karod
12.03.09, 11:41
Witajcie. Szukalam podobnego tematu, ale nie znalazlam. Prosze o
wasze doswiadczenia.
Mieszkam za granica, na czerwiec mam termin porodu. Miesiac pozniej
w lipcu chcemy przyjechac do Polski ogolnie do moich rodzicow i JA
chce "odpoczac" z malenstwem u nich kilka tygodni, zwlaszca ze to
miesiac wakacyjny. Dodatkowo planowalam JEDEN wypad na 2-3 dni do
rodziny mojego meza, aby pokazac dziecko (tam i tak nie ma warunkow
aby dlugo siedziec). Jesli by ktos jeszcze z dalszej rodziny, czy
znajomych chcial sie z nami zobaczyc, to ja nie mam nic przeciwko,
aby mogli do nas przyjechac (roddzice tez nie-to towarzyscy ludzie).
Moj maz sobie juz rozplanowal wakacje po swojemu i poumawial sie z
kolegami i kuzynostwem, ze bedziemy ich odwiedzac !!! Robilismy tak
do tej pory, bo my przyjezdzalismy do Polski i kazdego
odwiedzalismy. Niestety nie mieszkaja oni wszyscy w jednej okolicy -
jest to cala zachodnia sciana Polski. Do mojej rodziny dalszej nawet
nie myslalam jechac, bo mieszkaja jeszcze dalej.
Prawie sie poklocilismy, bo on juz sie umowil, a jego zdaniem to
nikt z jego strony nie bedzie chcial przyjechac do mnie (czyt. moich
rodzicow) i ewentualnie przenocowac. Zreszta 100-200 km mozna chyba
przyjechac rano i pod wieczor pojechac, jak komus zalezy.
Czy waszym zdaniem przesadzam? Jakbysmy odwiedzali ludzi to on by
sie bawil, grilowal, piwkowal a ja bym musiala pilnowac mala, karmic
ja (piersia) itp. itd. Czy moje podejscie jest samolubne?