spragnona_herbaty
21.02.09, 16:46
Hej Dziewczyny, zadam pytanie, które być może będzie dla wielu z was nieco śmieszne, jednakże sama jeszcze nie mam tego rodzaju doświadczenia z dziećmi a sprawa bardzo mnie nurtuje.
Otusz byłam ostatnio świadkiem opowieści pewnej Babci:
Dziecko w wieku od 8 do 12 m-cy zachorowało na grypę żołądkową, głównym objawem była mocna biegunka. Mama dziecka (mając oczywiście jak najlepsze chęci) dała dziecku do picia soczek marchwiowy, chyba coś w rodzaju Kubusia, w każdym razie kupowany i nie rozcieńczony z wodą.
Po czym stan dziecka bardzo się pogorszył (bodajże biegunka się nasiliła), do tego stopnia że wymagało jechania do szpitala.
Nie wiem jak historia się skończyła, w każdym razie ów Babcia nie mogła darować mamie dziecka, że była tak lekkomyślna i dała mu taki właśnie soczek do picia, że jak już powinna dać kleik czy kaszkę.
I teraz drogie mamy bardzo proszę o informację:
Czy naprawdę jeśli dziecko jest chore i ma biegunkę nie wolno podawać mu soku z marchwi? Tylko z marchwi, każdego rodzaju soku, czy też może nie wolno wtedy podawać żadnych płynów?
I czy ten zakaz dotyczy tylko biegunki czy też jakiegoś szerszego spektrum chorób?
Jak już wspominałam nie mam o dzieciach i ich chorobach bladego pojęcia i nie rozumiem co jest takiego złego w dopajaniu dziecka z biegunką. Ja pewnie dałabym prędzej soczek niż kaszkę, bo soczek ma w sobie więcej płynów. Bardzo proszę o wyjaśnienie jak to jest…?