ka_siulek1
20.01.09, 14:43
Dziewczyny, poradźcie, pocieszcie

Mój synek zasypia tylko lulany -
z moje czy nie mojej winy, nie ważne, faktem jest to, że bez
lulania, wózka lubie cycusia nie zaśnie...nie mam przekonania co do
sposobów ksiązkowych na ww problem,czyli zostawianie aby się
wypłakał, wchodzenie wg ustawowych minut...to nie dla mnie. Jednakże
robi się to dość kłopotliwe, bo synek waży sporo(10kg) ma 9
miesięcy. Zasypia w różnym czasie, śpi w swoim łóżeczku. Wieczorem
jest albo pierś albo ja nie zaśnie trzeba go dolulać, odłożony bywa
że po chwili zaczyna płakać, wieć znowu na rączki i tak aż do
uzyskanego, zadowalającego efektu czyt. dziecię śpi

W dzień
zasypia lulany w gondoli choc jest już na niego za mała, ale jeszcze
dajemy radę. w nocy jak obudzi się z płaczem też muszę go lulać, bo
nie chodzi o pierś. Moje pytanie i prośba jest zwrócona do mam które
mają bądź miały ten sam problem...jak sobie radzicie z tym lulaniem
na rękach, czasem ból pleców jest bardzo nieznośny, raz tylko udało
się mi na siedząco go uśpić. I czy to kiedyś się skończy?? Jak
bezboleśnie wprowadzić w życie metodę samodzielnego zasypiania tzn.
nie-noszenia bo bycie znim w jednym pokoju nie ma dla mnie problemu,
byle nie nosić...Poradźcie coś, może się uda...z góry dziękuje i
pozdrawiam.