Basen o tej porze roku???

15.11.08, 14:49
Witam wszystkie mamusie. Mam małe pytanie czy mogę zabrać mojego synka (12
miesięcy) na basen teraz gdy na dworze jest już zimno??? Byliśmy już raz na
basenie ale w lipcu więc było ciepłosmile Boję się że się rozchoruje. A z
drugiej strony mam ogromną ochotę jechać bo mały uwielbia się pluskać
    • kati792 Re: Basen o tej porze roku??? 15.11.08, 14:57
      No bez przesady!8 st.na plusie to jeszcze nie Syberiasmile
      Ja jezdziłam z 6 m-cznym synem na basen nawet przy minusowej temp.To był basen
      dla właśnie takich maluszków i było nas,rodziców z dziećmi tam naprawdę dużosmile
      Pamiętaj tylko,żeby dobrze potem wysuszyć malucha-włosy,uszy itd.
      Ja jeszcze zanim wyszłam na zewnątrz odczekałam chwilkę,dałam pić...
    • smerfetka8801 Re: Basen o tej porze roku??? 16.11.08, 11:14
      moja mała ma 16 tyg w grudniu ma wizytę kontrolną u pediatry i
      zamierzam dostać zgodę an absen i z nią chodzić an kurs dla
      maluszków.nie widzę problemu przecież po basenie nie wyjdę z nia do
      razu na dwór smile
    • m.barcinska Re: Basen o tej porze roku??? 16.11.08, 11:19
      Moja Mała ma 7 miesięcy i regularnie chodzimy z nią na basen.
      Jeśli Twój syn ma 12 miesięcy to ja nie widzę przeszkódsmile
      Trzeba go tylko dobrze osuszyć, ciepło ubrać a wcześniej jeszcze nakarmić ( bo
      dzieciaki po basenie to głodomorkismile).
      Powodzenia i odwagismile
    • ice100 Re: Basen o tej porze roku??? 16.11.08, 13:15
      my się z malutkim szykujemy jak tylko skończy 3 msc,
      a z Oki chodziliśmy jak miała 5 msc i chodziliśmy całą zimę ( w wózku autobusem
      z przesiadką po 18 godzinie) teraz mi się to wydaje paranoją, ale chyba z tego
      powodu mój skarb teraz ma 6 lat i nie chorowała nigdy a tylko raz w życiu miała
      gorączkę ponad 38 stopni
      polecam w 100 %
    • zona_mi Masz na myśli kryty basen? 16.11.08, 15:41
      Spokojnie możesz z dzieckiem jeździć:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79406,4436911.html
    • sopikop Re: Basen o tej porze roku??? 16.11.08, 21:06
      My zaczeliśmy chodzić na basen w pazdzierniku,mały miał 3 mc. teraz
      ma 6 miesięcy i właśnie zapisałam go na kurs zimowy, bo z jesiennego
      jestem bardzo zadowolona. pozdrawiam
      • air2002 Re: dot. spraw organizacyjnych.. 16.11.08, 22:50
        Mam w zwiazku z tym pytane..jak rozwiazujecie sprawe z ubieraniem,
        przebieraniem i siebie i brzdaca?..przeciez tez jestescie mokre..I co
        robicie z maluchem jak sie ubieracie...podejrzewam, ze zabieracie
        fotelik, ale nie wiem czy dobrze kombinuje..
        • smerfetka8801 Re: dot. spraw organizacyjnych.. 17.11.08, 07:50
          mam to w fazie palnu ale bedziemy jeździć wózkiem ( bo nie
          samochodem a autobusem) a co do basenu i przebierania-muszą być w
          szatni przewijaki w końcu jeśli płacę za kurs wymagam odpowiednich
          warunków dla maluszka czyli wyzsza temperatura wody przewijaki itd
          • hanah.vic Re: dot. spraw organizacyjnych.. 17.11.08, 10:05
            Ja widze kilka wyjść; po pierwsze, przebieralnia rodzinna (mąż,
            parnter zajmuje się dzieckiem, Ty się ubierasz potem zmiana-lub
            odwrotnie), dajesz dziecko mężowi, partnerowi ( o ile w męskiej
            przebieralni jest przewijak-u mnie jest), a jak już sama jesteś z
            dzieciaczkiem to proponuje fotelik-jak ogarniesz dzieciaczka,
            zapinasz go w pasy o ogarniasz siebie.
            Pozdr
        • m.barcinska Re: dot. spraw organizacyjnych.. 17.11.08, 10:24
          My to robimy na dwa sposoby.
          1. Jest szatnia rodzinna i są przewijaki ( w Sopocie są też łóżeczka- można
          maluszka postawić w łóżeczku- jak już stoi). Ja ubieram małą, mąż w tym czasie
          oporząda siebiesmile. Mąż zajmuje się małą- ubieram się ja. Zawsze mamy ze sobą
          fotelik. Małą po ubrani jest tam włożona i dostaje butelkę.

          2. Nie ma szatni rodzinnej, a przewijak jest tylko w szatni damskiej. Ja
          wychodzę 5 min przed dzieckiem. Na basenie zostają mąż i córka. Ja się ubieram,
          szykuję. I gotowa przychodzę na basen i zabieram małą. Mam wtedy sporo czasu na
          zajęcie się dzieckiem.
          Mąż w tym czasie jeszcze zawsze trochę popływasmile


          w brew pozorom można się fajnie zorganizowaćsmile
          Pozdrawiam
          • kasior82 Re: dot. spraw organizacyjnych.. 17.11.08, 11:55
            My chodzimy od 2miesięcy na basen (mała ma 7,5 mies),jeszcze miesiąc i
            zapisujemy się na kolejny kurs.Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego (w
            pogodzie),podzielam zdanie poprzedniczek-maluszka trzeba dobrze
            wysuszyć,nakarmić i będzie ok.Co do organizacji,u nas są przewijaki.Najpierw
            oporządzam małą,a później zajmuje się nią mąż.Kiedy jeździmy same,to często
            proszę jakiegoś czekającego obok rodzica o zerknięcie na Gabrysie,a ja w tym
            czasie szybko się przebieram.Fotelik przestał zdawać egzamin,bo teraz
            niewygodnie mi jest z samym fotelikiem na stelażu jeździć,bo mała jest duża,jak
            ją jeszcze opatulę to jest ciasno.Pozdrawiam
        • lee_a Re: dot. spraw organizacyjnych.. 17.11.08, 12:27
          ja chodziłam z małą na basen odkąd skończyła 3 miesiące, zawsze
          sama, bo mąż pracował. Dopóki mieściła się w nosidle nie było
          problemu, bo ubierałam ją, wkładałam do nosidła i zabierałam się za
          siebie. Jak zaczęła chodzić to jest trochę trudniej - bo skubana mi
          ucieka, ale od czego jest groźne spojrzenie i konsekwencja wink Teraz
          jak już zaczynam przypominać kulkę to staram się, żeby zawsze ktoś
          był ze mną - albo mąż (wtedy on pływa z Anią a ja ją przebieram)
          albo niania, siostra itd - wtedy one zajmują się dzieckiem a ja
          sobą. No ale jak nie ma wyjścia to jedziemy same i też sobie
          radzimy. I tak jak piszą dziewczyny - podstawa to porządnie
          wysuszone włosy i uszy. I nie śpieszcie się z wyjściem - ja zabieram
          dla Anki jedzenie, zjada, potem idziemy do salki z zabawkami, gdzie
          młoda nabiera odpowiedniej temperatury i dopiero wtedy wychodzimy.
          Czasem od wyjścia z wody do opuszczenia basenu mija ponad godzina.
          Ale dzięki temu Ania nigdy nie była chora po basenie a pierwsze
          zajęcia były 29 pazdziernika - czyli 3 miesięczne dziecko chodziło
          na basen przez całą zimę - tydzień w tydzień. Podziwiam koleżankę od
          autobusu - ukłony, my jezdzimy samochodem.
          A basen to super sprawa - dzieciary są przeszczęśliwe.
Pełna wersja