Dokarmianie mlekiem sztucznym???

22.12.08, 18:06
Mój problem polega na tym,że mam coraz mniej pokarmu w
piersiach.Moja córka (3 m-ce) coraz bardziej staje się nerwowa przy
karmieniu, robi to coraz dłużej i częściej niż wcześniej.Boję się że
już jej nie wystarcza mój pokarm lub jest mało treściwy.Karmię
piersią, ale przez kapturki i też dzięki temu widzę że po jakimś
czasie jak ssie, to mleka już w nich nie ma; a wcześniej zawsze
chociaż troszkę było. Noc ładnie przesypia (budzi się na jedzenie od
1 do 2 razy).Nie jest alergikiem.
Czy mam ją dokarmiac mlekiem sztucznym?Jeśli tak to jakim najlepiej?
Pomóżcie!
    • j-lisek5 Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 22.12.08, 18:11
      Dodam tylko jeszcze że w dzień karmiłam co dwie godziny,a teraz co
      godzinę,chyba że się zdrzemnie to trochę dłużej.
      • maja-pl Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 22.12.08, 18:14
        Mlek est duzo do wyboru.Mozesz podac bebiko czy nan ale ja na Twoim
        miejscu udałam bym sie do apteki po zioła mlekopedne lub po herbatke
        po,ktorej nie bedziesz narzekala na brak pokarmusmile
    • mruwa9 Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 22.12.08, 18:13
      jesli chcessz karmic piersia, zalezy Ci na karmieniu, to nie podawaj
      zadnych mieszanek ani zadnych smoczkow, tylko przystawiaj jak
      najczesciej do piersi. I zajrzyj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      Niemowleta czasem sa nerwowe przy piersi, czasem sie szarpia
      (najczesciej wskutek zasmakowania smoczka, jakiegokolwiek, nawet
      uspokajacza) i najrzadziej swiadczy to o braku pokarmu. Dopoki
      podajesz dziecku piers i dopoki dziecko ssie, dopoty pokarm jest.
      Jedyny obiektywny wyznacznik ilosci pokarmu to przyrost wagi
      dziecka, nie zachowanie dziecka i nie czestosc karmienia. A
      szarpaniny i wariacje przy piersi najczesciej sa efektem, jak
      pisalam, ssania smoczka, bo wowczas , po pierwsze, zmienia sie
      mechanizm ssania (inaczej wyglada mechanizm ssania piersi a inaczej
      smoczka), a po drugie, dziecko traci energie na jalowe ssanie gumy,
      zamiast efektywne ssanie piersi (czesto efektem podania smoczka jest
      za slaby przyrost wagi). Tak wiec jesli chcesz karmic, to zadnych
      smoczkow, tylko piers jak najczesciej, bez patrzenia na zegar, a
      jesli nie chcesz karmic piersia, to rozpoczecie dokarmiania
      mieszanka zwykle stanowi poczatek konca laktacji. Szybka sciezka do
      zaprzestania karmienia w ogole. Tyle, ze dokarmianie i smoczek sa
      przyczyna braku pokarmu, a nie skutkiem, warto o tym pamietac.
      • ahkoscian Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 22.12.08, 22:23
        do mruwa9: czy przyczyną "spadku ilości pokarmu w piersiach" może być rzadkie
        jedzenie lub zbyt małe posiłki matki?

        przez 2 tyg. po porodzie była do pomocy mama i mąż...
        ze względu na cc i cukrzycę ciążową musiałam mieć pomoc, bo zapadałam w drzemkę
        i trudno było mnie wybudzić (spadek cukrów)
        mama robiła jedzenie, wybudzała mnie, w tym czasie mąż przewijał malucha a ja
        najedzona szłam go karmić. mały był karmiony co 2-3 godziny tak w dzień jak i w
        nocy...
        dziś był ten wielki dzień, kiedy zostaliśmy sami. przegryzłam kanapkę o 8...a
        później jeden wielki płacz: karmienie,zmiana pieluszki,sen 10 min i znowu
        karmienie...zjadłam dopiero ok. 13...
        wydaje mi się, że mam dużo mniej pokarmu w piersiach.
        powtórzę moje pytanie: czy przyczyną "spadku ilości pokarmu w piersiach" może
        być rzadkie jedzenie lub zbyt małe posiłki matki?
        • mika_p Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 22.12.08, 22:41
          Nie.
          Jeśli matka się kiepsko odżywia, to odbije się to na niej, a nie na dziecku,
          chyba że doprowadzi swój organizm do stanu drastycznych niedoborów. Natura
          inwestuje w nowe pokolenie, matkę traktując jako dobrą glebę - jeśli z pokarmem
          matka nie dostarcza sobie tego co trzeba, to jej ciało sięgnie do zapasów
          tłuszczu, pobierze minerały z kości, ale dziecku da najlepsze mleko.

          A to, że wydaje ci się, ze masz mniej pokarmu - to faktycznie, wydaje ci się.
          Może laktacja się dostosowała do potrzeb dziecka (przy unormowanej laktacji
          piersi są zawsze miękkie, nie nabrzmiewają praktycznie w ogóle). Może jesteś
          zestresowana debiutem, dziecko wyczuwa atmosferę i ssie częściej dla ukojenia
          nerwów, więc piersi nie nadążają nabrzmiewać.

          Kup sobie wafle ryżowe i połóż w miejscu, gdzie karmisz, tak, żebyś je miała na
          wyciągnięcie ręki smile
    • teritom Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 22.12.08, 22:51
      U mnie było podobnie, jak mały skończył 3 - ce, z niewiadomych
      przyczyn zaczęło mi zanikać mleko. Nie pomogły żadne ziółka, ani
      częste przystawianie do piersi, a do tego czasu karmiłam tylko i
      wyłącznie piersią co 2-3h. Po tygodniu skapitulowałam i zaczęłam
      podawać sztuczne mleko - Bebilon, ale tylko 2x dziennie, w
      międzyczasie karmiłam piersią. Jak mały skończył 4 m-ce zaczął
      jadać owoce i obiadki i wtedy pierś dostawał tylko w nocy. Karmić
      całkowicie piersią przestałam jak mały miał 7 m-cy.
      • mruwa9 Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 22.12.08, 23:24
        nie ma czegos takiego, jak "z niewiadomych przyczyn zanika pokarm".
        Raczej unormowala sie laktacja i subiektywnie moglas to unormowanie
        sie interpretowac jako zanik pokarmu, bo objawem unormowanej
        laktacji sa miekkie, nienabrzmiale i pozornie puste piersi. Pewnien
        niedobor pokarmu moze wystapic u dzieci pacyfikowanych smoczkami,
        nawet uspokajaczami, ale wtedy praktycznie zawsze jest to SKUTEK
        podania smoczka czy dokarmiania, a nie przyczyna.
    • annarut Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 22.12.08, 23:57
      To i ja wtrącę swoje trzy grosze bo przed chwilą to przechodziłam -
      synuś ma teraz 5 miesięcy. W okolicach 3 miesiąca było to samo -
      ciągłe wiszenie przy piersi, czasami szarpanie się, puszczanie
      cycusia i płacz. Też zastanawiałam się nad dokarmianiem. Zaprosiłam
      do domu doradcę laktacyjną, podumałam i zrobiłam tak: przystawiałam
      często do piersi, jak czułam, że po karmieniu coś tam jeszcze
      zostało (Malutki je zawsze z 2 piersi) to odciągałam i zostawiałam
      na gorsze czasy, jak się awanturował po jedzeniu to podawałam to
      odciągnięte (ze zwykłej butelki, Małemu to nie zaszkodziło, choć
      doradca laktacyjny polecał alternatywne metody karmienia,medela
      robi takie cuda), kilka razy zdarzyło mi się podać trochę mleka
      modyfikowanego, ale to zawsze po piersiach i dopiero wtedy kiedy
      Mały odmawiał dalszego ssania i urządzał karczemną awanturę. Trwało
      to wszystko niestety dość długo - jakieś 2-3 tygodnie, ale się
      unormowało. Teraz synuś jest wciąż jedynie na piersi i nie ma z tym
      żadnego problemu - 3 miesiąc to zdecydowanie kryzys laktacyjny, do
      Ciebie należy decyzja jak go chcesz przetrwać. Aha, nie było mi
      lekko, bo mam jeszcze zazdrosnego 3-latka w domu, przy jednym
      dziecku pewnie byłoby mi prościej znieść ten ciągły "cycozwis", ale
      teraz cieszę się, że się udało! Nie żałuję tego, że parę razy
      podałam synkowi mleko modyfikowane, bo naprawdę serducho mnie
      bolało jak ewidentnie widziałam jak ryczy z głodu. Ale oczywiście
      nie każdy Maluch tak pozytywnie jak mój zareaguje na butelkę (w tym
      sensie, że mu to absolutnie nie osłabiło chęci do cycania z
      piersi). No i naprawdę to sztuczne mleczko ograniczałam do minimum.
      Dobrych wyborów życzę, pozdrawiam serdecznie!
      Ania
      • j-lisek5 Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 23.12.08, 22:14
        A jakim mlekiem dokarmiałaś?
        • annarut Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 24.12.08, 20:55
          Bebilon HA 1, ale pojawiły się kupki z krwią, więc potem parę razy
          nutramigen. Ale tak jak wcześniej pisałam - tylko gdy synuś już
          mnie "wycycał", dalej ssać piersi nie chciał a darł się w
          niebogłosy.
    • alicja0000 Re: Dokarmianie mlekiem sztucznym??? 23.12.08, 11:27
      mam ten sam porblem tylko, ze mój maluch ma miesiac.
    • lenama_2008 karmienie, dokarmianie, smoczek 23.12.08, 11:32
      mialam podobne doswiadczenia wiec widze to tak:
      autorka watku napisala, ze obserwuje przez kapturki mniejsza ilosc
      mleka...
      wobec tego rada - wyrzuc wszystkie smoczki (w domysle - bo to one
      zaburzaja karmienie) jest na wyrost i czesto nietrafiona.

      1. jezeli problemem jest tylko wieczorne karmienie, to problemem nie
      jest technika ssania (dlaczego winowajca smoczek nie wplywa na
      pozostale karmienia w ciagu dnia, ale na wieczorne nagle tak?) -
      powodem jest mniejsza produkcja mleka wieczorem ze wzgledu na
      zmeczenie po calym dniu a co za tym idzie spadek prolaktyny (hormonu
      odpowiedzialnego za produkcje mleka). najwiekszy poziom prolaktyny
      jest rano (po nocnym wypoczynku), najmniejszy wieczorem. dodatkowo
      moze nakladac sie wieczorne zmeczenie dziecka (jedzenie to tez
      praca). warto, zeby mama po poludniu wypila sobie herbate z melisy i
      odpoczela chwile, zeby jak najbardziej zrelaksowac sie na wieczorne
      karmienie.

      2. istnieje takie zjawisko jak 'kryzys laktacyjny trzeciego
      miesiaca' - zmienia sie wowczas ilosc i jakosc mleka a dziecku
      zapotrzebowanie - takie zawirowanie moze potrwac kilka dni - jedyne
      wyjscie to czesto przystawiac dziecko. jezeli problem nie minie w
      ciagu kilku dni - szukac innych rozwiazan. wieczorne dokarmianie
      butla nie musi oznaczac konca karmienia cycem, znam wiele bliskich
      osob stosujacych model mieszany z powodzeniem, sama do nich naleze
      (moj watek 'Nie taka butla straszna jak ja maluja').

      3. smoczek uzywany poprawnie nie jest zly (poprawnie, czyli m.in.
      podany po unormowaniu sie laktacji tj. najwczesniej po 6 tyg., bez
      doprowadzenia do uzaleznienia smokowego) - czesto przynosi ulge
      dzieciom z duza potrzeba ssania. z wlasnego ogrodka - moj Mlody jak
      byl najedzony a chcial tylko possac cyca to wsciekal sie, ze Mu
      mleko lecismile znajoma rehabilitantka (majaca kontakt z duza liczba
      dzieci) twierdzi, ze dzieci ktore moga duzo ssac sa spokojniejsze -
      mozna oczywiscie pozwalac dziecku uzywac do tego matczynej piersi,
      ale to kwestia koncepcji wychowawczej a my tu omawiamy problem
      karmienia...
      • j-lisek5 Re: karmienie, dokarmianie, smoczek 23.12.08, 22:22
        Jeśli chodzi o smoczek to używa tylko do usypiania.A kapturki nie
        jestem w stanie odstawić bo mam za małe brodawki.
        Jak narazie się nie poddaję.Karmię tak często jak ona tego chce.
        A jakie mleko modyfikowane polecasz?
        • mruwa9 gdzie tu logika? 23.12.08, 23:18
          Jak narazie się nie poddaję.Karmię tak często jak ona tego chce.
          > A jakie mleko modyfikowane polecasz?


          Nie poddajesz sie, ale mieszanke chcesz wprowadzic?
          • klusia.1 Re: gdzie tu logika? 24.12.08, 08:50
            To ja opowiem o swojej córce. Urodziła się z hypotrofią asymetryczną (2300gr i 50 cm) w 39 tyg ciąży. Od początku na piersi, tylko kilka razy dokarmiana Almpremem na zalecenie lekarza (podawana strzykawką przy ssaniu piersi). Próbowałam ze 2 razy podać butelkę ale odmówiła. POtem była już tylko na piersi - piękne przyrosty ponad 200 gr na tydzień. PO kilku tyg spadek przyrostów do 100-160 gr na tydzień. Niby w normie ale przy hypotrofii powinno dziecko nadrabiać a nie iść średnią. Zauważyłam, że popołudniami trochę jej mało jedzonka. No to zgodnie z radami postanowiłam dać jej wisieć na piersi ile chce - 2-3-4 godziny non stop. Do tego ściągałam pokarm nocny ten najbardziej kaloryczny) i podawałam strzykawą przy cycu. tydzień, dwa.. ilości pokarmu nie przybywało, a kolejny przyrost tygodniowy to 65gr. Szybka decyzja dokarmiam częściej. Teraz jest OK odbiła trochę z wagą przy dokarmianiu (dokarmiam SNSem albo strzykawą). Tak więc nie zawsze widać jest tak, że częste przystawianie, brak smoczków jakichkolwiek (uspokajacza u nas też nie ma wcale, picie herbatek mlekopędnych. Dodam jeszcze, że Maja jest bardzo pogodnym, kiedy chce jeść to się upomina, spokojnie śpi (nie zaśnie niedojedzona), tylko przyrosty są słabe. Wiem też, że będzie to raczej długie i chude dziecię, bo w 2,5 miesiąca urosła 9cm smile Także mimo wszystkich rad i zasad karmienia piersią (ja chcę i lubię karmić) nie udało się trzymać malucha w 100% na piersi - tak też czasem bywa.
          • j-lisek5 Re: gdzie tu logika? 27.12.08, 10:19
            mruwa9 napisała:

            > Nie poddajesz sie, ale mieszanke chcesz wprowadzic?

            Czy to takie dziwne,że chce być ubezpieczona i kupić mieszankę,jakby
            już moja córka nie chciała wogóle pić z piersi? A nie odrazu ją
            wprowadzać.
            • mruwa9 Re: gdzie tu logika? 27.12.08, 11:25
              tylko ze takie "ubezpieczenie" z gory zaklada porazke, a nie
              powodzenie i dlatego IMHO jest to nielogiczne.
              • j-lisek5 Re: gdzie tu logika? 27.12.08, 11:56
                To jest tylko i wyłącznie Pani zdanie.Ja jestem dobrej myśli,a nie
                odrazu stawiam na porażkę.Z takim podejściem dużo bym nie zdziałała.
                Pozdrawiam
        • kinga_owca Re: karmienie, dokarmianie, smoczek 24.12.08, 09:12
          j-lisek5 napisała:

          > Jeśli chodzi o smoczek to używa tylko do usypiania.A kapturki nie
          > jestem w stanie odstawić bo mam za małe brodawki.
          > Jak narazie się nie poddaję.Karmię tak często jak ona tego chce.
          > A jakie mleko modyfikowane polecasz?

          a to, że masz za małe brodawki to ktoś ci powiedział, czy sama tak
          stwierdziłaś?
          mi po porodzie głupia położna powiedziała, że mam trudne brodawki i
          że nie będę karmić...
          a stwierdziła to na podstawie, że "w stanie spoczynku" moje brodawki
          są płaskie, prawie nie wystają z piersi
          ale podczas pobudzania brodawek - przez dziecko, gdy jest zimno, w
          czasie seksu - brodawki reagują erekcją, to normalne zjawisko, tylko
          że położna chyba o tym nie wiedziała...
          kazała mi kupić kapturki, ale synek na szczęście nie chciał przez
          nie ssać
          za to bez nich zaczął ssać, nauczył się i karmię już ponad 9 miesięcy
          dziecko nie zna "modelowych" brodawek, uczy się ssać takie, jakie ma
          jego mama, czy to wklęsłe, czy długie - każde są odpowiednie
          poczytaj na forum karmienie piersią o odstawieniu kapturków, było
          sporo wątków na ten temat

          a co do rzekomego braku pokarmu w 3 miesiącu, to tak, jak pisały
          dziewczyny, rzucanie się dziecka w tym wieku jest normalne
          ja karmiłam po ciemku w garderobie, albo chodząc po mieszkaniu, albo
          śpiewając, albo na leżąco obłożona poduszkami, żeby synek nie
          widział niczego innego poza cyckiem i się nie rozpraszał
          jeśli zależy ci na karmieniu piersią, to nie słuchaj "dobrych" rad o
          dokarmianiu tylko karm piersią, bo jeśli do kapturków dodasz
          butelkę, to moim zdaniem szybko pożegnasz się z karmieniem piersią
          decyzja jednak należy do ciebie i tylko i wyłącznie do Ciebie
          ja bym wywaliła kapurki i nie dokarmiała
          • j-lisek5 Re: karmienie, dokarmianie, smoczek 27.12.08, 10:14
            Ja miałam trochę inną sytuację.Bo moja córeczka w szpitalu musiała
            być karmiona przez tydzień mlekiem sztucznym,ale to już inny wątek i
            nie chce do tego wracać.A po tygodniu zaczełam ją uczyć z piersi.Nie
            chciała pić z samych piersi tylko przez kapturki.Potem bardzo często
            próbowałam ją odzwyczaić ale bez skutku.I robię to do dziś.Tak więc
            próbuję ale narazie bezskutecznie.
        • memphis90 Re: karmienie, dokarmianie, smoczek 24.12.08, 09:54
          > Jeśli chodzi o smoczek to używa tylko do usypiania.A kapturki nie
          > jestem w stanie odstawić bo mam za małe brodawki.
          Mi też po porodzie położne powiedziały, że mam małe brodawki. W sumie- fakt, w
          standardowy kapturek mogłam zapakować brodawkę razem z całą otoczką wink Na
          szczęście mała pluła kapturkami, więc musiałam karmić bez- i okazało się, że to
          wcale nie jest problemem. Z forum dowiedziałam się, że nie ma czegoś takiego jak
          za małe brodawki, bo dziecko i tak ssie i masuje językiem otoczkę i zatoki
          mleczne pod nią.

          Jeśli chodzi o mleko, to ja "rezerwowo" przetestowałam Hipp (jestem b.
          zadowolona, większość zużyłam jako zabielacz do kawy, Lila dostała 2, może 3
          razy, ale nie było żadnych problemów), teraz mam Bebilon, którego nie lubię, bo
          mi śmierdzi rybim tłuszczem. Ale spróbuj może powalczyć jeszcze o laktację,
          przypuszczam, że nie jest tak źle, jak się wydaje, a wariacje podczas jedzenia
          to chleb powszedni mam karmiących...
          • oda100 a jak z waga 24.12.08, 21:14
            nie doczytalam sie powyzej
Pełna wersja