usypianie 3 - miesieczniaka

25.12.08, 23:09
Witam. Jestem tatą 3miesiecznego chłopca. Mamy problem z zasypianiem a cały
rytuał wygląda tak:
Mały od godziny 18-19 jest "przetrzymywany", żeby nie usnął, o 19:30 kąpiel,
cycek i spanie ( w wózku). Z zegarkiem w ręku budzi się za godzinę i nie chce
usnąć mimo bujania w wozie. Po godzinie, dwóch bujania usypia. Czemu tak się
dzieje?
Próbowaliśmy go także nauczyć spać w łóżku ale niestety skończyło się 3
godzinnym płaczem. Metoda podnieś i połóż w ogóle nie skutkuje, bo mały po
którymś podniesieniu szybko łapie, że jak się nie uspokoi to będzie na rękach.
Podnoszony z łóżka w "locie" zasypia a jak próbuje się go odłożyć to
wystarczy, że jego włos dotknie materaca i ryk. Drze się więc cały czas i z
tej metody zostało tylko PODNIEŚ. Nie skutkuje pielucha na twarzy, na misie
nie zwraca uwagi więc przytulanie do miśków odpada....
Poradźcie co robić. Nie mamy już siły ani go bujać w wózku i walczyć co
wieczór ani nosić na rękach w przypadku metody "podnieś połóż"
Pozdrawiam
Tata Kuby
    • psoriasisa Re: usypianie 3 - miesieczniaka 25.12.08, 23:53
      A jak wygląda spanie w dzień?? Z naszą było podobnie. Zasypiała na ok 30 min 19
      i potem budziła się chętna do zabawy. Stwierdziliśmy, że brakuje jej jednej
      drzemki. Może warto pozmieniać coś w ciągu dnia np. poprzesuwać drzemki?? U
      naszej córki zmieniały się też rytuały: najpierw zasypiała tylko na rękach,
      potem tylko w łóżeczku, teraz (ma 10 m-cy)zasypia ok południa w wózku a
      wieczorem z płaczem ale w łóżku.
      Dzieci są nieprzewidywalne i jak tylko wydaje nam się że już je rozgryźliśmy, to
      natychmiast zmieniają swoje przyzwyczajenia big_grin przynajmniej z naszą Przekorą tak
      jest. Życzą powodzenia w "rozgryzaniu" własnego skarbu wink
      • paa-wel Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 00:02
        Mały budzi się koło 9, najada się, pobawi i miedzy 10-11 drzemka. Wstaje,
        dostaje cyca o 12-12:30 i na spacer. Na spacerze śpi około 2 godzin (1 godzinę
        dosypia w domu przy otwartym oknie w wózku). O 15 cyc, 16-17 drzemka i potem
        "przetrzymywanie" 18-19.
        Drzemki w dzień są w ogóle wymuszane bo mały najchętniej by nie spał. Widać, że
        jest zmęczony, trze oczka, przelewa się przez ręce ale nie uśnie sam i czasem
        nawet w wozie nie chce zasnąć.
        Co robić, żeby się nie budził o tej 21? I jak go nauczyć samodzielnego zasypiania???
        • dysann Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 09:18
          Niestety dzieci rządzą się tylko sobie znanymi prawami i często nic sobie nie
          robią z żadnych reguł, norm i poradników. Nasze pierwsze dziecko miało
          zdiagnozowane zaburzenia snu. Ale za nim do tego doszło przerobiliśmy chyba
          wszystkie dostępne metody i nic. Mała wygrywała z nami na każdej linii.
          Teraz mamy drugie dziecko, które jak już zaśnie to śpi z przerwami co 4 godziny.
          Usypianie małej trwa od ok 19:30 do 22:30. Mamy to szczęście że nie w wózku ale
          spokojnie na kolanach ze smoczkiem. Najpierw spała tylko przy piersi a smoczkiem
          pluła. Powoli, małymi kroczkami wcisnęłam jej tego smoka. W dzień uczymy ją
          zasypiać samej w łóżeczku. Kładę ją, trochę pospiewam, poklepuję, pogłaszczę,
          poszepczę... Podnieś - połóż u nas się nie sprawdza z tego samego powodu co u
          Ciebie. Jak mała zaczyna bardzo rozpaczać to ją wyjmuje i idę z nią do drugiego
          pokoju, ponoszę trochę, pogadam, uspokoję. Wracam i od nowa, jeżeli jest bardzo
          zmęczona. Czasem udaje się że uśnie (średnio co drugi dzień) na pół godziny. I
          to jej wystarcza.
          Ja nie jestem w stanie przeprowadzać radykalnych metod. A tak, powolutku, jak
          już nauczy się zasypiać w dzień, przejdę do nauki zasypiania na noc.
          Nasza mała też ma 3 miesiące, ma podobny rytm do waszego malucha. W dzień,
          jeżeli juz to utnie sobie po przed i popołudniowej półgodzinnej drzemce. Po 12
          śpi na spacerze 2-3 godziny. Jak nie pójdziemy na spacer - nie śpi.
          Myślę że jedynym sposobem na usypianie wcześniej niż o 22 jest zacząć dziecku
          dzień wcześniej niż o 9 rano. I już pociągnąć wszystkie "stałe pory" o dwie
          godziny wcześniej. Co znaczy że odbębnicie swoje bujanie i tak, tylko wcześniej.
          Jak się przestawi dziecku rytm - spróbujcie powoli znaleźć inny sposób na
          zasypianie. Chociażby w fotelu na rękach, ze smokiem, pieluszką, leciutkim, z
          każdym dniem lżejszym kołysaniem... Potem w łóżeczku o ile opanuje zasypianie w
          łóżeczku w dzień.
          A o 21 wasz maluch budzi się pewnie dlatego że poprzedzający wybudzenie sen nie
          jest dla niego jeszcze snem nocnym tylko ostatnią drzemką. Co by było gdybyście
          pozwolili mu uciąć ją trochę krótszą ale trochę wcześniej? Zamiast przetrzymywania?
          Mam nadzieje że coś wam się uda z tego wziąć dla siebie. Powodzenia!
          A w razie niepowodzenia pomyślcie sobie że z każdym dniem jesteście bliżej
          okresu kiedy będzie zasypiał sam. O ile w nocy nie wybudza się co godzinę, to
          znaczy że umie sam spać i nauczy się też zasypiać sam smile

          -
          Post dość chaotyczny z powodu pisania jedną ręką, bujania jednego dziecka drugą
          a trzymania drugiego dziecka na kolanach.
          • paa-wel Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 13:30
            Dzisiaj była kolejna próba usypiania w łóżku... i skończyło się tym, że mały nie
            spał a strasznie płakał i wypadła mu tym samy drzemka o 10. Był na spacerze ale
            zamiast spać jak zwykle, gdzieś około 2 godzin, to po przyjeździe natychmiast
            się obudził.
            Żona dzisiaj w nocy przeniosła go do łóżeczka ale mówiła, że spał niespokojnie i
            wybudzał się częściej.
            Co robić w takim razie? Usypiać go nadal w tym wózku? Czy zmuszać do łóżka?
            • mruwa9 Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 13:46
              a nie mozecie go wziac do swojego lozka i pozwolic spac przy piersi?
              IMHO 3-miesieczniak jest za maly, zeby wytrzymac bez karmienia w
              nocy i za mlody, zeby oczekiwac od niego samodzielnoscim
              lozeczkowej. Chwala tym dzieciom, ktore potrafia bez bolu nauczyc
              sie samodzielnego spania w lozeczku, ale nie jest to norma dla
              wszystkich niemowlat.
              • camel_3d Re: usypianie 3 - miesieczniaka 27.12.08, 14:19
                mruwa9 napisała:

                > a nie mozecie go wziac do swojego lozka i pozwolic spac przy piersi?

                sory, ale to chyba najgorsze co moga zrobic... wtedy skonczy sie tym, ze bedzie
                chcial wylacznei z nimi spac...albo ryk.

                3 miesieczniek jest na tyle duzy, zeby spac we wlasnym lozku (moj misiek spal od
                urodzenia). Nikt nie wymaga przesypaia calej noca...fajnie by bylo..ale to
                raczej trudne. Maly Kuba przyzwyczail si edo kolysania, noszenia na rekachi
                wozka..i teraz nie bedzie go latwo przekonac..ja bym zastosowyl radykalna
                metode..lozko i koniec. Problem jest kiedy mamy sasiadow za sciana lub kiedy nie
                ma mozliwosc zamkniecia drzwi zeby nie slyszec wycia maluchasmile) przez 3 godziny.
                Jak pisalem u mnei bylo kilka dni po 45 minut..3-4 potem 15 minut placzu..a
                teraz tylko marudziuenia 5-10 minut..ale juz nie placz, raczej szlochanie..


                > IMHO 3-miesieczniak jest za maly, zeby wytrzymac bez karmienia w
                > nocy i za mlody, zeby oczekiwac od niego samodzielnoscim
                > lozeczkowej. Chwala tym dzieciom, ktore potrafia bez bolu nauczyc
                > sie samodzielnego spania w lozeczku, ale nie jest to norma dla
                > wszystkich niemowlat.
                • mruwa9 Re: usypianie 3 - miesieczniaka 27.12.08, 15:04
                  camel_3d napisał:

                  > mruwa9 napisała:
                  >
                  > > a nie mozecie go wziac do swojego lozka i pozwolic spac przy
                  piersi?
                  >
                  > sory, ale to chyba najgorsze co moga zrobic...

                  Najgorsze dla kogo? Dla dziecka na pewno nie, bo jego naturalna
                  potrzeba jest poczucie bliskosci mamy i piersi na zyczenie. Moze
                  niewygodne dla rodzicow, a i to jest wzgledne, bo mamie karmiacej
                  piersia czesto daje mozliwosc wyspania sie, karmienia przez sen, bez
                  calkowitego wielokrotnego wybudzania sie w nocy. Dlaczego
                  piszesz "powinno sie" i "najgorsze"? To, co jest dla ciebie
                  nieakceptowalne dla Ciebie moze calkiem dobrze funkcjonowac w innej
                  rodzinie. Moim zdaniem problem autora (i innych swiezo upieczonych
                  rodzicow ) polega na tym, ze za bardzo przejmuja sie tym, co
                  dziecko "powinno" (w spolecznym mniemaniu), a nie tym, czego dziecko
                  potrzebuje i do czego ma prawo. I co ma szanse dobrze zadzialac w
                  danej, konkretnej rodzinie. A spanie przy piersi? jedna z wielu
                  opcji, rownie dobra, jak kazda inna, pod warunkiem ze dziala i jest
                  akceptowana w danej rodzinie.
                  • camel_3d Re: usypianie 3 - miesieczniaka 27.12.08, 20:04
                    oczywiscie masz racje, mowiac najgorsze mialem na mysli czesiowo rodzicow..ale
                    tez i dziecko, bo byc moze kiedys bedzie mu bardzo trudno wywaédrowac z
                    rodzicielskiego lozka. Praktyczne dla mamy oczywisci eto jest. Ale zdaje sie ze
                    autor pyta co zrobic, zeby maluch sie przekonal do lozeczka - wlasnego- a nie
                    rodzicow. Bledem bylo bujanie go w wozeczku i na rekach za kazdym
                    "zyczeniem"..na pewno z milosci do maluszka, ale potem wlasnie taki jest
                    rezultat. Bo w sumei duzo lepiej by bylo gdyby zamiast do wozka byl od razu
                    kladzieny do wlasnego lozeczka.
                    Oczywiscie, ze kazde dziecko jest inne i kazda rodzina postepuje inaczej. Tak
                    jak piszesz..dla kogo najlepiej..no jezeli tak zaczniemy to najlepiej dla dzieck
                    ajest noszenie go i wozeczek..bo to najlepiej lubi. Moze rozwiazeniem byloby
                    gdyby mogl sie jakos pobywic w lozeczku w ciagu dnia...zebvy sie przekonal do niego.
                    • mruwa9 cel uswieca srodki? 27.12.08, 20:17
                      w tym samym watku ponizej poiszesz o nauce samodzielnego zasypiania
                      twojego dziecka, okupione kilkudziesieciominutowym placzem przez
                      wiele dni... Teraz, oczywiscie, dziecko pewnie juz o traumie nie
                      pamieta, ale dla mnie bylo to nieuzasadnione znecanie sie nad
                      rodzonym dzieckiem. Pisales o pokazywaniu, kto ma wladze. Ale
                      dziecku przede wszystkim okazaliscie, ze jego potrzeby sie nie
                      licza, tylko Wasze. Ze nie moze na Was liczyc wtedy, gdy was
                      potrzebuje. Jak fizycznie, technicznie wytrzymywaliscie tak dluga
                      rozpacz wlasnego dziecka?
                      BTW moje dzieci zasypialy i spaly przy piersi ok. 2 lata kazde i
                      zupelnie bez bolu daly sie wyprowadzic do wlasnych pokoi , do
                      wlasnych lozek, oraz nauczyly sie samodzielnie zasypiac, w okolicy 2-
                      3 lat. Cala trojka. Moze nie uwierzysz, ale zupelnie bezbolesnie,
                      bez jednej lzy. Zamaist walki z wlasnymi potomkami wybralismy opcje
                      podazania za ich potrzebami. Nie da sie ukryc, ze pierwsze 2 lata
                      ich zycia nie byly latwe, ale jakos przezylismy bez wiekszego
                      uszczerbku na zdrowiu psychicznym i fizycznym.
    • mama_frania Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 14:06
      A może nie przetrzymywać dziecka o tej 18? Moja zwykle ok. 18 idzie spać na
      jakieś 15-30 minut. nastepnie budzi się radosna, jest kąpana, jeszcze trochę się
      pobawi i zasypia ok. 21 już na noc (ostatnio budzi się dopiero ok. 3-4 na
      jedzenie i śpi do 7-8 rano). ja na początku też myślałam, ze jak się zdrzemnie o
      18 to już nie będzie chciala spać na noc, ale jej widać taka krótka drzemka
      potrzebna (obecnie ma 3,5 m-ca).
      • paa-wel Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 16:06
        Próbowaliśmy dać mu się zdrzemnąć o 19 i kończyło się to usypianiem nawet do 1 w
        nocy....
        Aha czy Wasze dzieci też tak traumatycznie przeżywają próby przyzwyczajania do
        spania w łóżeczku? Bo nasz synek dziś cały dzień nie bardzo chce jeść, nie da
        się oderwać od mamy i cały czas popłakuje (rano był uśmiechnięty i zadowolony a
        od momentu próby jest strasznie smutny)
        • mama_frania Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 17:12
          Nie wiem czy to aż taka trauma, bo zarówno mój synek jak i córka od razu
          łóżeczko zaakceptowali jako miejsce do spania i nie było z tym problemów. ja bym
          raczej ten brak humoru tłumaczyła czymś innym- może boli go brzuszek, może zęby
          zaczynają pobolewac (wiem, ze to wczesnie, ale się zdarza), a może to być
          początek jakiejś infekcji. Ewentualnie może mu się udzielać wasze
          podenerwowanie. Może po prostu jest zmęczony, ale usnąć nie może- mojej córci
          się to czasem zdarza- po prostu nadmiar bodźców.
          • paa-wel Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 17:45
            Nie nic młodemu nie jest. Temperaturę mierzyliśmy a dziąsła zostały obejrzane i
            nie są "spulchniałe". On się tak zachowuje tylko wtedy gdy próbujemy uśpić go w
            łóżeczku...
            • marysia.piekos Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 18:23
              Nasza Kinia też tak reagowała po "drastycznych" próbach. Cały dzień marudzenia,
              zdecydowanie gorszy sen nocny.
              U nas sprawdza się to co u Dysanny - powolutku, małe kroczki - nie dopuszczam
              żeby się mocno rozpłakała w łóżeczku. I ostatnio co raz częściej zasypia sama
              (chociaż piszę to z trwogą - ilekroć ją pochwalę zawsze potem jest gorzej smile)
              A jak się upiera i nie chce zasnąć, to zanim się rozpłacze na dobre, zabieram ją
              z łóżeczka, zabawiam spokojnie i po ok. 30 minutach próbuję ją ponownie odłożyć
              do łóżeczka. (nie zostawiam jej tam samej, szepczę trochę do niej, trochę też
              śpiewam, odchodzę kiedy jest spokojna, podchodzę - wkładam smoczka, otulam itp)
              Robię tak od mniej więcej trzech tygodni. Od tygodnia codziennie, przynajmniej
              raz zasypia samodzielnie i bez większego płaczu.
              Oczywiście w dzień, na sen nocny usypia też na kolanach, przez 2-3 godziny, ale
              mi to nie doskwiera tak bardzo. Mogę sobie poczytać, cichutko posłuchać muzyki
              albo obejrzeć "bezgłośny" film.
    • rybka789 Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 21:46
      Czy to wasze pierwsze dziecko.....
      Mam teraz drugie w wieku Waszego Synka
      I wrzuciłam na luz
      Śpi kiedy chce i jak chce...
      W dzeń u siebie w nocy ze mną
      strszego usypiałam na rekach potem nadszedł czas chyba koło 6 mcy ze
      jakos powolutku zalapał sam
      Ja mysle ze kezde dziecko jest inne lekarz mi mowił ze zna dzieci
      które spały z 3 godzinny dziennie i wszytsko z nimi ok...
      u nas sprawdza sie lulanie klasyczne na rekach na siedzaco...z
      kolysanką
      • paa-wel Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 22:01
        tak to nasze pierwsze. Problem w tym, że żona jest wykończona tym ciągłym
        bujaniem i ogólnie sytuacją. Czytam niektóre Wasze posty i się dziwie jak wasze
        dzieci usypiają na waszych rękach. Syn nie usiedzi na kolanach dłużej ja 10 min,
        nie usypia przy cycku....
        • mruwa9 Re: usypianie 3 - miesieczniaka 26.12.08, 23:27
          moje dzieci spaly przy piersi ze mna i przezylismy. Obecnie
          wszystkie zasypiaja same i zycie stalo sie jeszcze piekniejsze smile
          Wyszlismy z zalozenia, ze naturalnym zjawiskiem wsrod ssakow jest
          spanie mlodych w gniezdzie, przyssantych do matki, a lozeczko u
          gatunku ludzkiego jest czyms zupelnie sztucznym, nienaturalnym,
          wbrew fizjologii i wbrew elementarnym potrzebom malutkiego ssaka,
          dla ktorego porzucenie, odlozenie od matki oznaczac moglo smierc w
          paszczy drapieznika. Cudowne jest zycie rodzicow, ktorych dzieci
          bezbolowo akceptuja lozeczko, ale rownie dobrze niemowleta maja
          prawo domagac sie bliskosci mamy i to jest rownie normalne, rownie
          naturalna sytuacja. Moja rada, to odpuscic walke o lozeczko,
          pozwalac spac przy piersi, a w dzien zainwestowac w chuste, zeby
          noszenie (i usypianie na rekach, przy piersi) nie bylo az tak
          obciazajace.
          • camel_3d w 100% 27.12.08, 20:29
            o tak! chusta to super sprawa! w 100% popieram mwuve!!!!
          • bafami Re: usypianie 3 - miesieczniaka 27.12.08, 20:46
            popieram. Moje dzieci też śpią ze mną kiedy czują taką potrzebę. Z
            mężem mieliśmy taki sam argument - dawniej wszyscy spali w jednym
            łóżkusmile Moja 3 latka śpi w swoim pokoju, ale przychodzi w nocy albo
            nad ranem się poprzytulac. A 4,5 miesięczniak dla mojej wygody
            wędruje do mnie ok. 2 w nocy... nie chce mi się wstawać bo zimnosmile
    • juspta77 Re: usypianie 3 - miesieczniaka 27.12.08, 00:00
      Mielismy podobne doswiadczenia z naszym 3-miesiecznym Kubusiem.
      Mialam dosyc usypania go przez 2-3 godziny, ktore spedzalam
      zamknieta z malym w sypianlni w ciszy absolutnej i przy
      przyciemnionym swietle, dlatego postanowilam przestac z nim walczyc
      i usypaic go na sile. NIe jest to rozwiazanie idealne bo maly
      zasypia miedzy 22 a 23 (zwykle blizej 23) ale za to spi we wlasnym
      lozeczku, przed zasnieciem przez kilkanascie minut cichutko spiewam
      mu, wkladam do buzi smoka ktorego sobie wypluwa i glaszcze go po
      glowie. Czasami jak bardzo marudzi biore go na chwile na rece.
      Pomimo tego ze tak pozno zasypia jestem mniej zmeczona niz jak go
      usypialam po kapieli ktora jest ok. 19-19.30. Sa tez dobre strony
      takiego poznego zaspypiania - maly budzi sie ok. 8.30-9. W dzien
      pozwalam mu spac kiedy chce, tak ze ma drzemke ok. 18. Miedzy
      kapiela z zasnieciem staram sie go wyciszyc ale nie na sile.
      Powodzenia
      • marysia.piekos Re: usypianie 3 - miesieczniaka 27.12.08, 09:30
        Skoro maluch nie usypia przy piersi to rzeczywiście przestawienie go na
        zasypianie ze smokiem na kolanach byłoby trudne do przeprowadzenia.
        A może by tak nauczyć go zasypiania w wózku? Bez jeżdżenia? Nie wiem jak bujacie
        wózek ale może gdybyście spróbowali wykonywać nim stopniowo co raz łagodniejsze
        ruchy, po kilku tygodniach doszlibyście do do takiej niebiańskiej sytuacji -
        wkładacie małe do wózka po kąpieli i nakarmieniu, on sobie tam leży i usypia?
        Ewentualnie z leciutkim kołysaniem wózka ma boki, ale to już siedząc sobie i np.
        oglądając jakiś film?
        Tylko że przy wszystkich tego typu "powolnych" przestawianiach trzeba mieć
        anielską cierpliwość i być przygotowanym na to, że przez jakiś czas usypianie
        dziecka będzie trwało jeszcze dłużej niż dotychczas.
        O, próbowaliście zaczynać dziecku dzień trochę wcześniej?
        Pozdrawiam i powodzenia

        p.s no i widzicie? wczoraj pochwaliłam malucha i od razu pogorszenie. Już więcej
        nie powiem dobrego słowa o małej usypianiu wink
        • camel_3d a moze... 27.12.08, 20:32
          nie wiem jaki tata kuby ma wozek...ale niektore maja taka wkladke ktor mozna
          wyjac (jak torbe)... n´moze warto by bylo go polozyc do wozeczka i jak zacnie
          przeniesc te torbe do lozka??
    • camel_3d pokaz kto ma wladze.... 27.12.08, 14:11
      serio...
      moj maluszek teraz zasypia w ciagu 5 minut. Czasem ma tylko zly humor..i schodzi
      mi 10... glwonei na placzu.
      Na poczatku potrafil przewrzeszczec 40-50 minut i tylko wziecie na rece go
      uspokajalo.
      ALe gdzies ktos mi poradzil, ezby nei brac na rece tylko zostawic i tak
      zrobilem. trzy dni trwala walkasmile na szczesci enie po 3 godziny..ale moze
      dlatego ze maly mial miesiac. Teraz ma 2 i juz wie, ze o 8 jest lozeczki i
      koniec.Troche poplacze sobie..ale zaraz zasypia.

      Mysle, ze twoj maluch boi si elozeczka bo nie jest takie przytulen jak wozek.
      Poza tym..coz ja bym go zostawil dopoki si enie wyplacze..po 2-3 dniach przekona
      sie ze placzem nie wskora kompletnie nic. No chyba ze wczesniej wma policje
      sasiedzi naslasmile
      • maeve_binchy Camel 27.12.08, 14:21
        moze nie powinnam sie wtracac, ale czytalam twoje wypowiedzi na forum niemowle
        (wczesniej kojarzylam sie z innych for) i mam wrazenie (byc moze mylne), ze sam
        wychowujesz dziecko. w twoich postach brakuje mi bezwarunkowego ciepla i milosci
        do dziecka. Bo szczerze mowiac NIE wyobrazam sobie zostawienia miesiecznego
        dziecka samego w lozeczku, zeby sie wyplakalo i zasnelo. Nawet dosc drastyczne
        metody ("kazde dziecko moze nauczyc sie spac" itp.) zakladaja przychodzenie do
        dziecka, glaskanie, przytulenie - po mniej wiecej 3 minutach. Ponadto KAZDA z
        tych ksiazek podkresla, ze dziecko musi miec minimum 6 miesiecy, zeby zaczac go
        uczyc samodzielnego zasypiania! Miesieczne dziecko jest tak malutkie, ze oprocz
        jedzenia i pieluchy potrzebuje PRZEDE WSZYSTKIM pewnosci, ze jest bezpieczne i
        kochane. A zostawianie takiego malucha samego oznacza dla niego TRAUMATYCZNE
        przezycie - rodzice znikneli, nie rozumie, dlaczego nikt nie przychodzi...
        Dziecko to nie automat i nie zawsze zasnie z punktualnoscia co do minuty. Co z
        tego, ze najedzony, przebrany, jak potrzebuje przytulenia?

        I jeszcze jedno - gdzies byl twoj post o macie edukacyjnej - ze wolisz sie sam
        pobawic z dzieckiem. Zauwaz, ze dziecko potrzebuje roznych bozdzcow, ktore
        zapewnia mu zabawki, musi uczyc sie samodzielnej zabawy, a nie tylko z rodzicem,
        no i musi siegac, wyciagac rece do przedmiotow, bo to najlepsze cwiczenie.
        • camel_3d Re: Camel 27.12.08, 14:33
          smile alez skad..milosci i ciepla ma duzo. Ale sa tez reguly, ktorych sam
          przestrzegam..szczegolnei po lekturze wielu postow na forum. CZesc wlasnie byla
          o zasypianiu. Dlatego zdecydowalem, ze nie bede malucha wogoel usypal ze mna, a
          w jego wlasnym lozeczku. Teraz jak pisalem potrzebuje 5 minut szlochania....w
          tym czasie glaszcze go po glowce.. Budzi sie o 12 na butelke, ale zaraz po
          jedzeniu zasypia, potemkolo 4 i tez zysypia od reki. No i rano kolo 7-8.

          Nie wiem czy np oznaka milosci jest ciagle tulenia i "mizianie" i skakanie na
          kazda oznake niezadowolenia.

          Dla mnie sukcesem jest to ze maly placze na dzien..max 10-15 minut. Moze
          zrobilem duzo zloe..ale serio wielu rodzicom zycze dzieci (2 miesieczynch) ktore
          duzo sie smieja i placza nie wiecej niz 15 minut dziennie.

          A co do maty...hmmm..troche zemienilem zdanie.. kazda matka potrzebuje
          odpoczynku i penwie jest fajnei kiedy maluch sam sie soba zajmie przez
          kilkanascie minut. I pewnie mata swietnie sie spisuje. Kto wie moze kiedys mu
          kupie mate...w co watpie..

          Kupilem mu na razie kolorowa mate, ze zwierzatkami. Jets fajne bo moze zabrac ja
          na plaze czy na trwaik do parku..
          • maeve_binchy Re: Camel 27.12.08, 20:14
            tulenie i mizianie sa na pewno oznaka milosci!
            przeczytalam po prostu w innym watku, ze pierwszego wieczoru dziec plakal ci
            przez ca. 40 minut i to mnie zmrozilo, bo jak pisalam, nie wyobrazam sobie
            miesieczniaka zostawionego na tyle czasu samemu sobie. Mam nadzieje, ze wtedy
            tez glaskales go po glowce...

            Co do maty: mlody ma w tej chwili prawie 6 miesiecy, na mate byl kladziony odkad
            skonczyl 2, zeby cwiczyl (probowal) przewroty na brzuch, chwytanie zabawek.
            Wielkiej ulgi dla rodzicow nie bylo, bo wytrzymywal na niej z 5 minut i trzeba
            bylo i tak do niego sie smiac, gadac. Od ca. 3 tygodni spedza na macie duzo
            czasu, a polubil ja, jak nauczyl sie przewracac na brzuch- pod koniec 4
            miesiaca. Ale od tych kilku tygodni uwielbia na iej lezec, chwyta zabawki,
            zaczyna sie juz denerwowac na rekach, bo chce na mate. Kupilismy tania mate ze
            znienawidzonej (lub ukochanej) na WM ikei - 80PLN - polecam. Nie jest mega
            kolorowa, ma kilka pluszowych zabawek (sterowiec, samolot itp.), dobrych do
            gryzienia.
            • camel_3d Re: Camel 27.12.08, 20:24
              > tez glaskales go po glowce...

              coz..przyznam sie bez bicia, ze nie. Teraz jestem przy nim do momentu kiedy
              zasnie i glaszcze go po nosiesmile nie wiem czemu ale bardzo to lubi. No i mam
              otwarte drzwi zeby slyszec czy nie placze.

              Przyuszczem, ze mata sprawia maluchom duzo frajdy. Ja jak pisalem, mam mate
              piknikowa..taka kolorowa.. i w sumei od kolezanki dostalem palak "interaktywny".
              Mysle ze z powodzieneim moze to zastapic mate edukacyjna... ale maly kompletnie
              nei interesuje sie wiszacymi abawkami, za to smeije sie kiedy mu czymam
              cokolwiek...wiec na razie mata czeka na lato, zeby ja do parku zabracsmile Zobacze
              jak skonczy 3 miesiace czy mu zabawa na niej sprawie frajde.
              • bafami Re: Camel 27.12.08, 20:39
                nie interesuje się matą bo jest za mały! Od 3 miesiąca kiedy dzieci
                potrafią wyciągać łapki do zabawek.
    • camel_3d a moze zabawa w ciagu dnia?? 27.12.08, 20:09
      a moze sprobujcie jakos pobawic sie z nim w ciagu dnia w lozku. Tak przez kilk
      aminut, zeby si ez nim oswoil i traktowal jako cos niegroznego. I tak co jakis
      czas przesowac te zabawe w strone wieczora?
    • bafami Re: usypianie 3 - miesieczniaka 27.12.08, 20:42
      może to zła rada będzie, ale może usypiajcie małego w waszym łóżku.
      Mój czasem tak ma, jak nie umie zasnąć - biorę go wtedy, przytulam i
      sobie przy cycu albo ze smokiem uśnie, potem myk do jego łóżka i
      śpi. Czasem się nie da przenieść to śpi ze mną. Widocznie potrzebuje
      bliskości. Obiecałam sobie, po starszej córce, że nie będą dzieci ze
      mną spały (córka spała prawie 2 lata z nami - była przenoszona w
      nocy), ale wolę ja się wyspać i mieć spokój w nocy niż postępować
      książkowo. Trudno, ale moje wory pod oczami niedługo nie dadzą się
      zatuszować, więc wybieram mniejsze złosmile
    • paa-wel Re: usypianie 3 - miesieczniaka 27.12.08, 20:55
      Więc tak.... Mały nie usypia przy piersi, robił to tylko chyba do 4-5 tygodnia.
      W naszym łóżku też nie chce zasnąć, nigdy nie był tego uczony i przynajmniej to
      niech zostanie bez zmian smile
      Co do jego łóżeczka to synek bardzo lubi w nim być. Tam ma swoją kochaną
      karuzele. Jednak nie chce tam zasnąć.
      Co do wózka... to wózek taki na pasach. Usypiamy małego nie tyle bujając co
      wózek po prostu zjeżdża z dywanu.
      Po ostatniej próbie przyzwyczajenia do łóżeczka stwierdziliśmy z żoną, że
      poczekamy, że to dla małego za wielkie przeżycie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja