hubiczka
07.01.09, 08:02
Dziewczyny!
Jestem wykonczona. Do niedawna moj synek spal w nocy calkiem ladnie, budzil sie 2-3 razy na karmienie i przesypial do 8 rano.od urodzenia spi z nami.
od jakis 2 tygodni-echhh. maly co noc ma jakies koszmary, budzi sie czesto ze strasznym placzem, nie moze sie uspokoic ( a oczka ma wtedy ciagle zamkniete, jakby nadal spal), pobudka o 5-6 rano stala sie norma, no i jego ciagle wybudzanie sie co 20 minut! zaczyna kwilic, musze go przytulic, poglaskac,zeby zapadl w sen na kolejne pol godziny.
nie zabkuje- ma juz 8 zabkow i przy wyrzynaniu sie ich nie zachowywal sie tak, poza tym podalam mu raz paracetamol, myslac, ze moze zabek ciezszego kalibru- nie pomoglo.
nie jest glodny- na kolacje dostaje solidna porcje kaszki, a przed snem dosysa jeszcze z obu piersi.
pare tygodni temu zaczal raczkowac, eksplorowac mieszkanie- moze to lek separacyjny?
w dzien zwykle jest pogodny.ucina sobie 2 godzinne drzemki ok 9 rano i 2 po poludniu.
jak myslicie co to moze byc? KIEDY SIE SKONCZY???
pozdrawiam serdecznie choc niewyspana.