fajna_mama
28.10.08, 04:02
Moje dziecko (5msc-y) przeżywa jakieś od kilku dni (3) chuśtawki
nastrojowe, w ciągu dnia popada ze skrajności w skrajność nic mu
sie nie podoba, a jak się spodoba to na kilka minut a potem płacz,
a raczej spazmy albo jęki. W nocy budzi się często i w większości
przypadków nie chce spać w swoim łóżeczku więc biorę go do siebie a
często gęsto wogóle nie chce spać ani jeść tylko się obudzi i
będzie jęczeć - i nic nie pomaga, przytulanie, bujanie, spanie z
mamą i tatą i potrafi tak od 3 do 6 nad ranem, czasem krócej.
Czasem w akcie desperacji wsadzę go do huśtwaki na maksimum i to go
w końcu uśpi, no ale to przecież nie metoda. Schemat dnia ma taki
jak normalnie. Od 9 dni dostaje kleik ryżowy (akurat to mu się
podoba), pozatym nastąpiło nagłe załamanie pogody zrobiło się
zimno, mokro, wietrznie, rano i wieczorem jest ciemno więc nie wiem
czy to reakcja na nowe jedzenie, na zmianę pory roku czy to jakiś
nowy etap ewolucji mojego młodego człowieka. W każdym razie jest
ciągle niezadowolony i to mnie dobija, czuję się jak wyrodna matka
która nie potrafi rozpoznać potrzeb swojego dziecka, a do tej pory
nie miałam z tym problemu. Może ktoś ma podobne doświadczenia? czy
myślicie że powinnam pójść z nim do lekarza? nie ma temperatury i
ogólnie to nie wygląda na chorego. Sama nie wiem. Jakieś sugestie?