Pierwsze trudne dni-pomocy!

17.11.03, 09:42
Wczoraj wyszlismy ze szpitala.Mały urodził się zdrowy,ważył 3400.W szpitalu
wszystko było ok.Karmiła na "żądanie",spał dobrze.Mam za soba pierwszą noc z
dzieckiem w domu.Nie wiem,jak mu pomóc.Całą noc płakał,kiedy przystawiałam do
piersi to albo nie chciał albo po kilku minutacg wypluwał.Pokarm mam bo
sprawdzałam.Może zjadłam wczoraj za mało,no i obiad był trochę pikantny.Czy
to mogła byc przyczyna?
A może są jakies "ulubione"dania przez takich maluchów.A może to nie problem
z jedzeniem tylko cos innego?Poradźcie.
Ula i Synek z 13ego listopada
    • yola66 Re: Pierwsze trudne dni-pomocy! 17.11.03, 10:23
      Pikantny obiad to jest to co mogło zaszkodzić!!!! DZieciaczki nie lubią
      pikantynch rzeczy - ani konserwantów, ani soli, ani słodyczy. Ja po wyjściu ze
      szpitala zjadłam wymarzoną zupę pomidorową i moja dzidzia też płakała cała
      noc.... Poczytaj trochę o diecie karmiącej! Szczególnie na początku jest to
      bardzo ważne, żeby przestrzegać pewnych zasad. Potem brzuszek malucha powoli
      przyzywczai się do różnych smaków, ale na razie musisz dbać o dietę!!!!
    • bulion3 Re: Pierwsze trudne dni-pomocy! 17.11.03, 10:28

      Przede wszystkim gratuluję i życzę samych szczęśliwych dni z synkiem.
      Co do tego płaczu, to nie jestem ekspertem, ale biorę pod uwagę kilka opcji.
      Jedna - wydaję mi się, że winne może być Twoja zła dieta. Powinnaś unikać
      potraw pikantnych, smażonych, tłustych, a także nabiału /chociażby po to, aby
      uniknąć kolek, które pojawiają się mniej wiecej ok. 3 tygodnia życia maleństwa/
      Twoja kruszynka dopierao się narodziła i jej u. pokarmowy jest jeszcze nie do
      końca ukształtowany, dlatego naprawde uważaj co jesz. Moja córcia /10,5 m-ca/
      nigdy nie miał kolek, generalnie nie miałam problemu z płaczem przy ssaniu
      piersi, ale dlatego, że naprawdę narzuciałm sobie dośc okrojona dietę.

      Drugą przyczyną może być złe chwytanie brodawki przez Dziubdziusia.

      Proponuje Ci, abyś na poforum KARMIENIE PIERSIĄ poprosiła o poradę p. Monikę
      Staszewska. Naprawdę profesjonalistka, niejednej zrezygnowanej matce pomogła w
      tym temacie. Na pierwszej stronie edziecka są namiary telefoniczne, jeśli
      chciałabyś z Nią pogadać.

      Pozdrawiam b. serdecznie i życzę wytrwałości.

      Ula i Oliwia /1 styczeń 2003/
    • sylwik7 Re: Pierwsze trudne dni-pomocy! 17.11.03, 10:37
      Cześć!
      Gratuluje synka! A co do twoich problemów to nie sadze żeby miała znaczenie
      ilość tego co zjadłaś ale już jakość na pewno.
      Nie możesz w żadnym razie jeść przynajmniej przez I-szy m-c pikantnych
      potraw.Malca moze potem boleć brzuszek. Może mu też nie smakować pokarm
      szczególnie po takich rzeczach jak czosnek, cebula , ostra papryka itp gdyż
      przenikają do pokarmu i zmieniaja jego smak. Jedz ryż z drobiowym mięsem, z
      jabłkami (narazie gotowanymi), nieostry rosołek, bułki z dżemikiem, serkiem,
      robionymi w domu w folii schabem, drobiem., możesz jesć ziemniaki z gotowanym
      mięsem lub pieczonym w folii. Duszona marchewkę. I dopiero stopniowo wprowadzać
      nowe rzeczy najlepiej co dwa dni i obserwować reakcje dziecka. Musisz dużo pić -
      niegazowanej mineralnej, kompotu z jabłek.
      Możesz też pić herbatkę dla matek karmiących z Hippa.(ok.14 zł)

      Nie jedz żadnych cytrusów, kapusty, fasoli, grochu i innych ciężkostrawnych
      potraw.

      Możliwe też że jak obecnie wiele dzieci malec ma problemy z trawieniem krowiego
      mleka. Możesz spróbować przez jakiś czas odstawić mleko i wszystkie jego
      przetwory (jogurty, sery, bawarkę itp). I zobaczyć czy nie jest lepiej.
      Zapewniam cię że da się żyć bez tego (ja już ponad 7 m-cy nie jem nic
      mlecznego i jajecznego z uwagi na skazę białkowa córci).

      Sprawdź czy nie jest mu za gorąco, nie przegrzewajcie pokoju, nawilżajcie
      powietrze.
      Próbuj go kłaść na brzuszku przez chwilę i nie spuszczaj go wtedy z oka.
    • witka06 Re: Pierwsze trudne dni-pomocy! 17.11.03, 11:47

      serdeczne gratulacje!!
      pierwsze dni w domciu sa rzeczywiscie trudne, ale na szczescie wszystko sie
      normuje z biegiem czasu!! ja na poczatku (1,5m) jadlam tylko gotowane miesko,
      marchewke, ziemniaki, wedline troche nabialu (serek zolty, jogurt)z czasem
      zaczynalam jesc wszystko.moj synek nie mial wcale kolki!!
      poza tym musisz pamietac, ze twoja dzidzia znalazla sie nagle w zupelnie innym
      srodowisku, moze jest jeszcze troche przestraszona, czuje sie niepewnie w nowym
      otoczeniu i dlatego placze. poswiecaj jej jak najwiecej czasu, a zobaczysz,ze
      bedzie coraz bardziej spokojna. najbardziej teraz potrzebuje poczucia
      bezpieczenstwa czyli twojej bliskosci.
      pozdrawiam serdecznie, zycze duzo zdrowka i samych radosnych chwil
      wiola
    • witka06 Re: Pierwsze trudne dni-pomocy! 17.11.03, 12:24
      serdeczne gratulacje!!
      pierwsze dni w domciu sa rzeczywiscie trudne, ale na szczescie wszystko sie
      normuje z biegiem czasu!! ja na poczatku (1,5m) jadlam tylko gotowane miesko,
      marchewke, ziemniaki, wedline troche nabialu (serek zolty, jogurt)z czasem
      zaczynalam jesc wszystko.moj synek nie mial wcale kolki!!
      poza tym musisz pamietac, ze twoja dzidzia znalazla sie nagle w zupelnie innym
      srodowisku, moze jest jeszcze troche przestraszona, czuje sie niepewnie w nowym
      otoczeniu i dlatego placze. poswiecaj jej jak najwiecej czasu, a zobaczysz,ze
      bedzie coraz bardziej spokojna. najbardziej teraz potrzebuje poczucia
      bezpieczenstwa czyli twojej bliskosci.
      pozdrawiam serdecznie, zycze duzo zdrowka i samych radosnych chwil
      wiola
Pełna wersja