kamelia04.08.2007
08.01.09, 19:58
i czy czesto są problemy w zwiazku z tym - mam taką zagwostkę.
Raz w tygodniu mam "wychodne" na 10 godz. Karmie dziecię (obecnie
dwutygodniowe) piersią. W czasie mojej nieobecności mąż ma jej
podawac butelka pokarm, który pracowicie sobie odciagam.
Mam troche stracha czy po tym jednodniowym karmieniu butelką córka
nie nabierze złych nawyków i nie zacznie sie walka przy piersi.
Wiem, że najlepiej by było, by mloda była karmiona łyzeczka albo
pipetką, ale mój mąz nie chce mnie słuchac, a tutejsza lekarka
powiedziała, że można podawać pokarm butlą (a na pipetke wybałuszyła
oczy). Problem polega na tym, ze tu gdzie mieszkam naturalne
karmienie w ogóle nie cieszy sie popularnoscią, wiec i wiedza na ten
temat pewnie taka sobie.
Wracajac do meritum: czy miałyście problemy z powrotem na pierś? Czy
moze niepotrzebnie sie martwie, a dziecko bedzie na tyle madre, ze
zakuma, ze mame sie ssie inaczej, a tate inaczej