tuptaki
30.11.08, 12:35
Moja 1,5 miesięczna córecka zawsze po jedzeniu (karmię piersią)
pręży się i płacze. Zaczyna się to już podczas karmienia i trwa ok.
godzinę po karmieniu. Co to może być? Ona tak strasznie wtedy cierpi
aż patrzyć na to nie mogę. Wygląda to to na takie chwilowe ataki.
Daję jej ekspumisan ale nic nie pomaga. Lekarz oczywiście mówi że
tak musi być. Ale to jest straszne patrzyć na to cierpienie. Czy
macie na to jakiś sposób? A czy Wasze dzidzie też miały coś takiego?