Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((((((((

30.09.08, 18:02
Poradźcie co robić. Mam 3 miesięcznego smyka, który nienawidzi siedzieć w
foteliku samochodowym (maxi-cosi). Jak tylko go wsadzę, zaczyna rozpaczliwie
płakać, łzy ciekną, a mnie się serce kraje sad
Jak wsadzę go na śpiąco, to trochę mogę pojechać, ale jak tylko się obudzi po
drodze to od razu zaczyna się dramat.
Czy ktoś też tak miał? Jak sobie z tym poradzić?
Planowaliśmy wyjazd na urlop, ale chyba w tej sytuacji będziemy musieli
zrezygnować.
    • id.kulka Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 30.09.08, 18:12
      A może jest mu za ciepło? W foteliku maluch jest tak "zabudowany",
      że jak ma na sobie jedną warstwę ciuchów za dużo, to się totalnie
      ugotowany.
      Mój starszy syn buntował się czasem, wystarczyła chwila kołysania w
      foteliku, uspokajał się, pakowaliśmy się do auta i w drogę. Szybko
      się przyzwyczaił.
      Nigdy też nie robiliśmy odstępstw od zasady typu wyjmowanie dziecka
      z fotelika, bo chce na ręce - jak płakał, stawaliśmy po prostu i
      dopiero go wypakowywaliśmy. Dzięki temu teraz (ma 3 lata) do głowy
      mu nie przyjdzie, że można jeździć inaczej niż w foteliku i nigdy
      prostesów nie zgłasza.
    • ik_ecc Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 30.09.08, 18:24
      Moja corka tez nienawidzila, a ja razem z nia. Nie pamietam kiedy,
      ale w ktoryms momencie jej przeszlo, moze kolo 4 mies? Nie byl to
      wynik "przywyczajenia" bo fotelik probowalam sporadycznie i jak byl
      ryk to wyciagalam i tluklam sie gdzies-tam autobusem. Ale w pewnym
      momencie wlozylam, ryku nie bylo - i od tamtej pory jest ok. Tzn
      nigdy dlugo nie mogla usiedziec, ale na krotkie dystanse (ponizej
      godziny) jest ok. Do dluzszych musi byc ktos do zabawiania.
      • kasiapro1 Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 30.09.08, 20:55
        Podobno sa takie dzieci,mojej kolezanki syn jak tylko zatrzyma sie
        auto na swiatlach zaczyna ryczec i ciezko go uspokoic.Na szczescie
        moje spia jak siekiery
        • marsupilami25 Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 01.10.08, 12:12
          Moj tez ma czasem ataki zlosci na swiatlach wink A jak sie zachowuje w innych srodkach komunikacji, np. w autobusie, bo moze to nie problem fotelika tylko ogolnie jazdy. Ja podobno od poczatku darlam sie wnieboglosy i z wiekiem wyszlo, ze mam chorobe lokomocyjna. Sprawdz.
      • renatz Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 03.10.08, 11:12
        mialam to samo. jak synek mial 5 miesiecy zmienilismy fotelik na
        taki ktory ustawia sie przodem do kier jazdy. w koncu da sie z nim
        podrozowac!smile
    • eedzia4880 Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 30.09.08, 21:05
      mam to samo, synek ma 4,5 ms a zaczął nienawidzić fotelika jakiś
      tydzień temu-masakra (wcześniej uwielbiał, nawet jak nie spał). tak
      ryczał, ze dostał dziś chrypki...chyba odpuszczę wożenie go na jakiś
      czas... moze zapomi, że nie lubi i będzie ok. trzymaj się, doskonale
      potrafię Cię zrozumieć
    • miskaj77 Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 01.10.08, 11:09
      Nasz synuś również nie cierpiał siedzieć w foteliku samochodowym. Dlatego
      kupiliśmy gondolę przystosowaną do jazdy w samochodzie. Czasem wozimy go w
      foteliku, ale tylko na krótkie dystanse. Tak, że nie jesteś sama z tym
      problemem!! smile
    • mamulenka Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 01.10.08, 11:41
      U nas był płacz przy zmianie fotelika z nosidełka na "normalny".
      Trzeba było przetrwać płacz, bo u nas nie ma możliwości jazdy bez fotelika i
      zapiętych pasów. Takie są ustalone zasady, które maluch w końcu zaakceptował.
    • mamulenka Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 01.10.08, 11:44
      dopisuję, bo za wcześnie wysłałam sad

      ...a próbowałaś zabawiać synka zabawkami? Może usiądź koło niego i bawcie sie
      razem, opowiadaj, co ciekawego jest za oknem - będzie mu weselej.
    • arribeth Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 01.10.08, 11:55
      Może mu niewygodnie? Mój synek lubił jeździć w foteliku, do czasu kiedy po
      dwutygodniowej przerwie w podróżach "wyrósł" z pasów a my nie zorientowaliśmy
      się że jest mu po prostu ciasno. W końcu je podłużyliśmy i od tego czasu jest
      znowu ok. Ale zatrzymywania się na światłach nie lubi.
    • ngaba Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 02.10.08, 12:44
      Dziewczyny, gorąco dziękuję za podtrzymanie na duchu smile
      Niestety, zabawianie w czasie jazdy na razie nie zdaje rezultatu. Udawanie
      głosów zwierzątek, zabawki, teatrzyk, wychodzenie z siebie wink wzbudza jego
      zainteresowanie na góra 1 min i to pod warunkiem, że na moment otworzy oczy (jak
      płacze to zaciska powieki i tryskają łzy).
      Jak był mniejszy, to spał w czasie jazdy i lekko marudził na czerwonych
      światłach. Teraz wyje cały czas.
      On chyba nie lubi być taki unieruchomiony sad
      Chyba rzeczywiście będę musiała mu odpuścić na jakiś czas.
    • free-ula Re: Jak ja niecierpię fotelika samochodowego :((( 02.10.08, 18:30
      moja córeczka tez nie cierpiała fotelika aż..samo przeszło, moze podrosła i
      zrobiło jej sie wygodniej w tej pozycjii..? jak miała 5 miesięcy pojechalismy na
      urlop nad morze (8godz jazdy z przerwami na polezenie na brzuchu, karmienie
      itp). a juz teraz bardzo lubi fotelik i jazde samochodem.
Pełna wersja