olimpia01
18.12.08, 14:09
Moje pytanie pewnie wyda się Wam głupie lub naiwne, ale nie potrafię
sobie wyobrazić pewnych rzeczy. Te opowieści matek , że nie miały
czasu skorzystać z toalety i zabierały dziecko ze sobą są prawdziwe?
Spodzewam się pierwszego dziecka i tylko przez 2 tyg. będę miała
pomoc ze strony mojej mamy na tyle abym mogła dojść do siebie, potem
mama wraca a ja będę musiała radzić sobie sama z mężem. I tu
zaczynają się schody. Do tej pory byliśmy we dwojkę i mąż
przyzwyczaił się do 2 daniowych posiłków na obiad i serwowanych pod
nos śniadanek czy kolacyjek. Większość obowiązków ze sprzątaniem czy
zakupami była też na mojej głowie bo zanim się doprosiłam aby
posprzątał to sama zdążyłam wszystko zrobić sama. Jak to będzie
teraz? Czy będę miała czas na przygotowanie choćby jednego ciepłego
posiłku dziennie (mąż nie umie gotować)a zamierzam karmić więc
byłoby wskazane normalne odżywianie, bo ze sprzatąniem to on będzie
musiał walczyć etc. Czy dam radę?