Moda na rehabilitację

12.02.09, 11:36
Czy nie uważacie, że teraz panuje jakaś dziwna moda na neurologów i
rehabilitantów? Czy to normalne, że 10-miesięczne dziecko, które nie raczkuje
i nie staje wysyłać od razu do neurologa? Czy to już duże opóźnienie? Czy
można dać dziecku spokój i możliwość rozwoju swoim tempem? Za czasów, gdy my
byłyśmy w pieluchach, nie było takiego szału i jakoś chodzimy. Ja zaczęłam
chodzić, gdy miałam 20 m-cy, chyba nie raczkowałam a teraz jestem normalnie
rozwiniętą pod względem fizycznym osobą (z wf-u może orłem nie byłam ale
kaleką też nie jestem). Mam mętlik w głowie. Nie chcę dziecka męczyć jakimiś
rehabilitacjami. Pediatra za dużo nie mówił, kazał tylko iść do neurologa, a
ten w razie potrzeby da skierowanie na rehabilitację. Ale ja się boję, żeby
lekarz nie zaczął wymyślać!!!
    • mini-mini-1 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 11:46
      skoro lekarz dał skierowania to ja bym poszla .może się okazać że wszystko ok i
      rehabilitacja nie potrzebna a sprawdzić warto.pediatra to nie neurolog.no cóż
      świat się zmienia. ale wierz mi żadna mama nie chciałaby chodzić z własnym
      dzieckiem na ćwiczenia tylko dlatego że panuje taka moda. wiem coś o tym bo sama
      jeżdzę z moimi bliźniakami na rehabilitacje.mam nadzieję, że wszystko będzie w
      porządku.
    • mama_frania Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 11:59
      Coś z tą modą jest na rzeczy. I nie myślę tu, że to modne dla matek, ale modne
      wśród lekarzy, którzy na taką rehabilitację wysyłają. Jak byłam ze swoją córką u
      neurologa (zaleceni poszpitalne) to pani dr spytała kto nas tu wysłał i z jakich
      powodów bo często trafiają do niej rodzice nastraszeni przez pediatrów czy
      neonatologów jakimiś strasznymi zaburzeniami podczas gdy okazuje się, ze dziecko
      jest np. duże i stąd są problemy. I nie trzeba się wcale rehabilitować tylko
      wystarczy odpowiednia pielęgnacja w domu. Ja byłam z tych matek co się nie
      przejmowały zbytnio, że dziecko ma 9 m-cy nie siedzi (bo wolal stać), na
      szczęście pediatrę też mamy taką, co daje dziecku czas i dopiero gdy to nie
      wystarczy proponuje wizytę u neurologa.
      • mini-mini-1 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:07
        no tak o to właśnie chodzi, że lekarze dają skierowania bo pediatra nie jest
        neurologiem i nie widzi często poważnych zaburzeń. ja myślę że to dobrze że dają
        te skierowania bo człowiek idzie dowiaduje się że ok i się nie martwi. niestety
        zaniedbania zdarzają się w tej dziedzinie bardzo często a im póxniej zaczyna się
        coś korygować tym cięzej i trudniej .ja niestety musiałam sie prosić o
        skierowanie bo dostało tylko jedno dziecko a okazało sie ze obydwoje mają asymetrię.
        • koralik.1 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:18
          A co powoduje ta asymetria i jak poważną przeszkodą w rozwoju dziecka ona jest?
          Bo popatrzcie - kiedyś takich rzeczy nie stwierdzano, a my pomimo tego jesteśmy
          w pełni sprawni. To mnie zastanawia.
          • mama_frania Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:26
            No własnie mnie tez to zastanawia. A co do skierowań- ok, ze pediatrzy je dają i
            super. Bardziej niepokoi mnie nadgorliwość neurologów, którzy zamiast dać czas
            dziecku na rozwój od razu wysyłają na rehabilitację. Nie mówię, że każda
            rehabilitacja jest zła, ale mam wrażenie, że w wielu przypadkach dziecko
            doskonale dałoby sobie radę bez niej.
    • taby Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:27
      Hej, jakbyś trafiła w moje obecne obawy i przemyślenia. Chodzę właśnie z corką na rehabilitację metodą Vojty plus do tego 3-4 razy dziennie ćwiczę w domu, ale baaaardzo tego obie nie lubimy. Córka ma ponad 10 miesięcy i nie pełza, nie raczkuje, siedzi (chociaż już jej nie sadzamy oprócz momentów jedzenia), ale nie siada, a do stania to się absolutnie nie pali. Jak była malutlka to nie lubiła leżenia na brzuchu, więc jej nie kładłam, bo strasznie płakała. Wszyscy mnie ciągle uspokajali, że taka duża i dlatego nieruchawa. Więc ja nic nie robiłam. Aż w końcu zaczęłam się poważnie martwić i poszłam miesiąc temu na konsultację do pani Surowińskiej. A ta stwierdziła, że dziecko na poziomie rozwoju 5-6 miesięczniaka (fizycznie) i że absolutnie trzeba ćwiczyć. Byłam też w zeszłym tygodniu u neurologa i ta też kazała ćwiczyć. Taka byłam skołowana, że w końcu nie zapytałam co z nią jest naprawdę. I generalnie też się martwię i nie wiem czy ćwiczyć, czy może ona ma takie swoje tempo... Też się zastanawiam czy to nie moda, moja mama mówi, że kiedyś nikt nie słyszał o takich terapiach i że jedne dzieci raczkowały, drugie nie, jedne chodziły jak miały 10 miesięcy drugie jak 18. Trochę załamana tym wszystkim jestem, plus do tego córka nie zawsze na te ćwiczenia reaguje sad
      • koralik.1 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:37
        Moja mama też strasznie się na mnie zdenerwowała, gdy ja zaczęłam mówić, że mała
        jest "opóźniona" ruchowo. Stwierdziła, że jak dojrzeje do raczkowanie czy
        stawania to wtedy to zrobi. Córcia uwielbia za to zabawy różnymi przedmiotami,
        bada je z różnych stron, ogląda, "maca" - potrafi tak nawet przez godzinę
        wykazywać zainteresowanie zabawkami i grzecznie sobie siedzieć albo leżeć.
        Cierpliwości i umiejętności skupienia uwagi mogę jej tylko pozazdrościć. Może
        niektóre dzieci tak po prostu mają, że rozwój ruchowy stawiają na 2 miejscu.

        Czasami sobie po prostu myślę, że jeśli dziecko nie ma jakiś poważnych wad
        rozwojowych to w końcu zacznie siadać, stawać i chodzić smileNawet bez pomocy
        rehabilitanta.
      • yula Re: Moda na rehabilitację 06.03.09, 19:27
        a jesteś pewna że nic jej nie jest? Mózg dziecka najlepiej sie rozwija w
        pierwszym roku dziecka, później znacznie trudniej jest naprawić to co w
        pierwszym roku można zrobić w kilka mies. Owszem duże dzieci trochę wolniej sie
        rozwijają bo mają więcej do udźwignięcia ale mam wrażenie że jednak jest za
        bardzo nieruchawa. Wiem co to jest Vojta i nie raz darłam sie razem z synkiem uncertain
        ale teraz on biega i dobrze sie rozwija a groziło mu zostanie roślinką bo
        właśnie jedna pani neurolog stwierdziła że asymetria sama mu minie uncertain Wole
        dmuchać na zimne niż potem żałować
    • frida-marzec08 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:28
      też się z tym zgadzam.
      Teraz jeśli Twoje dziecko nie chodzi na rehabilitację i na basen: nie jest TRENDY big_grin

      Mam koleżankę, która uwielbia wynajdywać "choroby" u swojego synka, popylała na
      rehabilitację od pierwszego m-ca życia dziecka i tam jej panie rehabilitantki
      nawkładały do głowy teoryjek, że KAŻDE dziecko ma napięcie lub zwiotczenie
      mięśni, tylko MATKI to bagatelizują i każde dziecko powinno być rehabilitowane,
      ale jest ich tylko 40% itp. banialuki. Tak mnie koleżanka naschizowała, że tez
      się wybrałam ze swoim 3 m-ym synem do neurologa na wizytę rutynowa; a tu
      zdziwko: ten stwierdza, że mój syn jest całkowicie zdrowy i NIC mu nie dolega, a
      co "gorsze" nie musi być rehabilitowany.
      Jakież było moje zdziwienie, kiedy się okazało, że mam całkowicie zdrowego syna wink
      big_grinbig_grinbig_grin
      • frida-marzec08 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:31
        Zapomniałam jeszcze dodać, że podpuszczałam lekarza, że właśnie teraz się
        słyszy, że tyle dzieci ma asymetrię itp... a on na to: KAŻDY ma asymetrie i
        mamusie tych dzidziusiów również, bo nikt nie jest cięty z taśmy i że teraz jest
        taka moda itp.


        Po prostu miałam to szczęście, że trafiłam na lekarza ROZSĄDNEGO i kompetentnego.
      • koralik.1 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:38
        Napisz proszę ile m-cy ma Twój maluch i co potrafi.
        • frida-marzec08 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:46
          teraz ma 10,5 m-ca:
          - równo 8 m-cy sam usiadł i zaczął raczkować (wcześniej pełzał; usiadł z pozycji
          raczka; na czym mi bardzo zależało)
          - jak skończył 9 m-cy sam stanął przy meblach
          - po tygodniu zaczął się przy nich przemieszczać
          - teraz zasuwa bez żadnych problemów przy czym się tylko da, zauważam próby
          puszczania się, ale robi to jeszcze nie do końca świadomie.

          Zaznaczam, że syn nie siedział do końca 8 m-ca; dzieci koleżanek w podobnym
          wieku uczyniły to wcześniej, ale ja nie chciałam przyspieszać jego rozwoju i go
          "posadzić" pod presją - wiesz te gadki na spacerkach: "mój już daaaaaaaaawno
          siedzi...."
          Tymczasem dziecko 2 m-ce starsze, które "daaaaaaaaaaaawno...", jest teraz na tym
          samym poziomie rozwoju co mój syn.
          • taby Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:54
            no tak, czyli jednak może niektóre matki mogą mieć powód do niepokoju - moje ma prawie 10,5 miesiąca (chociaż skorygowanego to 9,5) i z "umiejętności" posiadła tylko przewracanie się z pleców na brzuszek i odwrotnie, unoszenie się czasami na wyprostowanych rączkach oraz obroty wokół własnej osi jak leży na brzuszku. Do przodu ni diabła. Wydaje mi się, że raczkowanie w wieku 8 miesiecy to norma. A czy któraś z mam miała podobnie jak ja z córeczką i wszystko się wyprostowało beż ćwiczeń?
    • naomi19 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 12:58
      To nie jest moda, tylko medycyna na szczęście idzie do przodu. Jeśli
      nie chcesz- nie musisz iść na rehabilitację, ale to Ty bierzesz
      odpowiedzialnośc za rozwój i zdrowie Twojego dziecka, jestem
      rehabilitantką i wiem co mówię. Jeśli nie pójdziesz i
      zbagatelizujesz problem- to już tylko poświadczy o Tobie. Nie mogę
      tego ująć w inny sposób.
      Drobne prob;emy, szybko wykryte przez DOBREGO NEUROLOGA, DOBREGO
      PEDIATRĘ MOŻNA SZYBCIUTKO, W CIĄGU KILKU TYGODNI "NAPROSTOWAĆ,
      dzięki czemu nie bedzie śladu po róznych wadach, nie będzie to w
      ogóle rzutować na dalsze życie dziecka. Gdybys wiedziała, to właśnie
      od asymetrii zaczyna się wiele poważnych problemów, to nieraz
      pierwszy objaw, broń boże nie chcę Cię straszyć, to najgorsze co
      można zrobić. Rehabilitant doświadczony powie Ci co robić w domu, bo
      pediatra bardzo często tego po prostu nie wie, jeśli stan będzie
      poważniejszy, będzie przeprowadzał tę rehabilitację sam, wskaże
      jakie zabawki będa odpowiednie, może basen, na prawdę polecam. To
      nie żadna moda. To tak, jakby powiedzieć, że jest moda na kardiologa
      przy problemach z sercem czy na dentystę z problemami z zębami. No
      proszę Was smile
      • mama_frania Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 13:17
        A ja do tej pory się zastanawiam jak ludzkość przetrwała do dzisiejszych czasow
        bez tej całej rzeszy rehabilitantów. I niczego broń Boże nikomu nie chcę
        ujmować, nie twierdzę, ze rehabilitacja jest nikomu niepotrzebna, ale mam
        wrażenie, że obecnie rehabilitacja jest zalecana każdemu dziecku, niezaleznie
        czy jest potrzebna czy nie. No ale może się nie znam, może teraz rodzą się tylko
        dzieci z problemami, zdrowych już nie ma...
        • frida-marzec08 Re: Moda na rehabilitację 16.02.09, 11:36
          No właśnie!
          MY jako pokolenie NIErehabilitowane powinnysmy byc powykrecane we
          wszystkie strony świata, a jakos sobie świetnie radzimy wink
      • koralik.1 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 13:19
        Naomi, źle nas rozumiesz. Ja piszę po prostu o faktach. Nie porównuj
        rehabilitantów z kardiologiem, czy dentystą. Po prostu zastanawia mnie,
        dlaczego kiedyś - pomimo braku szeroko stosowanej rehabilitacji - dzieci w końcu
        osiągają poszczególne etapy rozwoju ruchowego. Ja - gdybym urodziła się obecnie
        - też pewnie byłabym rehabilitowana. Jak pisałam, zaczęłam chodzić mając 20
        m-cy. Nie raczkowałam. A teraz wszystko jest ok.
        • naomi19 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 21:37
          Nie byłabyś rehabilitowana, bo nie wszystki dzieci raczkują (choć
          jest to bardzo wskazane), a co do chodzenia to nie ma reguły. Może
          uzywałaś chodzika, byłaś bardzo ostrożna i lękliwa, lub jakiś inny
          czynnik spowodował, że zaczęłaś późno chodzoić. To jeszcze nie
          świadczy o nieprawidłowościach wymagających leczenia czy
          rehabilitacji smile
    • smerfetka8801 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 13:37
      owszem panuje jakaś moda na pograniczu fobii.dziecko ma prawo iść własnym rytmem
      ma prawo do przejściowych asymetrii itd ale niektórzy wola latać na
      rehabilitację.owszem czasem jest to konieczne...ale tylko czasem
      • mama_frania Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 13:39
        dokładnie. tylko czasem.
        • mini-mini-1 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 13:47
          skoro specjalista stwierdza, że dziecko wymaga ćwiczeń nie dyskutuję bo ja się
          na tym nie znam. nie wiem czy to jest tak że zlecają zdrowym dzieciom
          rehabilitacje?ja z moimi jezdzę od 3 miesięcy i uwiezcie jest to dla nas b.
          męczace bo ja sama z 2 dzieci, ale jezdze skoro tylko mogę im pomóc. na początku
          myslałam tak jak wy, że wyrosną może, ale to jest błędne myslenie im wczesniej
          zacznie się korygować pewne rzeczy tym lepiej.my ćwiczymy bobathem i dzieci
          bardzo lubią te ćwiczenia.
          • kaeira Do mini-mini-1 12.02.09, 17:21
            Sorry, że nie na temat - ale zlituj się, dziewczyno! Od zdjęć w twojej
            sygnaturce można dostać jakiegoś pląsokwiku ocznego.
            Masz śliczne dzieci ze śliczniejszymi imionami smile , ale nie mają one przecież
            dominować każdego wątku w którym piszesz!

            PS. Dodam, że wg zasad forum sygnaturka nie powinna mieć więcej niż 4 linijki
            tekstu (jeśli obrazek, nie powinien być większy niż orientacyjne cztery linijki
            tekstu).
            • zona_mi mini-mini-1 12.02.09, 18:41
              Potwierdzam apel Kaeiry - proszę zmniejszyć zdjęcia do wysokości
              przepisowych ok. 4 wersów (oba), albo usunąć je z sygnaturki,
              pozostawiwszy na przykład sam link do nich.
        • kasiacl Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 13:57
          Ja jednak uważam że ocenę kiedy jest to konieczne należy pozostawić
          lekarzowi. Jeśli ma się wrażenie, ze lekarz kieruje na
          rehabilitację "na wszelki wypadek" to zawsze można zasięgnąć drugiej
          opinii. Mój 4 mies synek jest rehabilitowany z powodu asymetrii i
          wierzę naszemu pediatrze że faktycznie jest to wskazane, chociaż
          zarówno moja mama jak teściowa prezentują poglądy w rodzaju tych o
          modzie na rehabilitację - bo skoro dziecko jest ładne, gaworzy i się
          smieje, to co może być nie tak? Do tego muszę płacić za
          rehabilitację, bo pani doktor w rejonie najpierw nie widziała
          potrzeby, a jak zniekształcił sobie główkę z tyłu od ciągłego
          układania się na jedną stronę to już zauważyła konieczność, ale
          zmieniły się wytyczne NFZ i właśnie czekamy na wizyte u neurologa.
          Jak szczęśliwie trafimy w końcu do ośrodka wczesnej interwencji to
          pewnie będzie po całej sprawie, tylko my będziemy biedniejsi o 80 zł
          3 razy w tygodniu - naprawdę nie robiłabym tego z uwagi na
          modęsmile
          • smerfetka8801 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 14:09
            zależy jak długo to trwa.moja córka przy absolutnie każdej nowej czynności
            najpierw uruchamia prawą stronę a dopiero po około 2 tyg zaczyna funkcjonować
            lewa.nie bagatelizuję informuję pediatrę i czekam.tak było np z przewrotami
            najpierw tylko przez prawe ramie potem dopiero przez lewe.teraz zaczyna pełzać
            ale odpycha się tylko z prawej nogi smile
    • super-mikunia Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 14:03
      Jest i to przesadna.
      Gdy synek miał 5 tygodni przyszła do nas położna środowiskowa.
      Podobało sie jej jak synek podnosi główkę, chwalił jak sobie
      świetnie radzi..za tydzień przyszła inna położna i synek spal, my
      sobie rozmwalialiśmy, a synek się obudził , u niego długo trwa
      moment obudzenia od momentu otworzenia oczu. Położna podniosła
      alarm, że zaspane dziecko nie podnosi główki, a jaka zdziwiona była,
      że 6 tygodniowe dziecko nie jest zainteresowane jeszcze
      zabwakami..Ona wyszła a synek dalej poszedł spać.
      Nie twierdzę, że nie warto obserować swojego dziecka i jego
      postepów i ewentulanie z kimś to skonsultować aczkolwiek rozwój
      dziecka jest naaprawdę dynamiczny i bywa bardzo nierówny i miejmy na
      to poprawkę!
      • monika_maz7 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 15:18
        Jak moja córcia miała 9 mies.dostaliśmy skierowanie od pediatry do
        rehabilitanta. Mała nie raczkowała, nie siadała i nie wstawała. Oczywiście
        poszliśmy do tego rehabilitanta i ten stwierdził, że córeczka ma onm i
        asymetrię. Powiedział, że fizycznie jest na etapie rozwoju 5 miesięcznego
        dziecka i kazał ćwiczyć Vojtą. Po kilku dniach tych ćwiczeń zrezygnowałam. Mała
        strasznie krzyczała, wyrywała się a ja miałam wrażenie, że robię jej tym więcej
        krzywdy niż pożytku. Teraz nie żałuje. Mała ma 11,5 miesiąca, od 2 tyg. raczkuje
        na zmianę z pełzaniem (jak jej wygodniej), siada, staje przy meblach i to
        wszystko w przeciągu 2 tyg. Myślę, że po prostu przyszedł na nią czas. No może
        pomógł trochę basen (jak przestałam z nią ćwiczyć to się zapisaliśmy). Ja
        uważam, że nawet bez basenu córcia doszłaby do tego sama (może z kilka tyg.
        później, a może nie). Też uważam, że kierowanie większości dzieci na
        rehabilitacje to przesada.
        Pozdrawiam
      • aneczka.20.0 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 15:20
        dziewzyny tak tu czytam wszystkie wasze wypowiedzi i zaczynam sie powaznie
        martwic, chociaz moja mala za 2tygodnie skonczy 6 miesiecy to sadze ze troche za
        malo potrafi. A wiec nie przekreca sie ani na brzuch a z brzucha na plecy to
        mozna zapomniec cud jes jak zrobi tzw pozycje foczki, przekreca sie aby z
        pleckow na boki. Powiedzcie mi czy powinnam powiedziec o tym lekarzowi wszyscy
        mnie zapewniaja ze to dlatego ze jest duza (ponad 9kg i 77cm)powiedzcie co ja
        mam o tym dalej myslecsad
        • mama_frania Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 16:14
          Kładź jak najczęściej na brzuchu- nawet jak nie lubi to do pierwszego protestu i
          za jakiś czas znowu, noś przodem do świata w kuleczkę (czyli pupa lekko
          podwinięta by nie obciążać zbytnio kręgosłupa) i blokuj wtedy małej raczki z
          przodu by ich na boki nie rozkładała. Mój starszak po 2 tygodniach takich prób
          zaczął się pięknie obracać z brzuszka na plecki i odwrotnie. To o czym piszę
          zaleciła nam ortopeda u której byliśmy. Syn opanowal przewroty jak miał równe 6
          m-cy. Od razu zaczął wtedy też pełzać, krótko raczkował, nie siedział za to
          nauczył się samodzielnego chodzenia jak miał 11 m-cy.
          Jak do ukończenia 6 m-ca nie będzie się obracała to warto się moze
          skonsultować, ale jeszcze bez jakiejś paniki moim zdaniem.
          • aneczka.20.0 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 19:02
            ok dzieki bedziemy pracowac zobaczymy jakie skutki przyniosa takie cwiczonkasmile
        • symbolica26 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 21:26
          Nie przejmuj się -moja Wera pierwszy obrót brzuch -plecy zrobiła w wieku 6m i 3
          dni, a kilka dni później na obrót plecy-brzuch...teraz po trzech tygodniach
          obroty to norma, pełza do tyłu i obraca się wokół własnej osi (jak wskazówka
          zegara)... czasem podniesie pupę do góry, ale do raczkowania jej jeszcze
          brakuje. nie siedzi i nie sadzam jej, usiądzie jak będzie gotowa z pozcyji
          raczka smile
    • belzio Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 18:17
      prawda jest taka, że co lekarz to opinia i niestety trudność polega
      na tym żeby się w tym wszystkim nie pogubić i nie zapętlić w tych
      wszystkich specjalistach czego doświadczyłam na własnym przykładzie
      a raczej na moim dziecku wysyłanym zbędnie od Aanasza do Kajfasza
      • nemezis26 też padłyśmy trochę ofiarą tej mody... 12.02.09, 19:56
        jak mała miała zaledwie 2 miesiące, pediatra stwierdzła,że... drży
        jej bródka wink mnie też by drżała, jakby mnie nago pod lampą dwie
        baby obracały w poszukiwaniu problemów smile) koniec końców trafiłyśmy
        do neurologa, który co prawda bródke olał, ale za to dopatrzył się
        poważnej asymetrii w rozwoju, będącej jakboby wynikiem zbyt dużego
        napięcia ięśniowego, że niby prawa strona gorzej się rozwija i takie
        tam, czego ja nie zaobserwowałam wcale. Dostałyśmu listę ćwiczeń do
        wykonywania w domu, długą jak lista zakupów w supermarkecie, miały
        być robione 3 razy dziennie, zajęłoby to w sumie 1,5 godziny, a do
        tego mała tych wygibasów nienawidziła... i na dkładkę 10 wizyt u
        rehabilitanta, bo się inaczej garbata zrobi czy inaczej
        powyginana... niećwiczyłyśmy regularnie, bo był płacz, może 1 raz na
        dwa dni pare minut i to wsio, nie było siły jej zmusić. W poradni
        reh byłyśmy raz... I co? po miesiącu pani neuro orzekła, że dzięki
        mojej wytrwałości się wszystko cofnęło ;-D i mała rozwija się już
        idealnie... aż strach pomyśleć, co by było, jakby pani nie ćwiczyła -
        usłyszałam wink) więc tyle na temat smile kierujmy się rozumem - ja po
        prostu nie zauważałam nic niepokojącego i tego się trzymałam, bo od
        lekarzy można wiele usłyszeć...
        • naomi19 Re: też padłyśmy trochę ofiarą tej mody... 12.02.09, 21:18
          Tyle co ćwiczyłaś mogło wystarczyć smile Także potwierdzam słowa
          lekarza- dobrze, że ćwiczyłaś wink
          • laurentina.g Re: też padłyśmy trochę ofiarą tej mody... 12.02.09, 22:06
            A moim zdaniem przykład Nemesis dobitnie świadczy o tym ile warta jest cała
            rehabilitacja - właściwie nie stosowała się do zaleceń a dziecko ozdrowiało.
            Nasuwa się pytanie co by było gdyby ćwiczyła tyle ile miała - chyba by z dziecka
            kalekę zrobiła.
            • naomi19 Re: też padłyśmy trochę ofiarą tej mody... 14.02.09, 19:20
              laurentina- to świadczy tylko o tym, że nie asz pojęcia o czym
              prawisz.
              • bafami Re: też padłyśmy trochę ofiarą tej mody... 15.02.09, 19:39
                Cóż... też mi się wydaje, że lekceważycie problem. Ja tam wolę na
                zimne dmuchać. Syn miał miesiąc kiedy pediatra oraz moja siostra
                rehabilitantka zwróciły mi uwagę, że znosi go na prawo. Przejrzałam
                zdjęcia i faktycznie wszędzie taki rogalik z niego był. Trafiłam do
                super neurolożki, ćwiczyliśmy bobathem i po kilku tygodniach były
                już efekty. Jesteśmy ciągle pod opieką neurologa, fakt, ze przesadza
                czasem ale parę ćwiczeń na prawdę mnie nie zbawi, a dziecko się
                lepiej rozwija.

                Co może spowodować zaniedbanie wad rozwojowych? KRzywy kręgosłup,
                gorszy rozwój ruchowy.
    • naomi19 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 21:16
      Na prawdę dziwi mnie co tu piszecie. Chyba nie macie wykształcenia
      medycznego, nie jeździłyście po ośrodkach z dzieciakami
      upośledzonymi. Wtedy rzeczywiście nie rehabilitowało się takich
      maluchów, a przepełnione ośrodki są być może w jakimś stopniu tego
      efektem. Dziwię się, że nie idziecie z duchem czasu, na świecie
      rehabilitacja jest bardzo rozwinięta, jest to ogromny dział
      medycyny, a fantastyczny bo nieinwazyjny, nie faszerujemy pacjenta
      chemikaliami tylko środkami naturalnymi- fizykalnymi, ćwiczeniami.
      Dzieci na prawdę uwielbiają ćwiczenia jeśli przeprowadza je osoba
      KOMPETENTNA O ZPODEJŚCIEM DO DZIECI, na prawdę, jeśli którakolwiek z
      Was ma skierowanie swojego dziecka do neurologa czy na
      rehabilitację, to skorzystajcie. Być może- i prawdopodobnie tak
      będzie- dziecko samo wyrówna zaległości, ale co jeśli nie? W okresie
      niemowlęcym, każdy DZIEŃ, TYSDZIEŃ jest a wagę złota! Proszę
      zrozumcie to. Powtarzam, to nie żadna moda, a jeśli już- to moda,
      która z korzyścia wpłynie na Wasze dzieci, ponieważ od odrobiny
      ruchy jeszcze nikomu się nic nie stało wink
      • manuelka82 Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 22:05
        u mojej córki stwierdzono wzmożone napięcie mięśniowe + asymetria. Zrobiono USG
        przezciemiączkowe - wszystko wyszło ok. Mała miała wtedy trochę ponad 2
        miesiące. Zalecono Vojte. Nie miałam sumienia katowac tak własnego dziecka więc
        cwiczyla tą metodą 2 razy (tyle razy pokazywała mi rehabilitantka, jak mam z nią
        cwiczyc). Fizjoterapeuta, neurolog i rehabilitantka kazali cwiczyc bo inaczej
        dziecko będzie bardzo opóźnione w rozwoju fizycznym... Gdy córka skończyła 4
        miesiące po wzmożonym napięciu nie zostało ani śladu. Bez żadnych cwiczeń.
        Jedyne co robiłam to krótki masaż całego ciałka po kąpieli. Jak mała skończyła 5
        miesięcy zaczęła pełzac, miała 6 miesięcy i 4 dni jak zaczęła raczkowac. Teraz
        ma 7 miesięcy i raczkuje bardzo szybko, sama wstaje jak ma się czego podtrzymac,
        sama siedzi. I na którym etapie jest to opóźnienie??? Ja nie zauważam. Nie
        twierdze że rehabilitacja nie jest w ogóle potrzebna żadnemu dziecku. Na pewno
        wielu dzieciom bardzo pomaga. Ale po co to straszenie rodziców, przedstawianie
        im najgorszych wizji? Każde dziecko ma swój indywidualny rytm, swoje tempo
        rozwoju. Najlepiej jakiekolwiek niepokojące sygnały wyłapią rodzice, którzy są z
        dzieckiem cały czas, ciągle je obserwują, a nie lekarz, który widzi dziecko 3
        minuty i to jeszcze w nienaturalnym dla dziecka, obcym otoczeniu, co tez nie
        pozostaje bez wpływu na jego zachowanie. Myślę, że to do rodziców należy
        ostateczna decyzja czy rehabilitowac, czy nie, bo to oni najlepiej znają swoje
        dziecko.
      • reninka72 Re: Moda na rehabilitację 14.02.09, 19:52
        > efektem. Dziwię się, że nie idziecie z duchem czasu, na świecie
        > rehabilitacja jest bardzo rozwinięta,

        Byc moze takie jest przekonanie w Polsce ale moja perspektywa jest inna.
        Mieszkam w Stanach, mam dwuletnia corke i znam wiele mam dzieci w podobnym wieku
        i mlodszych. NIGDY nie slyszalam aby dziecko nie majace wrodzonych problemow
        bylo rehabilitowane. Ani jedno, nawet chlopiec ktory zaczal samodzielnie chodzic
        w 18 miesiacu nigdy nie byl traktowany jak opozniony. Nawet nie wiem jak
        powiedziec napiecie miesniowe po angielsku (chociaz angielski jest moim jezykiem
        na codzien), bo po prostu nikt o tym nie rozmawia. A w Polsce co druga mama jest
        wysylana z dzieckiem na rehabilitacje, bo napiecie albo podwyzszone albo
        obnizone. I trudno obwiniac o to rodzicow, bo wiadomo, ze nikt nie chce
        zaniedbac rozwoju swojego dziecka. Ale trzeba by sie bylo zastanowic czy
        rzeczywiscie trzeba az tak te maluchy meczyc, czy nie lepiej pozwolic im sie
        swobodnie rozwijac.
        Moja corka prawie nie raczkowala, od razu chciala chodzic. W Polsce
        rehabilitanci strasza, ze raczkowanie jest konieczne do prawidlowego rozwoju.
        Poruszylam wiec temat z amerykanska pediatra, ktora zajmuje sie moim dzieckiem.
        Uslyszalam, ze obecnie juz nie uwaza sie raczkowania za tzw. "kamien milowy" i
        ze w ogole nie jest to zadnen problem. Podobnie uwaza sie za przestarzale teorie
        dotyczace zakazu sadzania dzieci zanim zaczna samodzielnie siedziec oraz
        prowadzania za raczki zanim zaczna samodzielnie chodzic. Jak juz wspomnialam, o
        napieciu miesniowym dowiedzialm sie dopiero na polskim forum. Wiec prosze nie
        mowmy, ze rehabilitacja to nie moda ale podazanie z duchem czasu.
      • zefirekk Re: Moda na rehabilitację 20.02.09, 15:55
        pewnjie i każde 15min z rehabilitantem to 100zł mniej na koncie.
        Uważam, że panuje jakaś schiza na punkcie rehabilitacji. Najchętniej rehabilitowanoby wszystko co się rusza - bo jak nie pomoże to pewnie nie zaszkodzi. To jest chore.
        Moja pediatra uważa, że KAŻDE dziecko ma SWÓJ rytm rozwoju i nie można go popędzać - bo więcej z tego szkody niż pożytku. A "normy" to zwykła statystyka. Jak moje dziecko zaczęło się przekręcać z brzucha na plecy w wieku 3.5 miesiąca to inne musi w wieku 8,5 - żeby wyszła średnia 6 miesięcy...itd.
      • ewuncia.a Re: Moda na rehabilitację 05.03.09, 20:50
        naomi19 napisała:

        > Na prawdę dziwi mnie co tu piszecie. Chyba nie macie wykształcenia
        > medycznego, nie jeździłyście po ośrodkach z dzieciakami
        > upośledzonymi.

        A czy tutaj jest mowa o dzieciach upośledzonych? Wydaje mi się, że nie. Nikt nie
        kwestionuje potrzeby rehabilitacji, gdy rzeczywiście taka potrzeba jest. Moja
        córka ma 10,5 m-ca, pediatra wysyła nas do neurologa (oczywiście pójdę, bo jakże
        inaczej) tylko dlatego, że mała jeszcze nie staje na nóżki. Lekarka nawet nie
        zbadał małej pod tym kątem. Tylko od razu do specjalisty. I czy to nie jest
        moda? Przecież dziecko ma czas na naukę chodzenia do 18 m-ca życia.
    • gatsien Re: Moda na rehabilitację 12.02.09, 22:03
      Nie wiem czy pamiętacie zajęcia korekcyjne w podstawówce - tam naprawiało się
      krzywe kręgosłupy i inne, a teraz robi się to wcześniej, podczas rehabilitacji
      niemowląt. Poprawa asymetrii ciała u dziecka 5 miesięcznego jest łatwiejsza niż
      u dziecka 10 letniego. Dlaczego więc nie poćwiczyć teraz z dzieckiem w formie
      zabawy przez kilka miesięcy i uniknąć wieloletnich rehabilitacji i korekcji
      dziecka starszego...
      Nam kazano ćwiczyć metodą Vojty, bo dziecko duże, a mięśnie słabe, a to uważam
      już za przesadę. Po co torturować dziecko, skoro to samo można osiągnąć w
      przyjemniejszy sposób i w formie zabawy.
      • deodyma Re: Moda na rehabilitację 13.02.09, 01:36
        gatsien napisała:

        > Nie wiem czy pamiętacie zajęcia korekcyjne w podstawówce - tam
        naprawiało się
        > krzywe kręgosłupy i inne,

        co do zajec korekcyjnych to pamietam, ze mnie tez kazali na nie
        chodzic, a wcale krzywego kregoslupa nie mialamsmile
        dzis z perspektywy czasu, jak tak gadalam z przyjaciolka, ktora
        uczyla sie ze mna wlasnie w podstawowce, to chyba wyslali mnie na te
        zajecie glownie dlatego, bo jaja sobie na lekcjach w-fu robilam ze
        wszystkiegobig_grin
        dziwne tylko, ze jak zapisalam sie na walki wschodu w wieku 17 lat i
        poszlam na badania do klubu sportowego, wszystko bylo ze mna ok i
        krzywa nie bylamsmile
    • deodyma Re: Moda na rehabilitację 13.02.09, 01:30
      moje dziecie zostalo skierowane na rehablitacje dokladnie rok temu,
      gdy mialo 3 msc.
      bylo to wlasnie 13 lutego 2008 roku.
      pokazywali mi, jak mam z nim cwiczyc, dziwili sie, ze nie chce lezec
      na brzuszku a wtedy niby powinien juz lezec po poltorej godz w ciagu
      dnia...
      szczerze mowiac to na poczatku sie wkurzylam. mialam wrazenie, jakby
      usilowano mi wmowic, ze moje dziecko jest opoznione w rozwoju itd...
      a potem przestalam sie tym po prostu przejmowac i puszczalam mimo
      uszu to, co na rehabilitacji mowili.
      cwiczylam ze swoim dziecieciem jakies 3 msc, czyli od lutego do
      maja. potem okazalo sie, ze ze robi ogromne postepy i juz cwiczyc
      nie musialam a jedynie chodzic na obserwacje.
      obecnie jestem juz na wylocie i nasza rehabilitacje zbliza sie
      powoli ku koncowi. chodzimy raz na dwa tyg i moje dziecko ma
      masowane jedynie stopy.
      poniewaz juz chodzi, po ostatniej wizycie, ktora wypada w kwietniu,
      idziemy na ostatnia wizyte do lekarza i to wszystko.
      jedna z moich kolezanek od jakiegos czasu tez chodzi z corka na
      rehabilitacje i jest zla z tego powodu.
      mowi, ze to bez sensu bo na takie cwiczenia powinny chodzic dzieci,
      ktore sa naprawde chore.
      najsmieszniejsze jest to, ze ja chwala za postepy, jakie robi jej
      corka, a ona w ogole z nia nie cwiczy, poniewaz mala broni sie
      zaciekle przed tymi cwiczeniamibig_grin
    • alicja0000 Re: Moda na rehabilitację 14.02.09, 23:17
      też jestem takiego zdania. Nas już pediatra wysłał w 6 tygodniu do neurologa z
      tego powodu, że mój mały nie unosił główki leżąc na brzuszku. Owszem
      polecieliśmy na łeb na szyję- nie znamy się, w dodatku to nasze pierwsze
      dziecko. Nie czekaliśmy nawet na wizytę państwową tylko na drugi dzień od razu
      prywatnie. W poczekalni mnóstwo małżeństw z dziećmi różnego wieku. Byłam w
      szoku. Myślałam, ze my jedni będziemy. Neurolog stwierdził, że mały ma jeszcze
      czas na unoszenie główki z pozycji na brzuszku. Tym czasem tygodnie lecą a mały
      jak nie unosił tak nie unosił. Kolejna kontrolna wizyta u neurologa (tym razem
      państwowo przyszła nasza kolej) a neurolog chce nas na rehabilitację wysyłać.
      Nie podoba mi się ta książkowa presja w rozwoju dziecka. Każde dziecko jest
      inne, każde jest inaczej zbudowane. Mój jest np. długi i ma dużą głowę i jak
      stwierdziła neurolog jest mu ciężej ją dźwigać. Może nie postąpiłam mądrze nie
      decydując się na rehabilitację ale dla mnie to jest już ostateczność. Wierzyłam
      zawsze , ze moje dziecko jest zdrowe tylko potrzebuje troszkę wiecej czasu na
      naukę tej prostej dla innych dzieci czynności. I tak nie unosił do 11 tygodnia-
      naczytałam się w miedzy czasie w internecie różnych dołujących mnie historii o
      nieprawidłowym rozwoju, o opóźnieniu ruchowym itp. Przeczytałam kilka mądrych
      rad innych matek, które również ćwiczyły same w domu ze swoimi dziećmi, nie
      zdecydowały się na rehabilitację-zastosowałam się do metody kładzenia dziecka na
      swoich kolanach w poprzek na brzuszku tak aby główka była poza kolanami i proszę
      mały targa głowę aż miło. Na gó... mi ta rehabilitacja,stresy, jeżdżenie.
      Przyszedł czas i na niego. Dłuzej to trwało ale unosismile
      Bardzo nie podoba mi się wsadzanie wszystkich dzieci "do jednego gara" i też nie
      sądzę by kilkadziesiąt, kilkanaście lat temu ktoś kierował na rehabilitację czy
      przejmował się innym tokiem rozwojowym swojego dziecka.
      Teraz modne są słoiczki, ubranka next i rehabilitacje!!! smile temu trzeciemu nie
      dajmy się zwariować ...
      • carolina3 Re: Moda na rehabilitację 15.02.09, 10:21
        Mój synek za tydzień kończy dziesięć miesięcy.My trafiliśmy do neurologa jak
        mały miał pięć miesięcy (ze skierowania pediatry)zdiagnozowany miał jakoby
        przykurcz (krzywił główkę w jedną stronę dość znacznie)dodatkowo doktor
        stwierdził opóznienie ruchowe.(problem ciemiączka który wyszedł pózniej został
        pominięty przez wszystkich tych lekaży których odwiedziliśmy)Nie uwierzyłam
        poszłam do kolejnego lekarza który stwierdził ze przykurczu nie ma ale
        prawdopodobnie dziecko nie słyszy lub nie widzi kolejna bzdura.(trochu czytałam
        i wszystkie te diagnozy budziły moje wątpliwości)miedzy czasie kilku lekarzy
        mówiło o napięciu mięśniowym o niedotlenieniu.Po wielu stresach trafiłam do
        najlepszego neurolog w Krakowskim (moim zdaniem)która postawił diagnoze nic
        dziecku nie dolega wszystko to bzdura krzywienie glówki wyrówna sam. ona jako
        jedyna zauważył problem ciemiączka które w tych wszystkich bzdurach okazało
        się najważniejsze.My rehabilitowaliśmy synka 4 miesiące Vojtą bez sensu pewnego
        dnia po prostu powiedziałam dość tym bzdurom rehabilitant dobry ale wymyślał za
        każdym razem coś nowego a to już powinien siedzieć stać chodzić.Pamiętajmy są
        czasem sytuacje kiedy trzeba pokazać dziecko neurologowi ale dobremu,i nie dajmy
        się zwaryjować dzieci są różne i różnie się rozwijają.Dajmy im szansę.Ja jestem
        już mądrzejsza o te kilka doświadczeń.
        • agg3 Re: Moda na rehabilitację 15.02.09, 11:10
          moim zdaniem jest to w duzej mierze moda wsrod lekarzy ale i
          rodzicow. i nie tylko chodzi o rehabilitacje. w polsce jest "moda"
          na wiele rzeczy.
          mam porownanie pomiedzy polska i anglia.
          i ciesze sie, ze mieszkam tutaj i tu wychowuje dziecko. jest
          zdrowiutka, a ja o niebo spokojniejsza, bez zbednych zmartwien smile
          • oda100 Re: Moda na rehabilitację 15.02.09, 20:26
            mieszkam za granica i jak przegladam fora dzieciowe, to mysle ze to
            nie tylko moda, ale juz obsesja, wszystkie dzieci musza ksiazkowo
            sie rozwijac, wszystko musi sie miescic w centylach, centymetrach
            gramach, perfekcjonizm
            dziecko ma czas zeby usiasc do roku, zeby chodzic do 18 miesiecy...i
            tego sie raczej w Holandii trzymaja
            nie chodzi sie do ortopedy, o neurologu w ogole nie slyszalam...
            kontrole co miesiac odbywaja sie u pediatry

            a czy w szpitalach panstwowych tez jest u neurologa taki tlok??
            • dysann Re: Moda na rehabilitację 15.02.09, 20:49
              moda może i jest ale na konkretne metody rehabilitacyjne smile
              Lekarz pediatra kierując dziecko do neurologa wypełnia swoje obowiązki a nie
              kieruje się modą. Na całe szczęście wszedł w Polsce program wczesnej interwencji
              i wczesnej stymulacji rozwoju. Na całe szczęście pediatrzy są szkoleni aby
              wychwytywać nieprawidłowości MOGĄCE świadczyć o konieczności terapii.
              A tak zupełnie po za tym, uważam że każdy rodzic powinien mieć możliwość
              nauczenia się prawidłowej pielęgnacji noworodka i niemowlęcia. W większości
              przypadków szybko zakończonej rehabilitacji (branej mylnie za niepotrzebną,
              wymyśloną, modną) jest właśnie sama pielęgnacja - przewijanie, kąpanie,
              noszenie, zabawa itd
    • amidala Re: Moda na rehabilitację 15.02.09, 20:50
      Nie wiem, czy moda, czy wreszcie normalne, zapobiegawcze działania. Oczywiście,
      że każdy jest asymetryczny, ale jedni mniej, inni bardziej. Gdy się takie małe
      wady wygimnastykuje na początku życia, zamiast dać się im rozwijać, to dziecko
      ma zupełnie inny start i nie będzie za 20, 30 lat cierpieć na krzywy kręgosłup,
      czy inne bóle. Niestety, wiem po sobie. Mam niezdiagnozowaną dysplazję, tak
      małą, że w dzieciństwie nie rzucała się w oczy, ale teraz biodro mnie boli,
      krzywo chodzę, kręgosłup na odcinku lędźwiowym dokucza jak diabli. I gdy
      usłyszałam, że mój synek za bardzo się spinał jako niemowlę, i skręcał w jedną
      stronę, to nie czekałam aż przejdzie, tylko poświęciłam trochę czasu i wysiłku
      na całkiem przyjemne ćwiczenia, które i jego i mnie całkiem bawiły (metodą
      Bobatha, nie Vojty). Teraz ma 16 miesięcy, chodzi prawidłowo, wszystko jest w
      porządku pięknym, a ja mam czyste sumienie, że zrobiłam to co należało. Dobrze
      mi z myślą, że kiedyś będzie miał mniejsze problemy z plecami niż ja teraz.
      A czy nie widzicie, że nasze pokolenie jest krzywe, obolałe, pokręcone.
      Skoliozy, bóle, skaczące dyski, gdzie nie spojrzeć. To ma być normalne?
      • ciociacesia podpisuje sie pod kolezanką 16.02.09, 11:53
        lepiej naprostowac wady kiedy sa jeszcze maleńkie niz dac im wyrosnąc na cos
        powaznego
    • naomi19 Re: Moda na rehabilitację 19.02.09, 09:25
      Ostatnie Wasze posty mnie cieszą i uspokajają smile Dzięki bogu
      medycyna idzie do przodu i to co można szybko sie koryguje. Padło
      pytanie co może powodować zaniechanie rehabilitacji gdy jest ona
      konieczna juz w tak młodym wieku. Otóż wszystko zależy od wagi
      problemu. W przypadku poważnych spraw takich jak MPDz możemy w
      zasadzie wyprostować wiele wad na tym etapie, sprawić, że dziecko
      będzie się normalnie rozwijać, że wady nie będą postępować, będą
      cofać się, dziecko będzie normalnie lub w miarę normalnie
      funkcjonować w społeczeństwie. Tu z grupy ryzyka są mamy np które
      przeszły wszelakie choroby w ciąży jak różyczka i inne, piły
      alkohol, miały problemy z tarczycą w ciąży itp.
      W przypadku błahych spraw po prostu unikamy wszelakich wad, co
      spowoduje prawidłową sylwetkę, brak bólu w kolejnych latach życia
      nimi spowodowanych.
      Ktoś wyśmiewał się, że poćwiczył z dzieckiem raz w tygodniu a wada
      wyprostowała się mimo tego. Ja powiem, że dzięki temu. Nawet małe
      ilości ćwqiczeń mogą zdziałać cuda, bo stymuluje się wtedy dziecko.
      Nie trzeba ćwiczyć 8 godzin dziennie jak też ktoś pisał.
    • 07wamon Re: Moda na rehabilitację 20.02.09, 13:11
      polecam arttykuł dziecko.interia.pl/pierwsze-
      miesiace/choroby/news/13-sposobow-na-zdrowy-kregoslup,1262305,3979
      zastanawiam się tylko dlaczego niektórzy bronią się przed wczesną
      interwencją i czekają na utrwalenie nieprawidłowości.
      • naomi19 Re: Moda na rehabilitację 20.02.09, 15:15
        Dlaczego? świetnie wyszło to w tym temacie właśnie. Niewiedza,
        ignorancja, lenistwo, "a ja wiem lepiej od lekarzy i rehabilitatntów
        bo jestem najmądrzejsza". Widzę teraz, że to były tak na prawdę
        wyjątki, a większość ma zaufanie do lekarzy i nie zlekceważyłoby
        zaleceń lekarzy.
        • zuziakasi do naomi 05.03.09, 20:31
          wiesz..przeczytałam cały wątek..od góry na dół..
          przy niektórych wypowiedziach denerwowałam się bardziej, przy innych mniej..no ale cóż..
          mama zastanawia się dlaczego nie wyrosło krzywe spoeczeństwo.. może dlatego, ze kiedyś dzieci takie jak wczesniki np. umierały, albo niedotlenienia.. no cóż dziecko nie przezywało, albo lekko niedotlenione nie rehabilitowane, dziś nazwane "wioskowym półgłówkiem" bez chwili zastanowienia się dlaczego on taki jest.
          Inna mama pisze.. "przecież rehabilitacja nie przynosi efektów" pisze, bo nie wie.. pisze bo nie widziała dziecka, które wcześniej wykręcone dzięki ćwiczeniom dziś jest zdrowe
          ja tylko powiem tak..
          MAMY, które już mają taką wielką niewiedzę w rozwoju dziecka i chcą ją pogłębić..sytuacja.. dziecko poniżej 3 miesiąca życia, głowa podniesiona w leżeniu na brzuchu, a jakie ono silne jeszcze jak na przedramionach się opiera..tak tak masz silne dziecko...babcia ci to powie, pediatra ci to powie... tylko nie płacz jak będzie miało ADHD i nie poradzisz sobie z jego wychowaniem
          albo kciuk zaciśnięty powyżej 3 miesiąca.. hmm..nieważne, że wszkole będzie robiło dziury pisząc w zeszycie..wszystko jest nieważne.. tylko później nie płczcie.. nie płaczcie drogie MAMY jak będzie za póżno na rehabilitację
          • wind.of.change Re: do naomi 06.03.09, 11:19
            Może i faktycznie o rehabilitacji słyszy sie ostatnio dużo, ale czy to źle?
            Większość z Was się denerwuje, że rehabilitację zaleca się nie potrzebnie, ale
            przecież na wczesnym etapie rozwoju dziecka nie wiadomo jeszcze, czy jest
            zdrowe, czy może być chore, nie wszystkie nieprawidłowości neurologiczne
            wychodzą w badaniach, czasem jedynym objawem tego, że dziecko będzie miało
            mózgowe porażenie dziecięce jest właśnie ta nieszczęsna asymetria, później widać
            nieprawidłowości w odruchach, pod koniec 1 roku dziecko za bardzo nie garnie się
            do ruchu, a jak próbuje to mu jakoś nieprawidłowo to wychodzi i później diagnoza
            jest często szokiem, a wczesną rehabilitacją można było zmniejszyć objawy
            choroby, lub jeśli nieduże było uszkodzenie to całkowicie ją wyleczyć. Jednak
            99%dzieci z asymetrią nie będzie miało mpdz, ale to są dzieci, które później
            mają skoliozy, wady postawy, koślawe kolana, wypadające dyski, więc jeżeli można
            wczesnymi ćwiczeniami tego uniknąć to czemu nie? Czasem rehabilitacja jest
            wymagająca, ale w końcu czego się nie robi dla dobra naszego dziecka. Na
            wczesnym etapie nikt z lekarzy nie powie czy dziecko będzie miało poważne
            schorzenie czy "lekkie", bo tego nie wiadomo, dlatego zaleca się rehabilitację
            przy zauważeniu każdej nieprawidłowości, a z czasem widać które dziecko świetnie
            sobie samo poradzi, a któremu jest konieczna pomoc. Gdyby dopiero później
            kierować te naprawdę chore dzieci na ćwiczenia, to często odbiera się im
            możliwość prawidłowego rozwoju, bo im wcześniejsza rehabilitacja, tym większa
            szansa, że mózg dziecka nadrobi dzięki ćwiczeniom, to co zostało uszkodzone, a
            jeśli nie całkiem nadrobi, to znacznie poprawi swoje możliwości ruchowe.
          • seattelite Re: do naomi 06.03.09, 18:43
            MAMY, które już mają taką wielką niewiedzę w rozwoju dziecka i chcą
            ją pogłębić
            > ..sytuacja.. dziecko poniżej 3 miesiąca życia, głowa podniesiona w
            leżeniu na b
            > rzuchu, a jakie ono silne jeszcze jak na przedramionach się
            opiera..tak tak mas
            > z silne dziecko...babcia ci to powie, pediatra ci to powie...
            tylko nie płacz j
            > ak będzie miało ADHD i nie poradzisz sobie z jego wychowaniem
            > albo kciuk zaciśnięty powyżej 3 miesiąca.. hmm..nieważne, że
            wszkole będzie ro
            > biło dziury pisząc w zeszycie..

            a skad tobie to do glowy przyszlo dziewczyno? Mozesz podac jakies
            zrodla naukowe oprocz swojego palca, z ktorego to zapewnie wyssalas?
    • atucapijo Re: Moda na rehabilitację 06.03.09, 16:47
      Przeczytalam caly watek i:
      1. ucieszylam sie, ze moj synek podnosi glowe juz dawno i przewraca
      sie z brzucha na plecy, bo nie jest opozniony,
      2. zmartwilam sie tym co powyzej, bo bedzie mial ADHD,i polecialam
      sprawdzac, czy ma zacisniety kciuk, bo skonczyl juz 3 mce. akurat
      nie mial, ale mu sie zdarza. i powinnam pewnie leciec do neurologa
      czym predzej,bo ja to uwazalam za ceche dziedziczna, ja tez trzymam
      rece w piesc z kciukiem w srodku, a mam powyzej 3 miesiecy od ponad
      29 lat...
      3.stwierdzilam, ze moj pediatra nic nie zauwazyl, wiec jest OK,
      4.przestraszylam sie, bo moze to konowal i nie zauwazyl, a moze cos
      jest nie tak.
      5. ten neurolog to niedlugo bedzie bardziej MI potrzebny, niz mojemu
      dziecku, jak dalej poczytam takie watki...
      u mnei we Wloszech nei zauwazylam mody na rehabilitacje, moda na
      basen jest - ale tu w ogole basen jest oblegany, silownie z basenem
      tez, mimo, ze tam te baseny male, i jest tylko acqua gym a nie
      plywanie. moda za to jest na wzoki za 1000 Euro i wypasione zabawki
      i ubranka.
      Co do rehabilitacji, to ze mna na sali lezala dziewczyna, ktora
      urodzila syna 4300g, sama bedac malutka, i dziecko mialo krzywa
      stope, ze wzgledu na malo miejsca w macicy.Od razu dostala papier do
      terapeuty. mojemu pediatra wymyslila krzywe biodra, tez mi dali
      papier na USG, wyszlo idealne. Fakt, ze maly od urodzenia przekreca
      sie w prawo, nie wzbudzil niepokoju u nikogo.pytanie: mam zasuwac do
      jakiegos specjalisty, jesli teoretycznie madrzejsi ode mnie nie
      uwazaja tego za wskazane??? pomijam, ze tak samo jak kolezanka z
      USA, o napieciu i asymetrii przeczytalam na forum, tu nikt o tym nie
      mowi. a teraz mi zrobilyscie wode z mozgu, bede w Polsce za 2 tyg,
      na szczescie mam znajomego genialnego ortopede, pojde do niego na
      wywiad smile zobaczymy czy on tez czyta to forum i co powie na temat
      rehabilitacji... dotad robilam tak jak on kazal, sam ma 4 dzieci,
      wiec ma i wiedze, i doswiadczenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja