Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy...

17.02.09, 14:39
Mam 2-miesięczną dziewczynkę. Cudownie śpi od 24:00 do 12:00 w dzień
(z przerwami ok. 2 na jedzonko). W dzień natomiast jest istny
koszmar. Niestety nie mam nikogo do pomocy, sama zajmuję się w dzień
dzidziusiem...
Od godziny 12:00, na szczęście jest cyc - i jeszcze się tak
potwornie cieszę, że mała długo je, z pół godziny, po tym biorę ją
na kolanka i bawimy się. Za 5 minut się nudzi i zaczyna krzyczeć,
więc wstaję i chodzimy po domu pokazując różne rzeczy. Oczywiście
ciągle muszę coś pokazywać bo krzyk... Pochodzę tak z poł godziny i
zaczyna mi się chcieć jeść. Biorę małą do bujaczka z wieloma
zabawkami zawieszonymi na górze. Mam czas ok. 5 minut na zrobienie
sobie śniadania. Za 5 minut jest krzyk i albo jem w nerwach żeby jak
najszybciej zjeść, albo rzucam wszystko i biorę małą. Znów chodzę,
jest spokój. Po jakimś czasie już nie mam co pokazywać, siadam na
łóżku - krzyk - bo chyba o to chodzi że nic się przez kilka sekund
nie dzieje. Zaczyna mi się chcieć siku - lecę do łazienki - wielki
krzyk! Bo nic się nie dzieje.
Tak naprawdę to widzę, że tu nie chodzi o bycie ze mną, bo jeśli
jest ze mną a nic się nie dzieje to i tak jest krzyk. Po kilku
godzinach wreszcie czas na króciutki sen. Jakoś z krzykiem udaje mi
się ją ululać. I to jest czas abym zrobiła mężowi obiad. Nie zawsze
zdążam. No i słucham krzyku, rzucam wszystko i idę do niej. Jak leży
to niczym jej nie zajmę, krzyczy, jedyne uspokojenie to chodzenie z
nią po domu.
Tak wygląda mój dzień. Od 12:00 do 24:00 robimy bardzo króciutkie
przerwy na sen - boję się, że nie będzie spała w nocy - ale śpi tyle
ile chce - ale i tak są to kilkuminutowe przerwy. Ale bardzo rzadko.
Jedyny czas dla mnie to od 24:00 do tyle ile damn rady. Kładę się
spać ok. 4:00 i śpię z małą do 12:00.
Czy ktoś ma jakieś rady, pocieszenie - bo po takim dniu jestem tak
wykończona jak nigdy w życiu.
Jak ma reagować na jej krzyk - zawsze przybiegać?
Jak mam reagować na to, że nie chce siedzieć w miejscu - nawet gdy
jest zabawiana?
Mam ją ciągle nosić - bo tylko to ją uspokaja i jest zadowolona bo
może coś oglądać w taki sposób, jaki lubi?
JAK ZNALEŹĆ SOBIE CZAS? Chciałabym obejrzeć sobie już choć jeden
film...
    • kalinazkalinowa Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 15:02

      witaj w klubie mam krzykaczy tyle tylko, że mój maluch dłużej bawi
      się 1-1,5 godz. również sam jedzenie co 3 godz. 10 min jedzenia 1-
      1,5 godz. zabawy drzemki z krzykiem i płaczem i od nowa to samo
      też jestem ciekawa waszych rad
      • alicja.sunshine Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 15:15
        o kurczę!! zazdroszczę Ci że dziecko tyle śpi, chociaż wiem że im więcej śpi w
        nocy tym mniej w dzień.
        Jagoda dziś skończyła 3 miesiące i...od 7 dni śpi od 24-7/8 a za to w dzień są
        to kilkuminutowe drzemki.
        Myślę,że dziecko jest troszkę przyzwyczajone do ciągłego noszenia, ale jeśli
        wiesz że dziecko jest najedzone, przewinięte i nic się nie dzieje złego pozwól
        chwilkę się wypłakać, ciężko słuchać płaczu własnego dziecka ale to też jest im
        potrzebne(płuca dotleni, sił troszkę straci)i może uśnie na dłużej w dzień lub
        zacznie interesować się nowymi rzeczami na leżąco a nie na rękach.Ty też musisz
        mieć czas zjeść na spokojnie, w stresie to tylko wrzodów się nabawisz a zdrowie
        potrzebne do małego dziecka smile))

        Powodzenia z maluszkiem i nie trać sił smile))
        Pozdrawiam
        Alicja
      • anel22 Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 15:17
        też miałam taki problem włanczałam suszarke troszke posuszylam po
        brzusiu tak by poczuł ciepełko potem szumiała mu nad urzeczkiem a
        mały usypiał lub sie uspokajał...
        • camel_3d Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 16:17
          >włanczałam
          >urzeczkiem


          o jezu.....
        • carolinecat Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 12:15
          eee, a co to jest urzeczko????????? uncertain
          a tak serio, to takiej pisowni w życiu nie widziałam.
    • kalinazkalinowa Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 15:55
      my suszarkę wypróbowaliśmy w przypadku kłopotów z brzuszkiem
      faktycznie efekt jest wink
      z dwojga złego wolę przespane noce niż dniwink

      • patysia00 Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 16:08
        Moja mała tak miała zanim skończyła 2 miesiące. Ciągle na rękach i
        zero siedzeniasmile To nie tak, że dziecko przyzwyczaja się do
        noszenia! Skoro dziecko chce być na rękach to znaczy, że potrzebuje
        bliskości. Co byś chciała? Żeby dziecko ciągle samo leżało i się
        sobą zajmowało? Ja swoją nosiłam tyle ile chciała, przychodził mąż
        to nosiliśmy na zmianę. W końcu żeśmy ją wynosili i nie domaga sie
        tyle noszenia. Jeszcze czasami ma takie dni, że chce być ciągle na
        rękach. Jaką mam metodę? Kupiłam chustę. Wkładam małą do chusty i
        mam wolne ręce. Robie obiad, odkurzam i prasuję. Mała szybko się
        uspokaja i po około 30min zasypia. Teraz, jak przestała ciągle
        krzyczeć przesypia całe dnie. Budzi się co około 3 godziny na
        jedzenie i nie śpi z 1-1,5 godziny. W nocy śpi 5 godzin, później już
        budzi się co 2-3. Musisz wynosić małą, skoro tego potrzebuje.
    • camel_3d Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 16:15
      skoro wiesz, ze:

      mala jest najedzona
      naprzytulana
      naukochiwana
      i na pewno jej nic nei boli...

      to jest jedna metoda..

      odloz ja i nich placze... zobaczysz ze po jakism czasie przestanie i zacznei sie
      rozgladac co sie dzieje dookola.
      Moj misiek tek nie znosi bycia na podlodze, woli byc na rekach..ale ja nie mam
      ochoty taszyczyc 7 kg przez cal ydzein..i po prostu po jakism czasie odkladam
      go..najpierw mam 5 minut marudzenia i zwijania sie..a potemm... 40-50 minut
      zabawy, turlania si ei prob przekrecania.

      moze poloz ja na podlodze i pobaw sie z nic grzechotka, po jakims czasie na
      pewno sie zainteresuje..tylko cierpliwosc cie uratujesmile)
      • anel_ma Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 16:23
        > naukochiwana
        muszę to włączyć do swojego słownika, bo bardzo mi się podoba smile
        Będę Kicię ukochiwać wink super!
    • kalinazkalinowa Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 21:19
      camel ja się z tą teorią "niech się dziecko wypłacze"nie mogę
      zgodzić i chyba nie tylko ja ale również specjaliści m.in. pediatrzy
      2 miesięczne dziecko jest za małe aby samo się sobą zajęło gdy ma
      napad histerii moim zdaniem to może pogłębić problem
    • prawujkowa Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 21:34
      moja dziewczynka ma już 4 miesiące.
      jestem jedną z tych matek, które swojemu dziecku starają się poświęcić każdą minutę - a że to nie jest pedagogiczne - o jezu, trudno smile
      moje dziecko, podobnie jak Twoje, noce ładnie przesypiało, a w dzień - krótkie drzemki, karmienie co dwie godziny. i tak samo, jak Ty, nosiłam, lulałam, pokazywałam świat. ciągle coś do Niej gadałam, opowiadałam o wszystkim, o czym pomyślałam smile poza tym śpiewałam piosenki, mówiłam wierszyki. kiedy mała zaczynała płakać, myślałam sobie: no cóż - przecież ma prawo. byłam zupełnie spokojna, na luzie Ją wyciszałam - żadnych gwałtownych ruchów, mocniejszego kołysania, po prostu Ją przytulałam, chodziłam i sciszałam głos.
      a mała płakała właściwie za każdym razem, kiedy stawałam, kiedy się znudziła. trzeba z Nią było chodzić, ciągle coś się musiało dziać smile
      zmieniło się trochę około trzeciego miesiąca - już więcej czasu potrafi spędzić sama w leżaczku.
      pomyśl sobie i postaraj się zaakceptować, że to maleńka istotka, która nie umie sama się sobą zająć. jest tak słodko nieporadna, że potrzebuje Ciebie w każdej minucie niemalże. wmów sobie nawet, że jesteś cholernie zadowolona, że Ona bez Ciebie niczego nie potrafi wink
      trzymaj się, niedługo to się zmieni, zobaczysz smile
    • alpe Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 17.02.09, 22:05
      Niemowlaki 2 miesięczne potrzebują ok 16 godzin snu na dobę (chociaż np. mój
      synek w tym wieku spał ok 18 godzin na dobę)

      Z tego co piszesz Twoje dziecko śpi 12 godzin w nocy. Po wybudzeniu ze snu
      nocnego dopiero po kilku godzinach je usypiasz i śpi przez krótki okres czasu.

      Według mnie dziecko płacze bo jest niewyspane i przemęczone. Zamiast je cały
      czas zabawiać i zapewniać atrakcje typu bujaczek z zabawkami zawieszonymi na
      górze, co dla dziecka przemęczonego stanowi dodatkowe pobudzenie i tym samy
      płacz, zwyczajnie je uśpij. Odłóż do łóżeczka, ululaj( nie wiem jaki masz sposób
      na uspanie) Takie małe dziecko od momentu wybudzenia się ze snu nocnego powinno
      po okresie 1h, 2h (musisz zaobserwować jak szybko się męczy) iść spać, następnie
      1h, 2h czuwać i znowu spać.
      Ja jak tylko widziałam, że synek ziewa, trze oczka, robi się niespokojny,
      odkładałam go do łóżeczka gdzie natychmiast zasypiał.

      Zapewnij dziecku większą ilość snu. Być może maluszek będzie wówczas spokojniejszy.
      Pozdrawiamsmile
      • jolave1 Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 11:26
        > Z tego co piszesz Twoje dziecko śpi 12 godzin w nocy. Po
        wybudzeniu ze snu
        > nocnego dopiero po kilku godzinach je usypiasz i śpi przez krótki
        okres czasu.
        >
        > Według mnie dziecko płacze bo jest niewyspane i przemęczone.

        Myślę, że przemęczone nie jest, bo gdy się budzi z 12 godzinnego snu
        to w sumie też potrafi skupić się na zabawie ze mną przez 5 mint i
        jak nie będzie czegoś innego to krzyk.
        Dziękuję za słowa wsparcia typu - po 3 miesiącu będzie lepiej smile.
        Dzięki temu jest dla mnie nadzieja na spokojne siku, już
        niedługo... smile
        Co do chusty... nie wiem czy będzie odpowiednia... bo malutka się
        nudzi także na rękach jak nic się nie zmienia. A nie chodzi mi o to,
        żeby zasypiała w dzień na rękach, bo noce znów zrobią się ciężkie...
        Jeśli to ma się juź niedługo choć trochę zmienić to się potwornie
        cieszę!!! Ja w sumie jestem do niej uwiązana bo za żadne skarby nie
        chce pić mojego mleczka z butelki. Odwdziało jej się jakieś 3
        tygodnie temu - choć wcześniej nie było w ogóle problemu.
        Dziękuję wam MAMUSIE!!!
    • nomira Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 03:30
      Moj synek ma juz co prawda 7 miesiecy ale pamietam czasy, kiedy bylo u nas tak
      samo jak u Ciebie. U mnie 2 miesiac byl najgorszy, bo maly nie spal juz tal
      duzo, jak w pierwszym miesiacu a nie potrafil sie jeszcze niczym dluzej
      zainteresowac (w czym nie ma nic dziwnego).
      Pamietam, ze wszystko zaczleo sie zmieniac od 3 miesiaca i isc ku lepszemu. U
      Ciebie tez tak bedzie z czasem.
      Ja bym jednak nie zostawiala dziecka do wyplakania sie. Wiadomo, ze nie musisz
      pedzic, jak szalona jesli akurat jestes w lazience ale ja bym jednak zawsze
      reagowala nie mowiac juz o tym, ze po prostu nie moglabym sluchac placzaceog
      dziecka i nie reagowac.
      Glowa do gory, niedlugo bedziesz miala wiecej czasu.
      Ja wtedy spiewalam, robilam glupi miny, nasladowalam dzwieki zwierzat, dosc
      dlugo karmilam, Gapilismy sie lustro (on to lubil), chodzilam na spacerki i duzo
      mowilam. Powodzenia
    • mruwa9 Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 07:06
      kup chuste, nos dziecko w chuscie, bedziesz miala 2 w 1, wolne rece
      i zadowolone dziecko blisko Ciebie. Nie odkladaj dziecka do
      lozeczka, jesli nie lubi byc samo, ale postaw ja przy sobie w
      lezaczku, foteliku-kolysce, kojcu, i gadaj do niej gotujac czy
      robiac snadanie. Utrzymuj czesty kontakt wzrokowy, niech wie, ze do
      niej mowisz i z nia rozmawiasz i ze nie jest sama. Nie rozpiescisz
      dziecka (ona tak naprawde jest jeszcze bardzo malutka i ma
      organiczna potrzebe bliskosci),a z czasem na pewno pozwoli sie
      odkladac na coraz dluzej i bedzie coraz latwiej zajac jej sie soba
      sama czy zainteresowac czyms innym.
      • camel_3d Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 11:23
        popieram Mruwe!
    • delfinek1409 Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 09:08
      Przejdziesmile Nie martw się. Mój synek nma teraz 5 m-cy i od 2 to cudowne dziecko-spokojne, potrafi się samo bawic, ja mam czas dla siebie..ale jeszcze niedawno..2-3 miesiąc było cięzko. Tak jak piszesz należało szkraba nosić, a on i tak niezadowolony.Tak pisały poprzedniczki-dziecię potrzebuje bliskosci, nie potrafi się soba zająć. Musisz wytzymać, już niedługo. Jestem pewna, ze wkrótce zoientuje się, ze wokół sa kolorowe zabawki, kwiatki, obrazki i moc innych ciekawych rzeczy, na które mozna sie troche samodzielnie popatrzeć, a z niektórymi pobawić. Teraz jednak staraj się uspokoić i nie zostawiaj dzidzi samej i "niech popłacze". Ja nie wierzę w 'wentylację płuc", skoro płacze znaczy się czegoś a przede wszystkim kogoś (MAMY) potrzebuje. Wg. mnie tak malutkiego dziecka nie da sie rozpieścic nosząc na rękach. Nasz był ciągle noszony, przytulany, całowany i ukochiwanywink a teraz to słodki pogodny brzdąc, który leży teraz na kocyku, bawi się grzechotka a mamusi stara sie pomóc innej mamusi na forumwink Oby tak dalejsmile Powodzenia!
    • ania261178 Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 14:35
      A czy na 100% jesteś pewna, że maluszek się najada? Miałam podobny problem z
      moim synkiem: najpierw w ciągu 4 tyg przybrał 1500g i zaczęły nam się problemy z
      brzuszkiem. Jadł co 2 godziny, trwało to ok. 20-30 min i zawsze kończyło się
      wielkim krzykiem i płaczem. Spokojnie jadł tylko nocą i ładnie przesypiał. W
      dzień to był koszmar, nie dawał się odłożyć na leżaczek, nie płakał tylko na
      rękach, nie chciał spać. Próbowaliśmy go przestawić na 3 godzinne przerwy między
      karmieniami, ale pomogło to tylko na parę dni. W końcu wykończona psychicznie
      (żadna matka chyba nie czuje się dobrze jak jej dziecko odpycha ją w czasie
      karmienia i nie chce za nic cyca) wprowadziłam butelkę wprowadziłam butlę, no i
      teraz jest ok. Wyszło mi z tego, że mały po prostu był głodny-chociaż dużo czasu
      spędzał na jedzeniu, to się nie najadał. Pogadaj z lekarzem, może trzeba będzie
      dokarmiać. Dodam, że pokarmu miałam sporo, ale i tak nic to nie dawało. Trzymaj
      się, wiem że to są trudne sprawy
    • kalinazkalinowa Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 15:00

      A co jeśli ktoś już karmi butelką a mały je ponad normę wink ?
      • ania261178 Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 16:15
        Wiesz, to jeszcze zależy co uważa się za normę smile Niektórzy lekarze i położne
        twierdzą, że tabelki są tylko orientacyjne, wszystko zależy od dziecka. Mój
        synek też ma różny apetyt, jak wsunie pełną butlę (200ml) a raz 90-100 ml.
        Staram się tylko pilnować żeby nie jadł częściej niż co 3 godz, bo lekarz nam
        powiedział, że średnio tyle czasu trzeba na strawienie mieszanki, z pokarmem
        idzie szybciej. Jak już bardzo marudzi, to daję mu między karmieniami (tak 2-3
        razy dziennie) herbatkę ułatwiającą trawienie Hipp - to też zalecenie lekarza.
        Odpukać, jest niezle. Mały zje, troszkę się pobawimy a potem usypia na 2-3
        godzinki. Aha, Mateuszek ma 12 tygodni, więc już trochę ustalony dzień, chociaż
        po przejściu na butlę trzeba było ustawiać wszystko od nowa smile
    • quelquechose Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 19:33
      A ja zgadzam sie, ze jest przemeczone. To co, ze spi 12 h - a podejrzewam, ze i
      tak mniej, bo ostatecznie ma 2 karmienia w miedzy czasie. Z doswiadczenia wiem,
      a moja dwumiesieczna coreczka ostatnio przesypia ciurkiem 8-9 h (bez karmien!),
      ze gdy po 1,5 h aktywnosci (w ciagu dnia) mala robi sie marudna i placzliwa,
      tzn. ze jest zmeczona i nalezy odlozyc ja do lozeczka. Po 15 min juz spi. Jesli
      nie, to pewnie boli ja np. brzuszek, ale zazwyczaj taka diagnoza jest ok. Nie
      wiem, o ktorej Twoja coreczka ma drugie karmienie, ale jesli to ok. 8 czy 9 to
      moze warto ja wtedy troche zabawic i ustalic jakis porzadek w ciagu dnia. Mala
      najwyrazniej nie wie, czego oczekiwac. Powinnas przeplatac jedzenie, aktywnosc i
      sen w miare potrzeb, ale przewidywalnie. Wydaje sie, ze Twoja mala ma nieco za
      duzo bodzcow na raz i to pewnie tez powoduje placz i zmeczenie.

      Oczywiscie kazde dziecko jest inne, ale warto sprobowac smile. U mnie sie sprawdza!
    • semi-dolce Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 18.02.09, 23:41
      Przychodź zawsze kiedy płacze. Dzięki temu po jakimś czasie będzie
      spokojniejsza, będzie wiedziała, że jeśli zawoła ty będziesz, więc nie będzie
      wołać bez powodu, będzie się czuła bezpiecznie.

      A co do ciągłego noszenia - w chustę ją, będziesz miała wolne ręce a dziecko
      powinno się wyciszyć.
      • ania261178 Re: Ciągle płacz - 2-miesięczniak - pomocy... 19.02.09, 08:11
        Pewnie, że to może być przemęczenie, no ale to zazwyczaj dziecko daje wcześniej
        pewne znaki, że już ma dość zabawy i chce spać. Mój synek trze oczy i szarpie
        się za uszko, wtedy wiem, że zabawki na bok i trzeba pobujać smile Niestety, rada w
        sumie jest jedna: obserwuj malutką i próbuj różnych rzeczy. A najlepiej idz do
        lekarza albo pogadaj z położna, może coś doradzą. Zgadzam się z tym żebyś
        reagowała na każdy płacz, tak małe dziecko obecności matki potrzebuje ciągle,
        nauczy ją to, że na mame zawsze może liczyć. Głowa do góry, dzieci potrafią nam
        dać w kość, ale za to ten uśmiech na widok mamy wynagradza wszystko!
Pełna wersja