Ojej, a dlaczego on tak płacze???

10.01.09, 20:54
Muszę to z siebie wyrzucić bo chyba oszaleję. Do szału doprowadza mnie gdy ktoś zadaje mi takie pytanie widząc jak mój synek płacze, bez względu na to czy jest to moja mama, czy jakaś obca osoba na ulicy, w sklepie itp. A jakie pytania Was irytują? Najgorsze jest, że ja w takiej sytuacji czuję się jak przyciśnięta do muru, bo zazwyczaj takiemu pytaniu towarzyszy spojrzenie pełne wyrzutu w moją stronę, że niby robię dziecku krzywdę, nie robię nic aby ten płacz się skończył i takie tam. No, wyżyłam się trochę.
    • mruwa9 Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 10.01.09, 21:16
      ..a dalabys mu/jej butle..a dalabys mu/jej smoczka..tak sie nad
      dzieckiem znecac...
      (powszedni repertuar komentarzy w pierwszych miesiacach po porodach)
      Jeszcze ma pieluchy????? (to w odniesieniu do dziecka specjalnej
      troski).
      • mamajulusi Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 10.01.09, 22:35
        Mnie wkurzają pytania moich sąsiadów "wychodzi pani w taką pogodę"?albo gdy
        wychodzę z dzieckiem to komentarze"brzydko dziś na dworze".Ludzie przecież całej
        zimy nie będę jej trzymała w domu,a do spaceru jest odpowiednio ubrana!!
        • alkara Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 10.01.09, 23:08
          Pytanie - co mu jest? jak mały płacze, albo czemu on tak płacze smile,
          no i standardowe czy on na pewno nie jest głodny, oczywiście też jak
          płacze smile
          A jak moja dwulatka ma np atak histeri to wtedy pytania "o co jej
          chodzi" smile bo wtedy to nawet ja często nie wiem o co chodzi smile)))))))
          • mruwa9 Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 11.01.09, 01:25
            alkara napisała:


            > A jak moja dwulatka ma np atak histeri to wtedy pytania "o co jej
            > chodzi" smile bo wtedy to nawet ja często nie wiem o co
            chodzi smile)))))))
            >

            a pewnie ani sama zainteresowana nie wie, o co jej chodzi smile)
            Przypomnialo mi sie jeszcze kolejne zlote haslo: tak bez
            czapeczki????
            • alkara Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 11.01.09, 10:47
              fakt, czapeczka powinna być zawsze !!!
              przypomniałam sobie jeszcze jedno pytanie "karmisz piersią?" z takim
              lekkim niedowierzaniem i rzuceniem okiem na mój niezpyt pokaźny
              biust rozmiaru 70B smile) , kurcze czy kobiety karmiące to powinny mieć
              zawsze pokaźny biust
              • renik78 Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 11.01.09, 17:17
                My mamy taką sąsiadkę.Prawie za każdym razem gdy mnie spotyka pyta dlaczego mały wczoraj wieczorem tak płakał.Tylko że mój mały płacze na prawdę rzadko za to często zdarza mu się piszczeć z radości w trakcie zabawy ze starszym bratem.Sąsiadce odpowiadam że to małe dziecko i musi czasem popłakać.
    • ewuncia.a Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 11.01.09, 17:24
      Przede wszystkim się nie przejmuj.

      A ja nie znoszę pytań typu: czy już siada, czy już raczkuje itp. Ale staram się
      nie zwracać na to uwagi.
    • memphis90 Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 11.01.09, 18:26
      Ech, ale drażliwe te mamy... Wszystko je złości, denerwuje, doprowadza do szału.
      Ja na wszelkie pytania po prostu odpowiadam "nie ma czapki- a nie, ciepło dziś",
      "płacze- bo chce, żeby mama wyszła już z tego sklepu", "śpi w nocy- śpi, jak
      dziecko (czyli nie śpiwink)" itd. To miłe, że ktoś się interesuje, przecież nie musi.
      • ewuncia.a Re: Ojej, a dlaczego on tak płacze??? 11.01.09, 18:31
        Co innego życzliwe pytania, a co innego takie bezmyślne, stereotypowe ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja