przytulanka konik morski f. price-kto ma?

18.02.09, 18:42
czesc, widzialam w jakims czasopismie zabawke konik morski F Price,
ktora niby pomaga w usypianiu, gra, swieci i wydaje dzwiek
oceanu.kosztuje stowke na allegro, jak ma byc bublem to troche
duzo... macie takie koniki?jakie sa wasze doswiadczenia? pomaga
faktycznie usypiac maluchowi, czy go tylko rozprasza i denerwuje? bo
moj synek usypia bez zadnych muzyczek, itp, albo sam w lozeczku,albo
na lozku jak sie kolo niego poloze, i tak sie waham czy kupic.
przyznam sie, ze bardziej mi by sie podobal ten szum oceanusmile)) ale
troche glupio spac z konikiem w moim wieku hahahahah...
    • beliska Re: przytulanka konik morski f. price-kto ma? 18.02.09, 19:27
      Konika to jak masz chęć kup dziecku, ale nie psuj tego co dobre, dając mu do usypiania. Rozproszy dziecko nauczone spokojnego zasypiania. To co swieci, gra siłą rzeczy rozprasza przynajmniej moje dziecko, chyba że to dioda od cd i lecąca cicho nudna kołysanka.
    • zytka08 Re: przytulanka konik morski f. price-kto ma? 18.02.09, 21:15
      my mamy konika, jest super, co prawda muzyczka gra dosyć głośno, ale synek ma
      radochę jak go włącza i wyłącza sam sobie.I raczej nie pomaga zasnąć, tylko
      służy do dziwnych zabaw wieczorową łóżeczkową porą. Cena 100 jest zdecydowanie
      przesadzona, ja na allegro pół roku temu kupiłam za 55, a w smyku udało mi się
      kupić dla koleżanki za 49. Poluję teraz dla kolejnej koleżanki, raz był za 75,
      wydawało mi się drogo, ale za 100 to już niezłe przegięcie
    • bamboletta Re: przytulanka konik morski f. price-kto ma? 18.02.09, 23:08
      rzeczywiście problem. skoro napisałaś, że twój synek zasypia bez muzyczek i sam
      w łóżeczku, to po co chcesz mu kupić jeszcze grającą zabawkę do spania? pomyśl,
      czy ty byś zasnęła z taką muzyczką przy uchu..... człowiek do snu potrzebuje
      raczej spokoju i ciszy, a nie piosenek.
    • atucapijo Re: przytulanka konik morski f. price-kto ma? 19.02.09, 15:33
      no wlasnie dlatego pisze, ze sobie bym kupila raczej, niz synkowi smile
      ja nie umiem spac przy radiu, telewizji, itp, i maluch ma to chyba
      po mnie... usypia czasami sam, czasami nie, ale zawsze przy
      minimalnej liczbie bodzcow... zrezygnuje, albo kupimy pozniej
      jako "dzienna" zabawke.
      co do ceny - znalazlam we wloskim internecie za 16 euro smile
Pełna wersja