wpływ promieni roentgena na cycowanie

10.03.09, 08:29
wczoraj moja młoda musiała mieć zrobione prześwietlenie stawów biodrowych a ja
ją trzymałam. w przychodni pielęgniarka kazała mi podpisać oświadczenie, że
jestem świadoma konsekwencji z tym związanych i zabroniła karmić piersią przez
2-3 dni. młodej to nie przeszkadza bo bardzo chętnie wcina mleko modyfikowane,
ale ja po dzisiejszej nocy mam inne odczucia. mimo iż wieczorem ściągnęłam
mleko to dziś rano piersi prawie eksplodowały uncertain wyguglałam kilka artykułów,
gdzie piszą, że promienie roentgena nie mają wpływu na jakość mleka - może
ktoś zna to z autopsji?
    • igna-sia Re: wpływ promieni roentgena na cycowanie 10.03.09, 11:14
      To jakaś głupota, że po prześwietleniu się nie karmi. Ja robiłam
      zdjęcie zęba i karmiłam, nigdzie nie znalazłam informacji, że ma to
      jakiś wpływ na mleko.
      • matysiaczek.0 Re: wpływ promieni roentgena na cycowanie 10.03.09, 11:18
        nie ma wpływu na mleko w cycu...bzdury jakieś,
        • matysiaczek.0 Re: wpływ promieni roentgena na cycowanie 10.03.09, 11:26
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=90812089&v=2&s=0
          a to na poprawę humoru i nt
          • agatka.007 Re: wpływ promieni roentgena na cycowanie 10.03.09, 14:03
            Też się z tym zetknęłam prześwietlając stawy mojej drugiej córy. Pani w poradni
            nakrzyczala na mnie, że karmiaca na badanie przyszła i odmówiła zbadania
            dziecka. Popłakałam się i zlitował się na de mną ojciec dziecka, które było
            naświetlane wcześniej, przytrzymał moje dziecko. Wtedy nie wiedziałam,że rtg nie
            ma wpływu na mleko, ale dziś wiem na 100% ,że jest to badanie bezpieczne dla
            karmiącej, miałam prześwietlenie klatki piersiowej i lekarz od razu zezwolił na
            karmienie syneczka. Powiedział,że rtg nie wpływa na jakość mleka.
    • osa551 Re: wpływ promieni roentgena na cycowanie 10.03.09, 14:56
      Ciekawostka przyrodnicza, bo ja nie dalej jak 2 tygodnie temu byłam z młodym w
      szpitalu na prześwietleniu głowy i trzymałam mu tę głowę, żeby się nie ruszał.
      Miałam na sobie to ołowiane ubranko, ale tak czy inaczej mnie naświetliło, po
      prześwietleniu karmiłam go przez chwilę na oczach radiologa, żeby się uspokoił.

      Potem karmiłam przez 2 dni w szpitalu na oczach lekarzy, którzy doskonale
      wiedzieli, że miał rentgen i że ja go trzymałam.

      Ktoś Ci chyba bajek naopowiadał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja