Pierwsze urodziny,czy robicie przyjęcie dla rodzin

03.12.08, 20:17
y i co dacie swoim dzieciom w prezencie? Ja chciałabym urządzić w domu skromną
ale bardzo kolorową dziecięcą uroczystość,ale czy dla całej rodziny tego nie
wiem jeszcze,raczej nie.Bo mój syn nie zniesie obecności osób trzecich w domu
dłużej niż dziesięć minut do kwadransu,nie chcę i nie zamierzam stresować
dziecka.Mam gdzieś dosłownie,że tak wypada i nie wydaje mi się to
dziwne.Mnóstwo baloników,torcik tylko dla małego,ładny prezent ( nie wiem
jeszcze co smile ,moim zdaniem wystarczy.Jeśli obrażą się na mnie trudno
    • natamaj1 Re: Pierwsze urodziny,czy robicie przyjęcie dla r 03.12.08, 20:41
      dlaczego twoje dziecko nie znosi obecnosci osob trzecich w domu dluzej niz 10
      minut?
    • betty842 Re: Pierwsze urodziny,czy robicie przyjęcie dla r 03.12.08, 21:19
      Moj maluch miał roczek.Zaprosiłam teśców,rodziców i rodzeństwo moje
      i męża (+dwie przyszłe szwagierki)-w sumie było nas 12 osób.Mój syn
      zna te osoby bardzo dobrze i był zachwycony ich obecnością.
      Jeśli chodzi o prezenty to każdy dał co chciał-choć zagadywałam co
      się małemu przyda to i tak kupili po swojemu.Mały dostał też
      kasę.Kupiłam mu m.in. jeździk na którym szaleje (ma 17m).Dostał
      również (od rodziny) bujak (niewypał-lepszy byłby konik na
      biegunach) i rowerek trzykołowy (na razie stoi,ale może jeszcze się
      nauczy na nim jeździć).
    • royalmail Re: Pierwsze urodziny,czy robicie przyjęcie dla r 03.12.08, 21:21
      No właśnie ? Też mnie to dziwi, dlaczego dziecko ma z tym problem ?
      • uullaa Re: Pierwsze urodziny,czy robicie przyjęcie dla r 03.12.08, 21:35
        royalmail napisała:

        > No właśnie ? Też mnie to dziwi, dlaczego dziecko ma z tym problem ?


        To chyba trzeba spytać samo dziecko.
        • royalmail Re: Pierwsze urodziny,czy robicie przyjęcie dla r 03.12.08, 21:40
          uullaa napisała:

          > royalmail napisała:
          >
          > To chyba trzeba spytać samo dziecko.

          No, jasne. Dlatego na miejscu mamusi bym się tym zainteresowała
          bliżej.
          • moj_malutki Re: Pierwsze urodziny,czy robicie przyjęcie dla r 05.12.08, 09:13
            A przepraszam,sugerujesz coś że nie interesuję się może?
            Dzieci są różne,widocznie mój syn towarzyski zbyt nie jest,i ma prawo taki
            być,dlaczego na zdjęciach z pierwszych urodzin miałby mieć wystraszoną buzię lub
            być spłakany.Nie chcę tego,dlatego myślę,że na takie przyjęcie dla rodziny ( bo
            uważam,że roczniak mało rozumie jeszcze co to są te jego urodziny ) z małym w
            roli głównej przyjdzie jeszcze czas,może za rok,zobaczymy.Ja chciałabym aby
            dziecko w towarzystwie znajomych mu osób ( czyli mnie i babci ) spędziło ten
            dzionek.Pozostała rodzina to w dalszym ciągu obcy mu ludzie,a widzę jak reaguje
            kiedy przyjedzie wujek,jedna ciocia..Nie jestem pewna czy czułby się dobrze
            kiedy dostałby nawet i bardzo piękny prezent od któregoś z nich.Nasza rodzina
            nie jest zbyt duża ale wydaje mi się też,że silenie się na wzajemne uśmiechy i
            ciekawe rozmowy,zabawy z dzieckiem,kiedy wzajemne relacje ( z dalszą rodziną
            właśnie ) wcale nie są za ciekawe będą przez dziecko znakomicie
            wyłapane.Szczerze,to ja tego nie widzę po prostu,takie przyjęcie dla rodziny smile
            Pogratulować tylko,że w przypadku Waszych dzieci wszystko się udało i co
            najważniejsze dziecko było przez cały czas zadowolone
            • bweiher Re: Pierwsze urodziny,czy robicie przyjęcie dla r 05.12.08, 13:24
              Moje bliźniaki problemu z innymi ludzmi nie mają,bo są przyzwyczajone że często
              nas ktoś odwiedza albo my gdzieś w gości jedziemy.Za to ja mam problem właśnie z
              wyprawieniem tych pierwszych urodzin.Impreza za 2 miesiące a ja nie mam żadnego
              planu.Chce zaprosić dziadków i chrzestnych z dziecmi.Tyle ze to wyjdzie ok 20
              osób a ja ich w mieszkaniu nie pomieszczęsad a na lokal to niespecjalnie mnie
              stać....
Pełna wersja