Dodaj do ulubionych

dostalam opier... za kolczyki

18.01.09, 09:50
wiem, ze kilka razy juz toczyla sie tu dyskuskja na temat kolczykow.
Ale ja swojej przekulam jak miala 5 miesiecy i tyle. A w piatek jak
bylam na szczepieniu na pol roku jak zobaczyla moja mala p. doktor
jak wyjechala na mnie z japą. Wkurzylam sie nieźle, zaczela rzucac z
tekstem, że slyszała ze w tej sprawie bedzie jakis wniosek do
Rzecznika Praw Dziecka żeby to bylo zakazane dzieciom do roku. Cos
tam i na mnie ze przez to dziecko bedzie mi chorowac i takie tam. No
głupota. Zaraz pewnie beda tu na forum teksty, ze po co przekluwac
ale to jest indywidualna sprawa a nie.
Obserwuj wątek
      • anna0809851 Re: dostalam opier... za kolczyki 26.01.09, 19:56
        wiesz MI SAMA PANI DOKTOR POLECIŁA KOLCZYKI GDY MAJA MIAŁ 4MIESIĄCE PRZEKUŁAM
        JEJsmileNIE BYŁO PŁACZU,WSZYSTKO PIĘKNIE SIĘ ZAGOIŁOsmileTO JEST KAŻDEGO SPRAWA CO I
        KIEDY,,,I JAK....POZDRAWIAM LUDZIE WYSTAWIAJĄ OKROPNE KOMENTARZE
        • osa551 Re: dostalam opier... za kolczyki 27.01.09, 09:20
          > wiesz MI SAMA PANI DOKTOR POLECIŁA KOLCZYKI GDY MAJA MIAŁ 4MIESIĄCE PRZEKUŁAM
          > JEJsmileNIE BYŁO PŁACZU,WSZYSTKO PIĘKNIE SIĘ ZAGOIŁOsmileTO JEST KAŻDEGO SPRAWA CO I
          > KIEDY,,,I JAK....POZDRAWIAM LUDZIE WYSTAWIAJĄ OKROPNE KOMENTARZE


          To świetnie - może w takim razie napisz jakie kolczyki u niemowlęcia mają walory
          terapeutyczne to się zamkniemy. OK?
          • magdziula_r Re: dostalam opier... za kolczyki 27.01.09, 22:50
            przekłuwanie uszu tak małym dzieciom powinno być zabronione - skoro niektóre
            ""mamuśki"" nie mają rozsądku i jeszcze pretensje, że komentarze są takie jakie są
            dziwne jesteście kobietki, dziecko to nie lalka, żeby ekperymentować, a może ono
            nie chciało tych cholernych kolczyków - mamusia zapytała chociaż
    • agajjja Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 10:15
      No ja też to uważam za głupotę, bo po pierwsze taki niemowlak wg mnie wygląda
      beznadziejnie, taka mała dorosła,leży w wózku i kolczyki...nieee.Po drugie
      dziecko ciągnie się za uszy,jak śpi kręci główką poza tym czapki itp itd. Moja
      córka ma 5,5 lat i teraz gdyby chciała to bym jej przekuła, ale jeszcze nie
      chce.Niech to będzie jej świadoma decyzja że chce nosić kolczyki.Ale to już
      sprawa każdego rodzica, ja jestem przeciwna.Mam kolegę który przebił uszy swojej
      córce w wieku 2 miesięcy i był z tego dumny...Niektórzy rodzice po prostu nie
      kierują sie wygodą i bezpieczeństwem dziecka tylko żeby pięknie wyglądało i
      sąsiadki podziwiały.Ach....
      • teritom Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 10:28
        agajjja napisała:
        > Niektórzy rodzice po prostu nie kierują sie wygodą i
        bezpieczeństwem dziecka tylko żeby pięknie wyglądało i sąsiadki
        podziwiały.Ach....

        Mam podobne zdanie.
        Oczywiście, że to indywidualna sprawa każdego rodzica i ja bym nie
        przekuła uszu, chciała bym, aby to moje dziecko świadomie
        zadecydowało. Uważam za kompletną głupotę przekuwanie uszu tak
        małym dzieciom!!!!


        --
        Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
        • zufirek Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 14:04
          A wedlug mnie dziecko wyglada slodko i fanie,jeszcze kwestia jakie sie
          kolczyki dobierze.Male dziecko ma mniej unerwione platki uszu i go to
          mniej boli.Ja mialam przebite pozno i niezle sie strachu najadlam,a
          moja siostra miala przebite jak miala tydzien.
          Taka tradycja rodzinna.Teraz mam corecze 3mies i zamierzam jej przekuc
          uszy jak tylko zajedziemy do Polski.I to nie jest szpan,dla mnie to
          jest oczywiste..pozdrawiam nieprzekonanych.
          • caila Re: dostalam opier... za kolczyki 20.01.09, 14:46
            zgadzam się że wygląda to słodko ale i dla małej dziewczynki jest to
            mniejszy stres niz przekuwanie np jak będzie miała 3 latka bo igły
            jej się żle kojarzą np ze szczepieniami, ja miałam przekute jak byłam
            kilkumięsiecznym bobasem i jestem wdzięczna mojej mamie za to bo choć
            jestem dorosła panicznie boje się igieł.
            • greenadela77 Głupota mamuś 20.01.09, 15:53
              Dowiedz się może infantylna kobieto, jaka jest różnica między przekuwaniem a
              przekłuwaniem.
              Oj, kolczyki u dzidzi wyglądają słodziuteńko....
              P.S. Wspułczóje Twoim dziecią...
            • zufirek Re: dostalam opier... za kolczyki 21.01.09, 19:21
              caila napisała:

              > zgadzam się że wygląda to słodko ale i dla małej dziewczynki jest
              to
              > mniejszy stres niz przekuwanie np jak będzie miała 3 latka bo igły
              > jej się żle kojarzą np ze szczepieniami, ja miałam przekute jak
              byłam
              > kilkumięsiecznym bobasem i jestem wdzięczna mojej mamie za to bo
              choć
              > jestem dorosła panicznie boje się igieł.


              W koncu jakas rozsadna i rozumujaca po mojemu osoba..smile
              twoja odpowiedz utwierdza mnie w przekonaniu i postanowieniu ze juz
              za miesiac przeKŁUwam uszy mojej malej.pozdrawiam

              • annubis74 Re: dostalam opier... za kolczyki 22.01.09, 14:56
                > W koncu jakas rozsadna i rozumujaca po mojemu osoba..smile

                rozmujaca po twojemu = rozsądna
                hmmm nie wyciagałabym az tak pochopnych wniosków

                > twoja odpowiedz utwierdza mnie w przekonaniu i postanowieniu ze
                > juz
                > za miesiac przeKŁUwam uszy mojej malej.

                słusznie, nie ma jak wsparcie osoby o podobnym poziomie -
                intelektualnym i estetycznym
                wiesz moze od razu przekłuj pepek... w pakiecie pewnie bedzie taniej
                a taki miniaturowy pepuszek to dopiero słodko wygląda z kolczykiem,
                poza tym to modne, a jak dzidzia w przysłości bedzie się bała bólu i
                sie nie zdecyduje na taki zabieg... szkoda by było...
                kiedyś mysłaałm że inwestowanie w przyszłośc malucha to dbałość o
                jego dobro, rozwój intelektualny, umiejętności itd. ale teraz widzę
                że to oznacza że malucha należy "na zapas" wydziergać

    • marsupilami_08 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 10:41
      W krajach arabskich jest to zasada.Takie malenstwo musi miec przeklute uszka.Ja
      nie przekluwalam.Nie widze powodu dla ktorego mialabym to robic?bo inni to
      robia?jak sie innym podoba to ich sprawa.Ja uwazam ze mojej prawie 6 miesiecznej
      corce niepotrzebne sa kolczyki.Jest na nie za mala-kreci glowka,lapie sie
      raczkami za uszka.To tylko ozdoba dla rodzicow bo dziecko napewno nie ma z tego
      zadnej przyjemnosci.Oczywiscie sa ludzie ktorzy glupawno pytaja sie czy to
      chlopiec czy dziewczynka-sugerujac ze kolczyki powinna miec zeby mozna bylo
      odroznic.Ale kij z nimi.Uwazam ze jak mala kiedys sama poprosi o kolczyki to
      wtedy bedzie je miala.
      • goskamaja Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 11:09
        A ja uważam,że przesadzacie. Któraś z Was napisała,że to
        niebezpieczne,hehehe,ciekawe. Jeżeli mała będzie ciągnęła się za
        uszka czy wyraźnie kolczyki nie będą jej odpowiadały to zawsze moża
        je zdjąć, czyż nie? A może się okaże,że wcale jej nie przeszkadzają.
        Jak dla mnie to kolczyki dodają dziewczynce uroku,gdyby mój syn był
        dziewczynką to też przebiłabym mu uszy.pozdrawiam
            • magdziula_r Re: dostalam opier... za kolczyki 20.01.09, 21:55
              NAJWAŻNIEJSZE jest to, że mamusi się podoba i może nacieszyć swoje
              oczy. Podoba mi się to zdanie.
              Jak dla mnie debilizm - dodaje dziecku uroku?????? uroku to dodaje uśmiechnięta
              buzia !!!!!!!!!!! zrób jej jeszcze makijaż, fryzurę, może tipsy, heheeee
              ""niezła"" z Ciebie mamusia
        • diabla Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 11:37
          goskamaja napisała:
          > A ja uważam,że przesadzacie. Któraś z Was napisała,że to
          > niebezpieczne,hehehe,ciekawe

          No bardzo ciekawe. Szczególnie jak sobie ściągnie i się poddusi. Ty albo nie masz dzieci, albo wyobraźni.
          Małe dzieci "szorują" sobie łapkami po buzi i główce, łapią i ciągną się z uszy. Poza tym, dzieci wsadzają wszystko do buzi.
          Weź to połącz kobieto to może zrozumiesz, dlaczego niemowlak nie powinien miec kolczyków.
          A jak nadal nie zrozmiesz gdzie tkwi niebezpieczeństwo, to weź i se mózg przebij (jesli jakiś znajdziesz) odpowiednio dużym kolczykiem, bo nic ci nie pomoże, a syna oddaj na wychowanie komuś myślącemu.
          --
          >>nie taka diabla straszna jak się umaluje<<
          -Ile Pani ma lat? -20. -Od dawna? -Od 12 lat.
    • tijgertje Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 11:18
      Osobiscie uwazam podobnie jak poprzedniczki, kolczyki tak malemu
      dziecku nie sa potrzebne, ale nie o tym ten post byl w sumie.
      zachowanie lekarki uwazam za niedopuszczalne! To, czy przebijasz
      dziecku uszy czy nie, to twoja sprawa, lekarka moze sie z tym nie
      zgadzac, ale nie ma prawa straszyc cie rzecznikiem praw dziecka czy
      jakimis chorobami. Ciekawa jestem jakie to niby choroby od kolczykow
      sie biora, hehewink wkurzaja mnie tacy lekarze, ktoryz wykorzyystuja
      swoja pozycje zeby zjechac pacjenta, nawet jesli nie maja racji,
      wrrr...
      --
      zapraszam:
      www.abra-kadabra.nl/
      • myszka_1405 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 11:28
        a ja jestem za kolczykami w tak niskim wieku.... mi osobiscie strasznie sie to podoba.... i jak nasz niunia skonczy pol roku tez jej przebije uszka smile teraz sa takie sposoby ze po I nic nie boli a po II od stali hirurgicznej ( + przemywanie )nie moze sie zrobic zadne zakarzenie....
        ps. ja tam leje na to co mowia inni i i tak zrobie co ma zrobic ale kazdy ma swoje zdanie i nie ma co sie tak bulwersowac.... wink

        --
        https://wiktorcia.aguagu.pl/suwaczek/suwak4/a.png
        • memphis90 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 14:03
          Zaczynam wierzyć, że kolczykowanie dzieci ma bezpośredni związek z
          wykształceniem rodziców, a raczej z jego brakiem ("hirurgiczna", "zakarzenie").

          teraz s
          > a takie sposoby ze po I nic nie boli
          Tak, magiczneuncertain Skoro dzieci płaczą przy szczepieniu czy pobierabniu krwi- to
          tak samo boli je przebijanie uszu.

          a po II od stali hirurgicznej ( + przemywa
          > nie )nie moze sie zrobic zadne zakarzenie....
          Jasne, nie możeuncertain Znów jakaś magia. Moja ciocia jest profesorem kardiologii,
          miała na oddziale dziecko z zapalenie wsierdzia (serca) po założeniu kolczyków...
        • figrut Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 03:44
          teraz s
          > a takie sposoby ze po I nic nie boli a po II od stali hirurgicznej ( + przemywa
          > nie )nie moze sie zrobic zadne zakarzenie....
          Guzik prawda. Moja córka miała przekłuwane uszy w profesjonalnym salonie,
          kolczyki ze stali chirurgicznej, receptę na maść z antybiotykiem i uszy się
          paprzą. Bratanica miała to samo - salon,maść, kolczyki ze stali chirurgicznej i
          też się paprały. O sobie nie piszę, bo miałam zwykłe kolczyki ze srebra założone
          po przekłuciu.
          --
          Partner Leń i Egoista
      • memphis90 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 14:50
        To, czy przebijasz
        > dziecku uszy czy nie, to twoja sprawa, lekarka moze sie z tym nie
        > zgadzac, ale nie ma prawa straszyc cie rzecznikiem praw dziecka czy
        > jakimis chorobami.
        No tak, a jak palisz, to nie ma prawa straszyć cię rakiem płuc. Jak się obżerasz
        chipsami- nie ma prawa straszyć cię zawałem i udarem. Z jakiej racji?

        Ciekawa jestem jakie to niby choroby od kolczykow
        > sie biora, hehewink
        Ja już raz pisałam przykład wzięty z życia- od infekcji może dojść do zapalenia
        wsierdzia serca. Choroba w zasadzie równoznaczna z sepsą bakteryjną. Jak się uda
        opanować sprawę antybiotykiem i dziecko na sepsę nie umrze, to i tak dochodzi do
        zniszczenia zastawek serca i w konsekwencji do niewydolności krążeniowej. W
        dalszej przyszłości takie dziecko czeka operacja na otwartym sercu, wymiana
        zastawek i do konca życia leczenie albo przeciwzakrzepowe (sztuczne zastawki)
        albo immunosupresyjne (zastawki organiczne). Jasne, takich powikłań nie ma każde
        dziecko z przekłutymi uszami- ale nikt nie da gwarancji, że tym jednym dzieckiem
        na milion nie bedzie właśnie nasze dziecko.

        Oprócz tego- banalne zadławienie. Które jak najbardziej może zakończyć się
        zgonem lub poważnym niedotlenieniem mózgu.

        O banalnych infekcjach nawet nie piszę.

        wkurzaja mnie tacy lekarze, ktoryz wykorzyystuja
        > swoja pozycje zeby zjechac pacjenta, nawet jesli nie maja racji,
        Taa, a najgorzej, jak jednak ją mają...
        • peresia Re: Memphis... 18.01.09, 14:58
          szkoda czasu na tłumaczenia, dla zwolenniczek tego procederu to nie
          jest ważne. Zdrowie i bezpieczeństwo ich dziecka jest dla nich
          sprawą dalece drugorzędną. Najważniejsze, że mogą nacieszyć oczy
          swoimi próżnymi pomysłami.
          --
          Kliknij w smoczka wink Dziękuję!
          https://tinyurl.com/5al7wo/.gif
        • tijgertje Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 16:31
          memphis90 napisała:
          No tak, a jak palisz, to nie ma prawa straszyć cię rakiem płuc. Jak
          się obżeras
          > z
          > chipsami- nie ma prawa straszyć cię zawałem i udarem. Z jakiej
          racji?
          >

          Ale porownanie...

          Ciekawa jestem jakie to niby choroby od kolczykow
          > > sie biora, hehewink
          > Ja już raz pisałam przykład wzięty z życia- od infekcji może dojść
          do zapaleni
          > a
          > wsierdzia serca.

          Tak, na pewno dochodzi do tego przy kazdym przebijaniu uszu.
          Infekcja z tymi samymi konsekwencjami moze byc chocby od zadrapania.
          bez przesady.


          zapraszam:
          www.abra-kadabra.nl/
          • memphis90 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 21:32
            >>
            > Tak, na pewno dochodzi do tego przy kazdym przebijaniu uszu.

            Hmm, czyżbyś nie potrafiła czytać do końca i ze zrozumieniem?
            "Jasne, takich powikłań nie ma każde
            dziecko z przekłutymi uszami- ale nikt nie da gwarancji, że tym jednym dzieckiem
            na milion nie bedzie właśnie nasze dziecko. "

            Chciałaś przykłądów- masz przykłady.
          • annaa77 Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 12:09
            tijgertje napisała:

            >
            > Tak, na pewno dochodzi do tego przy kazdym przebijaniu uszu.
            > Infekcja z tymi samymi konsekwencjami moze byc chocby od
            zadrapania.
            > bez przesady.
            >
            >
            taaa.....tyle że zadrapanie jest PRZYPADKOWE, a kolczyki to ŚWIADOMY
            wybór "matki".


            --
            Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się
            światło .

            [ Oscar Wilde ]
    • tscina Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 11:39
      jeżeli wda się jakaś infekcja to może chorować, ale przy zachowaniu higieny i
      dzisiejszej technologii stosowanej przy przebijaniu uszu oraz przy tworzeniu
      tych pierwszych kolczyków nie tak łatwo o infekcję
      Jeżeli tylko rodzice widzą taką chęć to co w tym złego? Przecież to dziewczynka
      i kiedyś zapewne będzie się sama dopominała biżuterii Przebicie uszu to nie
      tatuaż - jeśli kolczyki nie będą jej odpowiadać to dziurki zarosną i będą prawie
      niewidoczne
      Choć mnie się do osobiście nie podoba absolutnie Cię nie potępiam
      p.s. znam 2 letnie jednojajowe bliźniaczki, którym mama założyła kolczyki jak
      miały po 4 miesiące to nie mogła ich rozróżnić Żadnych problemów
      --
      Filip
      https://www.suwaczek.pl/cache/d1941d0953.png
      Miłosz
      https://www.suwaczek.pl/cache/8c816588ce.png
    • mamabuberka Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 11:41
      Ale czyja to jest indywidualna sprawa? Twoja czy dziecka? Mam wrażenie, że
      chciałaś zrobić dla SIEBIE dobrze a nie dla dziecka. Nie dziwię się lekarce, też
      by mnie poniosło jakbym była na jej miejscu. Kolczyki w uszach u tak małego
      dziecka są ok? To może jeszcze pępek albo brwi? Takie rzeczy kojarzą mi się z
      obcinaniem dla psów uszu albo ogona, głupie skojarzenie ale tak mam smile
    • osa551 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 12:05
      Żal tylko dziecka, że matce nawet nie przyszło do głowy, że przekłuwanie uszu
      tak małemu dziecku jest po prostu wieśniackie.

      A lekarka jak to lekarka - jej pacjentem jest dziecko a nit Ty i na dziecku jej
      zależy. Nie wpadło jej tylko do głowy, że jej słowa odbijają się od betonu, więc
      bez sensu tracić czas i energię...
    • atucapijo Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 12:07
      ja sie zgadzam z poprzedniczkami, kolczyki jak samo dziecko sobie
      zazyczy, jesli to nie bedzie w zbyt wczesnym wieku. ja zazyczylam
      sobie jak mialam z 5 lat i wlosy do kolan, oczywiscie wlosy sie
      wkrecily w wstrzelone kolczyki, poszla infekcja, uszy sie zrobily
      czerwono-fioletowe i byl bol - nie przy kluciu, ale po.
      kto mnie zna moglby sie zdziwic, ze ja, z tatuazem i piercingami w
      roznych miejscach, jestem przeciw, ale do tego chyba sie dorasta...
      ostatni kolczyk, z pepka,wyjelam w 5 mcu ciazy na wniosek lekarza, i
      chyba nie wroce do niego.
      teraz mi sie podoba wszystko naturalne. a dla wlasnej przyjemnosci
      czesze synka w irokeza przy przewijaniu smile
      --
      mama Macijanka, ur. 24.11.2008 o 2.15 w snieg i wiatr
      • mamajaneczki Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 12:21
        Obiecałam sobie kiedyś że nigdy nie bedę się wypowiadać w sprawie ortografii,
        ale nie wytrzymałam. Dziewczyny, błagam, PRZEKŁUWAĆ. Przekuwać to można miecze
        na lemiesze i kiedyś już taki wątek był. Niemowlęciu uszy można przekłuwać, co
        nie znaczy że się powinno...
      • kasieniam Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 13:26
        Dla mnie to nie jest nic złego przekuć uszka córeczce, sama również zastanawiam
        się nad tym, bo już kolczyki złote leżą w szufladziesmile. W Hiszpanii jak się
        urodzą dziewczynki od razu przekuwają uszy i nie robią z tego takiego halo jak w
        Polsce.Uważam, że to jest indywidualna sprawa każdej z mam i Wy nie macie prawa
        oceniać.Ja również wcześnie, bo w wieku 3 lat przekute miałam uszy i sama tego
        chciałam, z tego co mama mi opowiadała nie dałam jej żyć tylko płakałam, że chcę
        kolczyki.Tylko kiedyś były gorsze sposoby przekuwania uszu chodzi mi,że nie jak
        w tych czasach pójdziesz do kosmetyczki i dla dziecka jest to praktycznie
        bezbolesne.
        • peresia Re: kup sobie lepiej 18.01.09, 13:35
          słownik poprawnej polszczyzny!
          Uszy się PRZEKŁUWA.
          Boszzzzzzzzz.....


          Jak to jest, że zwolenniczki dziurawienia uszu malutkim dziewczynkom
          mają najczęściej problem z poprawnością językową?
          Hmmmmmm......
          --
          Kliknij w smoczka wink Dziękuję!
          https://tinyurl.com/5al7wo/.gif
        • memphis90 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 14:06
          W Hiszpanii jak się
          > urodzą dziewczynki od razu przekuwają uszy i nie robią z tego takiego halo jak
          > w
          > Polsce.Uważam, że to jest indywidualna sprawa każdej z mam i Wy nie macie prawa
          > oceniać
          A w Afryce odcinają dziewczynkom łechtaczki i też nie robią z tego powodu
          żadnego halouncertain Sama nie wiem, czemu to bulwersuje organizacje obrony praw
          człowieka, się wtrącają w niepodważalne decyzje rodziców względem dziecka...
          • kamelia04.08.2007 Re: w Hiszpanii... 19.01.09, 11:57
            we FR tez przekłuwaja, tylko nie wsadzaja kolczyka, tylko taki
            wkręt, żeby zachowac dziure.
            Tłumaczenie: przekłuwa sie uszy takim małym dzieciom, bo male dzieci
            nie czuja bólu (sic!).
            Myslałam, ze spadne z krzesła, jak usłyszałam taka głupotę (nie jest
            to pierwsza niestety głupota, która usłyszałam we FR).
            • emigrantka34 Re: w Hiszpanii... 19.01.09, 16:54
              Przez cztery lata pobytu w FR widzialam jedno niemowle plci zenskiej
              z przebitym uchem i to niemowle bylo rasy zoltej. Nie wiem gdzie
              mieszkasz - moze gdzies blisko Hiszpani ? smile
              • ewa-krystyna Re: w Hiszpanii... 19.01.09, 20:30
                emigrantka34 napisała:

                > Przez cztery lata pobytu w FR widzialam jedno niemowle plci zenskiej
                > z przebitym uchem i to niemowle bylo rasy zoltej. Nie wiem gdzie
                > mieszkasz - moze gdzies blisko Hiszpani ? smile


                mieszkalam 5 lat we Francji- w Marsylii i Paryzu czyli nie az tak blisko Hiszpanii











                mieszkalam 5 lat we Francji- troche dalej od hiszpanskiej granicy,bo w Paryzu i
                Marsylii- i uwierz mi 99% dziewczynek pochodzenia arabskiego mialo przebite uszy
                i to najczesciej jeszcze w pierwszej dobie po urodzeniu.... nie wiem jak ty tego
                nie zauwazylas?
                --
                https://b1.lilypie.com/N2lLm4/.png
                • emigrantka34 Re: w Hiszpanii... 19.01.09, 23:17
                  Mieszkam w Paryzu, a wczesniej w strasbourgu.
                  Nie zauwazylam, zeby 99 procent niemowlat pochodzenia arabskiego
                  mialo przeklute uszy.
                  Chyba lekko przesadzasz wiec.

                  A tak na marginesie - powyzej napisane bylo, ze "we francji czesto
                  sie przekluwa uszy"; uscislijmy to - jezeli ktos komus przekluwa, no
                  to od biedy moze matki dziewczynkom pochodzenia arabskiego - inna
                  tradycja. Nie francuska. Tylko arabska, ewentualnie islamska. One to
                  przywlokly to ze swoich ojczyzn. Gdzie przewaznie kobieta niewiele
                  znaczy. Albo niezbyt wiele.
    • agusia7807 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 12:30
      Ja tez zamierzam w najbliższym czasie przebic małej uszka,w tej
      chwili ma 5 miesięcy..odczekam jeszcze jakis czas.
      Nie zamierzam liczyc się z opiniami tychże mam,które tak najeżdżają
      nie licząc się ze słowami.Trochę kultury co niektórym by sie
      przydało.To samo tyczy sie p. dr. która nie miała prawa w ten sposób
      sie zachować.
      Gdtby nawet wdała sie infekcja i dziecko ewidentnie mogło by sobie
      zrobic krzywde...Kolczyki mozna wyjąć.Dziurki zarosną.
    • memphis90 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 13:58
      Zaraz pewnie beda tu na forum teksty, ze po co przekluwac
      > ale to jest indywidualna sprawa a nie.
      Indywidualna- do czasu, mam nadzieję, że Rzecznik zajmie się sprawą i powstanie
      zakaz kolczykowania dzieci. To chore, że rodzic może zrobić z dzieckiem dowolną
      rzeczuncertain Jest zakaz obcinania psom ogonów i uszu, a można okaleczać dziecko.
      Bardzo dobrze, że lekarz zareagował. Nie wiem, czego się spodziewałaś zakładając
      ten wątek- że ktoś pogłaszcze Cię po główce i powie, że p. doktor jest be?
      • zufirek Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 15:45
        Chwileczke nie tak nerwowo.ja pochodze z mieszanej rodziny i u mnie
        przekuwanie dziewczynkom uszu jest sprawa oczywista i normalna,nie
        wiem po co to straszenie rzecznkami i lekarzami?!!
        Lekarz powinien wiedziec ze malego dziecka to nie boli,a im starsze
        to bardziej boli i dochodzi jeszcze strach.
        Ja popieram przekuwanie uszu wczesnie bo sama mialam przekute jak
        mialam 9 lat i bardzo bolalo i przezylam to!
        moze warto spojrzec na to od strony dziecka, a przeciez prawie kazda
        kobieta chce nosic potem kolczyki..a przeciez chyba kazdy mysli o
        przyszlosci swojego dziecka czyz nie?smile
        • peresia Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 15:55
          > Ja popieram przekuwanie uszu

          O raaaanyyyy...seca nie masz?
          Bo wiesz przeKUwa się młotkiem w kuźni...i takie dziury to juz się
          raczej nie zarastają.

          > moze warto spojrzec na to od strony dziecka, a przeciez prawie
          kazda
          > kobieta chce nosic potem kolczyki..a przeciez chyba kazdy mysli o
          > przyszlosci swojego dziecka czyz nie?smile

          Wolę zakupić mojej córce książkę, tym samym zainwestować w rozwój
          jej inteligencji, żeby potem takich głupot nie wypisywała, w
          dodatku "po polskiemu".
          Wstyd.
          --
          Kliknij w smoczka wink Dziękuję!
          https://tinyurl.com/5al7wo/.gif
        • liwilla1 Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 16:17
          zufirek napisała:

          > moze warto spojrzec na to od strony dziecka, a przecież prawie kazda
          > kobieta chce nosic potem kolczyki..

          jak w tej reklamie PRAWIE robi różnicę. osobiście znam mnóstwo
          niezakolczykowanych dorosłych dziewczyn które - czytaj teraz uważnie - NIE CHCĄ
          mieć przekłutych uszu i NIE CHCĄ nosić kolczyków. wiem, doprawdy niepojęte...


          a przeciez chyba kazdy mysli o
          > przyszlosci swojego dziecka czyz nie?smile

          no właśnie, dlatego też dziwi jak wiele matek dokonuje GWAŁTU na ciele swoich
          córek w imię sobie tylko znanych motywów.

          --
          Liwia 18.12.2008
          Vincent 07.06.2006
          • annubis74 Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 21:11
            > > moze warto spojrzec na to od strony dziecka, a przecież prawie
            kazda
            > > kobieta chce nosic potem kolczyki..
            każda jak każda
            ale poza tym co innego kobieta a co innego niemowlę
            proponuję miłośniczkom piercingu poprzekłuwać sobie zwoje mózgowe
            (oryginalne i gustowne), bo i tak widać niektórym paniom się
            kompletnie nie przydają, więc i strata żadna jakby się uszkodziły.
            Wielka i nieskończona jesteś głupoto ludzka...
          • zufirek Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 22:16
            Moj maz powiedzial ze ktos chyba dawno temu dokonal GWALTU na twojej
            psychice.Bez urazy ale to jego slowa..rownie dobrze ubieranie
            dziewczynek w sukienki tez moze byc gwaltem na ich psychice bo znam
            duzo dziewczyn ktore wola chodzic w spodniach.Albo ubieranie w
            rozowe kolory,moze one wola na czarno..?W tym momencie ty decydujesz
            przynajmniej na razie,o losie swojej corki,ty decydujesz w co ja
            ubrac i co jej czytac..Jest istota skazana na twoje decyzje,a
            przekucie uszu nie jest chyba az taka straszna w skutkach decyzja.
            Naukowo jest udwodnione ze malec ma malo unerwione platki uszu i nie
            boli go to az tak...nie bardziej niz zastrzyk szczepienia a przeciez
            chyba chodzisz ze swoim dzieckiem na szczepienia ?...smile
            • perwenia Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 22:24
              > przekucie uszu nie jest chyba az taka straszna w skutkach decyzja.
              > Naukowo jest udwodnione ze malec ma malo unerwione platki uszu i
              nie
              > boli go to az tak...nie bardziej niz zastrzyk szczepienia a
              przeciez
              > chyba chodzisz ze swoim dzieckiem na szczepienia ?...smile


              Zastrzyk to pikuś przy przeKUwaniu.
              Igła stanowczo różni się gabarytowo od dłuta, no i dziury mają chyba
              kilka centymetrów średnicy, na pewno się nie zarosną. big_grin
              Biedne dziecko...uncertain

              Poza tym porównywanie przekłuwania uszu dziewczynkom ze szczepieniem
              jest po prostu śmieszne i świadczy o braku wyobraźni i nie
              tylko... big_grin
            • liwilla1 Re: dostalam opier... za kolczyki 20.01.09, 11:41
              zufirek napisała:

              > Moj maz powiedzial ze ktos chyba dawno temu dokonal GWALTU na twojej
              > psychice.Bez urazy ale to jego slowa

              powiedz swojemu mężowi [bez urazy rzecz jasna], że rozumiem, że w pewnych
              kręgach społecznych intelekt u kobiety nie stanowi atutu przy wyborze żony.

              > Naukowo jest udwodnione ze malec ma malo unerwione platki uszu i nie
              > boli go to az tak...nie bardziej niz zastrzyk szczepienia a przeciez
              > chyba chodzisz ze swoim dzieckiem na szczepienia ?...smile

              zostawiam TO bez komentarza. inaczej się nie da...

              --
              Liwia 18.12.2008
              Vincent 07.06.2006
      • agusia7807 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 14:32
        Obstaje przy swoim,niektórym z Was brak kultury...
        Jeżeli o chodzi o wiek...co kogo to obchodziuncertainJestem na tyle
        duża,że nie będzie nikt mi wkładał takich bzdur do głowy i straszył
        prokuratorem,hahha.Dobre sobie...
        Zajmijcie sie lepiej soba i waszymi sprawami...a ortografia ...czyt.
        błedy ort. nie świadcza o charaktarze i rozumowaniu człowieka.
        A lekarze sa od tego ,aby leczyc ...
          • kukulan Re: dostalam opier... za kolczyki 19.01.09, 15:36
            uullaa napisała:

            > Błędy ortograficzne i wiek śiadczą o tym, że im człowiek młodszy i
            > durniejszy tym młodszy i durniejszy. Efektem czego są kolczyki u
            > niemowlęcia, na przykład.
            sorry,le dla mnie oznaka glupoty jeest mamusia z papierosem a nie
            jej dziecko z kolczykiem!!!
            • uullaa Re: dostalam opier... za kolczyki 20.01.09, 11:30
              kukulan napisała:

              > sorry,le dla mnie oznaka glupoty jeest mamusia z papierosem a nie
              > jej dziecko z kolczykiem!!!
              Fakt, powinna z różańcem chodzić. I z aureolą nawróconej dziewicy
              lub syndromem matki boskiej niepokalanej. Żenua.

                • kukulan Re: dostalam opier... za kolczyki 22.01.09, 09:15
                  nie chodzi o to by byc swietym ,ale kiedy widze matke z papierosem
                  to wiem ze najprawdopodobniej palila tez w ciazy a teraz dalej
                  naraza swoje dziecko na m.in. astme,bezdech itp.to MNIE bulwersuje i
                  dla MNIE jest glupota wieksza niz przebicie uszek małej dziewczynce.
                  • uullaa Re: dostalam opier... za kolczyki 22.01.09, 19:16
                    kukulan napisała:

                    > nie chodzi o to by byc swietym ,ale kiedy widze matke z papierosem
                    > to wiem ze najprawdopodobniej palila tez w ciazy a teraz dalej
                    > naraza swoje dziecko na m.in. astme,bezdech itp.to MNIE bulwersuje
                    i
                    > dla MNIE jest glupota wieksza niz przebicie uszek małej
                    dziewczynce.
                    Ojej, kobieto, zgadzam się z tobą. I co? Dalej będziesz się ciskać?
                    Idź weź sobie "wonną kąpiel z olejkami" - to jedyna rozrywka
                    dozwolona dla matki boskiej.

        • memphis90 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 14:54
          > Zajmijcie sie lepiej soba i waszymi sprawami...a ortografia ...czyt.
          > błedy ort. nie świadcza o charaktarze i rozumowaniu człowieka.
          Racja, świadczą o jego głupocie. Nawet osoba z dysleksją może sobie włączyć
          autopoprawianie błędów.

          > A lekarze sa od tego ,aby leczyc ...
          Są też od edukowania ludzi w kwestii higieny, profilaktyki chorób itd.
          • anettchen2306 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 15:56
            Racja, lekarze sa rowniez od tego, by przestrzegac, a gdy trzeba i
            zganic - moze niektorzy sobie to do serca wezma. W Niemczech gdzie
            mieszkam, za leczenie komplikacji po przekluciu uszu (bo to
            swoistego rodzaju piercing!) lub innych czesci ciala (nos,
            pepek...), komplikacji po wykonaniu tatuazu lub po innych "zabiegach
            upiekszajacych" - za to trzeba zaplacic z wlasnej kieszeni! Zadna
            kasa chorych nie pokryje kosztu leczenia ropiejacych uszu czy
            zaognionego pepka po piercingu! Lekarze przypadki takie zmuszeni sa
            meldowac od razu w kasie chorych, gdzie delikwent jest ubezpieczony.
            Ciekawe jaka bylaby reakcja, gdyby wprowadzic ten przepis w Polsce?
            Jezeli ktos sie zdecyduje (no bo w koncu to wolny kraj) - niech za
            wlasne bledy (a moze za glupote?) placi sam smile
            Im mlodsze dziecko, tym gorzej znosi wszelakie zakazenia - nie
            trzeba byc lekarzem, by to wiedziec.
    • mika_p Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 15:02
      Ja nie rozumiem, czemu foremki najeżdzają na ciebie, Lilko. Przecież na pewno
      podjęłaś decyzje o przekłuciu uszu swojej córeczki na jej wyraźną, powtarzaną
      prośbę. Żadna matka nie naraziłaby dziecka na ból dla własnego estetycznego
      kaprysu.

      --
      To jest losowo wybrana sygnaturka.
    • mruwa9 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 15:13
      Madra doktorka, glupia matka...pomijajac kwestie zakazenia,
      zapalenia, urazu mechanicznego platka ucha, pozostaje kwestia
      przypadkowego polkniecia/zachlysnienia sie dziecka wyciagnietym lub
      wypadnietym przypadkeim kolczykiem, co w najgorszym wypadku moze
      skonczyc sie perforacja sciany przewodu pokarmowego i smiercia
      dziecka w meczarniach, a w nieco lepszym ciezkim leczeniem , z
      chirurgicznym wlacznie. A wszystko w imie watpliwego poczucia
      estetyki matki bez wyobrazni. Lekarka nakrzyczala w interesie
      zdrowia i zycia dziecka,ale na glupote (matki) nie ma sily...
    • ciociacesia ja tez chcę przedziurawic 18.01.09, 15:58
      ale sobie, nie dziecku i sie boje, bo kuzynce goiły sie przez dwa miesiace i
      widze jak teraz siostra sie meczy, bo niby samo przekłuwanie nie boli ale
      gojenie, oczyszczanie i podraznianie przy dotyku moga bolec jak najbardziej...
      wole jednak krzywdzic dziecko na inne sposoby
      --
      Nina
      pierwsze ubranko
      w dniu wyjścia
      • lili.2 Re: ja tez chcę przedziurawic 18.01.09, 19:26
        A ja mojej przebiłam jak miała 4miesiące. Babcia co nie ma kolczykow
        prosiła żeby zaczekac do 6m-ca ale na co jak po 6 by kazała czekac
        do roczku itd. Mała ma 15 miesięcy w uszach śliczne złote kolczyki
        jest słodka a kolczyki jeszcze bardziej jej dodają uroku. A jeśli
        chodzi o przebijanie:
        -kilka razy jej kosmetyczka strzeliła wcześniej pistolecikiem do
        przklówania żeby mała sie nie przestraszyła podczas przebicia i tak
        było malutka nawet nie wiedziała kiedy kolczyk był już w jej uchu
        nawet nie pisneła.Kolczyki są ze stali chirurgicznej i nosi sie jej
        około 6tygodni potem można zmienic na złote.
        -co do gojenia to 3 razy dziennie przemywac solą fizjologiczną albo
        nawet częściej i jest ok nic sie nie papra.
        -co do koczyków teraz są specjalne dla takich dzieci niby wkretki
        ale nie wyciągane a zakręcane z tyłu jak śrubka więc dziecko nie
        zdejmie ich.
        Moja na początku miała zwykłe wkrętki a teraz ma kółeczka odkąd je
        ma jest z nimi oswojona tak jakby były jej częścią i nie są niczym
        nowym dla niej więc ich nie ciągnie ale wiem że gdybym miała jej
        przebic w wieku 6m-cy a 15,roczku nie przebiłabym bo wszystko co
        nowe to ją interesowac zaczeło w tym wieku i wszystko próbuje itd.
        Po jednej z tutejszych kłótni o bólu itd. sama poszłam sobie przebic
        ucho u góry i powiem Wam że nie bolało i nic nie ropialo pomimo iż
        jak miałam 10 lat miałam przebijane uszy igłą i wtedy to był koszmar
        a teraz to nic nie boli - ale strach ma wielkie oczysmile
        I jak już ktoś napisał że to nie tatuaż kiedyś jak sie jej nie
        spodobają może wyciągnąc i będzie po problemie.Pozdrawiam
        zwolenniczki i przeciwniczki teżsmile
        • kukulan higiena w salonach 19.01.09, 15:45
          jestem fryzjerka i pracowalam kiedys w salonie gdzie przebijalysmy
          uszy dzieciom oczywiscie tez nawet b.malym i powiem szczerze ze ja
          jako mama trzymalam jeszcze wieksza higiene niz byla wymagana przy
          tym zabiegu,ale reszta dziewczyn...szkoda mowic czsem nawet rak po
          papierosie nie umyly-szkoda gadac,a renomowany salon....jednym
          slowem lepiej sie wstrzymac drogie mamy niestety nigdy nie wiemy
          wszystkiego.
    • smerfetka8801 Re: dostalam opier... za kolczyki 18.01.09, 16:13
      pani doktor wyraźnie ma dobrze pod kopułką i tyle.Nie wiem jak można dla "mody"
      czy nie wiem czego sprawiać ból dziecku.ja przekułam uszy w wieku 7 lat u
      kosmetyczki i była to moja decyzja prosiłam mamę chyba z pól roku a potem
      płakałam z bólu gdy uszy ropiały-a mama mnie ostrzegała.mojej córce czegoś
      takiego nie zafunduję...
      poza tym niemowlę i kolczyki...normalnie parodia jeszcze paznokcie pomalować..
      --
      02.08.2008 Oliwka
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka