poradzcie cos-nie dajemy rady!!!

28.01.09, 22:34
Moj 7,5 mies synek od dwoch dni budzi sie po 30-40 moinutach od
zasniecia i pozniej nie moze zasnac.Wyglada to tak ze jest karmiony
o 20,najczesciej pod koniec karmienia zasypia i odkladamy go do
lozeczka,po ok 40 miontach sie budzi i nic go nie uspokaja,dajemy
wode,smoczka,smaruje mu dziasla zelem(chyba zabkuje),daje panadol w
syropie i nic,wczoraj zrezygnowalismy z dalszego usypiania i
wzielismy go do pokoju na zabawe,pobawil sie i zasnal dopiero po
22,dzis znow sie obudzil po 3-40 min znow palcz,lament,probowalam go
uspojac na rekach,ale jest gorzej,wije sie i protuje cale
cialo,wzielismy go do naszego lozka,polozylismy sie obok-tez nic,nie
chcialam go brac na zabawe bo jeszcze sie przyzyczai i bedzie tak
zawsze,a ja po calym dniu chce chociaz wieczorem poogladac
tv,odpoczac .Nic nie poagalo wiec zostawilam go placzacego w lozeczku
(wiem-drastyczna metoda,ale i tak nnic nie pomagalo)przychodzilam co
jakis czasmglaskalam,ale nic-on zanosil sie od placzu trwalo to ok
1h ,poziej znow go przynioslam do lozka naszego,znow plakal,maz
wzial go w ramiona chwile pobujal i usokil sie,wreszcie
usnal,odlozylismy go do lozeczka.Ale ja juz wysiadam psychicznie,to
juz druga taka noc mwspomne ze oczywiscie budzi sie jeszcze w nocy
po kilka razy4-5,ale ten koncert ok 21 zaczal sie od wczoraj a dzis
osiagnal chyba apogeum.I nie chodzi o odbekniecie po jedzieniu bo
wzilam go na bekniecie-odbilo mu sie ale koncert trwal
nadal.Niedlugo bede z malym sama przez tydzien dzien i nioc-i powiem
wam ze jakos sobie tego nie wyobrazam-po calym dniu jestem padnieta
bo maly troche marudzi,nie moze zasnac w dzien itp,a jeszcze cala
noc przezd mna.w nocy budzi sie kilka razy ale zazwyczaj
smoczek,woda pomagaja mu zasnac.Wiem ze moze to zeby,ale jak mu
pomoc?sama nie wiem co to moze byc,ale juz druga taka noc ,oby
ostatna-ale jakois w to nie wierze.Z tego wszystkiego rozbolala
mnie starsznie glowa,szkoda mi go bylo jak plakal,ale nie moglam mu
pomoc,bo nic nie skutkowalo...Marze o spokojnym wieczorze...
    • gan33 Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 28.01.09, 22:46
      Może faktycznie ząbkuje. Ja na twoim miejscu wziełabym go na ręce
      przytuliła do piersi czy ramienia i ponosiła w zaciemnionym pokoju +
      kołysanka. Jeśli ty się wyciszysz to i mały szybciej uśnie ponownie.
      Moja mała też się budziła i chciała się bawić ,leżeć na brzuszku,
      potem jej przeszło i wcale się nie przyzwyczaiła.
      • wilsybil Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 28.01.09, 23:24
        biegiem do pediatry!! Czesto zdarza się, ze ignorujemy pewne dolegliwosci zrzucając je na karb ząbkowania, niestety nie zawsze trafnie diagnozujemy problem. Nic się nie stanie jesli obejrzy go pediatra a może pomóc. Ewentualnie zapisze efektowniejszy przeciwbólowy na noc i maluszek nie bedzie sie tak meczyc. Nie estem pewna, ale prawdopodobnie jesli to ząbkowane, po paracetamolu powinno przejsc.
    • agi_z_ami Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 28.01.09, 23:54
      ja bym tez poszła do pediatry...sprawdzi brzuszek, ponaciska posłucha, sprawdzi
      dziąsełka a i Ty się uspokoisz smile
      moja córeczka przesypia zazwyczaj całą noc, oczywiście postękując na cycusia ale
      całe szczęście nie otwiera oczek i śpimy dalej. Ale ostatnio dwa razy z rzędu
      dwie noce mieliśmy koszmarne. Obudziła się o północy i nie spała do 4, po czym
      zasnęła i obudziła się o 7, kolejna drzemka była dopiero po 12...i czasami te
      nasze zabiegi, typu kąpiel, gęsta kaszka na noc aby brzuszek był pełen,
      wyciszające zabawy itp itd zdają się na nic bo te nasze kochane maluszki i tak
      zawsze nam coś wykręcą wink
      nie jestem skrajną optymistka lubiącą w nocy usypiać 4 godz dziecko, ale zawsze
      mnie uspokaja myśl, że ona już taka maleńka nigdy nie będzie iii to jej 4
      godzinne plucie, śpiewanie, mlaskanie, klaskanie i inne takie, mają tez swój
      urok nawet o 4 w nocy. Staram się wtedy za dnia z nią położyć aby mieć siłę na
      resztę dnia smile

      pozdrawiam
      • mamajaneczki Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 29.01.09, 11:34
        Moja, jak ją wcześniej położe też się tak budzi, ale nie płacze, tylko chce się
        bawić. Efekt jest taki, że wczoraj np, zasnęła w końcu o 1 w nocy. My z mężem
        też się kładziemy późno, więc dużego problemu nie ma, ale marzę o nocy takiej,
        że mała śpi od 8 wieczór do 8 rano. Chyba nie ma szans...
    • w_miare_normalna Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 29.01.09, 11:50
      Moja ma skończone 7 miesięcy.Też ząbkuje.Podajemy jej panadol w
      syropie i przez pierwszy tydzien podawania małą bardzo bardzo bolał
      brzuszek.Teraz jest nieco lepiej,ale nadal jest na noc
      twardy.Podawaj przeciwbólowe w czopiku.
    • nikamika Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 30.01.09, 15:40
      a moze czopki VIBURCOL ????????????
      pomocne przy zabkowaniu , gdy dziecko jest rozdraznione '
      jak sie przebudzi to daj czopek moze sie uspokoi , u nas to dzialalo
      poniewaz tez sie tak budzil
      wtedy czopek na uspokojenie i przytulenie i maly zasypial na mnie
      lub na tacie
    • magnolia22 Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 30.01.09, 17:27
      też bym była za opcją u pediatry

      ale że Ci się serce nie pokroiło jak Syncio tak płakał przez
      godzinę... uncertain ząbkowanie jeszcze przed nami, nie zazdroszczę i broń
      Boże nie oceniam, ale mimo że od IIgo mca jestem za samodzielnym
      zasypianiem w swoim łóżeczku, to godziny (nawet pół godziny) placzu
      bym nie zdzierżyła... próbowałaś suszarki do włosów (trochę na
      brzuszek ciepłego powietrza, trochę obok żeby Dzidka nie przegrzać)?
      okapu kuchennego? coś co zawsze działało na Twoje Dziecko?

      pozdrawiam i mam nadzieję że szybko to przejdzie.
    • mikams75 Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 30.01.09, 18:34
      a jestes pewna ze nie jest glodny?
      zasypia w trakcie jedzenia a moze wcale sie nie najadl jeszcze i zasnal?

      • katarinaaa20 Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 30.01.09, 19:13
        moim zdaniem twoim największym błędem jest to, że maleństwo tak poźno kładziesz spać. Moja córeczka ma 9 miesięcy i od urodzenia nauczona jest samodzielnie zasypiać. Również zasypia przy butelce mleka, ale to w niczym nie przeszkadza.Zasypia około 20 i śpi do 6-7 rano. Jak dla mnie to powinnaś zmęczyć dziecko w dzień, i pozwolić mu spać w ciągu dnia max. do 16. Potem je wykąpać, daj jeść i położyć do łożeczka. Pod żadnym pozorem nie baw się z małym przzed snem, bo to je jeszcze bardziej pobudzi do życia. Powinno zjeść mleczko,(w przypadku ząbkowania polecam Ibufen D-moja córcia odrazu po nim zasypia i się uspokaja). Ewentualnie możesz mu pośpiewać, ale naucz maleństwo zasypiać samodzielnie, ale dla uspokojenia faktycznie pójdź do podiatry.
        • naszaheidi Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 30.01.09, 19:55
          U nas takie zarwane noce sa od paru miesiecy,zeby wciaz nie chca
          wyjsc a zaraz bedzie konczyc 8 m-cy!Tragedia,tez marze o spokojnej
          nocy,viburcol jest do banki,nie pomaga,jeszcze czasem
          eferalgan,ibufen ale na 2,3 godz i pozniej polka do rana.w dzien
          dziecko aniol.No,ale diabla juz mam-5 lat ma, w nocy spal super a w
          dzien tragedia,ryczal,nie lubil spac,nie wiem lepsze bylo...
          czasem diphergan zadziala na dluzej,ale nie chce czesto podawac.
    • gatsien Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 30.01.09, 21:35
      Dare-czka u nas dokładnie to samo już dwie noce!!! Mały płacze co pół godziny,
      co godzinę i z tego co zauważyłam, robi to przez sen. Drze się mimo tulenia, nie
      chce butli i szarpie się strasznie. Ja uważam, że to zęby. Jak posmaruję małemu
      dziąsełka żelem, to jest spokój na 30 minut. Za często smarować nie można
      niestety. A jak już strasznie się nakręcił nie mogłam z nim nic zrobić przez
      dłuższy czas, to włączyłam światło i go obudziłam i zaraz się uspokoił. Chyba
      trzeba przez to przebrnąć i tyle. Powodzenia!!! I jak nie będziesz spać dziś w
      nocy, to pomyśl, że na wawrze ja też właśnie chodzę po pokoju z małym na rękach
      ledwo patrząc na oczy smile
      • dare-czka Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 31.01.09, 08:47
        dzieki za slowa otuchy!!ja chodzilam dzis z malym po domu na
        bielanach!!meza dzis nie bylo w nocy wiec milam calonocny
        dyzur,lewdo zyje....sad
        • magnolia22 Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 31.01.09, 09:53
          a nie było nic słychać na bielanach wink

          jak w nocy dyżurowałam nad Miśkiem, to patrzyłam na bloki obok i
          zastanawiałam się czy te zapalone światła to też 'dyżurujący'
          Rodzice smile
    • lenama_2008 Polecam melise i suszarke 31.01.09, 18:18
      u nas tez ostatnio mniej spokojne noce a mamy chlopakow w tym samym
      wiekusmile obstawiam, ze to zeby - mimo, ze u nas jeden pojawil sie
      juz, to chyba szykuja sie nastepne...
      polecam na noc jedzenie na melisie [mleko, kaszka - to co dajesz] a
      jak w nocy ryczy - suszarka [troche jest glosna, ale i tak nie
      spisz]. to sa nasze metody [uzywam sporadycznie], ale zwykle
      dzialaja.
      • magnolia22 Re: Polecam melise i suszarke - JA TEŻ 31.01.09, 23:35
        zwlaszcza suszarkę polecam.
        Mój jest mniejszy (3m), ale dziś odstawiał koszmarne cyrki podczas
        jedzenia, marudził nawet na pierś, mimo że odbity itp.
        Włączyłam suszarkę, od razu zassał pierś i pojadł. Od pierwszego
        dnia życia Syncia mam suszarkę w pogotowiu.
        Suszarka i smoczek - nasz zestaw niezawodny.

        trzymajcie się Dziewczyny - u nas noce narazie spokojne, ale jestem
        z Wami myślami smile i czekam kiedy u nas się zacznie... uncertain
    • aniana18 Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 31.01.09, 23:28
      ja również dołączam się do umęczonych mamsad
      minęły juz dwa mce odkąd moja Mała zaczęła często budzić się w nocy;
      jest coraz gorzej, a zębów wciąż nie widać...
      chciałam Ci tylko powiedzieć, że moja córka ostatnio po
      ok.2 godz snu zaczynała przeraźliwie płakać i nic (nawet pierś)
      nie pomagały.musiałam ją wybudzić- bardzo lubi patrzeć się na
      palącą świeczkę; jest spokojna, przytulamy się i śpiewam jej
      kołysanki, albo po prostu bawi się leżąc ze mną w łóżku;
      potem zasypia bez problemów;
      wiem, że boisz się, żeby dziecko się nie przyzwyczaiło i regularnie
      budziło się o tej porze
      ja też nie chciałam wyrobić w niej nawyku zabawy w pare godzin po
      kąpieli; na szczęście tak nie jestsmile
      każdy dzien jest inny- raz śpi lepiej, raz gorzej.
      a ja dla własnego zdrowia psychicznego przestałam przejmować się
      tym co POWINNAM;
      nie mamy sztywnych godzin drzemek, kąpieli i snu i jest lepiej!
      zauważyłam, że jeśli położę ją ok.21, a nie jak do tej pory o 19-20,
      to śpi lepiej;
      Ty też powinnaś ponaginać te sztywne normy i przykazania dotyczące
      rutyny- póki Małemu nie wyjdą ząbki i nie zacznie znów spokojnie
      sypiać!
      pozdrawiam
      życzę powodzenia
    • agnk31 Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 01.02.09, 10:59
      Dare-czka spróbuj mu pomasować brzuszek,pisałaś że się prostuje,może
      poprostu mały ma gazy?Jak niechce spać w dzień to spróbujcie się
      przemęczyć i nieusypiaj go na siłę,jak niepośpi cały dzień to może w
      nocy bedzie ładnie spał.
      • dg2604 Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 01.02.09, 11:15
        Oj Dare-czka ale ja Cie doskonale rozumiem smile juz ktorys raz nasze watki sie
        przeplataja...mam doslownie to samo-corcia 9miesc,od dwoch chora non stop,miala
        rotawirusa,trzy razy zapalenie krtani,niekonczacy sie katar,suchy kaszel i
        dodatkowo zabki...miesiac temu wyszly jaj dwa na raz,teraz pewnie ze cztery sie
        szykuja,bo to co bylo przy tamtych dwoch to luzik w porownaniu co dzieje sie
        teraz...i tak jak pisalam ostatnio malamdziwnie sie ciagnie za uszy,drapie po
        twarzy,ciagnie za wloski...juz mi rece opadaja,maz sie wypraowadzil,wiec
        zostalam sama...dobrze ze babcia w pogotowiu jest i pomaga! na lekarza wydalam
        tysiak w tym miesiacu,wiem ze nie powinnam tego liczyc,ale cianko u mnie z
        kasa,a to co sie dzieje w przychodniach to same wiecie-jakas epidemia.w piatek
        bylo 56 dzieci u nas w przychodni i jedna lekarka,eeehhhhh... zlamka
        totalna,dzidzia juz dostaje silne czipki uspokajajace Luminal,zeby spala,bo bez
        czopkow to wogole non stop na syrenie...i wdrapuje sie na mnie i tak siedzi,jak
        ja odkladam to placz...
        suszaraka u nas sprawdzona,ale polecam (tansza wersja) szum miedzy stacjami w
        radio,naprawde dziala...no i ja tez lamie wszystkie dotychczasowe zasady,po
        drugim nocnym karmieniu laduje ze mna w lozku,ale ciezko jej usnac.siada
        przewraca sie,widac ze jest b.spiaca,i tak gdzie sie przewroci to usypia na
        sekunde i znowu sie wierci,placze i w kolo Macieju...normalnie dramatjutro ide z
        nia do laryngologa,moze cos go oswieci...pozdrawiam.
    • gatsien Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 01.02.09, 15:08
      I jak tam dare-czka??? Lepiej coś??? Jak sobie radzicie we dwójkę??? U nas dziś
      w nocy trochę lepiej, ale i tak wstawałam 20 razy wetknąć małemu smoka, aż w
      końcu nie wytrzymałam i wzięłam go do łóżka. O 6 moje dziecko było już wyspane i
      gotowe do zabawy, a my padnięci...
      • dare-czka Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 01.02.09, 15:20
        maly zasnal o 20 30,ok 21 piewrsza pobodka,ja szybko sie umylam
        przed tym i hop do lozka gotowa na dyzurwink, wzielam malego do siebie
        do lozka o 21.30 ,budzil sie chyba z 10 racy,ale przynjamniej blisko
        bylo,a to smoczek, a to piciu,a to przewrozic na drugi boczek
        itp,ale dalismy rade.Fakt- wstalam lewdo zywa bo mialam dziurawe
        sny,ale jakos przezylismy.
        • gatsien Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 01.02.09, 15:33
          smile No to dobrze. Trzymam kciuki, żeby było już coraz lepiej smile
    • m.barcinska Re: poradzcie cos-nie dajemy rady!!! 01.02.09, 20:19
      Mieliśmy dokładnie tak samo.
      Przeszło jak wybił się pierwszy (jak na razie jedyny) ząbek.
      Taka sytuacja trwała ok 1,5 miesiąca. Plus tej sytuacji był taki, że mała
      nauczyła się samodzielnie zasypiać, bo wymiękaliśmy z noszeniem i tuleniem (nic
      to nie dawało). Dawaliśmy jej popłakać max 5 min i wchodziliśmy, uspakajaliśmy i
      odkładaliśmy do łóżeczka. Podziałało.
      Mała ma teraz 9,5 miesiąca- ładnie zasypia, ładnie śpi- budzi się 1 raz na
      karmienie.
      Powodzenia i cierpliwości.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja