karbala
04.01.09, 21:15
drogie panie!
mam corke, ktora zaczela wlasnie 9 mc, karmimy sie piersia. od
poltorej miesiaca corka nie chce jesc nic co przypomina pokarm
staly. przy zupach jest lament, deserow nie znosi, kaszkami pluje i
sie dlawi i w ogole masakra. do tego momentu wszystko jadla.
tlumaczylam to sobie zabkami, jakims przesileniem, moze lyzeczka
wiec zmienilam ale jak ugotuje ziemniaka, czy mam pod reka banana i
dam jej po kawalku palcami to je. chetnie. do tego chleb, szynka i
jogurty, ktore mogla by jesc non stop ale to sa rzeczy na kilka
kesow, po swojemu. nie ma sily na nia i jej podniebienie. nie wazne
czy ze sloika ze sklepu czy zrobione przeze mnie, wszystko jest ok
przez dwie lyzeczki a pozniej lament. czy zatem dostaje ona
wystarczajaco witamin? czy to sie zmieni? chodzi mi o to, ze teraz
jest zima i pasowalo by zeby zjadla choc jeden cieply posilek
dziennie. cokolwiek innego niz KAWALEK banana, bulki, ziemniaka...
mam wrazenie, ze wszystko to co je to przekaska a piers to nadal
danie glowne

prosze o rade czy pomoc.
dziekuje bardzo, pozdrawiam