mimka23
10.01.09, 20:54
Muszę to z siebie wyrzucić bo chyba oszaleję. Do szału doprowadza mnie gdy ktoś zadaje mi takie pytanie widząc jak mój synek płacze, bez względu na to czy jest to moja mama, czy jakaś obca osoba na ulicy, w sklepie itp. A jakie pytania Was irytują? Najgorsze jest, że ja w takiej sytuacji czuję się jak przyciśnięta do muru, bo zazwyczaj takiemu pytaniu towarzyszy spojrzenie pełne wyrzutu w moją stronę, że niby robię dziecku krzywdę, nie robię nic aby ten płacz się skończył i takie tam. No, wyżyłam się trochę.