melodi1
31.12.08, 14:57
Witam jestem zrozpaczona matka 4 miesiecznej Melodi .Horror zacza
sie jakies 2 i pol miesiaca temu u corki pojawila sie sucha skora na
czole ,na uszach i za uszami,kilka egzem w ciagu miesiaca,corka
zaczela robic kupki z krwia bardzo rozwodnione i sluzowate,lekarz
stwierdzil wirusa w przewodzie pokarmowym .Jednak po zastosowaniu
leczenia kupki sie nie poprawily,ciagle sluz,konsystencja bardzo
wodnista i czasami odrobinki krwi wiec wyslano nas do szpitala tam
lezalysmy trzy dni poniewaz karmie piersia,przeprowadzono badania
krwi i kalu wszystkie wyniki w normie,rozpoznano u niej skaze
bialkowa,a dokladniej po przeprowadzeniu testow(plastry)wynik
wyszedl negatywny mimo tego lekarz stwierdzil skaze bialkowa,nie
poinformowano nas natomias jak postepowac,kazano sie konsultowac z
naszym pediatra.On natomiast stwierdzil ze przy karmieniu piersia
nie ma o tym mowy i ze mleko matki jest najlepsze.Ja jednak
postanowilam zastosowac diete eliminacyjna w nadziei ze cos sie
poprawi.Droga eliminacji wykluczylam prawie wszystko ze swojej
diety,zostawilam ryz ,kabaczka i mieso z indyka jednak mimo tak
desperackiego kroku nic nie pomaga,corka caly czas robi bardzo
wodniste i bardzo sluzowate kupy czasem z odrobinka
krwi.Postanowilam podac jej Nutramigen jednak nie chce go pic
strasznie sie krzywi,nie wiem wiec jak moge ja do tego przekonac.Na
domiar zlego zaczelam produkowac coraz mniej pokarmu bo corka je
bardzo nieregolarnie,possie 3,4 minuty i za pol godziny znowu
chce,wiec obecnie jestem na etapie odciagania i podawania jej w
botelce.Bedac w ciazy przytylam tylko 7 kg bo bylam na diecie(mialam
cukrzyce ciazowa)natomiast teraz przez ta diete zdazylam schudnac
juz 11 kg,dodam ze jestem osoba bardzo szczupla,waze 55 kg przy
1.72.Jestem juz wykonczona ta cala sytuacja usmiech juz dawno
zniknal z mojej twarzy,moje zycie ograniczylo sie do oczekiwania na
kolejna kupe i sprawdzania czy nie ma w niej krwi.Dodam jeszcze ze
corka brala smecte 6 dni i po tym leczeniu dwa dni robila kupy
normalne o konsystencji papkowatej i bez sluzu jednak po tych dwoch
dniach wszystko powrocilo do przykrej normy.Corka przybiera ladnie
na wadze ma 4 miesiace i wazy okolo 7 kg,choc obecnie wydaje mi sie
ze troche zeszczuplala,jest dzieckiem bardzo pogodnym i
usmiechnietym.Chcialam karmic piersia rok a teraz nie wiem czy uda
mi sie karmic do 6 miesiaca.Ostatnio spotkalam sie z opinia
kolejnego lekarza ze w moim mleku jest cos nie tak cos co uczula
moja corke i nie wazne jaka diete zastosuje corka ciagle bedzie
miala objawy alergi,do tej pory nie zgadzalam sie z ta opinia,ale
niestety coraz bardziej zaczynam sie do niej przekonywac.Ostatnio
zaczelam sie zastanawiac czy laktoza w mleku matki nie ma
wlasciwosci alergizujacych??Jesli ktos przeszedl podobna
droge,prosze o kontakt ze mna bo sama juz sobie nie radze z tym
problemem.