnoza. Musisz popracować chyba nad zadawaniem pytań, aby
                          > zdiagnozować "pacjenta" a nie wyciągać wnioski wzięte z sufitu.

                          ciesze sie ze potrafisz zadawac pytania i nie wyciagac wnioskow z
                          sufitu smile bo ponizszy tekst napisalas zapewne przypadkiem

                          >Masz chyba problem z uspołecznieniem...
                          • kra123snal Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 04.10.08, 22:08
                            Nie z sufitu... Z Twojego zaprzeczania oczywistym faktom, że pierś
                            choć naturalna, nie jest neutralna... Natura naturą, ale chyba tylko
                            ktoś kto ma w nosie społeczeństwo lub żyjący w eremie nie zauważył
                            tego faktu.
                            Nie żyjesz w eremie, bo masz internet smile, czyli nasuwa się wniosek,
                            ze jesteś niuspołecznioną jednostką.
                            I jaka wybiórczość...
                            • otrzewna Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 05.10.08, 13:08
                              z mojego zaprzeczenia oczywistym faktom ze piers choc naturalna nie
                              jest neutralna...??? mozesz to rozwinac i napisac kiedy to niby
                              zaprzeczylam?

                              z tego co sie orientuje to napisalm Ci ze skoro Ciebie to razi to Ty
                              masz masz problem a nie matka karmiaca, skad ty takie wywody
                              bierzesz?
                              • kra123snal Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 06.10.08, 12:09
                                skoro ja mam problem, bo pokazuje mi się część intymną, stąd
                                wniosek, że nie rozumiesz, że części intymne nie są neutralne.

                                Teraz mam nadzieję, ze nie będziesz nikomu wpierać problemów
                                osobistych, gdyż wydaje mi się, że sens Twoich własnych słów, choć
                                niejasny dla Ciebie, ja w miarę jasno wytłumaczyłam Tobie.

                                Jeżeli nadal coś jest niezrozumiałe, to czekam na pytania lub
                                dopracowanie własnych wypowiedzi, aby dla czytającego stały się
                                bardziej jasne.
                                • otrzewna Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 06.10.08, 20:42
                                  kobito co ja mam Ci odp? radze nie nadinterpretowac bo zapedzasz
                                  sie w jakies dziwne dywagacje odnosnie naturalnosci... zrozum jedna
                                  rzecz prosta jak swinski ogon, skoro Ciebie razi matka karmiaca
                                  ktorej widac piers to nie jest to problem tej matki tylko Twoj,
                                  wciaz jest zagadka dla mnie dlaczego tegonie potradfisz przyjac do
                                  wiadomosci, Twoje analizy nic tu nie pomoga, jezeli mnie cos irytuje
                                  np krzykliwa baba to wiem ze jest to moja sprawa a nie tej baby, ja
                                  powinnam jej krzyki inaczej przyjmowac i to ja mam problem z jej
                                  odbiorem a nie ona, krasnal nie wpieram Ci nic i nie dopisuj ze
                                  wpieram komukolwiek problemy osobiste - uzylam tego slowa? chyba
                                  troszeczke sie zagalopowalas w tym wszystkim, pisze poprostu jak ja
                                  to widze, a za Twoje tlumaczenia dziekuje bardzo!filozofowanie od
                                  zawsze mnie bawilo smile

                                  A co do Twojej zajadlosci - nie chodzi mi o to ze odp na moje posty,
                                  nie, dla mnie spoko ze wymieniamy sie spostrzezeniami, tylko o to ze
                                  potrafisz tak sie czepic faktu ze dziewucha napisala dupa przy
                                  porodzie a Ty ja MUSISZ uswiadomic ze powinna napisac POCHWA, no czy
                                  to nie jest smieszne? Po co Ty to tak drazysz i drazysz? wez mi
                                  wytlumacz smile nie jest dla Ciebie oczywiste ze nie chodzilo o wyraz
                                  tylko o calosc?
                                  • kra123snal Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 07.10.08, 10:16
                                    Nie rozumiem skad się bierze w Tobie przekonanie, że to nie problem
                                    osoby, która się zachowuje tak, że przeszkadza innym. Właśnie przez
                                    takie myślenie ludzie śmiecą na ulicach, ciężko nie wejść w odchody
                                    psie, gdy się po trawie idzie, ludzie dymem papierosowym niemal w
                                    nos dmuchają, robią grille na balkonach nie ważąc na pranie
                                    sąsiadki, które przejmie zapach...
                                    Ludzie powinni zachowywać się tak, aby inni w ich towarzystwie chcąc
                                    nie chcąc, czuli się w miarę swobodnie i przyjemnie. Po to są normy
                                    społeczne, aby ułatwić nam koegzystencję. Szkoda, że nie zauważasz,
                                    że Twoje zachowanie, to nie tylko mój problem, ale przede wszystkim
                                    Twój.
                                    • otrzewna Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 07.10.08, 13:52
                                      rzeczy typu dym papierosowy, balkonowe grillowanie itd sa oczywistym idiotyzmem
                                      i nie sa naturalne, wiadmomo ze robiac cos takiego jak opisalas wyrzadzamy komus
                                      krzywde albo sprawiamy ze jego zycie staje sie uciazliwe, to jest brak
                                      wychowania i rozumienia natomiast podciaganie kupy na trawnikach do karmiacej
                                      matki oprocz tego ze jest niesmaczne to jest i glupie...

                                      jesli matka ma sie zastanawiac czy jej piers przeszkadza innym to tak jak ja mam
                                      sie zastanawiac czy kolor mojego swetra lub moje perfumy nie kojaza sie komus z
                                      czyms nieprzyjemnym, zakrawa to na chorobe

                                      polacylas dwa zupelnie obce tematy
                                      zegnam
                                      • kra123snal Re: a nie zniesmacza Cie to, jak chlop leje... 07.10.08, 15:49
                                        Tak, pozwoliłam sobie na różne przykłady, aby pokazać Ci bezsens
                                        Twojego rozumowania. Przykłady należy porównywać na wspólnej
                                        płaszczyźnie a nie doszukiwać się identyczności w każdym aspekcie
                                        ich funkcjonowania.
                                        Ale małym rozumkom to się nie mieści w głowie...
        • 4g63 Re: no a gdzie ma ta mama ma się schować? 30.09.08, 10:24
          > bez urazy wszystkie karmiace, jednak mnie widok karmiacej w miejscu
          > publicznym zniesmacza.

          a nie zniesmacza cię robienie kupy? może przestan to takie obrzydliwe a fe, jak możesz to wstyd, nie rób nigdy więcej, i przestań sikać, dotykasz wtedy tych swoich wstrętnych grzesznych organów to obrzydliwe i nieludzkie przecież...


          ps - a tak pozatym, to może odwiedź lekarza (psychologa rzecz jasna)
        • carlos_m Re: no a gdzie ma ta mama ma się schować? 30.09.08, 16:09
          szczerze mowiac smiech mnie ogarnia... jak mezczyzni pisza, ze jego
          uczucia zostaly obrazone i jest zniesmaczony, nagle sie wrazliwcy
          znalezli. Przede wszystkim co Wam do tego, po drugie nie robi tego
          dla przyjemnosci, ale aby nakarmic swoje dziecko. Zamiast tak
          narzekac pomozcie swoim zonom w wychowaniu dzieci. Jestem z Wami
          dziewczyny, nie dajcie sie nikomu zamknac w domach, karmienie jest
          bardzo naturalne i nie jestem w stanie pojac jak ktos moze mniec z
          tym problem.
          Ja jestem zniesmaczony kiedy wdepne w psie gowno, poniewaz
          wlasciciele czworonogow nie poczuwaja sie do sprzatania kup.
                • donnastregha Re: no a gdzie ma ta mama ma się schować? 08.11.10, 17:08
                  ty jesteś nie tyle zdyskwalifikowana, ile głupia.
                  skoro karmisz butelką, to karm, nic nikomu do tego.
                  tak samo jak tobie nic do tego, że jakaś matka karmi dziecko piersią w miejscu publicznym.
                  jak masz problem psychiczny z oglądaniem nagiego kawałka kobiecego ciała, to po prostu nie patrz i nie będziesz miała bolączek natury estetycznej

                  aha. żeby nie było. moje dziecko ma rok. nadal karmię je piersią, dzięki czemu moje dziecko nie zna ani smoczka, ani butli, ale nigdy nie karmiłam piersią publicznie bez osłonięcia nas.
                  tyle, że nie dla estetyki takich francuskich piesków jak ty, ale dla wygody dziecka, żeby go bodźce nie rozpraszały
                  natomiast widok kobiecej piersi mnie kompletnie nie przeszkadza. ot ciało i tyle
        • mama_domika to zależy od tego jak to jest robione 01.10.08, 22:15
          sama nie dawno odstawiłam drugiego syna od piersi i wiele razy
          karmiłam go w miejscu publicznym ale w taki sposób aby sie nikomu
          nie rzucac w oczy oczywiscie piers przykryta pieluszką, jezeli sie
          dało to szłam do samochodu albo siadałam w ustronnym miejscu i tez
          mnie razi gdy kobiety karmią tak powiedzmu "bez obciachu" sama taka
          znam karmiła odciągając bluzkę na dół cała piers na wierzchu na
          dziedzincu koscioła podczas mszy przy stole. i To było naprawde nie
          smaczne
          --
          Te małe istotki stworzone są do miłości i wesela
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,52692644.html
      • bersa77 Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 30.09.08, 12:47
        A powiedzcie mi gdzie mozna nakarmic malucha, zeby ryja ci nie
        wsadzali? bo ja takich miejsc nie widze w tym kraju. A jak Ci
        dzieciaczyna zaczyna plakac bo glodna to wszyscy na Ciebie patrza
        jakbys mu krzywde robila wiec siadasz gdzie popadnie i karmisz tylko
        tyle.
        --
        Kocham mojego synka
      • carlos_m Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 30.09.08, 16:18
        i jak najbardziej masz prawo do takiego zdania, ale moze gdyby
        ludzie sie na Ciebie nie gapili czula bys sie bardziej komfortowo i
        nie musiala uprawiac partyzantki, tylko jezeli akurat jestes w
        sklepie, centum handlowym a Twoje malenstwo zglodnieje spokojnie
        siadasz na lawce, karmisz dziecko i wracasz do swoich zajec, a nie w
        poplochu biegniesz do domu, lub gdzies sie chowasz. Ale moze nawet
        wtedy wolalabys zostac w domu i to Twoje prawo. Jestem przeciwny
        narzucania odgornie rozwiazan, szczegolnie przez osoby, ktorych
        problem nie dotyczy. A jak dziecko jest na pokarmie naturalnym to
        czasami co 2h, albo i czesciej, co oznacza, ze kobieta nie powinna
        wychodzic z domu. Jestem z Wami dziewczyny, nie przejmujcie sie
        glupimy komentarzami, Wasze dzieci sa wazniejsze...
    • jenna1 To jest be? Publiczne karmienie piersią 29.09.08, 17:19
      Karmienie piersą a najwspnalszy widok, niesamowita zażyłość i
      bliskość maleńkiego zupełnie bezbronego dziecka i matki. może tak
      piszę bo sama jestem karmiącą matką i nigdy nie miałam żadnych
      obiekcji czy karmić dziecko czy nie, w markecie, w restauracji, w
      przychodni w parku,i nigdy nikt nie pokazywał że mu to nie pasuje.
      każde miejce jest dobre do karmienia. Czy lepiej słuchać zanoszącego
      się od płaczu z głodu dziecka czy chwilę go pokarmić, dla mnie wybór
      oczywisty i to samo polecam innym matkom. Kilka razy namówiłam
      kobiety by nakarmiły głodne dziecko w sklepie. Czy to komuś
      przeszkadza? to niech apelują aby sklepy czy markety miały miejsce
      przystosowane do karmienia, u nas jeszcze jest ich mało. A co do
      piersi kobiety i seksualności - to chyba tylko mężczyznom
      przeszkadza widok dziecka przy piersi - z zazdrośći????
      • agaelgam nie tylko mężczyznom 29.09.08, 18:57
        mnie też się nie podoba. Znam wiele kobiet, które mają podobne
        zdanie. Jeśli dziecko płacze można mu dać butelkę. Uważam, że
        karmienie piersią to chwila bliskości dla matki i dziecka, a nie dla
        publiczności. Mam dwoje dzieci i jakoś przeżyły bez publicznego
        karmienia. Taka matka karmiąca kojarzy mi się, przepraszam
        wszystkich, z facetem sikającym pod drzewem. Niby odwrócony plecami,
        do przechodniów, a jednak każdy wie co robi i zawsze co nieco
        widać smile
        • kontogazetowe Re: nie tylko mężczyznom 29.09.08, 19:52
          Po pierwsze, facet sikający na drzewko szkodzi drzewku i zanieczyszcza glebę.
          Po drugie, czy tak trudno odwrócić głowę, jeśli aż tak bardzo Ci to przeszkadza?
          Po trzecie, czy naprawde uważasz, że matki karmiące myślą o publiczności?
          Może wreszcie pora nauczyć sie tolerancji? Jak sama nie karmisz publicznie, to nikt przecież Ciebie do tego nie zmusza. Ale daj spokój tym, którzy mają inne zdanie smile
        • moofka Re: nie tylko mężczyznom 29.09.08, 19:54
          aelgam napisała:

          > mnie też się nie podoba. Znam wiele kobiet, które mają podobne
          > zdanie. Jeśli dziecko płacze można mu dać butelkę.

          jak dziecko jest na piersi, to nie jest na butelce
          jak takie dziecko placze, to najpewniej domaga sie piersi
          --
          '
        • shroeder1970 Re: nie tylko mężczyznom 29.09.08, 20:49
          " Uważam, że karmienie piersią to chwila bliskości dla matki i dziecka, a nie dla publiczności."
          Dziwna jakaś jesteś. Karmienie dziecka to karmienie dziecka, a nie żadna intymna chwila. Przytulenie dziecka poza domem też jest "intymne"?. Dziecko chce jeść i dziecko musi dostać jeść i tyle. Dorabianie do tego ideologii "intymności" to jakiaś dewiacja, jak ta z dowcipu, "że wszystko się z d... kojarzy".
        • tata_ok Re: nie tylko mężczyznom 29.09.08, 23:39
          1. Nie można dać butelki, bo dziecko jest karmione TYLKO piersią.
          2. Jeżeli Ci to przeszkadza to TWÓJ problem,
          3. Nie rozumiem w ogóle wątku.

          Dlaczego nie czepiasz się tych cieniasów, co jedzą w mcdonalds? Jak sobie
          wyobrażę takiego typa co wpieprza wieśmaka i łapami zajada frytki to dopiero
          jest obrzydliwe.


          --
          Boże zrównaj ZUS do KRUS
          Dokończyć reprywatyzację w USA – oddać ziemię Indianom.
          • dmf13 Re: nie tylko mężczyznom 05.10.08, 13:06
            Rzecz w tym,ze do mcdonaldsa ida ludzie,ktorzy chca sie tam czyms posili-TYLKO
            tacy ludzie.I widac im otoczenie robiace to samo co oni nie
            przeszkadza,Natomiast,gdy ide do sklepu robic zakupy to ide tam wlasnie po to,bo
            w tym celu jest sklep.I niekoniecznie mam ochote na inne widoki.POza tym,mi
            przeszkadza widok kobiety karmiacej gdzie popadnie.I prawde mowiac wspolczuje
            jej,ze "musi" karmic gdzie popadnie,bo to obnazanie sie gdziekolwiek raczej
            fajne nie jesr i dla niej.Jesli juz ma byc publiczne karmienie,niechze bedzie to
            w miejscach do tego przystosowanych,jesli nie ma-trudno.To nie jest wina reszty
            ludzi np w sklepie.
            • stevills Re: nie tylko mężczyznom 01.08.09, 18:57
              Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania. Ja idę na zakupy. Strasznie zniesmacza mnie
              widok masarni za szybą, gdzie rzeźnicy niejako live tną te biedne zwierzęta.
              Idę na zakupy- zniesmaczają mnie panie w krótkich spódniczkach, które próbują mi
              wcisnąć jakiś towar w promocji.
              Idę na zakupy- denerwują mnie te głupie komunikaty w głośnikach i jakaś
              beznadziejna muzyka.
              Można by tak długo wymieniać.
              Moim zdaniem- jeśli dziecko głodne to trzeba nakarmić. A jak się karmi piersią
              to powinno się TYLKO piersią jeśli jest taka możliwość.

              W ogóle dziwnie się porobiło. Jak w TV trup się ściele gęsto, tną ręce, nogi,
              wypływają flaki i to w godzinach do 20-tej to jest OK.
              Jak gdzieś tam mignie naga pierś to już pornografia i demoralizacja.
              Więcej dystansu życzę

              Pozdrawiam
              Kamil

              PS> A porównanie (jak to ktoś tu wyżej pisał) karmiącej kobiety do sikającego
              pod drzewem gościa jest dla mnie tak trafione jak porównywanie czystej rzeki do
              rzeki odchodów.
        • taby Re: nie tylko mężczyznom 30.09.08, 09:19
          Dawno już takiej głupoty nie słyszałam - Jeśli dziecko płacze można
          mu dać butelkę. A jak się dziecko karmi tylko piersią, to co, mam mu
          znienacka mleko modyfikowane podać, bo jakiejś paniusi, ktora
          przeżyła bez karmienia publicznego, się nie narażać? Fakt, że ty
          masz jakieś dziwne dla mnie kompleksy, nie oznacza, że będę nagle
          zmieniać dietę mojego dziecka, lub przemieszczać się tylko w
          odległości 10 minut od domu.
        • suwmiara Re: nie tylko mężczyznom 30.09.08, 09:54
          > karmienia. Taka matka karmiąca kojarzy mi się, przepraszam
          > wszystkich, z facetem sikającym pod drzewem. Niby odwrócony
          plecami,
          > do przechodniów, a jednak każdy wie co robi i zawsze co nieco
          > widać


          widok matki karmiącej mi nie przeszkadza ale takie porównania budza
          niesmak
          • moniowiec Re: nie tylko mężczyznom 30.09.08, 12:46
            jestem za a nawet przeciw smile

            czyli - karmię piersią (mama 5mies. malucha) , także publicznie. nikomu jeszcze
            to nie przeszkadzało, ale unikam kamienia w restauracjach itp. wtedy wolę wyjść,
            szukam ustronnego miejsca. czasem wc (ale dla niepełnosprawnych, bo gdzie
            usiądę?). nie pokazuję całej piersi - teraz są takie ciuchy i bielizna że ledwo
            co widać (kiedyś jakaś pani powiedziala - "ale pani ładnie dziecko przytula" a
            ja karmiłam).
            a dziecko karmione piersią można karmic butelką - z wcześniej odciągniętym
            własnym mlekiem. wiem, bo czasem jak wiem że nie da się inaczej to tak robię (do
            fryzjera z dzieckiem przy piersi nie pójdę)
            --
            W dyskusji nie zniżaj się do poziomu idioty, bo pokona cię doświadczeniem.
            Mój brzdąc
          • ewa-krystyna Re: nie tylko mężczyznom 30.09.08, 13:46
            daga_1 napisała:

            > Nie wiem jak karmiłaś swoje dzieci ale chyba nie piersią. Bo inaczej byś
            > wiedziała, że dziecko karmione piersią nie jada z butelki.


            karmie piersia i moje dziecko jada rowniez z butelki wczesniej odciagniete moje
            mleko smile
        • bersa77 Re: nie tylko mężczyznom 30.09.08, 12:52
          Glupia babo nie mozna dac butelki bo dziecko karmione piersia czaem
          z butelki nawet nie umie jesc, tak jak moje. To niech lepiej ryczy
          bo porazi cie widok cycka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          -- I pewnie nie karmilas swoich dzieci jak nalezy b ci wstyd bylo
          co, brawo gratuluje i zdrowia zycze
          Kocham mojego synka
          • maleninki Re: nie tylko mężczyznom 30.09.08, 15:31
            berso... wyluzuj... czasem dzieci piersiowe jadają z butelki mamine mleko i to
            jest lepsze niż podanie modyfikowanego, zwłaszcza jak mama pracuje i nie ma jak
            karmić na żądanie. nie masz się gdzie wyżyć? nie obrażaj innych, nawet jeśli się
            z nimi nie zgadzasz.
            • bersa77 Re: nie tylko mężczyznom 01.10.08, 21:48
              Nie kumasz co? Chodzilo mi o to, ze np moje bobo nie umialo jadac z
              butelki jak jadl z piersi, kaszlał, pluł a nie jadl. Ale skoro nie
              kumasz to nie ma dyskusji. A wyżyć sie mam gdzie, bo nie musze
              siedziec w domu z moim dzidziem, bo wywalam obrzydliwie cyca na
              oczach ludzkich i go karmię, jak glodny jest.
              --
              Kocham mojego synka
      • easyenglishpz Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 01.10.08, 00:02
        rany, ale dlaczego zaraz z zazdrosci???nie mozecie przyjac do
        wiadomosci, ze sa kobiety, ktorym to rowniez sie nie podoba.padlo
        pytanie, czy bee-moze i nie beee, ale tez zaden rozkoszny widok.i
        bynajmniej nie zazdrosc przemawia przez mnie poniewaz jestem sama
        mama polrocznej dziewczynki.karmie butla z wlasnego wyboru.i
        absolutnie nie chodzilo mi o rozpozczynanie odiwecznej wojny ( za
        czy przeciw), zabralam zwyczajnie glow w sprawie.
        • deodyma Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 01.10.08, 10:05
          kochana, ja mam blisko 11 msc syna, tez karmie butla, ale widok
          matki karmiacej piersia swoje dziecko, jakos mi nie przeszkadza.
          zreszta kobieta robi to tak dyskretnie, ze naprawde niewiele widac.
          czy ona siedzi na wierzchu z wywalonymi cycami i w ten sposob karmi
          dziecko? widze, ze masz ze soba jakis problem. moze wiecej
          tolerancji?
          --
          mój suwaczek
          • easyenglishpz Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 04.10.08, 23:17
            to mnie nic wspolnego z tolerancja moja droga.nie podoba mi sie juz,
            ale nie wychodze na ulice i nie krzycze: "Precz z karmiacymi
            publicznie".dla mnie niesmaczne i tyle. niech sobie karmia, mam to w
            nosie gdzie to robia.uzylam jednego przymiotnika na okreslenie tej
            czynnosci.niesmaczne.
      • alma58 Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 24.06.09, 23:06
        jenna1 napisała:

        > Karmienie piersą a najwspnalszy widok, niesamowita zażyłość i
        > bliskość maleńkiego zupełnie bezbronnego dziecka i matki.

        Super to ujelaś. wink
        Kobietki karmcie swoje glodomorki i nie zwazajcie na innych.
        Sama obecnie karmie piersią i widok karmiącej innej mamy na mieście(choc zadki
        niestety) mnie rozczula i powoduje usmiech i takie ciepelko na sercu
    • mcbet To jest - normalne 29.09.08, 17:29
      Zawsze dziwil mnie sprzeciw tych wielkomiejskich odnosnie publicznego karmienia
      piersia.
      Palenie fajek publicznie - OK, parady gejow i lesbijek – OK, ale kobieta
      karmiaca niemowlaka - BEEEE!!!!

      • gonzales.wroclaw Re: To jest - normalne 29.09.08, 17:38
        mcbet napisał:

        > Zawsze dziwil mnie sprzeciw tych wielkomiejskich odnosnie publicznego karmienia
        > piersia.
        > Palenie fajek publicznie - OK, parady gejow i lesbijek – OK, ale kobieta
        > karmiaca niemowlaka - BEEEE!!!!

        Właśnie dlatego. Geje, lesbijki, palenie fajek (w domyśle marychy) to symbol postępu i nowoczesności. Matka z dzieckiem to symbol, ciemnoty, zacofani i - tfu! - tradycyjnych wartości rodzinnych.
        --
        -----------\\- -//-------
        ---------( @ @ )-------
        --o00o-- (_)--o00o---
      • gonia28b dokładnie! 29.09.08, 21:54
        nie ważne gdzie i nie ważne jak...
        czy to piersią czy butelką - to tak troszkę może nie na temat, ale
        może rto rzucić odpowiednie spojrzenie na sprawę
        --
        moje MNIEJ inteligentne DZIECKO
        gdy nie podziela mojego zdania, litość mnie ogarnia. A kiedy
        zgadza się ze mną, zaczynam się bać o siebie...
        (z Księgi
        Anegdot)
        GG: 6196468
    • katharinasz-s Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 29.09.08, 18:28
      Ja spotkałam się raz z kobietą, która karmiła w czasie Mszy w kościelesmile
      Przyznam, że sama chyba miałabym opory... Ale generalnie zgadzam się, że to
      wzruszający widok matki karmiącej. Choć ostatnio, gdy byłam z Maciusiem (5
      tygodni) w przychodni i dawałam mu jeść, bo się rozkrzyczał, to niektórzy
      patrzyli na mnie ze zgorszeniem, jednak zdecydowana większość uśmiechała się
      życzliwie...
      • zdzisiek_2 A ja mam mieszane uczucia 29.09.08, 18:46
        Dla mnie to dość prywatna i intymna sprawa gdy kobieta karmi piersią. Trochę
        mnie to krępuję. Jeszcze rozumiem gdy nie ma innego wyjścia (np. odpowiedniego
        miejsca w pobliżu) lub jest to zrobione w miarę dyskretnie. Jednak czasami
        kobiety robią to w sposób wręcz ostentacyjny jakby chciały sprowokować jakąś
        reakcję.
        Czemu mam być narażony na dyskomfort w miejscu publicznym ? W imię jakiejś
        poprawności politycznej ?
        To że jest to naturalna czynność wcale mnie nie przekonuje. W końcu wydalanie
        też jest naturalną czynnością ale nie robi się tego publicznie. Takie rzeczy
        regulują obyczaje. U nas przyjęło się że tak się nie robi i już. Może kiedyś się
        to zmieni - nie wiem.
        • lisow8 Re: A ja mam mieszane uczucia 29.09.08, 20:03
          "Dla mnie to dość prywatna i intymna sprawa gdy kobieta karmi
          piersią" JAK MOŻE TO BYĆ PRYWATNA SPRAWA DLA CIEBIE SKORO JESTEŚ
          FACETEM?!?! litości szowiniści i zaściankowi wieśniacy - skoro babka
          karmi "na widoku" tzn.że nie ma w pobliżu innego miejsca do tego
          przeznaczonego!!
          • zdzisiek_2 Re: A ja mam mieszane uczucia 29.09.08, 20:41
            >JAK MOŻE TO BYĆ PRYWATNA SPRAWA DLA CIEBIE SKORO JESTEŚ FACETEM?!?!

            Kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem i logicznego myślenia. Nie
            napisałem przecież że jest to MOJA prywatna sprawa. Moją wypowiedź należy
            rozumieć że jest to czynność należąca do sfery prywatnej.

            > litości szowiniści i zaściankowi wieśniacy

            Jeśli uważasz że pewien szacunek dla norm społecznych i wrażliwości innych to
            szowinizm i zaściankowość to gratuluję.

            > skoro babka karmi "na widoku" tzn.że nie ma w pobliżu innego miejsca do tego
            > przeznaczonego!!

            Niestety w praktyce nie ma tu związku przyczynowego. Wiele razy widziałem jak
            tak "wyzwolona" mama wyciągała cyca w środku sklepu mimo że były dostępne
            stosowne pomieszczenia.
            • moofka Re: A ja mam mieszane uczucia 29.09.08, 21:31
              > > litości szowiniści i zaściankowi wieśniacy
              >
              > Jeśli uważasz że pewien szacunek dla norm społecznych i wrażliwości innych to
              > szowinizm i zaściankowość to gratuluję.

              juz to gdzies pisalam, ale chetnie powtorze
              w dupie mam ja takie normy spoleczne, ktore mi sie kazą z glodnym niemowleciem
              po toaletach chowac

              --
              '
              • moofka Re: A ja mam mieszane uczucia 29.09.08, 21:56
                i jeszcze jedno, skoro juz o normach spolecznych, nie wiem, skad pomysl, ze
                gorszenie sie na widok karmiacej jest wyznacznikiem kultury i wrazliwosci
                pozwole sobie zacytowac standardy unii europejskiej dotyczace zywienia malych dzieci

                pkt 9 środowisko przyjazne karmieniu piersią

                9.1 sposób w jaki karmienie niemowlat jest przedstawiane w naturze moze wplywac
                na czestosc i dlugosc karmienia piersia. Karmienie piersia powinno byc ukazywane
                jako norma, a karmienie mieszanką jako sytuacja wyjatkowa.
                9.2 karmienie piersia powinno byc zharmonizowane z zyciem i obowiazkami kobiet w
                nowoczesnym spoleczenstwie. Oznacza to, ze kobieta powinna byc wspierana i
                zachecana do karmienia piersią kiedykolwiek i gdziekolwiek takie wsparcie i
                zacheta sa potrzebne i tak dlugo jak matka i dziecko chca kontynuowac karmienie.
                W krajach, w ktorych karmienie piersią w miejscach publicznych moze nie byc
                powszechnie akceptowane, powinny istniec przepisy chroniace matki karmiace w
                miejscach publicznych przed dyskryminacja i zlym traktowaniem. (...)

                polecam lekture calosci
                jak widac normy europejskie sie nie gorsza
                polskie normy sa zawsze lepsze i ponad uncertain
                a ja moge sobie wybrac do ktorej normy wole sie stosowac big_grin
                --
                '
            • maleninki Re: A ja mam mieszane uczucia 29.09.08, 21:35

              > Jeśli uważasz że pewien szacunek dla norm społecznych i wrażliwości innych to
              > szowinizm i zaściankowość to gratuluję.
              Twój post nie sugeruje, że ty szanujesz normy społeczne, zwłaszcza, że twoje
              jakby zatrzymały się w XIX stuleciu. może taka kobieta powinna siedzieć w domu
              dopóki dzieciak nie dorośnie?
              zakładam, że dzieci to ty nie masz.. a szkoda, może by ci się światopogląd
              trochę ucywilizował.
              • eol77 Re: A ja mam mieszane uczucia 30.09.08, 11:57
                Kobieta nie musi z dzieckiem siedzieć w domu, ale musi też myśleć o innych. Nie
                każdy chce siedzieć w kawiarni obok nawiedzonej młodej mamy, która postanowiła
                spędzić w knajpce 3 bite godziny. W knajpce jest muzyka, która dziecko drażni i
                je wybudza ze snu. Zaraz potem mama karmi, fajnie ale stoliki ciasno ustawione i
                nie każdy chce zaglądać w dekolt i słuchać mlaskania. To nie zawsze wzbudza
                radość innych. Potem maleństwo trzeba przewinąć, troskliwa mama nie idzie do
                miejsca gdzie jest przewijak, robi to pod nosem sąsiadów. Pozwala im wdychać
                różne fajne aromaty i oglądać fajne rzeczy. Mamie do domu się nie spieszy nawet
                gdy biedne maleństwo płacze, płacze długo i rzęsiście. Niech tam sobie ludzie
                pocierpią.
                Za parę lat mama i tata przyjdą z wesołym dwulatkiem lub trzylatkiem do tej
                samej knajpy, tym razem zapomną o tym że mają dziecko i pogrążą się w rozmowie.
                Dziecko w tym czasie będzie biegać jak szalone, krzyczeć oraz ściągać dekoracje
                ze stołów. Plątać pod nogami kelnerów niosących wrzące napoje, co tam wina
                zawsze będzie po stronie nieuważnych kelnerów. A w ogóle to czemu ta knajpa nie
                jest przyjazna dziecku. To są przypadki skrajne, ale z życia wzięte.
                Można, a nawet trzeba wychodzić z domu i żyć pełnią życia, ale trzeba też
                pomyśleć o innych.
            • osa551 Re: A ja mam mieszane uczucia 30.09.08, 09:36
              > Jeśli uważasz że pewien szacunek dla norm społecznych i wrażliwości innych to
              > szowinizm i zaściankowość to gratuluję.
              >

              To nie jest szacunek dla norm społecznych tylko nietolerancja i uważam to za
              zaściankowość.

              Jak kobieta idzie z wywalonym na wierzch biustem to wszyscy faceci sie oglądają
              z aprobatą, jak matka nie ma gdzie i karmi "na widoku" głodne niemowlę - to
              przypominają im się "normy społeczne".

              U mnie większe obrzydzenie wywołuje widok kundla srającego na środku
              wypielęgnowanego trawnika, mimo tego że sama mam dwa psy.

              Sama bardzo rzadko karmię w miejscach publicznych, najczęściej robię to w
              samochodzie na parkingu, bo moje dziecko tam bardziej się skupia i spokojniej
              je, ale uważam, że nie ma nic złego w karmieniu dziecka piersią w miejscu
              publicznym. Mnie to wcale nie przeszkadza jak widzę.
            • memphis90 Re: A ja mam mieszane uczucia 30.09.08, 12:08
              > Niestety w praktyce nie ma tu związku przyczynowego. Wiele razy widziałem jak
              > tak "wyzwolona" mama wyciągała cyca w środku sklepu mimo że były dostępne
              > stosowne pomieszczenia.

              A gdzie w Polsce w sklepach są "stosowne pomieszczenia" do karmienia? Masz na
              myśli publiczne szalety? Kobieta ma karmić dziecko kucając nad zasikanym sedesem
              czy może usiąść w umywalce?
            • dosia12312 Re: A ja mam mieszane uczucia 05.10.08, 13:51
              Zdzisiek, masz rację. Bo takiej mamuśce nie chce się z sali marketu
              przejść tych 100 metrów do pomieszczenia przeznaczonego do tego
              celu. Sama jestem kobietą i przyznaję, że zarówno mnie jak i mojego
              męża drażni takie wystawianie cycka w miejscu publicznym.
              • laura85.1 Re: A ja mam mieszane uczucia 01.10.09, 20:16
                To mi pokaż w supermarketach takie pomieszczenia. Bo jeszcze się z takim ani
                razu nie spotkałam. A jak Tobie i Twojemu męzowi przeszkadza "takie wystawianie
                cycka" to weźcie się wyprowadzcie do lasu z dala od ludzi i z niego nie
                wychodzcie a wtedy jedyne cyce jakie będziecie oglądać to wasze własne, chyba że
                taka nagość też was gorszy! Co za ludzie....
        • shroeder1970 Re: A ja mam mieszane uczucia 29.09.08, 20:54
          A ile razy lałeś pod drzewem bo do toalety po piwie nie zdążyłeś?
          I to cię nie obrusza, ale trochę gołego cycka tak?
          Albo się niezdrowo podniecasz, albo w ogóle dziwny jakiś jesteś... następny ględzący o intymności... Tak samo intymne dla ciebie jest sikanie pod drzewem/krzakiem czy murem?
        • maleninki nie podoba się? nie musowo patrzeć. 29.09.08, 21:31
          no nie porównuj tego z wydalaniem.. przecież ty nie jesz w toalecie, a może
          jednak? jako mężczyznie, nie grozi ci karmienie piersią, więc masz wybór-możesz
          pójść w drugą stronę, gdzie żadna matka nie karmi; matka i dziecko mają dużo
          gorzej-nie wszędzie jest nie tylko wydzielone miejsce do karmienia (bo to już
          prawdziwy luksus), ale nawet zwykła ławeczka, gdzie można przycupnąć z małym
          człowieczkiem. moją córeczkę publicznie karmię butelką, po prostu krępują mnie
          ludzie wokół, a stres nie sprzyja laktacji. myślę, że ostentacyjne zachowanie
          matek karmiących jest reakcją na wrogie spojrzenia facetów czy innych kobiet,
          nastawionych do tego w podobny sposób jak ty.
        • tata_ok Re: A ja mam mieszane uczucia 29.09.08, 23:43
          Dlaczego chciałbyś zabronić małemu człowiekowi jeść? Czy Tobie ktoś zabrania
          jedzenia?
          Jakby dziecko srało nie w pieluchę, tylko na podłogę w hipermarkecie to rozumiem
          ale on JE.

          --
          Boże zrównaj ZUS do KRUS
          Dokończyć reprywatyzację w USA – oddać ziemię Indianom.
          • matylda07_2007 Głupota 30.09.08, 09:13
            Ja sama karmiłam krótko, więc nie wiem co to jest zażenowanie z powodu publicznego karmienia, czy wysłuchiwanie nieprzychylnych uwag.
            Wiem jedno, jeśli moje dziecko jest głodne, karmię je.
          • agatka.007 Re: Mam jednak nadzieje,ze TO sie nie zmieni! n/t 30.09.08, 09:40
            Karmię moje dziecko zawsze wtedy , kiedy ono tego potrzebuję. Dla mnie
            najważniejsze jest zaspokojenie glodu mojego syna niezależnie, gdzie jesteśmy,
            oczywiście "ukrywam"tę czynność tak, by nikt obcy mojej piersi nie widział i nie
            dlatego,że komuś się to nie spodoba, ale dlatego ,że obcy faceci lubią gapić się
            na goła pierśsad(. Zresztą nie zetknęłam się ze złym nastawieniem do karmienia,
            dla mnie to byłoby dziwne, przecież to piękna i naturalna czynnść a dziecko ma
            prawo do jedzenia, tak jak i każdy inny człowiek.
        • dopoma Re: A ja mam mieszane uczucia 30.09.08, 14:39
          A jeśli będąc w Markecie lub Galerii zachce Ci się siku, idziesz do
          toalety bez skrepowania. Ale jak dziecku chce sie jesc, a
          wyznaczonych do tego miejsc nie ma, to tego nalezy się krepować??
          powinienes więc walczyć za zlikwidowaniem toalet i przerobieniem ich
          na pokoje do karmienia....Trudno zebym nie wychodzila z domu po
          zakupy, jak akurat nie ma mojego meza, a skonczyly mi sie pieluchy,
          bo mojemu dziecku moze zachciec sie jesc...
        • deodyma Re: zdzisiu, a cos Ty taki wstydliwy? 02.10.08, 09:45
          zawstydza Cie widok kobiety karmiacej, naprawde? co do wydalania,
          widziala na wlasne oczy kobiete, ktora robila kupke na jednym z
          glownych rond w Olsztyniesmile sikajacych facetow z wywalonymi na
          wierzch fujarami na oczach doroslych i dzieci, tez widujesmile a Ty
          nie? robisz cos wtedy? piejesz z tego powodu na forum? czy w ogole
          ktos o tym watki tu zaklada i sie z tego powodu oburza?
          jacy ci mezczyzni teraz wydelikaceni sie zrobili, skromni,
          wstydliwi:0 seksu pewnie tez nie uprawiaja a jak juz, to przy
          zgaszonym swiet;e i pod kolderka, co by sie na wstyd nie narazacsmile
          --
          mój suwaczek
      • aleks2539 Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 29.09.08, 18:51
        Ja karmię piersią gdzie się da. Ostatnio w restauracji - poszłam do
        stolika ukrytego w głębi aby mieć trochę prywatności albo jak ten
        bohater artykułu pisze - na ławeczce w markecie. No sory - moja
        pierś moje dziecko. Nie będę głodzić dziecka bo jakiemuś facetowi
        się to nie podoba. Poza tym na dyskotekach albo jakichś letnich
        imprezach miałam więcej piersi pokazanej w wydekoltowanej bluzce niż
        przy karmieniu smile
        --
        https://www.suwaczek.pl/cache/efb34b14da.png
        • chomsterek Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 29.09.08, 18:57
          > No sory - moja
          > pierś moje dziecko.

          Zrozum, że w miejscu publicznym nie jesteś sama. Części osób widok
          matki karmiącej nie przeszkadza, innym zaś - tak. Nic na to nie
          poradzisz. I nie chodzi tu bynajmniej o sam widok nagiej piersi.
          Kwestię wyjaśniono przecież w artykule.
          • memphis90 Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 30.09.08, 12:14
            Tak samo jak jedni jedzą w Mc DOnaldzie, a inni nie tolerują jedzenia na ulicy i
            w biegu. Wegetarian zniesmacza jak mięsożercy pakują do paszczy pół krowy w
            bułce z majonezem. Czy to znaczy, że jedni mogą dyktować drugim co im wolno?
            Oczywiście, że nie. Jak nie podoba się widok matki karmiącej- wystarczy odwrócić
            wzrok. Ta pierś naprawdę nie zajmuje całego pola widzenia- no, chyba, że ktoś
            wzroku odwrócić nie chce... I nie oszukujmy się- naprawdę niewiele tej piersi
            zza niemowlaka widać.
          • mamajaneczki Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 30.09.08, 23:19
            chomsterek napisała:

            > > No sory - moja
            > > pierś moje dziecko.
            >
            > Zrozum, że w miejscu publicznym nie jesteś sama. Części osób widok
            > matki karmiącej nie przeszkadza, innym zaś - tak. Nic na to nie
            > poradzisz. I nie chodzi tu bynajmniej o sam widok nagiej piersi.
            > Kwestię wyjaśniono przecież w artykule.

            To jak komuś przeszkadza, to niech nie patrzy, prostesmile
        • uwolnic_cyce Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 17.10.08, 15:08
          aleks2539 napisała:
          Poza tym na dyskotekach albo jakichś letnich
          > imprezach miałam więcej piersi pokazanej w wydekoltowanej bluzce
          niż
          > przy karmieniu smile

          Na dyskoteke to się własnie po to idzie by to i owo pokazać.
          Nie zmuszaj nikogo oglądania swoich zdewastowanych flaków.
      • paulaitomek Re: To jest be? Publiczne karmienie piersią 29.09.08, 18:53
        moja córa ma teraz pół roku.
        Na początku miałam opory żeby karmić ją publicznie... ale tylko do pewnego
        momentu. Mąż stał ze mną w sklepie i wręcz nalegał żebym dała dziecku jeść.
        Reakcja otoczenia.. szok. 100% oburzenia. Było mi przykro.. ale córa była
        zadowolona. w pewnym momencie podeszła do mnie kobieta (w wieku ok.50 lat) z
        pretensjami ;
        " no gdzie ty dziewucho jeszcze tych cycków nie wywalisz.." no szczęka opada.
        i to mnie chyba zmobilizowało smile zaczęłam karmić wszędzie gdzie tylko dziecko
        chciało jeść. w sklepie, restauracji, w autobusie, u lekarza, w urzędzie. Nawet
        na własnym chrzcie córa domagała się cyca smile oczywiście sie wahałam ale podszedł
        do mnie ksiądz, powiedział żeby córa zjadła a on poczeka. głupio mi się zrobiło
        ale zarazem przyjemnie..
        teraz czasem ludzie wołają mnie żebym sobie usiadła kiedy karmięa niektórzy
        patrzą z obrzydzeniem..

        zastanawia mnie tylko co jest bardziej gorszące dziecko karmione publicznie czy
        parada gejów.. ??
        bo ani ja ani moje dziecko nie jest zgorszone.. bo niby czym?? to naturalne że
        dziecko musi jeść.

        karmienie piersią jest naprawde piekne i nie należy mieć nic przeciwko karmieniu
        piersią w miejscach publicznych.

        czasem jednak można liczyć na uśmiech... smile