memphis90
04.01.09, 23:25
Moje dziecię oszalało... Robiłam gotowane jabłko dla mojej anginowej siostry-
i wpadłam na pomysł, żeby dać trochę Lili na spróbowanie (ma 4 m-ce). No i
zapanowało jabłkowe szaleństwo, głód w oczach, pyszczek rozdziawiony, ani jej
w głowie było pluć, jeszcze się wrzaskiem dopraszała o więcej. I tak od
tygodnia podawałam jej po kilka łyżeczek. Brzuszek nie bolał, kupy normalne,
nie wymiotuje, skóra bez zmian. Tylko od wczoraj szyja zrobiła się czerwona
(odparzona?) i tak się zastanawiam- czy to może być uczulenie na jabłko czy
raczej ulała i sobie podrażniła/odparzyła? Do tej pory uczuleń nie miała (poza
nietolerancją proszku do prania i wysypką po cytrusach).