7 miesieczniaki - w co lubia sie bawic?

10.11.03, 18:42
Zdradzcie w co lub czym lubia sie bawic Wasze 7 miesieczne maluszki?
Pozdrawiamy
Aska i Michal
    • bazylea1 Re: 7 miesieczniaki - w co lubia sie bawic? 10.11.03, 20:56
      mój synek już ma prawie 8 miesięcy. bawi się głównie łażąc po podłodze, łapiąc
      kolejne przedmioty i ładując je do buźki albo wspinając się po meblach.
      najabrdziej lubi rózne książeczki - mamy materiałowe i z ceraty, rzuca nimi
      albo razem oglądamy i ja wydaję odgłosy zwierząt a on się śmieje. lubi szarpać
      też czasopismo (prawdziwe), wyrywać kartki, gnieść. ostatnio dałam mu taką
      gumową szczoteczkę do zębów i uwielbia gmerać nią sobie w paszczęce wink lubi
      przegaldać się w lustrze. śmieje się głosno jak robię do niego miny, albo
      lekko go wystraszę ("buhaha"). ostatnio próbuję go uczyć zabawy z piłką -
      toczymy do siebie piłkę (to raczej przypadkiem mu wychodzi), nauczył sie
      klaskać jak się mówi "brawo, brawo", teraz uczę go przybijać piątkę wink aha
      jeszcze lubi siedzieć przed półką z zabawkami i wyciągać po jednej, walić nią
      w podłogę i ładować do buzi.
    • patrycjas2 Re: 7 miesieczniaki - w co lubia sie bawic? 12.11.03, 10:15
      MOja 6,5 miesieczna Ola lubi bawic sie w a-kuku: ja zakrywam sobie buzie
      piekucha a pózniej odkrywam i ona glosno sie smieje.
      Poza tym, jak siedzi w chodziku lubi, gdy ja woze po pokoju.
      Pozdrawiam
      Patrycja, mama Oli
      • gyokuro Re: 7 miesieczniaki - w co lubia sie bawic? 12.11.03, 19:49
        Mój Julek lubi niekonwencjinalne zabawki - kawałek grubego ozdobnego sznurka,
        drewniana łyżka, butelka z resztką Nałęczowianki w środku, wszelkiego rodzaju
        troczki... Z zabaw zwykłych lubi te typu "idzie rak, nieborak", lubi kiedy
        zakryc go pieluszką, wtedy z chichotem sam się odkrywa, w zasadzie zanim
        pielucha spadnie mu na twarz. Uwielbia turlanie (samodzielne) i zabawę na
        siedząco wśród zabawek, keidy może tłuc nimi o podłogęsmile
        Kocha też wszelkiego rodzaju łaskotanki-przytulanki i podskoki na kolanach
        mamy, taty lub babci. Świetny jest też pies teściów, którego łapie się za
        kudły (to Nowofundland) i przyciąga się jego łeb do swojej buzi... Pies
        ucieka, kudły zostają w rączkach - ach, co za świetna zabawa!
        Pozdrawiamy!
        PS. Czy Ty nie jesteś z Lublina?
        • yola66 Re: 7 miesieczniaki - w co lubia sie bawic? 13.11.03, 08:05
          Mój Syn uwielbia mało konwencjonalne "zabawki". Najlepsze są piloty od TV i DVD
          oraz telefon bezprzewodpwy, no i komórki rodziców. Kiedy tylko zobaczy je w
          zasięgu swojego wzroku to "z szałem" w oczach pełznie w ich stronę. Strasznie
          się złości kiedy nie pozwalamy się nimi bawić (tzn. wziąć do buzi). Uwielbia
          też patrzec przez okno: na ruszające się liście na drzewkach i biegające psy
          (okna wychodzą na skwer). Godzinami trzymany na rękach, albo podtrzymywany
          stojąc na parapecie może patrzeć na świat.
          Uwielbia też "idzie rak nie borak" i zabawy z pieluszką. No i "tarzanie się" z
          mamą po dywanie i gilgotanie. Śmieję się tak głośno i donośnie, że zawyczaj
          kończy się to czkawką.
          Z zabawek lubi te z budowanymi lusterkami, i pluszaki zakończone gryzakiem
          (kółko doczepione np. zamiast ogona). Furorę robi też karuzela nad łóżeczkiem i
          wszelkiego rodzaju pozytywki!
          • anjaaa Re: 7 miesieczniaki - w co lubia sie bawic? 14.11.03, 14:49
            Najlepsza do zabawy torebka foliowa!winkWzglednie gazeta...Zadne zabawki Kokocha
            nie ruszaja a z zabaw...hm..łapanie przez Tatusia spadajacej powoli...torebki
            foliowejwinkhehe
    • andzia001 Re: 7 miesieczniaki - w co lubia sie bawic? 14.11.03, 15:00
      Moje maleństwo najbardziej lubi przedmioty niekonwencjonalne. Wszelkie zabawki,
      grzechotki i gryzaczki woli zamienić na gazetę, mały garnuszek, drewnianą
      łyżkę, uwielbia wprost nadmuchiwane zwierzaki (posiada rybkę, tygryska no i
      piłkę), z których jest nieco upuszczone powietrze i które można fajnie gryźć.
      Mój Marcinek już siedzi więc lubi uderzać piłką czy też inną zabawką o podłoże.
      Potrafi tak parę minut. No i zaczyna "rozmawiać" ze swoimi zabawkami.
      Nie pogardzi pilotem od TV, telefonem komórkowym.
      Chyba zaczyna się TEN okres......... smile))

      pozdrawiam
      Anka
Pełna wersja