O krwi w kupie jeszcze raz...

24.02.09, 10:17
Przeczytałam juz chyba ze dwa razy wszystkie posty z wyszukiwarki na temat
krwi w kupie...
U mojego 3 miesięcznego obecnie synka kropki i niteczki krwi( oraz śluz) w
kupie pojawiają
się od 3 tygodni. Dwukrotny posiew kału- ujemny.Prawdopodobnie
alergia...Jestem na diecie bezmlecznej,nie jem też czekolady,jajek, ryb,
warzyw, owoców.( Jem bułki, chleb,kaszę mannę, duszone lub gotowane mięso,
ziemniaki,ryż).
Nie zrezygnuję już z żadnego produktu który jem obecnie bo nie uważam żeby
jakieś restrykcyjne diety były korzystne dla zdrowia matki.
Pozostaje mi tylko przejść na Nutramigen lub karmić dalej,czekać i olać tą
krew w kupie...
Poradźcie coś !!!
Czy to samoistnie ma szansę minąć bez wyeliminowania alergenu???
    • olifra Re: O krwi w kupie jeszcze raz... 24.02.09, 10:41
      a czy podajesz może małemu jakieś witaminy doustnie. Pytam sie bo w przypadku
      mojego synka, wit B6 w tabl.plus kwas foliowy w tabl. dawały taki same odjawy.
      Lekarz zmieniła mi tylko witaminę B6 na Multicebion w płynie i wszystko minęło.
      • azik77 Re: O krwi w kupie jeszcze raz... 24.02.09, 10:55
        Jeżeli jesz, to wyeliminuj jeszcze rosół- ja doprowadziłam nim moja
        córkę do skazy białkowej. Byłam na ścisłej diecie przez 2 tyg.,
        zmiany na skórce prawie zniknęły, a teraz od 2 tygodni wprowadziłam
        biały ser, jogurt naturalny i żółty ser (oczywiscie w rozsądnych
        ilosciach)i jak dotad nic sie nie dzieje. Na rosół patrzeć nie moge,
        a swojego czasu jadłam praktycznie codziennie smile
    • niecierpliwa3 Re: O krwi w kupie jeszcze raz... 24.02.09, 11:37
      Mleko jest w białym chlebie i bułkach. Ja kupuję tylko pieczywo z opisanym składem.
      Jeżeli to skaza białkowa, niepotrzebnie pozbawiasz się warzyw i owoców.
      Może warto zrobić testy w kierunku alergii? Teraz są już możliwe nawet u takich
      maluchów, a przynajmniej byłaby jasność.
      • embeel Re: O krwi w kupie jeszcze raz... 24.02.09, 12:03
        mleko w formie serwatki jest w często składnikiem białego pieczywa, jak napisała
        niecierpliwa3. Może spróbuj piec sama chleb, to wcale nie aż takie trudne. I
        nawet nie zajmuje tak strasznie dużo czasu wink.
        No i wróć do warzyw i owoców, nie ma sensu się ich wyzbywać, a gdzie witaminy?
        Co do rosołu, to myślę, że warto by jednak go jeść od czasu do czasu ze względu
        na właściwości wzmacniające - w rozsądnych odstępach - ważne jest źródło
        pochodzenia mięsa, najlepiej aby był to prawdziwy wiejski kurczak, nie
        hodowlany, bo często uczula to, czym są "pakowane" kurczaki, a nie samo białko.
        I pomyśl o zastępczych białkach, np. soczewicy i innych strączkowych, bo potem
        Ty będziesz miała problem z kośćmi.
        M

        --
        Zdobyliśmy Południe
        • katorz Re: O krwi w kupie jeszcze raz... 24.02.09, 13:45
          Dzięki dziewczyny za porady...
          Rosołu jako takiego nie jem ( ale dodaję kostkę rosołową do krupniku).
          Ale żeby wyeliminować wszystkie chemikalia jakie dodają do żywności to chyba bym
          musiała założyć gospodarstwo ekologiczne...
          Wszystkie witaminy (D3 i K) odstawiłam w zeszłym tygodniu ( jak przeczytałam
          post o uczuleniu na Vit D3)
          Już mi ręce opadająsad
Pełna wersja