ratunku ! wogóle nie chce jeżdzić w wózku

08.10.08, 17:18
witajcie, mam 11 miesięcznego filipa i wcale nie chce jeżdzić w
spacerówce, wytrzymuje max 10 minut, próbowałam wszystkiego, cała
masa zabawek na spacer, zmienianie kierunku ustawienia
spacerówki,zasnać w wózku też nie zaśnie żeby nie wiem jaki był
padniety
mi ręce odpadaja więc używam nosidełka czy husty, ale jak długo tak
można ? zreszta on już coś waży przecież
ratunku
    • wiola_wd Re: ratunku ! wogóle nie chce jeżdzić w wózku 09.10.08, 02:32
      Moja córka też mniej więcej w tym wieku obraziła się całkiem na wózek smile
      Dopóki jeździła w gondoli, dość długo bo prawie do 10 miesiąca (była zima a ona
      zasypiała od razu na spacerze) gondola była ok, poza tym córka drobna więc bez
      problemu się mieściła.
      Spacerówka od początku jej nie pasowała, ani przodem ani tyłem, nawet kupiliśmy
      dwie inne spacerówki (kubełkową Quinny Buzz i zwykłą parasolkę), bo może tamta
      niewygodna, i nic to nie dało. Zaopatrzyłam się w różne chusty za kasę ze
      sprzedaży wózków smile i tak nosimy się do dzisiaj, a córka ma już 2,5 roku. Teraz
      to już tylko ratunkowo jak nóżki nie dają rady. Córka jest drobniutka i lekka
      więc noszenie mi nie przeszkadza smile

      A jako ciekawostkę napiszę, że jedyny "wózek" jaki córka zaakceptowała niedawno
      to taka torba na zakupy na kółkach smile siada na pustej torbie i ją ciągnę smile
      Jest do tego stopnia antywózkowa, że już nieraz widząc płaczące dziecko w wózku
      tłumaczyła mi, że dzidzia płacze bo nie chce wózka i mama ma go wziąc i
      przytulić smile Kilka razy powiedziała to na tyle głośno, że mamy tych płaczących
      dzieci trochę zwątpiły i popatrzyły na mnie wrogo (że to niby ja tak dziecku
      kazałam powiedzieć, czy co?) smile

      Reasumując:
      rady dla ciebie: zaakceptuj upodobania synka, używaj chusty, nosidła, MT - synek
      jest już duży, teraz możesz nosić też na plecach - wygodnie i nie czujesz tak
      ciężaru dziecka.
      Poczytaj forum chustowe smile
    • karolina.chonly Re: ratunku ! wogóle nie chce jeżdzić w wózku 09.10.08, 09:33
      Hej, moge Cie pocieszyc, ze moja corka tez tak miala. Najpierw przez
      ok 2 miesiace jezdzila w gondoli, calkiem zadowolona. No, ale wtedy
      to duzo spala wiec nie bylo problemu. Jak zaczela spac coraz mniej
      rozpoczal sie problem. Tez kupilismy szybko spacerowke i troszenke
      podnosilam oparcie, to jednak tez nie pomoglo (moze kilka pierwszych
      dni tylko). Juz samo pochylenie sie nad wozkiem i proba wsadzenia
      jej konczyly sie takim wrzaskiem, ze ludzie sie na ulicy ogladali sad
      No wiec odpuscilam. Kupilismy nosidlo i odtad dziecko bylo
      zadowolone.
      I tu nastapila niespodzianka. Raz pojechalismy z mezem na calodniowa
      wycieczke i mowie, ze bez przesady, caly dzien to ja jej targac nie
      bede, bo mi plecy wysiada (a juz po jednej operacji jestem) i zeby
      nie wiem co sie dzialo bierzemy spacerowke. Poza tym, od razu po
      jedzeniu tez sie chyba nie za dobrze czula w nosidelku i ulewala.
      Troche ja ponosilam i hop do wozka. A tu patrze dziecko zadowolone
      jak nie wiem. Caly czas gada cos do siebie, oglada ten wozek i
      wsyzstko dookola. Do konca wycieczki w nim przesiedziala bez
      zajakniecia, dwa razy uciela sobie drzemke smile Nawet jak bylismy w
      restauracji z zainteresowaniem obserwowala nas jak jemy, po czym
      zasnela smile Od tej pory zabieram ja codziennie na dlugie spacery, a
      ona siedzi jak aniolek. Smieje sie, ze wreszcie "dorosla" do
      wozka smile i mam nadzieje, ze tak zostanie. Teraz ma troche ponad 4
      miesiace wiec ten okres antywozkowy trwal ok 2 miesace.
      Byc moze u Was tez tak bedzie, czego zycze smile Tak czy tak kup sobie
      nosidelko lub chuste, fajna rzecz jak gdzies nie mozesz zabrac wozka.

      PS. Ja mam z kolei problem z samochodem... jak siedze z mala z tylu
      jak maz prowadzi to jest ok, ale jak jade sama, a mala z przodu, to
      pomimo tego, ze jest obok mnie jest strasznie sad( A wiadomo, nie
      moge jej wtedy poswiecic uwagi sad( Moze macie jakies pomysly?
      • agnes_ka13 Re: ratunku ! wogóle nie chce jeżdzić w wózku 09.10.08, 20:48
        Moja corka ma 6 miesiecy.Od poczatku byl problem z wozkiem, szybko
        przeszlam na spacerowke ale niezbyt pomoglo.Czasami zasypia sama w
        wozku ale zazwyczaj musze ja usypiac i jak tylko sie obudzi to
        zaczyna sie stekanie i przeciaganie i bardzo wyraznie widac ze jej
        sie niepodoba.W chuscie zasypia dosyc ladnie( chociaz tez nie
        zawsze) ale jak sie obudzi to tez nie wytrzymuje zbyt dlugo. W
        zasadzie moga z nia wychodzic tylko w porach snu.W foteliku
        samochodowym tez nie lubi.Odnosze wrazenie, ze nie lubi nic co ja w
        jakis sposob fizycznie ogranicza.A ja tak bardzo chce z nia wiecej
        wychodzic!
        • paula47 Re: ratunku ! wogóle nie chce jeżdzić w wózku 09.10.08, 21:24
          Moja córka w wieku 5 miesięcy przeniosła się na spacerówkę, bo nie
          cierpiała leżeć w gondoli. Nie potrafiła jeszcze siedzieć więc
          spacerówka była ustawiona w pozycji półleżącej, ale i tak domagała
          się czegoś więcej. Całą zimę przenosiłam ją praktycznie w nosidle bo
          w spacerówce krzyczała niemal bez przerwy. Wózek polubiła, gdy
          nauczyła się chodzić i małe nózki nie wytrzymywały zbyt długich
          tras. I tak przez blisko rok stosowała własne nóżki na zmianę z
          czterema kolami smile Spacerówkę porzuciłam gdy skończyła 2 latka i
          teraz z chęcią chodzi ze mną wszędzie za rączkę.
          Dziecko dziecku jest nierówne, trzeba niestety próbować wielu
          rozwiązań aż znajdzie się takie, które zaakceptuje nasza pociecha.
          Życzę wytrwałości
    • ik_ecc Re: ratunku ! wogóle nie chce jeżdzić w wózku 09.10.08, 22:04
      W koncu zacznie chodzic.

      Moja corka w zasadzie jest wychowana bez wozka - tylko chusta, potem
      wlasne nozki. Ja zaczelam wozek uzywac jak zaczela chodzic, po to
      zeby miec w co zakupy wrzucic, bo wycieczka do sklepu z reguly mocno
      sie ciagnela.
Pełna wersja