Metoda Voity, co o niej sądzicie?

14.01.09, 00:12
Po dzisiejszej wizycie u neurologa (córka ma wzmożone napięcie mięśni) dostalysmy wskazowki aby udac się na rehabilitację medotą Voity. Dużo złego słyszałam na jej temat, podobno jest to medota bolesna dla dzieci. Jakie macie zdanie na jej temat ?
    • agar2208 Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 14.01.09, 00:17
      Moja siostrzenica była ćwiczona tą metodą.
      Miała przykurcz z jednej strony szyjki i tym samym skrzywioną główkę, nie mogła
      jej ułożyć prosto.
      Przy tej metodzie dzieci płaczą, jednak nie dla tego, ze coś ich boli.
      Płaczą, bo rusza je obca osoba i wygina wbrew ich woli.
      Ale mogę Ci zagwarantowac, i twój rehabilitant pewnie to potwierdzi, ze dziecko
      nie odczuwa bólu, tylko dyskomfort.
      A jest to naprawde skuteczna metoda
    • bafami Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 14.01.09, 09:07
      zgadzam się z agar - metoda nie boli. Dzieciaki wyją, bo się
      wkurzają, że ktoś robi coś co im się nie podoba. Taki protest song.

      Metoda ta jest bardzo skuteczna, szybko przynosi zamierzony efekt.
      Jeśli dodacie do tego parę przyjemnych ćwiczeń metodą Bobath to
      efekt będzie piorunujący.

      Będzie dobrze, powodzenia.
    • agnen Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 14.01.09, 13:03
      ta metoda wymusza "prawidłowe" ustawienie caeła i IMO nadaje się dla dzieci z
      bardzo dużymi wadami. WNM jest często fizjologiczne i przez jakiś czas jest po
      prostu wariantem normy. Poszukaj rehabilitantów stosujących metodę Bobath, jest
      znacznie łagodniejsza dla dzieci.
    • deela Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 14.01.09, 13:33
      > a jej temat, podobno jest to medota bolesna dla dzieci. Jakie macie zdanie na j
      > ej temat ?
      metoda nie jest powtarzam NIE JEST bolesna dla dziecka
      jest tylko mega nieprzyjemna bo zmuszasz dziecko do przyjecia pozycji ktora jest
      strasznie niewygodna
      stosowalam
      metoda dala blyskawiczne i bardzo pozytywne efekty
      nie wiem jak inne matki ale ja potrafie odroznic kiedy moje dziecko placze z
      bolu a kiedy z innych powodow
      • ingebjorg Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 14.01.09, 13:45
        Moja córcia miała stwierdzone WNM jak miała niecałe 3 miesiące. Zaczeliśy ćwiczyć metodą Vojty i juz po tygodniu były efekty. Moja mała strasznie przy tym płakała ale ja zacisnełam zęby bo wiedziałam, że to nie boli i jest dla jej dobra. Ćwiczyliśmy 2 razy dziennie po 4 ćwiczenia. Jeśli jesteś z Trójmiasta to mam namiary na wspaniałą rehabilitantkę. Dziś moja córka ma ponad 9 miesięcy i jest z nią wszysko ok. Raczkuje, staje, stara się chodzic przy meblach. Gdybym miała jeszcze raz podjąć decyzję co do metody rehabilitacji to napewno wybrałabym Vojtę. Pozdrawiam
        • sheep1982 Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 14.01.09, 19:12
          Corka miała stwierdzone wzmozne napiecie miesniowe w 4 miesiacu,cwiczylismy
          vojte 3-4 razy dziennie po 5-10 minut,obecnie corka ma 9 miesiecy napiecie
          mineło,Mała raczkuje juz i wstaje przy meblach smile Moge polecic metode bo
          naprawde przynosi rezultaty.
    • olgaaaa24 Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 14.01.09, 19:57
      Mój synek też miał WZM.Ćwiczyliśmy Bobathami czas uciekał poprawy nie
      było.Dopiero Vojta przyniosła rezultat.Po 3 miesiącach ćwiczeń
      niestety 4 razy dziennie mały nadrobił wszystkie zaległości.Nie dawno
      skończył roczek i ładnie chodzi.Do 7 miesiąca leżał i nawet na boki
      się nie przewracał,rączek nie łączył.Dziecko płacze bo ćwiczenia
      wymuszają na nim prawidłowe odruchy nie jest to dla niego komfortowe
      ale konieczne.Ja polecam i uważam że warto pokonać strach ponieważ
      daje zaskakujące efekty nieporównywalne do Bobathów.Jednak dla
      rodziców wygodniejszą metodą są na pewno Bobathy lekko łatwo i
      bezstresowo aczkolwiek postępy lekkie i wolne.
    • gatsien Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 15.01.09, 03:23
      W Polsce, z tego co wiem od lekarzy, są dwie szkoły tej metody. Jedna jest
      faktyczne delikatniejsza, druga znacznie agresywniejsza. Nawet lekarze są
      podzieleni w opiniach na temat konieczności jej stosowania - kiedy naszemu
      dziecku zalecono ćwiczenia w związku z asymetrią ciała zrobiłam rekonesans wśród
      nich. Wszyscy uważają, że przynosi rewelacyjne skutki, co do tego chyba nie ma
      wątpliwości, ale są tacy, którzy krytykują nadużywanie jej.
      Metoda Vojty przeznaczona jest dla dzieci z porażeniem, u których "brutalność"
      działań jest konieczna, żeby dziecko miało szansę na normalne życie. Pisząc
      "brutalność" mam na myśli zmuszanie dziecka do sporego wysiłku i płacz. Bo
      faktem jest, że samo uciskanie nie jest
      bolesne, ale wysiłek jaki wymuszamy u dziecka już tak.
      My ćwiczyliśmy tą metodą 2 tygodnie, ale nie mogłam znieść wrzasku małego.
      Poszukałam trochę wśród fizjoterapeutów i okazało się, że można dobrać ćwiczenia
      równie skuteczne, często bardzo podobne do Vojty, ale nie wywołujące takiego
      wrzasku, a często wręcz zabawne dla dziecka. Ćwiczenia metodą Vojty były mega
      skuteczne, ale uważam, że nie warte tylu łez mojego dziecka, skoro ten sam efekt
      uzyskałam w przyjemniejszy sposób.
    • aniaamelka Re: Metoda Voity, co o niej sądzicie? 03.02.09, 17:52
      Dziś miałyśmy z Amelką pierwszą wizytę...Mała na początku bardzo szczęsliwa ale kiedy rehabilitantka zaczęła uciskać małą to strasznie zaczela krzyczec.. Plakala jeszcze gorzej od bolu od szczepionki.. jeszcze takiego placzu nie slyszalam, cos okropnego! Wywolalo to u mnie łzy.. nie wiem.. moze jestem zlą matką i się poddalam..
      ta medota nie jest dla nas, nie będę w stanie cwiczyc córki....
Pełna wersja