Słoiczkowy problem!!!

22.11.08, 23:36
Do mam karmiących dzieci daniami ze słoiczka: mój synek niedawno
skończył 6 m-cy. Do tej pory konsystencja pokarmów ze słoiczków
była półpłynna, natomiast teraz (tzn po 6-ym m-cu) producent
zmienił konsystencję i dania zawierają małe kawałki pokarmów. W
związku z tym synek ma problemy z przełykaniem, robi miny tak jakby
wymiotował,boję się aby się nie zakrztusił. A jak to było (jest) u
Was?Jak dzieci reagowały? Czy to nie za wczesnie na pokarmy z
kawałkami nierozmiksowanymi?
    • mamaneluni Re: Słoiczkowy problem!!! 23.11.08, 08:12
      Moja córka w wieku 6 miesięcy też miała odruch wymiotny na te dania
      z kawałkami. Zaczęła je jeść ok 8 miesiąca chociaż też musiałam ją
      stopniowo do nich przyzwyczajać, dawałam po troszeczku, później
      jadła cały słoiczek. Takze albo mu narazie odpuść i podawaj te co do
      tej pory albo dawaj po troszku, może się przyzwyczaji do nowej
      konsystencji.
      Pozdrawiam
    • karolina.chonly Re: Słoiczkowy problem!!! 23.11.08, 09:44
      Mnie tez to za kilka, kilkanascie dni czeka. Nie wiem jak mala
      zareaguje, ale znalazlam cos fajnego.
      Ja mieszkam w Nemczech coprawda, ale na pewno ktoras z firm polskich
      tez to robi - mianowicie Milupa ma super specjalne sucharki dla
      dzieci od 6 miesiaca (nawet jak dziecko nie ma jeszcze zabkow!!).
      Mala dostaje jednego, sama sobie go oglada, ciumka, probuje jesc i
      polykac.
      To podobno super uczy wlasnie nawyku zucia i gryzienia jak juz
      pojawia sie zabki.
      Albo nawet ze zwyklymi chrupkami sprobowac, bo juz po 6 mies. to
      chyba mozna.
      Ja mam za to inny problem. Mala zjada np. sloiczek czegos tam,
      wiecej nie chce, ale jest po tych sloiczkach duzo szybciej glodna
      jak po mleku (szczegolnie po sloiczkach jednoskladnikowych) sad Nie
      wiem co robic, bo nie chce jej wprowadzac kolejnego posilku (teraz
      je 5 x dziennie)
      • mamaneluni Re: Słoiczkowy problem!!! 23.11.08, 12:41
        Wiesz moja akurat jadła chrupki kukurydziane, biszkopty i z tym
        sobie radziła z dwoma dolnymi jedynkami ale tych słoiczków w 8
        miesiącu nawet nie chciała...dopiero jak po troszku systematycznie
        podawałam to nagle załapała i potrafiła cały słoik duży wciągnąć.
        Myśle że to dla niej była kwestia przyzwyczajenia ze dostaje obiad i
        łyka odrazu a tutaj musiała troszkę pomemłać. Trzeba poprostu
        próbować. Moja jadła te słoiki 2 miesiące i nagle jej się odwidziało
        i nic ze słoika nie zjesad Teraz muszę kombinować by cokolwiek
        zjadła...zadowala ją jedynie jedzenie w kawałeczkach, jarzynki
        różnego rodzaju, rozdrobnione mięsko które może sama dotknac, wziąć
        w rączkę i włożyć samodzielnie do buzi. Nie ukrywam że troszkę
        ubolewam bo z tymi słoikami jednak miałam wygodę a teraz muszę
        gotować.
        • evasolo Re: Słoiczkowy problem!!! 23.11.08, 19:47
          U nas tez pojawil sie ten problem, maly w ogole nie chce jesc
          wiekszych kawalkow. Polki co daje mu sloiczki dla mlodszych
          niemowlat bo inaczej nie je nic, ale bede musiala go przyzwyczaic do
          pracowania zuchwa smile
    • behemot_666 A u mnie sytuacja odwrotna 23.11.08, 19:57
      Mlody ma 6 mies i nie chce bardzo zmiksowanych rzeczy woli jak sa grudki i moze
      je ciamkac. Od poczatku nie przepada za sloiczkami i woli domowa zupke ktora
      jest mniej zmiksowana, ostatnio kupilam mu sloiczek po 6 mies i byly w nim
      grudki - no i to byl chyba pierwszy sloiczek ktory zjadl ze smakiem.
      Inna sprawa ze od miesiaca daje mu pozuc kukurydziane chrupki i nauczyl sie juz
      pracowac zuchwa smile
Pełna wersja