do mam karmiących

12.12.08, 13:24
cześć Dziewczyny,mam pytanko o mleko w piersi. Chodzi mi o to jaki macie jego
kolor. Mój synek przybiera prawidłowo na wadze w 8 tygodni 2250 jest przyrost.
Moje mleczko czasami jest lekko zabarwione na biało a tylko w nocy jest biała
ale to też nie zawsze. Czy Wasze piersi są przepełnione,czy to sie w jakiś
sposób normuje.? a I jeszce jedno czy pijecie herbatki na laktację ? Z góry
dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam
    • kubulinka1977 Re: do mam karmiących 12.12.08, 13:52
      No mleko ma kolor taki blado biały, ale nie zwracaj no to uwagi, bo
      w ciągu dnia się zmienia konsystencja mleka...
      Przepełnienie piersi ci potem minie. U mnie tez było masakrycznie na
      początku. Potem sie unormuje, dostosuje do potrzeb dziecka.
      Jak masz wystarczającą ilość pokarmu, to herbatek laktacyjnych nie
      ma po co pić...
      • joxanna Re: do mam karmiących 12.12.08, 13:57
        Mleko zmienia kolor i konsystencję, zależnie od pory dnia. To normalne. W nocy
        jest jakby gęstsze.
    • beliska Re: do mam karmiących 12.12.08, 14:21
      Ja już nie wiem, jaki ma kolor, ale podejrzewam, że nadal białawywink
      Kolor nie ma znaczenia, byle nie był np.pomarańczowy;P
      Długo miałam nadmiar mleka i musiałam wspomagać się laktatorem.
      Tobie już niedługo powinno zacząc się normować do potrzeb synka.
      Potem czasem zdarzą się nadmiary i jakby 'niedobory' chwilowe najczęsciej wieczorami, ale to normalne i dziecku spokojnie wystarczy mleka. To takie wrażenie zbyt miękkich piersi.
      Herbatek nigdy nie piłam, bo nie było potrzeby.
    • wulab Re: do mam karmiących 12.12.08, 18:08
      Kolorem mleka nie przejmuj się , jest właśnie takie białawe a jak postoi to
      przeźroczyste z odrobina takiej jakby śmietanki na wierzchu.Na poczatku
      karmienia piersi są przepełnione ale około miesiaca ,dwóch to się normuje .Ja
      pomagałam sobie laktatorem, odciągałam tylko tyle aby poczuć ulgę i nie wzmagać
      wytwarzania mleka.Herbatek nie piłam.życzę Ci powodzenia w karmieniu.pozdrawiam
Pełna wersja