Przeniosłam się do drugiego pokoju.

19.12.08, 11:13
Witam, w sierpniu urodziłam drugiego synka. Mamy dwupokojowe mieszkanie. Do
tej pory ja z maluchem spałam w mniejszym pokoju, a mąż ze starszym (5 lat)
spał w dużym pokoju. Jak spałam z maluchem to wstawałam w nocy ze 3 razy, bo
się budził na karmienie, ale nie płakał, tylko tak kwękał sobie. Jak
przeniosłam się do dużego pokoju to mały synek przespał całą noc i obudził się
dopiero o 7-ej. Tak się zastanawiam, że to może właśnie być sposób na
przespaną noc (oczywiście nie we wszystkich przypadkach). Jak spaliśmy razem
to wstawałam na baczność przy każdym większym ruchu małego. A teraz jak nie
słyszę to nie wstaję. Wiadomo płacz pewnie bym usłyszała. Pozdrawiam.
    • bafami Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 13:19
      Też mam sierpniaczkasmile I też mam 2 pokoje i 2 dziecibig_grin Mój mały
      wstaje co 2 godziny, o 2 nad ranem jestem już tak zmęczona i senna,
      że nie karmię go na fotelu tylko biorę do łóżka, cyc i śpi. I gdybym
      miała opcję, że mam go gdzie oddelegować, to bym tak zrobiła. Bo
      często budzi się, żeby go poprzytulać itd a nie chce jeść.
      Zauważyłam, że budzi go jak ktoś kaszlnie, skrzypienie łóżka.
      Skoro Twój maluch nie placze, jest ok. Jaki samodzielny - gratuluję,
      potrafi sam zasnąć po przebudzeniusmile

      Przyznaj się, przy pierwszym w życiu byś tak nie zrobiłasmile Przy
      drugim światopogląd nieco się zmieniasmile
      • jvstys Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 13:29
        witam pragnę zdementować
        Przyznaj się, przy pierwszym w życiu byś tak nie zrobiłasmile Przy
        > drugim światopogląd nieco się zmieniasmile
        ja mam 1 synka i jest to moje 1 dziecko syn od urodzenia śpi w swoim łóżeczku a
        my w swoim ale w 1 pokoju nigdy nie biegłam do niego na każde jego "kwęknięcie"
        i dlatego dziś tj syn ma 7 miesięcy potrafi sam po przebudzeniu zasnąć ponownie.
        Czasem nawet obudzi się z płaczem (oczywiście obudzi nas lecz dopóki nie zrobi
        wielkiej awantury to nie mam zamiaru go ruszać,do tej pory jeszcze nawet raz mu
        się nie zdarzyło) ale ma w łóżeczku misia do którego się przytuli i śpi dalej i
        dzięki temu syn chodzi spać ok21 a wstaje ok 10. Ja też sie wysypiam i oboje
        jesteśmy szczęśliwi i mamy siły na dużo zabawy w ciągu dnia. Pozdrawiam
        • smerfetka8801 Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 13:55
          to ja popieram jvstys smile też jestem mamą jednego dziecka i to od zaledwie 4,5
          miesiąca a mała od początku śpi sama a ja nawet 1 nocy spałam dość dobrze
          wstawałam tylko gdy płakała nie latałam sprawdzać czy wszystko ok bez potrzeby smile
          • bafami Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 13:59
            Fajnie się maszsmile Może znaczenie ma też to, że macie drugi pokój do
            spania. Ja nie miałam i nie mam... ech.....
            • smerfetka8801 Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 14:12
              bez wątpienia ilość pokoi ma znaczenie gdybym miała jeden pokój zorganizowałabym
              małej intymny kącik za jakimś parawanem z własnym łóżeczkiem smile
              ja mam jeszcze taka teorię...nie wiem czy się zgodzicie. bez względu czy dziecko
              z wpadki czy wyczekiwane to je kochamy jednak gdy dziecko się długo planuje i
              przychodzi w bardziej dojrzałym wieku kobiety jednak bardziej na nie chuchają i
              dmuchają.
              ja mam 20 lat zaliczyliśmy wpadki durexom mówimy niesmile. mała kochamy nad życie
              ale jesteśmy naprawdę bardziej wyluzowani niż niektórzy rodzice jakich
              znamy.podobnie jak my zachowuje się inna para z dzieciątkiem z wpadki wiek tak
              jak my 20 i 22 lata smile
            • jvstys Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 20.12.08, 00:15
              > Fajnie się maszsmile Może znaczenie ma też to, że macie drugi pokój do
              > spania. Ja nie miałam i nie mam... ech.....
              chciałabym zauważyć że śpię w jednym pokoju z moim synem tzn on w swoim łóżeczku
              ja w swoim i mimo to nie reaguję na każę jego "kwilnięcie"
        • bafami Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 13:58
          Gratuluję i podziwiamsmile Moje stwierdzenie, że przy pierwszym dziecku
          bardziej się przejmujemy jest jednak oparte o szerokie obserwacjesmile

          Jeszcze raz gratuluję, ja rozbabrałam córkę trochę i musimy na
          zmianę usypiać ją wieczorem i w środku nocy...
      • yula Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 14:35
        zgadzam sie że przy drugim swiatopogląd sie zmienia tongue_out ale niestety nie
        wszystkie dzieci dadza sie nabrać na misia czy inaczej przekonać sie do
        samodzielnego spania. Moje oba uwielbiają trzymać tatusia za włosy i nie dało
        sie uśpić inaczej jak wyrosły z cyca. starszy zaczął bez tego usypiać jak miał
        ze 3 lata, młodsza ma 4 i nadal to uwielbia. Kladzenie spać u nas wygląda tak że
        czytamy im książki a mała trzyma czytającego za włosy. Dodam że młodszą
        próbowałam nauczyć samodzielnie zasypiać od małego według mądrych rad,
        odkładania do łóżeczka, nie reagowania na marudzenia itp, nic z tego, mała od
        urodzenia wiedziała że usypia sie tylko przy cycu, jak zeszła z cyca to
        trzymanie za włosy i koniec na tym
        • smerfetka8801 Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 14:44
          to jak tak to ja nie wiem co zrobię przy drugim dziecku big_grin może za okno wystawię
          co by się hartowało ;D
    • joanna_r79 Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 19.12.08, 21:40
      Ja tak zrobiłam przy pierwszym dziecku jak mały miał dwa tygodnie i to była najlepsza rzecz dla nas obydwojga. Zaczeliśy się porządnie wysypiać. Teraz najchętniej bym zrobiła tak samo ale nie bardzo ma jak wstawić do drugiego pokoju łóżeczka. Od 3 miesięcy nie przespałam nawet jednej nocy, budzi mnie każdy ruch małego w łóżeczku.
    • figrut Re: Przeniosłam się do drugiego pokoju. 20.12.08, 05:16
      Ja natomiast jako matka trójeczki powiem tak: córka budziła się na karmienie do
      6 miesięcy, później mimo tego, że ze mną spała budziła się dopiero rano.
      Średniak dawał koncerty gdzieś do 1,5 roku może 2 lat (ten okres był dla mnie
      tak ciężki, że wymazałam szczegóły z pamięci) niezależnie od tego, czy spał w
      swoim łóżeczku czy ze mną. Najmłodszy od urodzenia przesypiał całe nocki i spał
      ze mną. Teraz ma cztery i pół roku. Jak chce spać, to idzie położyć się sam i
      tak jest od co najmniej 3 lat (wcześniej ja go zanosiłąm, bo zwykle na fotelu
      zasypiał). Już bardzo dawno wywietrzały mi z glowy głupoty w stylu "płacze bo
      śpi z tobą" - płacze, bo taki charakter i dość trudne początkowo przynajmniej
      dziecko.

Pełna wersja