pszczolkaaa_1982
13.11.08, 18:04
Moja teściowa z chęcią przychodzi zabrać małą na spacerki, nie powiem
dla mnie to duuuży komfort, bo w tym czasie mogę wiele rzeczy spokojnie zrobć; obiad, pranie, prasowaie, sprzątanie i na końcu nawet sobie odpocznę.
Jednak nie chciałabym poświęceć zdrowia mojego dziecka dla własnego wygodnictwa...
Gdy byłam w ciązy mieszkaliśmy u niej, bo remontowaliśmy mieszkanie, nie zważała na to że jestem w ciąży paliła jak lokomotywa. Wyraźnie widziała, że mi to przeszkadza, zamykałam drzwi i wietrzyłam przy każdej zapalonej przez nią fajce... byłam zrozpaczona, wściekła wręcz rozżalona na nią.
Dodatkowo dołowały mnie jej teksty, że się rozchorowała, bo pali przy otwartym oknie...poświęcała się biedulka dla mnie, co z tego jak i tak truła moje dziecko, dym dochodził. Nie chciała palić na balkonie lub na zewnątrz podczas spaceru z psem.
Teraz CHYBA robi to samo, nie wiem jak się jej o to zapytać, nie potrafię. Jednak ilekroć przychodzi spowrotem ze spaceru i ja odbieram wózek to czuję swieży wyziew papierosowy, specjalnie się z tym wyzieewm nie kryje.
Poczułam tak już 3 razy, wcześniej mąż zawsze odbierał wózek, a teraz ja to robiłam, więc poczułam. Porozmawiałam z mężem, powiedziałam o moich obawach. Troszkę też się tym zaniepokoił, ale nic z tym nie robi... on podejzewa, że pewnie pali na spacerach, (bo jak może wytrzymać 3h bez fajki), ale pewnie odchodzi od wózka... śmieszne męskie wytłumaczenie.
ciekawe na ile metrów odchodzi od tego wózka, o ile od niego odchodzi i co zotawia małą samą??!!
nie potrafię się jej o to spytać, więc postanowiłam, że już więcej nie dam jej małej na spacer. Nie dlatego, że dotąd robiłam jej łaskę, w prost przeciwnie byłam wdzięczna za pomoc. Jednak nie poświęcę zdrowia mojego dziecka dla swego wygodnictwa, trudno obiad będę robiła wieczorami tak samo sprzątanie.. nic mi się nie stanie mała i tak śpi w nocy więc jestem wyspana.
Córcia ma 2,5 miesiąca
Jak postąpić... czy robię dobrze czy troszkę dziecinnie. przyznam, że inaczej nie potrafię.