kołysanki prenatalne - testowalyscie?

13.01.09, 12:01
witajcie, mam problem, zapewne znany wielu mlodym mamom - moj synek
ma klopot z zasypianiem. slyszalam o kolysankach prenatalnych w
ddtvn. jednak zawsze troche sceptycznie podchodze do takich nowinek.
czy osoby, ktore przetestowaly moglyby sie OBIEKTYWNIE wypowiedziec
na ich temat? sprawdzily sie? czy to tylko dobry marketing?
    • lili61 Re: kołysanki prenatalne - testowalyscie? 13.01.09, 12:34
      nie znacie tegosad?
      • edit38 Re: kołysanki prenatalne - testowalyscie? 13.01.09, 13:52
        Ja mam to od wczoraj. Na moją 19 m-czną córeczkę nie za bardzo działa ale na
        mnie i męża tak smile
        • martaaa123 Re: kołysanki prenatalne - testowalyscie? 13.01.09, 14:25
          Moja corecka ma 10 miesiecy i myślałam, ze efekt będzie lepszy,
          choć na mnie bardzo działa, ale na moją Małą o wiele lepiej działa
          suszarka (jest uciązliwa więc używam jej w krytycznych sytuacjach).
          Myśle, że płyta pomaga mojej córeczce zasnąć, widze różnicę jak
          zasypia sama, a jak przy płycie, ale nie oczekuj cudów, poza tym
          myśle, ze na młodsze dzieci to na pewno działa a takie prawie roczne
          to już mniej.
          • lili61 Re: kołysanki prenatalne - testowalyscie? 13.01.09, 16:02
            hmmm, czyli tak srednio - a tak zachwalaja, ze niby super hit
            a jakie sa doswiadczenia mam posiadajacych 2,3miesieczne maluszki?
            • mamuska5.pl Re: kołysanki prenatalne - testowalyscie? 13.01.09, 16:11
              Dobry marketing- też je mam, na mojego 8 miesięczniaka nie działa a
              mnie niesamowicie drażnią te dźwięki!
              • lili61 Re: kołysanki prenatalne - testowalyscie? 13.01.09, 18:53
                czyli to jednak sciema...
    • tijgertje Re: kołysanki prenatalne - testowalyscie? 13.01.09, 16:39
      Nie znam osobiscie, ale zazwyczaj produkty muzyczne dla niemowlakow
      to strazna kichasad Mam bardzo dobry sluch i jak slyszalam czasem
      plyty dla dzieci, to mnie zeby bolaly. Od meza w ciazy dostalam
      plyty z muzyka klasyczna w polaczeniu z odglosami morza, ptakow itp.
      Mlody uwielbial, ma prawie 5 lat i przy chorobie nadal sie upomina,
      jedna plyta byla tak zdarta, ze musialam zakupic nowa. Muzykoterapia
      naprawde dziala, ale najlepiej wybierac utwory w dobrym,
      orkiestrowym wykonaniu, tylko z dobrem repertuaru moze byc problem,
      z glowy nic nie polece, zwlaszcza, ze nie znam gotowych plyt, ale
      warto popytac w sklepach muzycznych. U nas swietnie sie sprawdzila
      rowniez Enya i muzyka celtyckawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja