z piersi na butlę (na chwilę) z butli na pierś

08.01.09, 19:58
i czy czesto są problemy w zwiazku z tym - mam taką zagwostkę.

Raz w tygodniu mam "wychodne" na 10 godz. Karmie dziecię (obecnie
dwutygodniowe) piersią. W czasie mojej nieobecności mąż ma jej
podawac butelka pokarm, który pracowicie sobie odciagam.

Mam troche stracha czy po tym jednodniowym karmieniu butelką córka
nie nabierze złych nawyków i nie zacznie sie walka przy piersi.
Wiem, że najlepiej by było, by mloda była karmiona łyzeczka albo
pipetką, ale mój mąz nie chce mnie słuchac, a tutejsza lekarka
powiedziała, że można podawać pokarm butlą (a na pipetke wybałuszyła
oczy). Problem polega na tym, ze tu gdzie mieszkam naturalne
karmienie w ogóle nie cieszy sie popularnoscią, wiec i wiedza na ten
temat pewnie taka sobie.

Wracajac do meritum: czy miałyście problemy z powrotem na pierś? Czy
moze niepotrzebnie sie martwie, a dziecko bedzie na tyle madre, ze
zakuma, ze mame sie ssie inaczej, a tate inaczej
    • asiekok Re: z piersi na butlę (na chwilę) z butli na pier 08.01.09, 20:08
      Mowia ze w pierwszych czterech tygodniach nie powinno sie podawac butli. Lepiej
      ze strzykawki. Jak juz mala dobrze bedzie pila z piersi to mozna butle
      wprowadzac. Ja tez zaczelam podawac od czasu do czasu bo niedlugo wracam do
      pracy. Poczekalabym jeszcze pare tygodni, niech maz sie raczej przekona do
      strzykawki czy kieliszka, najlepiej takiego z randem.
      I takie pytania lepiej kieruj na forum karmienie piersia.
      • ewa-01 Re: z piersi na butlę (na chwilę) z butli na pier 08.01.09, 20:26
        To zależy od dziecka. Ja w szpitalu po porodzie i kilka dni w domu
        dokamiałam z butelki i mój synuś bez problemu jadł z piersi.
    • aleosochozi Re: z piersi na butlę (na chwilę) z butli na pier 08.01.09, 20:23
      U nas jest tak, że Mały od trzeciego tygodnia je z butli mój pokarm
      conajmniej raz w tygodniu, i obecnie (prawie 5 miesięcy) nie ma w
      związku z tym problemów z karmieniem (choc obecnie wszystko stało
      sie ciekawsze niż pierś i trudno go czasem nakarmić, ale to nie ma
      związku z butelką, bo głodny oraz w nocy ssie profesjonalnie, czyli
      technika ssania jest ok). Inna sprawa że ja wychodziłam i wychodzę
      raz lub dwa razy w tygodniu na 5 godzin, czyli dostawał 1 karmienie
      z butli, u Was to cały dzień...
      To może mąż zgodzi się podawać w ciągu tego dnia raz butlę raz
      pipetkę, dla niego to będzie mniej kłopotliwe, Ty mniej się będziesz
      martwić...
      • kamelia04.08.2007 a jeszcze jedno... 08.01.09, 20:33
        w czasie tego mojego wychodnego wypadaja 3-4 karmienia. Dam chłopu
        jedna jedyna szansę (dziecku tez dam szansę), żeby nie byc kłótliwą
        hetera wink . Mam nadzieję, że moje obawy sa nieuzasadnione.

        A jeszcze jedno pytanie (byc może głupie): jak ciepła, bo na pewno
        nie goracą, przygotowac wode do rozmrozenia pokarmu i ile czasu to
        mniej wiecej zajmuje (dziecko jak wiadomo budzi sie z wrzaskiem, bo
        glodne)
    • memphis90 Re: z piersi na butlę (na chwilę) z butli na pier 08.01.09, 20:26
      Ja po 3 tyg. od porodu miałam egzamin, nie było mnie pół dnia. Mała dostała
      mleko z butli- i nic złego się nie stało. IMO dzisiejsze smoczki- szerokie,
      przypominające budową pierś, z niezbyt szybkim przepływem- nie popsują tak od
      jednego razu dzieckasmile Niedawno mała była na butli przez tydzień (ja miałam
      szkolenia)- i dalej pierś jest najlepszasmile
    • tijgertje Re: z piersi na butlę (na chwilę) z butli na pier 08.01.09, 20:30
      Postaraj sie meza przekonac do karmienia z kieliszka albo
      strzykawka, jesli sie nie uda, to niewiele poradziszsad Moze sie
      udac, ale rownie dobrze dziecko moze odmowic piersi. Kup szeroka
      butelke z twardym smoczkiem w najmniejszym rozmiarze, jak przeplyw
      bedzie za duzy, to szansa na odrzucenie piersi jest znacznie
      wieksza. Moj mlody przez pierwszy miesica pil tylko z butelki, ale
      potem mu sie na szczescie odmienilowink Moj brat za to urodzil sie ,
      jak mama studiowala zaocznie, raz podczas jej nieobecnosci dostal
      butle i przekreslilo to zupelnie karmienie piersia, wszystko zalezy
      od dziecka, nie ma niestety gwarancji.
      • darkam1 Re: z piersi na butlę (na chwilę) z butli na pier 08.01.09, 20:54
        po rozmrozeniu pokarmu mozesz trzymac w lodowce na pewno 12 h a czy wiecej nie
        wiem bo tak jeszcze nie robilam. moja mala na poczatku jadla z butli co dwa tyg
        przez dwa dni ( szkola zaoczna) troche bylo problemow ale im starsza tym
        problemow mniejsmile
      • mruwa9 Re: z piersi na butlę (na chwilę) z butli na pier 08.01.09, 21:40
        tylko przez 10 godzin dziecku bedzie ciezko bez samego ssania jako
        takiego... a osobie opiekujacej sie dzieckiem pod nieobecnosc mamy
        jeszcze ciezej.. poza tym nie wiadomo, czy dziecko zaakceptuje
        smoczek... Sprobowac mozna, czy dziecko zaskoczy ze smockiem lub
        strzykawka, ale ja w podobnej sytuacji (choc to byla jednorazowa
        historia, egzamin i tez z 10 godzin mnie nie bylo w domu) zabralam
        ze soba dziecko i meza do opieki nad dzieckiem, w przerwach czy w
        czasie oczekiwania moglam nakarmic dziecko piersia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja