camel_3d
16.01.09, 23:34
dzis przezylem koszmar

maly ogolnie lubi sie kapac. tapla sie w wodzie i
cos tam sobie mruczy pod nosem. Przy splukiwaniu szamponu polecialy mu z
prysznica woda po czole na twarz..juz bez szamponu.. takiego krzyku jeszcze
nie slyszalem. Wrzeszczal jakbym go przynajmniej ukropem polal. Rzucal sie w
waniencie, krzyczal i zajelo mi dobrych kilk aminut zeby si euspokoil...
wow...szok.