Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej?

25.02.09, 11:28
Moja córeczka ma 10 m-cy , do tej pory śpi ze mna i meżem w łóżku,podjadając
kilka razy w nocy cyca,w dzień usypia na łóżku przy piersi, a ja co chwila
sprawdzam czy jeszcze spi , bo juz raczkuje i boje się żeby nie spadła.Jednym
słowem i noc ciężka bo ciasno i w dzień muszę czuwać.Dziś stwierdziłam ze
dość, połozyłam małą do łóżeczka i po 15 min ryczenia zasnęła !!! , ja byłam
przy niej i trzymałam za rączkę , gładziłam po pleckach i główce.Poradźcie czy
pójść za ciosem i na noc zrobic to samo czy małymi krokami, zaczynając tak jak
dziś od drzemki dziennej.Ona jednak jest cyckoholikiem i pieszczochem, moze
jak ja tak zupełnie odstawie to bedzie to dla niej za dużo i lepiej stopniowo,
pomóżcie ,podpowiedzcie.
    • elzbieta_1983 Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 25.02.09, 11:41
      hej, ja co prawda tego problemu nie mam, bo mała zasypia od początku w swoim
      łóżeczku (pierwsze 3 miesiące potężne kolki więc usypiałam na rękach i
      odkładałam do łóżeczka),a le myślę, że może faktycznie małymi kroczkami, żeby
      jej nie zniechęcićsmile od drzemek dziennych tak jak Ty i ja bym zaczęła.
      Ale..zawsze możesz sprawdzić jak ona na wieczorną próbę zareaguje, czytałam tu
      trochę i nektórym rodzicom świetnie poszło za ciosemsmile
      • wulab Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 25.02.09, 11:45
        Tak myśle czy jak inaczej bedzie w dzień a inaczej w nocy to mała nie zgłupieje,
        moze lepiej jedną metodą...Zresztą to dopiero pierwszy raz zobaczymy co będzie
        dalej..
    • martasz123 Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 25.02.09, 13:12
      A nie możesz małej przełozyc do łóżeczka jak zasnie na łóżku? Może
      sie nie obudzi. I chociaż nie bedzie zasypiała zmeczona płaczem. Bo
      wiesz jak do tej pory ciągle przy Was zasypiała i z Wami spała i jak
      jest takim pieszczoszkiem to moze być dla niej naprawde wielki szok.
      Ja córeczkę też usypiam na łóżku i w dzień odkladam ja do łózeczka i
      nawet sie nie przebudzi, śpi ok 2-3 godz smile . A w nocy śpimy razem,
      bo jeszcze karmię piersią, chociaż były noce kiedy ją odkladaliśmy
      (na śpiąco)i spała ładnie w łózeczku.
    • igna-sia Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 25.02.09, 14:49
      Zdecydowanie "pójść za ciosem" jak to określiłaś! Jak będzie raz
      sama w łóżeczku, a raz z Tobą w łóżku zasypiała to zrobisz jej
      mętlik w głowie. Nie będzie rozumiała czemu jednym razem może z mamą
      a innym nie i będzie z Tobą walczyć. 15 minut płaczu jak na pierwszy
      raz to bardzo dobry wynik. Przygotuj się, że czasem może dłużej się
      buntować. Może też się okazać, że wieczorem zaśnie bez problemu - u
      mnie tak było - mała buntowała się przy drzemkach w dzień, a
      wieczorem radośnie zasypiała w swoim łóżeczku, nawet nie musiałam
      być wtedy w pokoju.
      • ziomas.1 Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 25.02.09, 20:22
        Polecam książkę Elizabeth Pantley "Noc bez płaczu". Mądra, ciepła
        książka,fajne metody dla różnych dzieci (i rodziców), można w
        naprawdę nieinwazyjny,delikatny sposób uczyć dziecko samodzielnego
        snu.
    • wulab Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 25.02.09, 21:08
      Niestety odkładanie po zaśnięciu nie wychodzi, mała się wybudza, juz nie raz
      próbowałam, ona w ogóle ma dosyć czujny sen i jeszcze skubana w nocy prawie
      przez sen szuka czy jestem przy niej.Jeszcze jednym problemem jest wybudzanie
      parokrotne wieczorem zanim zaśnie na dobre lub raczej ja położę się do łóżka,
      czyli od pierwszego zaśnięcia ok 19.30 jeszcze tak dwa razy przebudza się z
      płaczem i ja jej wtedy cyca i śpi, smoczka nie chce.Myślę że dopóki nie polubi
      łóżeczka i nie zaakceptuje spania w nim w dzień, wieczory pozostaną bez
      zmian.Dzięki dziewczyny za sugestie i rady .Pozdrawiam.
    • wulab Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 18.03.09, 19:46
      Chciałam zakończyć swój wątek , może któraś z Was skorzysta z moich
      doświadczeń.No cóż małymi kroczkami ale udało się!!! mała śpi w łózeczku w dzień
      i jak na razie połowę nocy, zasypia raczej szybko ok 5 minut, bardzo rzadko
      płacze raczej sobie gada po swojemu,zachęcam wszystkie mamy bo za cene kilku
      dramatycznych pierwszych razów zyskujemy wygodny sen swój i dziecka,sama nie
      wiem czemu tak długo zwlekałam , niepotrzebnie bałam się łez córeczki , mam
      wrażenie że lada dzień spanie w łóżku będzie dla niej mało wygodne. Dodatkową
      zaletą samodzielnego zasypiania jest umiejętność ponownego zaśnięcia po
      wybudzeniu,nie zawsze muszę lecieć do małej czasami pokręci się w łóżeczku i
      znowu zasypia.
      • anita_zu Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 18.03.09, 20:32
        Gratuluje, i zainspirowana Twoim postem chyba zaczne uczyc synka
        spac w swoim lozeczku (ma teraz 8 mc). Tez karmie go piersia i maly
        nie zna smoczka. A wlasnie, chcialam sie zapytac czy udala Ci sie ta
        sztuka bez "zapychania" dziecka smoczkiem? Bo tego boje sie
        najbardziej, jakos nie wyobrazam sobie ze synek zasnie
        bez "ciumkania" piersi na dobranoc.
    • wulab Re: Pierwszy sukces w zasypianiu , co dalej? 18.03.09, 21:04
      Moja mała jakiś miesiąc temu zrezygnowała ze smoczka, po prostu zaczęła go
      nagminnie wypluwać i często nawet ze złością wyrzucać kiedy chciałam ja zapchać
      np w nocy.Zasypia w mojej obecności, siedzę przy łóżeczku i ja głaszczę albo coś
      nucę, na początku kiedy płakała lub raczej ryczała nie pozwalał się nawet
      dotknąć taka była zła a ja ja delikatnie ale stanowczo przytrzymywałam żeby nie
      wstała i tak się mordowałyśmy rekord to 1 godz 10 minut ale było warto !!!, po
      dwóch dniach juz był postęp, sama się dziwiłam że tak szybko załapała.
Pełna wersja