marzenka1703 31.10.08, 18:59 moj 4_miesieczny synek ma problemy z usypianiem nijak nie idzie go uspac dopiero jak sie go buja w lezaczku w powietrzu znacie jakies sposoby na latwe usypianie?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
errmaris Re: problem z usypianiem 31.10.08, 19:03 no akurat na usypianie nie narzekam. ale moze pomoga takie rzeczy, jak produkty Johnson's baby na sen. no i picie herbatki z melissa - ona niby uspokaja Odpowiedz Link Zgłoś
kawusia111 Re: problem z usypianiem 31.10.08, 20:08 podbijam wątek, sama mam taki problem i nie wiem co począć - wieczorami córkę usypiam na rękach, a nie mam już siły bo to trwa bardzo długo. Odpowiedz Link Zgłoś
birka87 Re: problem z usypianiem 31.10.08, 20:12 moja ma 5,5 tygodnia, usypia przy piersi albo ze smokiem. Boję się co będzie jak skończy pół roku i będę chciała odstawić i pierś i wspomagacz Odpowiedz Link Zgłoś
magda0807 Re: problem z usypianiem 31.10.08, 22:29 moja Mala ma 4 i pol tygodnie tez zasypia przy cycu, a jak ja poloze zaraz sie budzi w nocy nie lepiej, nawet gdy nie spi duzo za dnia w nocy jest problem.np. dzis kapiel o 19 jedzenie i nadal nie spi Odpowiedz Link Zgłoś
angelaxyz84 Re: problem z usypianiem 31.10.08, 23:05 Moja prawie 7 miesięcy i wieczorem też zasypia przy cycu jak zanoszę ją do łużeczka to się budzi czasami i odnowa,więc dziś już nie ryzykuję i dalej nie przenoszę,mała śpi w sypialni a rodzice w gościnnym... W dzień usypia w wózku na dworze bądź w leżaczku.Chciałabym ją bardzo nauczyć zasypiać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
4agu Re: problem z usypianiem 01.11.08, 10:21 magda0807 napisała: > moja Mala ma 4 i pol tygodnie tez zasypia przy cycu, a jak ja poloze zaraz sie > budzi > w nocy nie lepiej, nawet gdy nie spi duzo za dnia w nocy jest problem.np. dzis > kapiel o 19 jedzenie i nadal nie spi mój syn potafi nie spać od godziny 15:00 do 00:00 (czasami drzemie w okolicach wieczora). zasypia czasami sam, wpatrując się w karuzelkę (polecam puszczanie trybu bez melodii), czasami na rękach, a czasami poprostu sam (nie ma reguły). to nie stanowi dla mnie problemu, bo jeszcze nie rozpoczęłam nauki samodzielnego zasypiania. ale o co mi chodzi: wszelkie próby ułożenia go do snu we wcześniejszych godzinach kończą się fiaskiem. dziecko uśpione budziło się po 5-10 min.. taką ma poprostu porę i musiałam się do tego przyzwyczaić, że spać chodzimy w okolicy północy, ale za to dłużej śpimy rano. nie polecam zdecydowanie lulania czy kołysania do snu, ponieważ oduczanie wymaga nie lada konsewkwencji i odporności psychicznej (sama to przeszłam), a tak naprawdę to niewiele dziecku pomaga; wydaje mi się, że dzieci śpią tyle, ile im potrzeba. pozdrawiam i życzę sukcesów Odpowiedz Link Zgłoś
jak_na Mnie się udało 01.11.08, 08:17 Dziewczyny, do niedawna miałam ten sam problem. Córka od urodzenia była noszona i kołysana. Powodem były kolki i chyba jej naturalna potrzeba bycia na rękach. Żeby Michasię uspać, trzeba było ją intensywnie huśtać "góra-dół". Najlepiej sprawdzała się piłka gimnastyczna. No ale gdy przyszło uspać dziecko poza domem, to się wyglądało żałośnie. Gdy mała miała 3,5 miesiąca podjęłam kolejną, ale tym razem stanowczą, próbę nauki samodzielnego zasypiania. Wydaje mi się, że jest to dobry wiek. Wcześniej było mi jej żal, bo za malutka. Nie chciałam też tej nauki odkładać na później, bo są dzieci, które potrafią nawet przy płaczu zwymiotować. No, wtedy, to bym pewnie wymiękła. Michasia miała awersję do leżenia. Gdy tylko się ją kładło, podnosiła larum. Darła się, zanosząc się w płaczu. Jeśli udało się, żeby zasnęła sama, to było to wynikiem godzinnego płaczu (córcia usypiała ze zmęczenia). 1. Postanowiłam więc naukę zacząć od odzwyczajenia od kołysania. Siadałam i kładłam ją sobie na kolanach. Wiła się w spazmach. Ryczała i patrzyła na mnie z wyrzutem. Było to okropne. Ale konsekwentnie nie kołysałam. Nic jej nie śpiewałam i nie mówiłam do niej, bo jej płacz był tak głośny, że by mnie nie usłyszała. Jedynie głaskałam ją po główce. Po tygodniu wciąż nie zasypiała bez płaczu, ale był on łagodniejszy. Postanowiłam więc przejść do drugiego etapu nauki. 2. Gdy Michasia była śpiąca i spokojna, kładłam ją do łóżeczka ze smoczkiem w buzi. Za jakąś chwilę, zaczynała płakać. Podchodziłam wtedy do łóżeczka i spokojnie brałam ją na ręce w celu uspokojenia. Odkryłam, że uspokajała się tylko w pozycji pionowej. Przy uspokajaniu kołysałam się delikatnie z nogi na nogę i obracałam wokół własnej osi. Szybciutko płacz ustawał. Znowu wkładałam smoczek i odkładałam do łóżeczka. I tak aż Michasia zasnęła. Po 1,5 tygodnia od rozpoczęcia drugiego etapu Michasia zasypiała sama. Córcia ma obecnie 4 miesiące. Najczęściej zasypia bez płaczu. Zdarza się jednak, że się jeszcze rozryczy. Wtedy przychodzę i uspokajam. Najczęściej wystarczy gadanie i głaskanie po główce. Normą jednak jest, że zasypiając stęka i jęczy w łóżeczku, rzucając się na wszystkie strony. Przyzwyczaiłam się do tego. Zauważyłam, że Michasia bardzo się uspokaja, gdy ma się na co gapić w łóżeczku. Ostatnio na przykład uwielbia się gapić na lampkę wtykową, która zmienia kolory (kupiłam w Biedronce). Bardzo ważna jest konsekwencja. Czytałam gdzieś, że przy nauce zasypiania nie powinno się chodzić na spacer, jeździć samochodem (wszędzie tam dziecko usypia kołysane). Ja z tego nie zrezygnowałam. Michaśka błyskawicznie usypiała w wózeczku, chuście i samochodzie. Być może przez moją niekonsekwencję w tym względzie nauka trwałą tak długo. W domu jednak ani razu nie husiałam do spania. Przepraszam za tak długi post. Ale chciałam jak najbardziej szczegółowo opisać swoje doświadczenie. Mam nadzieję, ze komuś tym pomogę. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
aduska80 Re: Mnie się udało 01.11.08, 08:38 Miałam ten sam problem i dość usypiania synka na rękach naucznego najprawdopodobniej przez kolki kiedy to zasypiał z wycieńczenia po płaczu.Kiedy skończył 3,5mies. postanowiłam cos z tym zrobić Leżenie w łóżeczku kończyło się takim płaczem,że nie można było go uspokoić przez kolejne pół godz w żaden sposób.Zaczęłam więc od trzymania go na rękach bez bujania, chodzenia.Stałam przy łóżeczku przytulając go, czasem tylko na pionowo.Przywyczaił się do tego prawie po1dniu.Następnie zaczęłam wkładać go do łóżeczka ku mojemu zdziwieniu zasnął w 3min.Tym samym wreszcie zaczął zasypiać w wózku (do tej pory usypiałam go na rękach i dopiero wychodziłam na spacer).Teraz jak widzę,ze zaczyna ziewać noszę go na rękach 3,4 minutki ze smoczkiem w buzi(którego nie tolerował do tej pory)nie mówię do niego,i odkładam czasem zasypia w minutkę,czasem w 10min ale leży spokojnie nakrywjąc się pieluszką.Teraz właśnie zasypia sobie a ja spokojnie moge się czymś zająć.Myślę,ze musiał do tego dojrzeć,Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka1703 Re: Mnie się udało 01.11.08, 09:27 dziekuje za pomoc wlasnie probowalam tych sposobow ale nie jestem konsekwentna... Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: Mnie się udało 04.11.08, 14:47 gratuluje konsekwencji chyba nawet pamiętam jak pisałaś o tym na forum. grunt to nie huśtać teraz chyba wszystkim wam żyje się lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
izabeladrozd Re: problem z usypianiem 01.11.08, 19:04 wszystkim mama polecam ksiake usnij wreszcie mozna ja sciagnac z internetu za darmo myslalam ze przy 3 dziecku juz duzo wiem ale po przeczytaniu jej zobaczylam jakie robie bledy i sie udalo wieczorem po kapaniu jedzonku i bajce wkladam do lozeczka i wychodze tak od 8 miesiaca a mamy jutro 11 wiec powodzenia a tez polecila mi ja kolezanka Odpowiedz Link Zgłoś
majula79 Re: problem z usypianiem 01.11.08, 20:18 Moja córka wieczorem usypia sama w łóżeczku ale w ciągu dnia mamy ten sam problem. Kilka dni temu znalazłam dwie metody przy których usypia w minutkę. 1. odkurzacz- uspokaja się natychmiast; 2. leżaczek i głośno puszczona piosenka "MIsia A Misia B" przy każdej z metod kładę pieluszkę małej na buźce i takim sposobem usypia w momencik. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka1703 Re: problem z usypianiem 02.11.08, 09:15 dziewczyny dziekuje na razie usypiam go na rekach ale bez kolysania byl straszny placz ale nie poddalam sie i jest coraz lepiej po czasie przeniesiemy sie do lozeczka ale to juz i tak dla mnie wygoda bo nie musze go nosic ani bujac tylko spokojnie z nim siedziec strasznie sie ciesze bo wkoncu nie chodze cala w nerwach... Odpowiedz Link Zgłoś
jak_na Re: problem z usypianiem 04.11.08, 14:53 Brawo! Trzymam za Ciebie kciuki. Dzielna kobita z Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_frania Re: problem z usypianiem 02.11.08, 14:51 Moja córcia potrafi sama usypiać, ale to rzadkość. Zwykle pomaga na uśnięcie jeden z kilku sposobów: 1. wyciszenie i przytulanie, a następnie położenie na brzuszku- zasypia w kilka chwil, pozwalam jej tak spać (oczywiście pod nadzorem) aż uśnie głęboko i obracam ją na plecki. 2. położenie jej na sobie (czyli ja lub tatus siadamy w fotelu i przytulamy małą brzuszkiem do brzuszka, jednocześnie glaszcząc po pleckach)- szybciej się wtedy wycisza i uspokaja. Na starszego działała rewelacyjnie płyta- "usypianki bobasa" czy jakoś tak- po kilku chwilach zasypiał oraz zasypianie w wózku (wystarczyło lekko kołysać przód-tył). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: problem z usypianiem 04.11.08, 14:07 to wszystko pięknie ładnie, ale jedno pytanie skąd wiecie ze wasze dziecko nie jest głodne???????? moja mała jak zaśnie w dzień (przy cyce innej metody nie mam) to zaraz sie budzi i od nowa zabawa i prawie zawsze znowu chce cycki - i nie wiem czy dlatego ze jest głodna czy moze sie piesci. Dodam ze smoka nie toleruje. najgorsze jest to ze ja za miesiąc do pracy, z małą zostanie dziadek chciałabym zeby mała umiała juz sama usypiac i jesc z butelki - na razie na butelke reaguje fisteryczniec ale dzis kupiłam nowa butelke i smoczek od jutra kolejne proby. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_na Re: problem z usypianiem 04.11.08, 14:58 Poobserwowałam dziecko i zauważyłam, że chce jeść co 2-3 godziny (karmię piersią). Tak więc jeśli marudzi, a od ostatniego karmienia nie upłynęły 2 godziny, to wiem, że nie chodzi o karmienie. Polecam wprowadzenie stałych (mniej więcej i w granicach rozsądku) odstępów między karmieniami. Wbrew pozorom wypracowanie tego nie jest wcale trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: problem z usypianiem 04.11.08, 15:15 co 2 3 godziny??? a co z tym karmieniem na zadanie??? boze ja chyba zgłupieje przy tym swoim maleństwie. juz serio nie wiem co robic zeby mała chciała spac w dzień a w nocy zasypiała inaczej niż kołysana na rekach i jednocześnie przystawiona do piersi Odpowiedz Link Zgłoś
jak_na Re: problem z usypianiem 04.11.08, 15:34 Podejdź z dystansem do tego "karmienia na żądanie". Jak się wsłuchasz w Twoje dziecko, to będziesz karmić w stałych odstępach i na żądanie. Z dużym prawdopodobieństwem Twoje dziecko wcale nie potrzebuje jeść częściej. Karmienie na żądanie jest o tyle mądre, że nie wpędza nas w absurd sztywnych godzin karmienia. Moja teściowa ( w ogóle pokolenie naszych mam) była uczona, że dziecko ma jeść co 3 godziny z nocną przerwą 6-godzinną. I tego się trzymano. Bez względu na to, czy dziecko płacze, czy nie. Dziś się poleca słuchanie DZIECKA, a nie zegarka. W pierwszym miesiącu życia mojej córki karmiłam ją nawet 2 razy na godzinę (a karmienie wtedy bolało, oj, bolało...). Po miesiącu zaczęłam stopniowo wydłużać przerwy między karmieniami. Próbowałam ją zainteresować czymś, uspać, itp. Gdy dobiłam do upragnionych 2 godzin, dziecko szybko to zaakceptowało. Nie uwierzysz, ale przez cały drugi miesiąc, Michasia z marginesem pięciominutowym domagała się jedzenia co 2 godziny. Wiedziałam, że jak pierwszy raz karmiłam o 6 rano, to przez cały dzień będę karmiła w parzyste godziny. W 3-cim miesiącu przerwy zaczęły się trochę wydłużać. Ale nie mam problemu z rozróżnieniem płaczu na sen od płaczu na jedzenie. Dodam, że w czasie upałów naturalne dla mnie było, że płacz przed upływem 2 godzin, może oznaczać: "pić" (tak samo w czasie gorączki trzeba częściej podawać pierś). Najważniejsze, to poobserwować dziecko i nauczyć się go. Uszy do góry. Podejdź do tego z optymizmem. Ile tygodni/ miesięcy ma Twój dzidziuś? Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: problem z usypianiem 04.11.08, 21:39 moja corcia ma 3 i pol miesiaca, najgorsye jest to ye wracam do pracz ya okolo miesiac i musye mala naucyzc jesc butelka kolejna pryeprawa pryed nami + bzcie mama jest cudowne ale i trudne Odpowiedz Link Zgłoś
jak_na Re: problem z usypianiem 05.11.08, 06:32 oj, bardzo trudne. Mój mąż mówi, że dziecko powinno się rodzić z indywidualną instrukcją obsługi Odpowiedz Link Zgłoś
kasik_80 Re: problem z usypianiem 04.11.08, 14:34 A co możecie poradzić na taką sytuacje:moja córcia 3,5 m-ca od jakiegoś czasu przy każdym usypianiu płacze, nieważne czy po kapieli, czy w dzień, bez wzgledu czy jest noszona, kołysana,w wózku, czy w łóżeczku.Pierś, butelka, smoczek nie pomagają. Czasem pomaga wyjscie na podwórko. jedynie w nocy jak się przebudzi i ją nakarmię (w łóżku) to śpi dalej - choć są i od tego wyjątki. Przeczytałam "Język niemowląt" i stwierdziłam ze jak mam zastosować tamtą technikę, jeżeli moje dziecko płacze zarówno w łóżeczku jak i na rękach. Zasypianie trwa nieraz 2 godziny. Wiedzę że jest zmęczona, ziewa, trze oczka, ale zasnąc nie może i płacze. Jestem już zmęczona moją bezsilnością. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: problem z usypianiem 04.11.08, 14:56 ciężki przypadek ale tak na mój prosty mózg to są trzy opcje: albo w życiu małej coś się zmieniło drastycznie(jakies nowe obyczaje miejsca) albo zaczyna się ząbkowanie-ma jakieś objawy? albo musisz bardziej wyczulić się na objawy zmęczenia.musisz wypracować zasadę złotego środka zbyt zmęczona będzie miała problemy z zaśnięciem a jeśli odłożysz ją za wcześnie to też będzie dramat. obserwuj dziecko może przesuń o pół godziny porę kąpieli-później albo wcześniej sama musisz zdecydować co jest dobre w tym konkretnym przypadku.przesunięcie pory kapieli o pół godziny nie powinno rozbić stałego rytuału wieczornego. przypadek 3 moim zdaniem najbardziej prawdopodobny,ale popytaj jeszcze bo o ile zwykle jestem pewna tego co [iszę o zasypianiu to tym razem pomysł obmyślilam na bieżąco a ekspertem nie jestem.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik_80 Re: problem z usypianiem 04.11.08, 22:08 Nic się drastycznie nie zmieniło - zaczęło się to wszystko dość dziwnie: na spacerze w pewnym momencie obudziła się z przeraźliwym płaczem, nie mogłam jej uspokoic i od tej pory zaczęły sie problemy ze spaniem. Wiem że to dziwnie wyglada ale jest tak jakby bała się zasnąć. Nie ząbkuje. Może faktycznie muszę bardziej uważać na to kiedy zaczyna być zmęczona, kąpiemy miedzy 6 a 7, kolo 8 zasypia na noc. Może ma ktoś jeszcze jakieś pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś