JAK podajecie pierwsze zupki?

02.12.08, 11:22
Naczytałam się oczywiście książkowo - gazetkowej teorii no i
właśnie... mam mętlik w głowie. Mała skończyła 4 miesiące. Zaczynam
ją uczyć jeść łyżeczką - po parę łyżeczek kaszki, przecieru
jabłkowego, kleiku w kolejnych dniach. No i teraz czas na zupki,
zwłaszcza, że zgodnie ze schematem żywienia w piątym miesiącu życia
malca karmionego mlekiem modyfikowanym zupka ma stanowić jeden
samodzielny posiłek (to teoria). W tych samych artykułach (choćby
artykuł w grudniowym "Dziecku") pocieszają, że dziecko ma prawo
długo się uczyć jeść łyżeczką (kilka tygodni) No i oczywiście piszą,
aby nie zrażać się, jeżeli po miesiącu niemowlę wciąż je niewiele
(jedna trzecia małego słoiczka to szczyt jego możliwości)i nadal ma
się najadać mlekiem... Nie chciałam dawać żadnych papek przez butlę -
bo rzeczywiście w dłuższej perspektywie nie ma to sensu. Niektóre
mamy słoiczek mieszają np. z mlekiem i taką papę dają przez smoczek.
Może to łatwo i szybko ale kiedy malca nauczyć jeść łyżeczką? Jakie
sa Wasze doświadczenia? No i jak jest z tym trzymaniem się schematu
żywienia? Chyba trzeba wziąć na ten schemat trochę "poprawki"??? Czy
udało się Wam w miarę szybko nauczyć malca zjadać zupkę łyżeczką?
    • mruwa9 Re: JAK podajecie pierwsze zupki? 02.12.08, 11:28
      szybko, ale 4-miesieczne niemowle powinno byc jeszcze karmione
      wylacznie piersia, wiec nie ma pospiechu, nie forsuj za szybko
      rozszerzania diety. Lyzeczka jak najbardziej, nie smoczek, tak jest
      najkorzystniej dla rozwoju narzadu zucia (zgryzu, mowiac
      pospolicie). Niemowle polyka w sposob niemowlecy, wysuwajac jezyk,
      stad z poczatku efekt wypluwania jedzenia, nie dlatego, ze dziecku
      nie smakuje, ale dlatego, ze taki jest mechanizm polykania. Z
      czasem, kontynuujac nauke karmienia lyzeczka dziecko nauczy sie
      polykac w sposob dorosly,z cofaniem jezyka i zaciskaniem zebow
      (walow dziaslowych). Z tym, ze wazne jest , aby nie pakowac w
      dziecko pelnych lyzek zupki, a doslownie odrobine na czubku lyzeczki
      i czekac, az dziecko polknie. Pakowanie wielkich porcji sprzyja
      utrwalaniu niemowlecego typu polykania (grozi problemami
      ortodontycznymi w przyszlosci). I cierpliwosci, normalne jest, ze z
      poczatku, przez ladnych kilka tygodni, dziecko bardziej kosztuje,
      niz najada sie nowosciami, i ze zwykle popija z piersi po takich
      zupkach.
      • wiolka1313 Re: mruwa9 02.12.08, 11:32
        Dzięki za odpowiedź. Moja mała jest karmiona mlekiem modyfikowanym
        więc już czas na zupki...
    • gattkaa Re: JAK podajecie pierwsze zupki? 02.12.08, 11:51
      ja mojego malego uczylam jesc lyzeczka od polowy 4 miesiaca-tez jest
      na mleku modyfikowanym.zaczynalam od paru lyzeczek jabluszka przed
      posilkiem i od razu dawalam butle-zeby dojadl. kiedy weszly zupki to
      w zasadzie juz umial jesc z lyzeczki..przez pierwsze 2, 3 tygodnie
      dawalam mu zupki tyle ile chcial,tzn.przygotowywalam mu 200ml zupu i
      dawalam dopoki nie zaczal protestowac,jesli zjadl malo do dawalam
      butle zeby dojadl. po tym okresie czasu-kiedy widzialam,ze nie jest
      uczulony na zaden nowy skladnik i jego organizm "przyzwyczail sie"
      do tego typu pokarmu zrezygnowalam z butli.Maly jadl zupke i -
      niezaleznie od tego czy zjkadl cala czy nie, nie dokarmialam
      butla.poczatkowo byl od razu glodny ale wtedy zawsze odczekalam
      przynajmniej godzine zanim podalam mleko. w ten spodob Maly nauczyl
      sie zjadac zupe i stanowi ona samodzielny posilek.mleko podaje mu 2-
      3 godziny po zupie.Zawsze staralam sie przstrzegac schematow i mysle
      ze dobrze na tym wyszlamsmilea moje dziecko to juz wogolesmilema stale
      pory karmienia i jest zdrowysmileprawda jest taka ze dziecko trzeba
      nauczyc dobrze jesc...mysle ze karmienie "za zadanie" jest dobre
      tylko na poczatku..jak wchodza stale pokarmy to trzeba to juz
      regulowacsmilepozdrawiam i zycze wytrwaloscismile
    • annubis74 Re: JAK podajecie pierwsze zupki? 02.12.08, 13:09
      u nas karmienie zupką i jabłuszkiem wypaliło super
      po pierwsze inna kolorystyka, po drugie jedzenie łyżeczką, po
      trzecie wsadzanie łapek w jedzonko a później ich ciumkanie to
      rewelacja. Mała je zupkę a później jeszcze podwieczorek w formie
      jabłuszka. Nie martw się - dla ciebie 1/3 słoiczka to mało ale dla
      dzieciaczka dużo - dzieci mają żołądek wielkości swojej piąstki,
      poza tym jak będzie głodna to ci zasygnalizuje
      zdrowego dziecka nie można zagłodzić prędzej czy później samo się
      upomni
Pełna wersja