Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mies.

12.03.09, 11:41
Witajcie. Szukalam podobnego tematu, ale nie znalazlam. Prosze o
wasze doswiadczenia.
Mieszkam za granica, na czerwiec mam termin porodu. Miesiac pozniej
w lipcu chcemy przyjechac do Polski ogolnie do moich rodzicow i JA
chce "odpoczac" z malenstwem u nich kilka tygodni, zwlaszca ze to
miesiac wakacyjny. Dodatkowo planowalam JEDEN wypad na 2-3 dni do
rodziny mojego meza, aby pokazac dziecko (tam i tak nie ma warunkow
aby dlugo siedziec). Jesli by ktos jeszcze z dalszej rodziny, czy
znajomych chcial sie z nami zobaczyc, to ja nie mam nic przeciwko,
aby mogli do nas przyjechac (roddzice tez nie-to towarzyscy ludzie).

Moj maz sobie juz rozplanowal wakacje po swojemu i poumawial sie z
kolegami i kuzynostwem, ze bedziemy ich odwiedzac !!! Robilismy tak
do tej pory, bo my przyjezdzalismy do Polski i kazdego
odwiedzalismy. Niestety nie mieszkaja oni wszyscy w jednej okolicy -
jest to cala zachodnia sciana Polski. Do mojej rodziny dalszej nawet
nie myslalam jechac, bo mieszkaja jeszcze dalej.

Prawie sie poklocilismy, bo on juz sie umowil, a jego zdaniem to
nikt z jego strony nie bedzie chcial przyjechac do mnie (czyt. moich
rodzicow) i ewentualnie przenocowac. Zreszta 100-200 km mozna chyba
przyjechac rano i pod wieczor pojechac, jak komus zalezy.

Czy waszym zdaniem przesadzam? Jakbysmy odwiedzali ludzi to on by
sie bawil, grilowal, piwkowal a ja bym musiala pilnowac mala, karmic
ja (piersia) itp. itd. Czy moje podejscie jest samolubne?
    • semi-dolce Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 11:58
      Po pierwsze to twoje czy wasze dziecko? Nie rozumiem tego, że u znajomych to o
      by sie bawił a ty byś musiała opiekować się dzieckiem. Chyba we dwoje
      powinniście się opiekować, a nie tylko ty? Po drugie to wakacje trzeba
      dostosować do niemowlęcia. Po trzecie dziecku tak małemu to akurat bez różnicy
      zazwyczaj, można z nim jeździć i chodzić w gości do woli. Po czwarte nie martw
      się na zapas. Jak dziecie się urodzi to mu się odmieni. Poza tym jeśli nie
      chcesz, to mówisz jasno, że nie, nie idziesz w gości z dzieckiem, jak ktoś chce
      je poznac to zapraszasz do siebie i koniec.
    • mruwa9 blad, blad, blad 12.03.09, 12:06
      za duzo zalozen i planow, a wszystko moze wziac w leb, gdy urodzi
      sie dziecko i bedzie demonstrowalo swoje wlasne zdanie na temat
      podrozy i odwiedzin.
      Poczekaj, urodzisz, zobaczycie, co sie bedzie dzialo, na co
      bedziecie miec sily, warunki i ochote, a na co nie. Teraz nie warto
      o to toczyc piany.
      • anita_zu Re: blad, blad, blad 12.03.09, 12:25
        Dokladnie, mruwa racje ma. Podobno wiekszosc niemowlat uwielbia jazde
        samochodem i natychmiast w aucie zasypia. Acha! Moj darl sie w
        nieboglosy przez pierwsze 3 miesiace. nie nawidzil fotelika, samochodu
        i ogolnie najlepiej czul sie u mamy przy piersi. JAk Ci sie taki
        jegomosc trafi, to Wasze plany i tak i tak spala na panewce.
      • delfinek1409 Re: blad, blad, blad 12.03.09, 13:06
        Przed podjawieniem się Patryka, wszystko miałam ułozone i zaplanowane. Często toczylismy o to bitwy z mązulem, bo on z znatury jest bezplanowysmile Co ma byc to będziesmile Jakies tam ogólne założenia i już. Pojawienie się synka wszystko zmieniło, nie mozna nic zaplanować bo a to płacze, a to nie chce spać i przez to placze, a to trzeba nakamić..Całe szczęscie dziecie coraz starsze i rozumne, więc trochę ławtiejsmile Więc w pełni popieram mruwe-daj na luz! Nie wiesz jak Ty bedziesz się czuła-ja dochodziłam do siebie przez prawie misiąc, jak dziecie bedzie reagowało na nowe miejsca (mój jest z tych niesmiałych, więc kazda nowa twarz to bunt:, jak będzie spłao-ze 3 noce nieprzespane i mężulek zmieni zdanie nt. spotkań. Poza tym myslę, ze po narodzinach będziecie chcieli być przede wszystkim ze sobą, a nie w otoczeniu chocby najbliższych ale w końcu obcych ludzi. Więc poponuję założyć ogólnie, ze jedziecie do Polski (dla mnie to już to jest wielkim wyzwaniem), a jak przebiegnie wizyta to się okaże późniejsmile

        W kazdym razie zyczę miłych pierwszych we trójkę wakacjismile Powodzenia
      • mikams75 Re: blad, blad, blad 13.03.09, 13:35
        popieram mruwe, plany upadna jak nic.
        Dziewczyna jeszcze musi wziac pod uwage to jak sie sama bedzie czula i czy
        bedzie miala ochote na zabawy, wizyty, podroze itp.
        Duzo zalezy od malucha, przebiegu pologu itd. ale tego nie da sie zaplanowac.
    • zawszexyz Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 12:34
      nie wiem gdzie mieszkasz ale w anglii czeka sie 4 tygodnie na
      paszport wiec zakladajac ze urodzisz w terminie to musialabys od
      razu po porodzie skladac wniosek zeby zdazyc z lipcowym wyjazdem ,
      nie wiem jak w innych krajach, moze czeka sie krocej , trzeba tez
      wziac pod uwage ze niektore linie lotnicze wpuszczaja dzieci od 4
      tygodnia zycia, chyba ze wybieracie sie samochodem
      • mikams75 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 13.03.09, 13:37
        o wlasnie... zapomnialam tez o formalnosciach. Ja na sam akt urodzenia czekalam
        3 tygodnie a bez aktu urodzenia nie ma co wystepowac o paszport!
    • sabciass Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 12:36
      W życiu bym się na to nie zgodziła, po pierwsze będziecie męczyć
      dziecko, ciągle nowe miejsca, ludzie zamieszanie, taki maluch
      potrzebuje spokoju!! W ten sposób wykończycie siebie i dziecko. Nie
      wydaje mi się, aby ktokolwiek miał wam za złe że nie jeździcie z
      miesięczniakiem jak szaleni po całej polsce. Trzepnij męża porządnie
      w łep za głupie pomysły.
    • karod Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 13:28
      Dzieki za odpowiedzi. Tez jestem zdania, zby niczego "na twardo" nie
      planowac i tego nie robie. Zwlaszcza w nowej sytuacji. To nasze
      pierwsze dziecko, a ja w dodatku kompletnego doswiadczenia z
      niemowletami nie mam... maz tez nie. Jak slysze placzace dziecko to
      od razu czuje sie zmeczona.

      Moze za bardzo panikuje, eh...

      Co do mojego K to nie mam watpliwosci, ze mi pomoze w opiece (juz
      teraz sie bardziej przejmuje ode mnie). Tylko sobie chlopak nie
      zdaje kompletnie sprawy, ze dziecko wymaga uwagi.
      Nasze wakacje do tej pory to byly podroze i imprezowanie prawie
      kazdego wieczora. Jak sobie wyobraze to jezdzenie po ludziach z
      malenstwem przy piersi i na torbach to juz mi sie odechciewa. Niemal
      przed oczami mam te "oblewanie" narodzin z kazdym po kolei!!! Juz od
      K podczas i po takiej imprezie pomocy raczej sie nie spodziewam.

      Eh musialam sie troche pozalic...
      Mam nadzieje, ze bedzie jak mowicie... sam przejrzy na oczy wink
      Pozdrawiam
      • elf1977 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 13:37
        Dorodziców rozumiem, choć podróż może być ciężka. Ale szarpać
        dziecko na imprezy? Prawie noworodka? Ja dziecko chroniłam od
        niepotrzebnych bodźców, imprezowanie przy niemowleciu to zly pomysł.
        Spokój, odpoczynek, szacunek dla małego człowieka. Po co narażać go
        na kontakt z obcymi, wirusami, bakteriami...nie rozumiem.
      • mruwa9 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 14:10
        karod napisała:

        >> Co do mojego K to nie mam watpliwosci, ze mi pomoze w opiece (juz
        > teraz sie bardziej przejmuje ode mnie). Tylko sobie chlopak nie
        > zdaje kompletnie sprawy, ze dziecko wymaga uwagi.
        >
        Uwagi, jak uwagi. Przede wszystkim zaspokojenia wlasnych potrzeb. A
        imprezowanie przy grillu i wodeczce co wieczor stoi lekko w
        sprzecznosci z potrzebami noworodka, choc niektorym, tym spokojnym,
        sypiajacym slynne 20 godzin na dobe, to moze i nie przeszkadza, z
        tym, ze to raczej wyjatek, niz regula. Chyba, ze sobie kupisz chuste
        i bedziesz dziecko nosic przy piersi, to moze na wiecej bedziesz
        sobie w stanie pozwolic. Jesli myslisz, ze dziecko dostosuje sie do
        Was, to mozecie sie niezle zdziwic smile)
    • camel_3d lo matko... 12.03.09, 13:34
      chcesz dziecko zameczyc???

      serio..male dzeici co prawda znosza jazde samochodem super..ale wy to si eniezle
      nameczycie...
      Mimo ze mam dosc liberalne podejscie to chyba wolelbym zeby oni do was
      przyjechali (do twoich rodzicow czy rodzicow twojego meza) niz wy macie sie
      telepac z maluchem... e nie...
    • ciociacesia rodziłas juz kiedys? 12.03.09, 13:37
      ostatnie co chcialam robic miesiac po porodzie to podrózowac. i jeszcze z
      wrzeszczącym noworodkiem. brr
    • atucapijo Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 13:57
      zgadzam sie z przedmowcami - moj Massimo skonczyl miesiac w Boze
      Narodzenie, wyjscie na rodzinny obiad na 2 h skonczylo sie placzem i
      odreagowywaniem przez 3 dni... moim zdaniem, , wykonczycie i siebie,
      idziecko. to nie fanaberia, slynne 40 dni po porodzie, dla mamy
      idziecka, w niektorych krajach jest to bardzo twardo przestrzegane,
      i nie ma odwiedzin w domu z noworodkiem. poza tym jak ci sie trafi
      goracy czerwiec i lipiec, to ostatnie co bedziesz chciala robic, to
      latac po znajomych.
      A co do twojego meza - moj tez lanowal. np ze jak wyjde ze szpitala,
      to sie zrobi cotygodniowe zakupy, i ze ugotujemy razem jakiestam
      specjaly n akolacje - bo jemu sie wydawalo,ze bedzie tak jak
      przedtem. Niespodzianka - NIE BEDZIE. ale on to dopiero zajarzyl po
      jakichs 2 mcach... i dopiero traz bierze pod uwage, zed ziecko ma
      swoje potrzeby, dopiero teraz mu oprzychodzi do glowy, zeby nie
      wychodzic np na zakipy, jak maly ma jesc za godzine, albo ze po 19
      jest czas na spokojne zabawy i spanie, a nie podrzucanie malucha i
      robienie " samolotu".
    • osa551 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 14:01
      Szczerze mówiąc z miesięcznym dzieckiem to ja nie tylko nie planowałabym
      objechania połowy ściany wschodniej, ale nawet z domu do rodziców na kilka
      tygodni bym się nie ruszyła.

      Jak maluch się urodzi to być może życie zweryfikuje Wasze plany.
      • skierka27 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 14:25
        Heh...az sie usmiechnelam do monitorasmilePopieram zdania przedmowcow.Ja tez z mezem duzo planowalam,ale po porodzie cale nasze zycie wywrocilo sie do gory nogami.Nie wiem,na jaki rodzaj dziecia traficie,ale jakie by ono nie bylo,to wydaje mi sie ze caly ten wyjazd bedzie dla niego ciezkie do znesienia.Ja przed porodem tez sobie z tego nie zdawalam sprawy,ale to,czego najbardziej bedzie potrzebowalo Wasze dziecko,to spoooooookojsmileInaczej samo sie zameczy,a Wam da tak popalic,ze nie bedziecie wiedzieli,jak macie na imie.Dzidzius u mamy w brzuszku ma taki komfort,ze sam porod,to juz mega wyzwanie dla niego,a co dopiero tyle wrazen ile mu zaplanowaliscie.Pomysl meza jest absurdalny i chocby ze wzgledu na szacunek dla dziecka(jesli juz w ogole musicie jechac)powiedz kategoryczne nie dla jego planow.Nawet,jesli ma sie obrazic...ale jak dla mnie,byloby to oznaka jego braku wyobrazni,a wrecz odpowiedzialnosci.Tyle sie pisze o nadmiaru wrazen u dziecka,o rytualach w ciagu dnia,a tu takie cos...Szok...Ja osobiscie w ogole bym sobie darowala taki wyjazd z tak malenkim dzieckiem,ale jak juz musicie,to sprobujcie mu chociaz zapewnic spokoj.No a tak poza tym,to jestem prawie pewna,ze po narodzinach dziecka juz nie bedziecie z taka ochota myslec o podrozy...Rodzina mojego meza mieszka 600km od nas.Jego mama i siostra bardzo chcialy zobaczyc mala,wiec jak ona miala 3 tyg,przyjechaly do nas na 3 dni,co i tak nasza cora odreagowywala z tydzien.Mnie ta wizyta bardzo zmeczyla,bo przyjmowanie gosci(nawet tak bliskich)bylo ostatnia rzecza na jaka mialam ochote.Mnie sie ryczec chcialo,ze tak sie wszystko w zyciu powywracalo,a nie gosci przyjmowac.Juz nie mowiac o wyjsciu gdzies z dzieckim...My do jego rodziny pojedziemy dopiero w maju,jak mala bedzie miala 7 mies,a i tak sie obawiam,jak ona to zniesie...Maz jak nie dospi pare nocy i juz nie bedzie mogl myslec o sobie,to mu sie odechce wszystkiego.Moj tez mial tyyyyyyle pic winkA skonczylo sie tak,ze wypili z moja mama po drinku i poszli spac.On juz nie myslal o oblewaniu,tylko o kupkachbig_grinNa pierwsza wizyte z dzieckiem poszlismy w Swieta na wigilie(mala miala 2 mies)i po 2 godz byl taki ryk,ze trzeba bylo wracac.Kiedy miala miesiac nawet bym nie poszla,bo byl cyc,cyc,cyc,pielucha,darcie,cyc,cyc,pielucha itd...Sama zobaczyszsmilePojawienie sie dziecka,to koniec zycia we dwoje i myslenia tylko o Waszych potrzebach.Mimo to,zycze Wam udanego pobytu w Polsce.Sama dlugo mieszkalam za granica i wiem,jak sie teskni.Pozdrawiamsmile
        • karod Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 15:02
          Heh tez, az sie w sumie usmiechnelam wink
          Nie watpie, ze sama opieka nad dzieckiem jest wyczerpujaca i to my
          sie musimy dostosowac do malucha. Dlatego nie wyobrazam sobie takiej
          objazdowki...
          Pozdrawiam

    • agnieszkaela Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 14:20
      Na pewno nie jestes samolubna. No i na pewno nie ma co planowac
      zawczasu, bo wszystko zalezec bedzie od dziecka.
      Mnie przed takimi podrozami powstrzymaloby na pewn jedno-ogromna
      ilosc bagazu jaka trzeba zabierac ze soba wink przeciez dziecko
      trzeba myc, przebierac, karmic itd. Owszem mozna sobie poradzic bez
      wszystkiuch udogodnien typu przewijak czy wanienka, ale meczace
      byloby to bardzo.
      Zdecydowanie wybralabym opcje, ze to do was-do Twoich rodzicow
      goscie przyjezdzaja. Wtedy majac pomoc rodzicow i Ty bedziesz mogla
      sie pobawic troche.
    • beliska Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 14:22
      Pomysł Twojego męża jak dla mnie jest poroniony.
      Dzieci są rózne, róznie też wyglada wprawianie się
      rodziców w rolę ich życia. Pojawia się mnóstwo
      problemów i najlepiej jest siedzieć na tyłku
      w domu, u rodziców itd. a nie pałętać się samochodem
      z miesięcznym dzieckiem pomiędzy kumplami.
      Z moim dzieckiem dopiero od niedawna, a ma pół roku
      wszelakie dłuższe wyprawy stały się przyjemne
      i w ogóle możliwe, więc nikt mi nie powie,
      ze takiemu maluchowi jest wszystko jedno, gdzie jest.
      Mojej małej najlepiej było w domu i musieliśmy
      chcąc nie chcąc dostosowac się.
      Są dzieci, z którymi można podrózowac niemlaże
      od urodzenia, ale na pewno nie każde.
      Nawet gdyby moja mała była aniołkiem, to w tym
      poczatkowym okresie i tak nie włóczyłabym się z nią.
    • marghot Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 14:26
      dla mnie 'kolędowanie' po rodzinie i znajomych z miesięczniakiem to -
      sory za slownictwo - kretynizm.
      dziecko jest za małe na wystawianie go na tyle bodźców - nowe
      miejsca, nowe osoby, ruch, hałas, podróże
      Twardo stawiaj na swoim lub/oraz idźcie razem do lekarza niech
      wypowie się na ten temat
    • karod Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 15:11
      Swoja droga to rodzice mieszkaja w duzym domu z ogrodem (sadem) i
      baaardzo chce do nich pojechac juz tak szybko (zaraz po wypelnieniu
      formalnosci urzedowych), bo tu mam tylko 15 tygodni macierzynskiego,
      a u nich moglabym w miare sytuacji wypoczac kozystajac z letniej
      pory roku. Marzy mi sie, aby sie nigdzie nie ruszac z domu, podlewac
      pomidory, czy zrywac owoce, a mala moglaby caly bozy dzionek na
      dworzu przebywac bez towarzystwa spalin i miejskiego zgielku.

      Dzieki za zainteresowanie, pozdrawiam
    • mika_p Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 20:41
      Masz jeszcze argument nie do zbicia.
      Niemowlę nie powinno w foteliku samochodowym spędzać więcej niż około 2 godziny
      dziennie. Przy wyprawie 100 km już ten czas przekroczycie, a 200 km to nawet w
      jedną strone nie dojedziecie.
      Owszem, sporadycznie nic dziecku nie będzie, ale regularne wyprawy odpadają.
    • ewa.z1 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 22:44
      absolutnie nie jesteś samolubna. Bardziej mi w tej sytuacji to
      określenie pasuje do Twojego męża. Ale to wasze pierwsze dziecko,
      więc nie dziwię się że nie ma chłop wyobraźni. Małe dziecko czasem
      takie wojaże odreagowywuje kolkami. Nie życzę wam tego, oj nie
      życzę...
    • bukmacherka34 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 12.03.09, 23:47
      tyle męczyć miesięczne dziecko????wy nie macie serca czy rozumu???Taki maluch
      potrzebuje stabilności,regularnego rytmu dnia,jak mu to zapewnić?co chwilę u
      kogoś innego,inne miejsca,klimat(każdy rejo ma własny mikroklimat)chcecie je
      zamęczyć???Ja mężuś chce się bawić to po co mu rodzina?dziecko to nie kula u
      nogi i pojechać gdzieś można,ale to co napisałaś będzie dla dzidzi katorgą(i dla
      Ciebie też)
    • buszynska Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 13.03.09, 10:04
      Masz bardzo zielone pojecie o tym jak mozna sie czuc miesiac po
      porodzie a juz nie wspomne o tym, ze z dzieckiem u boku bywa roznie.

      Moze Cie jeszcze siedzenie zdrowo bolec a i malenstwo z pewnoscia
      nie bedzie zbytnio zadowolone z takiej objazdowki (tak mysle).
      Moja pierwsza corka wyla w aucie jak rznieta nozem i tak bylo do
      roku czasu, mloda jest latwiejsza w obsludze wiec jak widac bywa
      roznie.

      jak rodzina bedzie chciala oblukac malenstwo to niech przyjezdza do
      Twoich rodzicow no chyba, ze to Wy lubicie "bywac".

      Musze sie zgodzic z Mruwa za duzo planow i zalozen........
    • 3108kasia Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 13.03.09, 19:56
      Moim zdaniem to ty i dzidziuś jesteście najważniejsi. A mąż powinien
      się dostosować do waszych potrzeb. Jeżeli nie bedziesz miala ochoty
      na wyprawy po rodzinie to on powinien to zaakceptować. Ja ce
      rozumiem. Po porodzie chcialam spedzac jak najwiecej czasu z
      dzieckiem w spokoju i denerwowało mnie jak teściowa mi ja zabierała.
      Bo ja tez chciałam się nią nacieszyć. A jeżeli rodzina meza jest tak
      spragniona zobaczyć mala to niech rusza sie i was odwiedzasmile
    • miodunka08 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 13.03.09, 20:09
      Pomyślałam sobie, że Twoj mąż umawia się i upiera przy tym, być może
      dlatego, że przez cały miesiąc będziecie siedzieć u Twoich rodzicow.
      I niezależnie od relacji mąż - Twoi rodzice, to może jednak być mu
      trudno. Wiesz będzie w nowej roli, to jest duży stres. Może weż to
      pod uwagę i najwyżej zaproponuj, żeby sobie sam na 2-3 dni wyskoczył
      gdzieś do znajomych/kuzynów tec - skoro Ty będziesz miała pomoc od
      rodziców, to nie powinno być dla Ciebie trudne. A jemu może łatwiej
      będzie o tym wyjeżdzie myślec.

      Poza tym zgadzam sie z poprzeniczkami
      1) maluch - wywraca życie i plany do góry nogami.
      (Mój mąz przed porodem planował, że jak mały skończy 6/7 mies.
      pojedziemy do Syrii, Turcji na wagabundzką wyprawęsmilesmile, ja nic nie
      mówiłam - ale...teraz planujemy wyjazd nad...polskie morzesmile
      2) nie ma sensu targać dziecia, długie podróze, nowe osoby,
      otoczenie - to nie jest cośz co noworodki lubią najbardziejsmile
    • agag.2 Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 13.03.09, 20:44
      Dziwie Ci sie ze miesiąc po porodzie już chcecie jechać z dzieckiem
      podejrzewam leciec samolotem no bo nie wyobrazam sobie ze bedziecie
      jechac autem do Polski
      szkoda maleństwa , nie możecie dłuzej poczekać , ja mam do rodziny
      150 km a jade dopiero teraz a Mała ma 3 miesiące , rodzina juz ja
      widziala raz czy dwa ale mi szkoda było ją brac i jezdzic po
      wszytskich teraz jest juz inaczej
      pozdrawiam i powodzenia
    • goha_b Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 14.03.09, 13:46
      Uważam, że absolutnie NIE jesteś samolubna.
      W końcu to Ty jesteś mamą - karmisz, wstajesz w nocy...
      Ja jestem w podobnej sytuacji i do Polski chcę jechać na Wielkanoc, jak mała
      będzie miała 2 miesiące. Absolutnie nie widzę opcji odwiedzania znajomych i
      rodziny a jeśli ktoś chce się spotkać to z przyjemnością zapraszam. Zdecydowanie
      łatwiej jest innym, nawet jeśli maja do przejechania 200km, niż mi z niemowlęciem.
      Także nie czuj się winna a jak mąż chce sobie "grillować" niech jedzie samwink
    • tylna.szyba Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 14.03.09, 16:27
      Kochana, opieka nad tak malym dzieckiem okaze sie pewnie twoim
      zadaniem, bo to ty bedziesz ta osoba, ktora bedzie musiala przystawiac
      dziecko do piersi, potem nosic zeby sie odbilo itd. Nieprzespane noce
      i inne fajne rzeczy, o ktorych jako bezdzietni jeszcze nie macie
      pojecia....nie wybralabym sie w taka objazdowke. Kto chce zobaczyc -
      niech przyjedzie do was.
      • agaqwerty Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 14.03.09, 16:40
        masz samolubnego męża. Ja bym się z taką osobą nie wiązała, a jak już to pomyśl
        o rozwodzie.
        • tylna.szyba Re: Jestem samolubna?? odwiedziny u rodziny z 1mi 14.03.09, 17:08
          Aaaalez oczywiscie...najlepiej natychmiast spakuj mu walizki..jeszcze
          przed porodem i bieeeegiem do sadu skladac wniosek rozwodowy z
          orzeczeniem o jego winie of course..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja