memphis90
06.02.09, 13:21
A, tak się chwalę, bo bawi mnie to niesamowicie. Ostatnio mała uparcie
ćwiczyła mówienie "p", "b" i "buuuuu", a od wczoraj robi...hmmm... jak by to
opisać? Takie pierdzioszki, wiecie, jak się robi paszczą maluchom na
brzuszkach, żeby się śmiały "pffffrrrrrr". Brzmi to komicznie, szczególnie,
jak robi to w złości "pffffffffff"... Mam tylko nadzieję, że nie zacznie tego
uskuteczniać mając w buzi marchewkę albo szpinak...