skierka27
25.02.09, 09:02
Drogie Mamy i Tatusiowie,piszę,bo już nie wiem jak sobie z tym radzić.Moja córcia zaczęła 5 miesiąc.Nigdy nie spała w nocy jakoś rewelacyjnie,ale z perspektywy czasu stwierdzam,że jako noworodek więcej potrafiła przesypiać w nocy ciągiem niż teraz.
Karmimy się piersią.Mała zasypia ok 21.Do 23 potrafi się obudzić już 3 razy.Daje jej cyca ilekroć się obudzi,bo inaczej płacze,wierci się i całkowicie wybudza.Po 23 budzi się coraz częściej.Po każdym dostawieniu do cyca kłade ją do łóżeczka.Po którymś razie w nocy już nie mam siły tak jej targać w tą i z powrotem,więc biorę ją do nas do łóżka i śpimy.Po 15,20 minut i znowu cyc.Efekt jest taki,że obie się nie wysypiamy.
Nie chodzi mi o mnie,bo ja daję radę,tylko po pierwsze: po takiej nocy mała ciągle marudzi,a po drugie: wydaje mi się,że takie karmienie w nocy non stop nie jest dla niej dobre.No i muszę jakoś ten problem rozwiązać.
Myślałam,że im będzie starsza,tym będzie lepiej,ale jest coraz gorzej,budzi się coraz częściej.Biorąc pod uwagę,że może być to potrzeba ssania,próbowaliśmy jej dać smoka,ale ona nie chce.Próbowaliśmy też dokarmiać na noc,no bo może głodna,ale i to nie zdało egzaminu.Nie mam już pomysłu co dalej.
Jestem gotowa poświęcić nawet kilka nocy,ale nie wiem co zrobić,żeby spałą dłużej.Dodam,że oszukiwanie wodą nie wchodzi w grę,bo ona nie toleruje smoczków butelkowych.Pije z kubeczka niekapka,ale w nocy go nie chce.Nawet jeśli nie będę spała,tylko za każdym razem ją brała i dawała cyca,to i tak bez sensu,bo nie rozwiązuje problemu.
Czy ktoś z Was przez to przechodził i może coś doradzić?Jak taką noc zorganizować,żeby ona zaczęła przesypiać ciągiem chociaż 2godz?Będę wdzięczna za wszelkie rady

Pozdrawiam

M.