bardzo proszę o radę....

22.10.03, 08:49
Wiem, że temat nocnego budzenia się dzieciaczkow powracał wielokrotnie, ale
zastanawiam się co dolega mojemu Szkrabkowi, może mi coś podpowiecie?
Odnosnie nocnych pobudek zauważylam,że głownie pisały mamy które karmią
piersią i może tu zrozumiała tęsknota maluszków za cycem, ale ja karmię
butelką, a poza tym wydaje mi się, że nocne pobudki Szymka nie są spowodowne
głodem. Cały czas moje podejrzenia krążą wokół tematu ząbków - Mały ma prawie
6 m-cy i jeszcze żadnego zabka, wiec to bardzo możliwe, ale jest coś
zastanawiające w jego zachowaniu. Mianowicie, czy to możliwe, że dziecko z
powodu ząbkowania cierpi bardziej nocą?? W dzień Mały jest spokojny,
grzeczny, czasami pomarudzi, ale można go szybko uspokoić i zabawic, a nocą
zaczyna się koszmar.Budzi się z płaczem co godzinę lub częściej, udaje mi się
go uśpić tylko na rękach, ale gdy tylko go położę po 5 min. jest znowu krzyk.
Nie widzę żadnych niepokojących objawów, więc nie wiem czy przy ząbkowaniu to
jest normalne zachowanie? Może w dzien wiele rzeczy odwraca jego uwagę od
bólu ząbkowania a w nocy staje się on nie do wytrzymania?
Proszę podzielcie się swoim doświadczeniem, bo choć mam wiele zrozumienia i
cierpliwości dla mojeso synka to nie wiem ile jeszcze nieprzespanych nocy
wytrzymam.Do pracy wstaję o 5 i ledwo funkcjonuję, z koncentracją u mnie też
nie najlepiej - ostatnio na parkingu skasowałam sąsiadowi samochód.
Poradźcie coś, proszę i napiszcie, że to przejdzie...
Magda
    • amor5 Re: bardzo proszę o radę.... 22.10.03, 09:14
      łączę się z Tobą w bólu i podkrążonych oczach po nieprzespanych nocach - mój
      synek ma co prawda 10 m-cy ale objawy nocnego wstawania są podobne, Wiktorek
      budzi się ok 5 razy w nocy i tylko raz ma ochotę zjeść mleczko z butelki, a
      pozostałe pobudki to kwestia przytulenia, na rękach zasypia i znów się budzi po
      ok 2-3 godzinach.
      Ja też podejrzewam że jest to kwestia ząbków - w naszym przypadku trójki , bo
      synek ma już 8 ząbków w buziaku
      Trzymam więc kciuki za Ciebie i aby nasze dzieciaczki szybko zaczęły przesypiać
      całe noce smile
      • jagienka.harrison Re: bardzo proszę o radę.... 22.10.03, 11:44
        Nie jestem pewna, czy to będzie najlepsza rada, ale działa dla mnie, Dominika
        co ma 10 m-cy i mojego mężawink.
        W sumie Dominik rzadko się budzi w nocy, nawet gdy ząbkuje, nigdy nie dałam mu
        jedzenia w nocy, tylko...biorę go do łóżka. Zwykle mu zimno.. Od razu zasypia
        między mną a moim mężem, jeśli jestem przytomna to wkładam go z powrotem do
        łóżeczka, a jeśli nie, to Dominik śpi z nami do rana (z reguły wtedy się
        później budzi).
    • andzia001 Re: bardzo proszę o radę.... 22.10.03, 11:47
      Cześć Magduś, mam podobny problem do Twojego - 6-cio miesięcznego synka, bez
      ząbków i nocne przebudzenia. Czasami płacz jest tak wielki, że serce się kraje.
      Czytałam właśnie taki artykuł niedawno, że w czasie ząbkowania maleństwo mniej
      cierpi za dnia bo więcej rzeczy przykuwa jego uwagę, więc nie ma czasu na
      marudzenie. W nocy natomiast spać się chce, a tymczasem te cholerne dziąsełka
      bolą. Staram się zrozumieć moje maleństwo, bo doskonale pamiętam jak bolały
      mnie wychodzące niedawno ósemki. Gdy mały płacze biorę go na ręce, smaruję
      dziąsła Bobodentem, a gdy mocno zaśnie kładę z powrotem do łóżeczka, załatwiam
      jak najszybciej wszystkie wieczorne sprawy (kolacja, prasowanko, kąpiel, itp.)
      i biorę małego spać z nami do łóżka. Gdy się przytuli do mnie albo do męża
      szybciej zasypia po kolejnym przebudzeniu. Cierpimy wszyscy, ale mamy nadzieję,
      że nasze wysiłki nie pójdą na marne i pomożemy jakoś naszemu brzdączkowi.
      Odsypiaj stracony czas kiedy tylko możesz - po południu na przykład.
      Życzę wytrwałości i łączę się w walce....
      Pozdrawiam gorąco.
      Anka
    • karollaa Re: bardzo proszę o radę.... 22.10.03, 12:08
      Hej,
      mysle,ze to ząbki. U nas było podobnie. W dzień spokój, w nocy pobudki - i to
      napewno nie zgłodu, bo moj maly od dawna nie jadał w nocy, zresztą miał wtedy
      prawie 8 miesiecy i byl juz na butli. No i żeby było jasne - wcale nie miał
      spuchniętych dziąseł, ja niczego nie podejrzewałam... Zęby wyszły mu 2 tygodnie
      po tym jak ponad tydzień się budził z rykiem - tzn. 2 tygodnie przed ząbkami
      juz sie nie budził. Najwyrażniej najbardziej mu dokuczaly te zeby, jak sie
      przebijaly jeszcze bardzo gleboko pod skora, a nie juz pod sam koniec. Pomagal
      nam calgel i czasem chlodna herbatka, jak juz wpadal w histerie. Ale moze
      sprobuj nie leciec do niego od razu w sekunde jak zacznie kwilic, bo moze tez
      budzi sie, zeby sprawdzac czy podbiegniesz.
      W dzien dzieci maja tyle wrazen w kolo, ze nic im nie przeszkadza wink
      pozdr.
      KArola
    • e_madziq Re: bardzo proszę o radę.... 22.10.03, 13:13
      Zawsze mogę na Was liczyć....
      Bardzo Wam dziękuję za rady, ale cóż praktycznie wszystkie już sprawdzałam.
      Wspólne spanie praktycznie nic nie zmienia, zawsze po pierwszym przebudzeniu
      biorę Małego do łóżka i go przytulam, ale na nic to. Uspokaja się dopiero jak
      go wezmę na ręce i przytulę, tak przesiedziałam z nim dziś do rana, cóż
      przynajmniej on się przespał...Zel tez niewiele pomógł/ maż jechał po północy
      do apteki by go kupić/, herbatka zimna też nie pomaga.
      Pocieszeniem dla mnie jest to, że to normalne i chyba każda mama musi to
      przejsc.
      Acha, któraś z Was mi tu radziła nie biec do niego od razu gdy ZAKWILI, ale on
      nie kwili-on się drze wniebogosy, i jak tu do niego nie iść i go nie przytulić?
      Z utęsknieniem czekam na pierwsze ząbki.
      Magda
    • olimama Re: bardzo proszę o radę.... 22.10.03, 22:41
      Kurcze, a już myślałam, że tylko ja mam jakiś dziwny problem z dzieckiem,
      które budziło się ostatnio tylko raz w nocy na jedzenia, a teraz to jest jedna
      wielka udręka. Najgorsze jest zasypianie (o łóżeczku nie ma co myśleć), bo
      jest straszny ryk. Dzisiaj skończyło się na łóżku rodziców i boję się, że ten
      stan już będzie trwał do 15 urodzin. Też mi się wydawało, że to zęby, ale
      teraz jestem pewna.
      Pozdrawiam gorąco choć sennie.
      Aśka
    • e_madziq Re: bardzo proszę o radę.... 23.10.03, 08:30
      A jednak to zęby! Wczoraj dałam w nocy Małemu syropek przeciwbólowy i co prawda
      obudził sie w nocy ze trzy razy ale był duuuużo spokojniejszy. No i ja sie
      troszkę przespałam.
      Pozdrawiam.Magda z ząbkującym Szymkiem
      • andzia001 Re: bardzo proszę o radę.... 23.10.03, 10:27
        Hej, daj proszę cynk, jak w końcu te perełeczki pojawią sie w buzi Twojego
        maleństwa. Ja też wyczekuję...........
        Może wtedy będziemy bardziej wyspane.
        pozdrawiam mocno
        Anka
        • franioz Re: bardzo proszę o radę.... 23.10.03, 11:57
Pełna wersja