Czuję, że zwariuję

21.10.08, 22:02
czytam posty o szczepieniach i czuję,ze dostanę świra.. Szczepić,
nie szczepić, szkodzi, nie szkodzi, zwolennicy i przeciwnicy i
ciągłe kłotnie. ja sama szczepię. Nie chcę myśleć, co będzie, gdy
nagle wszyscy przestaną albo gdy mi mała ciężko zachoruje, bo nie
zaszczepilam. Ale mam wrazenie, że zapanowala jakaś psychoza i
wkrótce każdy bedzie się bał samego widoku igły (ja sama chyba też!)
Co mówią na ten temat wasi lekarze? Nasza pediatra twierdzi, że
nowoczesne szczepionki nie mają rtęci, a jesli gdzies się jej ślad
pojawia, to jest to taki jej zwiazek, który bardzo szybko i prawie
całkowicie jest wydalany przez uklad pokarmowy i nie szkodzi
dziecku. To po pierwsze. Po drugie twierdzi, że jak najbardziej
nalezy robić badania nad szkodliwością lub nieszkodliwością
szczepionek, ale nie należy popadać w paranoję, gdy ktoś chce nas
przekonac, ze wszystkiemu winne są szczepionki, a nie ma na to dość
dowodów. Dodam, że sama także szczepi swoje dzieci.
    • memphis90 Re: Czuję, że zwariuję 22.10.08, 13:14
      Niestety, mam wrażenie, że mamy, które nie szczepią cynicznie wykorzystują to,
      że szczepi cała reszta i ryzyko zachorowania na choroby zakaźne jest obecnie
      małe (dzięki szczepieniom właśnie)... A że ich dziecko może jednak zachorować i
      zarazić inne- np. nieszczepione z powodu ciężkich chorób, to już ich nie
      obchodzi. Przykre, ale tak to już jest, że lubimy patrzeć na czubek własnego
      nosa. Prawda jest taka, że szczepionki nie zostały wymyślone po to, żeby nabijać
      kabzę firmom farmaceutycznym, tylko dlatego, że takie polio czy błonica masowo
      zabijały ludzi. Tężec powoduje śmierć w strasznej agonii, dziecko z krztuścem ma
      tygodniami napady spazmatycznego kaszlu, odra może mieć nieuleczalne powikłania.
      Osoby "przestrzegające" przed szczepionkami zdają się jednak o tym nie wiedzieć
      albo ten fakt ignorować, traktując choroby zakaźne równie poważnie jak katar czy
      zapalenie spojówek; widzą tylko troje dzieci, które zmarły po szczepieniu na
      wzw. A ile osób zmarło z powodu zarazenia tym wirusem? Raczej więcej niż troje...
    • elle2006 Re: Czuję, że zwariuję 22.10.08, 13:42
      Czuję dokładnie to samo i też szczepię. I jak już pisałam w innym poście po prostu boję się szczepienia,ale uważam że nie zaszczepienie dziecka to jeszcze większe zło-chodzi mi o szczepionki obowiązkowe.
      Nad nieobowiązkowymi nadal się zastanawiam, a to dlatego że dwie bardzo dobre lekarki z mojego miasta mają odmienne zdanie na ten temat...
    • alpepe Re: Czuję, że zwariuję 22.10.08, 14:20
      osobiście spotkałam się dwa razy z niepożądanymi skutkami szczepień: raz dziecko
      było ponoć świeżo po chorobie, jak podano szczepionkę, skutek: zachowania
      autystyczne, matka od tego momentu przeklina lekarzy i szczepionki; drugi
      przypadek, ujawnienie po szczepieniach wady genetycznej. Lekarze, bodajże z
      Zabrza (nie pamiętam, wiem, że dziecko było obwożone po całej Polsce i
      diagnozowane),powiedzieli, że właśnie po szczepieniach objawiają się różne wady
      genetyczne, czyli one i tak istnieją, a jedynie reakcja organizmu na szczepienia
      pokazuje, że one są.
      Sama szczepię, zawsze w razie możliwości droższymi szczepionkami, ale już nie
      myślę o żadnych dodatkowych.
      • 2122joan Re: Czuję, że zwariuję 22.10.08, 14:55
        W Usa kilka lat temu byla wielka afera ze szczepionkami.Mialy
        powodowac autyzm u dzieci przez zawarta w szczepionkach rtec.Procent
        dzieci z utyzmem wzrosl bardzo wiec szukano przyczyny.Zmieniono
        sklad szczepionek zeby nie mialy w sobie rteci.W dalszym ciagu ilosc
        dzieci autystycznych rosla.Rodziny dzieci szczepionych z
        szczepionkami z rtecia sadzily koncerny farmaceutyczne.Robiono
        badania i jak okazalo sie po kilku latach ze niby te szczepionki nie
        powodowaly autyzmu.Ile w tym prawdy nie wiem.Ale napewno dzisiejsze
        szczepionki rteci nie maja.Ja osobiscie szczepie moje dzieci rowniez
        szczepie na grype.
      • mniamumniamu Re: Czuję, że zwariuję 22.10.08, 20:07
        Właśnie z taka sama opinia na temat wad genetycznych się zetknęłam.
        Ciekawe, czy to lekarze z zabrzańskiej kliniki dziecięcej przy
        Śląskiej Akademii Medycznej. Odkąd dawno temu ratowali tam moją
        siostrę, darzę ich wielkim szacunkiem. Bo tam, gdzie mieszkałyśmy,
        od razu chciano ją ciąć jak kurczaka na obiad..
    • frida-marzec08 Re: Czuję, że zwariuję 22.10.08, 15:44
      szczepię, ale tylko te obowiazkowe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja