Problemy z ulewaniem...

08.03.09, 16:02
Mam problem z moją 3-tygodniową Lidzią.
Po każdym karmieniu (piersią) próbuję ją odbić. Czasem (rzadko) udaje się ale w większości przypadków poprostu jej się nie odbija. Zasypia na moim ramieniu po pół godziny różnych zabiegów "odbekujących". Praktycznie za każdym razem kiedy kładę ją do łóżeczka ulewa jej się, czasem nawet w niemałych ilościach. Zaraz potem dostaje czkawki więc ją podnoszę, jak czkawka przejdzie to zasypia i wtedy jest happy. Śpi z główką przekręconą lekko na boczek więc się na szczęście nie krztusi ale ma przez to cały czas glutki w nosku. No i śpi później niespokojnie, wydając różnego rodzaju odgłosy.
Próbowaliśmy już różnych metod odbijania, z marnym skutkiem, a także metody z podniesieniem jednej strony łóżeczka - również nie działa. Mam wizytę kontrolną u lekarza za dwa dni więc zdecydowanie wspomnę o tej "przypadłości"...
Czy ktoś miał może podobne doświadczenia?
Proszę, podzielcie się poradamiwink
    • tanoshii Re: Problemy z ulewaniem... 08.03.09, 16:10
      Mój tak miał przez 7 miesięcy. Przeszło samo. To zazwyczaj normalne u małych dzieci i nic na to nie poradzisz.
      • korrra Re: Problemy z ulewaniem... 08.03.09, 19:41
        Mój 3 miesięczniak ulewał non stop przez pierwsze 2 miesiące życia,
        mimo prób odbijania rzadko to się udawało, a ulewał bardzo dużo.
        Bałam się czy się nie zakrztusi w nocy, boję się zresztą do tej
        pory, choć zauważyłam że ulewa znacznie mniej. Obfite ulewanie jest
        objawem skazy białkowej, niestety potwierdziło to się u mojego
        synka. Z drugiej strony ulewanie to normalna rzecz u dzieci,
        niektóre ulewają inne nie.
        Mijemy nadzieję że minie z wiekiem.
    • smplipcc Re: Problemy z ulewaniem... 08.03.09, 20:09
      Nic sie nie przejmuj z tym ulewaniem mówię to z własnego
      doświadczenia.Miałam też taki kryzys,kiedy małej to wreszcie się
      skończy ale się już skończyło.Ulewała tak mocno że dziennie musiałam
      ją przebierać chyba z 6 razy po kazdym karmieniu i dużo.Zawsze był
      mokry cały kaftanik a czasami jak leżała w bujaczku to i
      śpioszki.Problem się skończył gdy zaczęła się podnosić.A więc głowa
      do góry i radzę sie nie martić i cierpliwie czekać na koniec
      ulewania.
    • caarolcia Re: Problemy z ulewaniem... 08.03.09, 20:27
      skąd my to znamywink ulewanie to normalna sprawa u maluszków. uzbroić
      się w cierpliwość to najlepszy pomysł. a tak poza tym bardzo fajna
      rzeczą jest Nutriton dostępny w aptekach bez recepty cena ok. 15-20
      zł za 135g. Jest to specjalny zagęstnik (bezglutenowy) do mleka -
      zarówno dla dzieci karmionych piersią jak i butelką. Jest to po
      prostu to co dodają do mleka AR. Minus dla karmiących piersią jest
      to że trzeba pokarm ściagnąc i podawać butelką ale możesz robić tak
      choc parę razy dziennie jeśli boisz się np że dzidzia sie nie
      najada. dodam jeszcze że smoczek musi mięć wiekszą dziurkę najlepiej
      do kaszkismile a zakup zagęstnika wychodzi o wiele taniej niż kupowanie
      mleka AR (to dla mam butelkowychsmile)
      • titamax Re: Problemy z ulewaniem... 09.03.09, 14:20
        ja tez stosuje nutriton, jest rewelacyjny!!! Moja corka ulewala
        bardzo mocno, czasami to az chlustala. Od pierwszego podania
        nutritonu problem zniknal. Na poczatku to tylko mialam problem z
        karmieniem bo przez zwykle smoczki nie chcialo mleko zageszczone
        nutritonem przeplywac a z kolei smoczki kaszkowe byly za duze dla
        coreczki bo na poczatku mleko jest dosc rzadkie a dopiero po jakims
        czasie gestnieje na tyle aby sie dziecko nie krztusilo. Wiec
        zaczelam karmic lyzeczka i butle poszly w odstawke. Sluza teraz
        tylko do nocnego karmienia na spiocha juz bez nutritonu. Na spiocha
        corka nie ulewa wink
    • semi-dolce Re: Problemy z ulewaniem... 08.03.09, 21:24
      Po cycku nie ma konieczności odbijania.
      Na czkawke najlepiej podać pierś.
      Ulewanie mija samo.
    • prawdziwyiwonka1974 Re: Problemy z ulewaniem... 08.03.09, 22:41
      moje ostatnie dziecko jako jedyne starsznie ulewalo od urodzenia
      nawet po odbiciu,chlustalo jej z z buzi i noska.w nocy ze wzgledow
      bezpieczenstwa zeby sie nie zadlawila podawalam jej bebilon ar przez
      pierwsze 3 miesiace zycia,potem juz dodawalam kleik do
      mleka,ulewania sie zmniejszyly
      • evian5 Re: Problemy z ulewaniem... 09.03.09, 13:47
        moj syn ulewa znacznie mniej od kiedy przestalam pic mleko i jesc nabial.
    • linkap_wawa Re: Problemy z ulewaniem... 09.03.09, 17:43
      Moj 2,5 miesieczny Krzys tez ulewa - od urodzenia praktycznie. Masakra! Ma tak
      samo jak twoja Lidzia. Zrobilam malemu USG i wyszlo ze ma refluks. Przypadlosc
      podobno u niemowlakow czesta i z tego co lekarz powiedzial, tego sie nie leczy -
      jesli dziecko przybiera na wadze i nie ma powiklan w postaci zapalen ucha i
      plucek. Na to czas najlepszy jest czas. Po karmieniu robie mu sliniak z
      pieluchy, druga klade na ramie - i zmieniam jak juz bardzo mokre. Czasem uda mi
      sie ochronic jego ubranko i swoje tez - kwestia wprawy i wyczucia. Jak ubranko
      srednio mokre to zeby niepotrzebnie nie trzachac podczas przebierania podkladam
      taki duzy wacik. Wiem jednak jak deprymujace to moze byc i czasami wymiekam.
      Teraz jest troszke lepiej, bo ja malego dokarmiam i podaje mu mleko Emfamil A.R
      (dla ulewajacych dzieci), ale zupelnie ulewania nie da sie wykluczyc. Acha! Na
      noc klade Krzysia na brzuszku - jak uleje to mniejsza mozlwosc zachlysniecia.
      Lacze sie z toba w bolu i mam nadzieje, ze szybko przejdziesmile
Pełna wersja