missioo
12.12.08, 12:19
Mała skończyła 2 miechy i postanowiłam wreszcie wyrwac się z psiapsiółką na
pogaduchy. wyszłam o 10 pozałatwiałm bankowe sprawy i umowiłam się z nią na
zakupy, bo chrzciny się zbliżają a ja wnic sensownego się nie mieszcze.
Chodziłam z nią 4h po sklepach bo we wszystkim źle naraziwe wyglądam

aż
wreszcie zakonczylo się na zwykłej białej bluzce i czarnych gaciach

. Mała
cały czas z babcią była. Ja co godzine dzwoniłam aż wreszcie mnie teściówa
ochrzaniła...
Przyjechałam po 3 a Mała w najlepsze się z babcią bawi...
Oj mama to chyba gorzej przeżywa niż dziec...
a u Was jak było z pierwszym wielkim wyjściem??