naczynko czy naczyniak???

23.02.09, 12:36
U mojej 3miesięcznej córki pojawia się wypukła czerwona plamka na czubku
główki.Na początku po porodzie(poród naturalny)było to mniejsze płaskie jakby
sieć pękniętych naczynek.Natomiast teraz zrobiło się dużo bardziej ukrwione i
wypukłe. Czy ktoś miał do czynienia z takim znamieniem? Lekarka stwierdziła że
do 1roku powinno zginąć ale nic na to nie wskazujesad
    • mamaneluni Re: naczynko czy naczyniak??? 23.02.09, 13:08
      Moja córeczka ma naczyniaka na rączce powyżej łokcia. Jest czerwony
      i wypukły. Po porodzie miała w tym miejscu ledwo zauważalną różową
      kropeczkę której ja bym nawet nie zauważyła ale pediatra powiedziała
      żed to prawdopodobnie znamie. W szybkim tempie naczyniak zaczął się
      powiękaszać tak do ok 4 miesiaca życia. Byłam u chirurga
      naczyniowego z córką jak miała pół roku-powiedział mi że to typowy
      naczyniak i że prawdopodobnie sie wchłonie do 3 roku życia lub
      szybciej. Mowił że te naczyniaki zaczynają zanikać między 1-2 rokiem
      życia.
      Przejdź się do pediatry i poproś o skierowanie do chirurga
      naczyniowego i przejdź się dla świętego spokoju.
    • oliwia5000 Re: naczynko czy naczyniak??? 23.02.09, 13:09
      obserwuj to uwaznie czy sie nie powieksza bo jesli to naczyniak mozesz miec
      potem problemy zeby to zlikwidowac
      moja kolezanka walczy z naczyniakiem u dziecka juz 2 lata - rozroslo sie malej
      na pol policzka
      • anettchen2306 Re: naczynko czy naczyniak??? 23.02.09, 14:08
        Obserowac i jezeli sie powieksza NATYCHMIAST zasiegnac opinii
        chirurga naczyniowego lub dzieciecego. Naczyniaka na przedramieniu
        miala nasza mala. Najpierw byla to mini-plamka, jak po ukaszeniu
        komara, zupelnie plaska. Potem z tygodnia na tydzien zaczela sie
        rozrastac, az przyjela rozmiary pokaznej nabrzmialej truskawki,
        widac ja bylo pod cienszymi koszulkami. W momencie, gdy zaczela sie
        gwaltownie powiekszac dostalismy od pediatry skierowanie do chirurga
        dzieciecego. Najpierw probowal zamrazania w znieczuelniu miejscowym.
        Nie dalo to jednak nic, poniewaz temperatura dziala tylko na 2-3 mm
        w glab skory. Zamrazania wypuklych zmian jest wiec bez sensu,
        oberwalo sie naszemu pediatrze, ze zwlekal. Gdyby naczyniaka
        wymrozono zaraz na poczatku, odbyloby sie bez zabiegu w pelnej
        narkozie. Naczyniaki u 70% dzieci zanikaja do 1 roku zycia. Moga
        jednak zanikac az do 8-10 roku zycia! 30% ma "pecha" i naczyniak sie
        nie wchlania. Chirurg, do ktorego sie udalismy polecil
        natychmiastowy zabieg. Na cale szczescie: po wycieciu tego
        paskudztwa okazalo sie, ze to, co my widzielismy na zewnatrz to jak
        wierzcholek gory lodowej - 3/4 tkwilo w glebszych warstwach skory.
        Pozniejsza operacja laczylaby sie z przeszczepem skory! Mala zostala
        zoperowana gdy miala 4,5 mca. Spedzilam z nia lacznie 3 dni w
        szpitalu. Nasz chirurg byl zdania, ze powiekszajace sie w duzym
        tempie zmiany u tak malych dzieci nalezy BEZWZGLEDNIE usuwac. Moga
        one zaniknac z wiekiem, nie musza jednak. Czas moze dzialac na
        niekorzysc.
        • karolina_marta Re: naczynko czy naczyniak??? 23.02.09, 14:12
          Mój synek ma naczyniaka na policzku. Pojawił się w 3 dobie po porodzie. Najpierw
          było to jakby naczynko a potem się rozrosło. Chłopiec ma 17 miesięcy, naczyniak
          nie zmniejszył się.
    • asix04 Re: naczynko czy naczyniak??? 24.02.09, 16:22
      U mojej córci naczyniak pojawił się jak miała 2 tyg, wyglądało to jak niewielka,
      płaska, czerwona plamka nad górną wargą. Pediatra obejrzał, stwierdził ze to
      naczyniak pewnie i zniknie. Plamka rosła, stała się wypukła i czerwona jak
      truskawka.Rosło ciągle. Przy kolejnej wizycie dostałam skierowanie do onkologa
      do poradni naczyniaków i znamion w Instytucie Matki i dziecka. Przed wizytą
      musiałam zrobić usg jamy brzusznej i przezcięmiączkowe mózgu, bo jak stwierdziła
      pediatra, naczyniaki mogą występować w tkankach miękich w jamie brzusznej oraz
      nacieki mogą znajdować się też w mózgu, co podobno jest rzadkie ale czasem jest
      i jeśli uciska to moze prowadzić do jakiejś dysfunkcji. Usg nie wykazało zadnych
      zmian. Do instytutu trafiliśmy jak mała miała 5mies. Tam lekarz obejrzał,
      stwierdził, ze to naczyniak jamisty i ze sie wchłonie po pierwszych urodzinach i
      że trzeba zrobić zdjęcie, obserwować i pojawić się do kontroli po skończeniu
      przez dziecko roku.Mała teraz ma 8mies, naczyniak wielkości monety 1 groszowej.
      Czasem mam wrażenie, ze rośnie, czasem, że jest mniej wypukły, ale nie widzę,
      żeby się wchłaniał.Lekarz powiedział jeszcze, że naczyniaki mogą zanikać nawet
      do 5 rż lub dłużej.Ostatnio często się zastanawiam czy jednak nie skonsultować
      tego w jakiejś prywatnej klinice dermatologicznej - co nie znaczy,ze lepiej i
      powiedzą mi coś innego, ale wiem również, ze coraz więcej rodziców jednak nie
      czeka i usuwa takie zmiany w takich klinikach. Mają tam specjalne lasery,
      którymi usuwa sie naczyniaki.Kilka dni temu znalazłam również forum
      naczyniaki.pl, trochę poczytałam, jest tam też nazwisko lekarza, który zajmuje
      się naczyniakami i operuje je w Gdańsku. Pewnie nie wszystkie nadają się do
      operacji ale skonsultować mailowo na pewno warto. Moja mała zbliża się wielkimi
      krokami do roczku a znamię jak jest tak było.
Pełna wersja