jak to jest z tym ulewaniem?

26.02.09, 22:52
dlaczego dzieci wogole ulewaja?
czy to nadmiar pokarmu?
chyba nie..bo misiek ulea i po 100 i po 200 mlsmile
na poaczatku mylalem, ze to nadmiar pokarmu, ktory si enie zmiescil w
zaladku..ale po tym jak przetestowalem mniejsze ilosci mleka..tez ulewal..
wiec o co biega? bo mi si ejuz nie chce zmeinac 10 razy dziennie bluzekbig_grin
    • mika_p Re: jak to jest z tym ulewaniem? 26.02.09, 23:50
      U mojej córki ulewanie było reakcją na pomidory, mleko i nektarynki, które
      jadałam. Po takim śniadaniu przebierałam ją 6 razy dziennie. Jak nie jadłam, to
      ulewana ilość nie dochodziła nawet do ciuszków.
      • semi-dolce Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 00:39
        U camela to chyba nie to smile
        • mika_p Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 01:21
          A co, na pepti jest? Bo to butelkowe dziecię, dobrze kojarzę? Jak nie na pepti
          czy innym nutramingenie, to bym sprawdziła trop alergiczny.
          Tym bardziej, że moje, to samo, co ulewało po mleku, pomidorach i nektarynkach,
          do tej pory nie tknie pomidorów i nektarynek oraz czystego mleka, a krótko po
          roku miało epizod z pepti bo na nabiał skórnie reagowało.
          I jako starsze niemowlę kilkakrotnie wymiotowało z przyczyn nieznanych w sumie,
          ale wśród podejrzanych zawsze był burak albo żółtko. Buraków owo dziecko nie
          tknie, żóltka z jajka na twardo też nie ruszy.
        • camel_3d Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 08:50
          > U camela to chyba nie to smile

          maly ma chyba alergie na mleko... ale przedtem nie ulewal..od jakichs 2 tygodni
          dopiero.
    • anaveronika Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 00:50
      moj tez ulewa. Nosze go do odbicia, czasem sie odbije porządnie, czasem słabo albo wcale. A pozniej sie ulewa bez wzgledu na to czy sie odbiło czy nie. U niego to czesto jest takie chlusniecie, ilosciowo nieduze, ale jest. No i oczywiscie gdy dostaje czkawki. Gdy tylko usłysze pierwsze czkniecie staram sie podłozyc malemu pieluche pod brode, ale bywa roznie. Od kilku dni praktykuje sliniaki, po całym dniu kilka sie zbiera do praniasmile
      • camel_3d Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 08:52
        u mnie to wcal enie jest takei pewne..w ciagu dnia..potrafi puscic pawia..ale w
        nocy gdy dostanei mleko o 24..odkladam go do lozka bez odbiscia..i nie ulewa..a
        dostaje tyle samo co wczesniej.. smile Dzis przespal od 20 do 5 ranosmile
        • elzbieta_1983 Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 09:02
          moja miała taaakie ulewania (najczęściej chlustania) że hej, kupiłam zagęszczacz
          w aptece (NUTRITON) i wszystko przeszło, a normalne ulanie jest związane z
          niedojrzałością układu pokarmowego i zwieracza, który do końca jeszcze nie
          pracuje jak powinien, żeby zatrzymywać treści w brzuszkachsmile
          • marsupilami_08 Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 09:05
            U nas czesto bylo wylewanie bo mala troszke lasuch jest na cyca i zwykle przejadala.
            • camel_3d Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 09:28
              czyli jedyne rozwiazanie, zeby uniknac prania i przepbeirania...sliniak
              calo-cielnysmile))
        • karro80 Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 10:31
          Trop Smerfetki jest dobry, zwłaszcza, że wcześniej nie ulewał.
          Może palucha od ręki także sobie głęboko do gardla wsadzić i wtedy
          błe.
          Albo szaleje w dzień za mocnosmile- wysiłkowo może rzygnąć.
          Zobacz też czy się aby bardziej nie ślini niż wcześniej, bo może też
          być krztuszenie się śliną.

          Ale jeśli to coś z powyższych to niestety nie upilnujesz.

          Ja się przyzwyczaiłam - najpierw częste ulewki klasyczne, później
          rzadsze z wyżej wym powodów.
          Staraj się, żeby dziecka dodatkowo nie stresować w trakcie i po
          rzygnięciu(wiem, że czasem mozna szału dostać).
          Teraz jak moja się zaksztusi czymś to da się zainterweniować i dość
          często zapobiec dalszemu rozwojowi sytuacjismile- przemawiając
          spokojnie acz z wesołym akcentem i glaszcząc po główce.

          Acha, mąż kiedyś nie mógł wyjść ze zdumnienia, że w można
          przewidzieć kiedy dziecko zrobi błee i przygotować pieluchę i złapać
          całość wymiotu w tak krótkim czasiesmilePotrenuj, a nie będziesz
          przebierałwink
          • camel_3d Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 13:26
            karro80 napisała:

            > Trop Smerfetki jest dobry, zwłaszcza, że wcześniej nie ulewał.
            > Może palucha od ręki także sobie głęboko do gardla wsadzić i wtedy
            > błe.
            > Albo szaleje w dzień za mocnosmile- wysiłkowo może rzygnąć.
            > Zobacz też czy się aby bardziej nie ślini niż wcześniej, bo może też
            > być krztuszenie się śliną.

            dua szans, ze to czasem rzyg sportowysmile maly potrafi pawia puscic kiedy lezy na
            brzuszku i sieo troche miota..ale to jedno.. drugie to jakies 5 minut po
            jedzeniu... trudno przeczekam. kupilem 2 sliniaki "calo-cielne" i zakladam i juzsmile
            • karro80 Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 13:33
              To będzie to, niestety.
              Trenuj reflekswink, lepiej łapać w pieluszkę tetrowąsmile, chyba że synek
              nie chce pobić rekordu w rzygu na odległość, rzygu na największy
              zahaftowany obszar, rzygu na najwięcej zahaftowanych osób itp, wtedy
              luz, "całocielny" śliniak wystarczy.
              Jeśli jednak ma zapędy do bicia rekordów to cienko widzę, oby nie.
              Ja mam w domu mistrzynię olimpijskąwink
    • smerfetka8801 Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 10:00
      a mnie przyszło do głowy co innego.camel piszesz,ze mały nie ulewa w nocy.a może
      po posiłku w dzień bardzo aktywnie bawi się???moja córka nie miała problemów z
      ulewaniem ale kiedy zrobiła się bardziej mobilna i zaczęła np wkładać stopy do
      buzi zaczęła też ulewać.
      • anaveronika Re: jak to jest z tym ulewaniem? 27.02.09, 13:00
        u nas tez tak jest. Gdy maly zje spokojnie, bez płaczu, od razu zasnie, to nie ulewa. Ale gdy zacznie rączkami wymachiwac, kręcic sie, to i zaraz ulewa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja